Re: Seks po porodzie
ja nie miałam naciecia a tez jest luzniej - chociaz wedlug meza nie jakos duzo. Za to pani ginekolog na wizycie kilka dni temu nastraszyla mnie ze jest tak strasznie luzno i kazala robic cwiczenia...
rozwiń
ja nie miałam naciecia a tez jest luzniej - chociaz wedlug meza nie jakos duzo. Za to pani ginekolog na wizycie kilka dni temu nastraszyla mnie ze jest tak strasznie luzno i kazala robic cwiczenia podobne do tych kegla ale nie tak aby zatrzymywac siusiu tylko bardziej pupą (tak jakbysmy mialy biegunke i staraly sie ja zatrzymac - slowa mojej p.doktor hehe).
No i kategoryczny zakaz dzwigania czegos wiecej niz dziecko.
Troche mnie to zdolowalo ze przez 8 miesiecy sie nie zregenerowalam ale ambitnie cwicze i podobno po pol roku bedzie widac efekt.
Wszystko tez podobno zalezy od budow kobiety i ilosci elastycznych wlokien w pochwie - niestety u mnie wyglada ze mam bardzo malo i dla tego tak dlugo to trwa :/
A co do sexu to jak masz ochote to nie bron sobie - porozmawiaj z mezem, zapytaj co on czuje, powiedz jak Ty sie czujesz; mozecie sprobowac nowych pozycji, moze te co wczesniej nie byly atrakcyjne teraz okaza sie odpowiednie ?
zobacz wątek