Widok

Siadanie niemowlaka

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Napiszcie mi prosze jak to jest z siadaniem. Czy dziecko ktore samo nie siada moze siedziec np.na macie? Czasem sadzam mala,ale na chwilke jeszcze troche sie chwieje. Tesciowa bd ja zmusza :/ Nie znalazlam w necie jednoznacznej odpowiedzi. I jeszcze prosba o namiary na dobrego neurologa dzieciecego. Moja 9msc cora zaciska piastki i podkurcza paluszki u palcow. Nie wiem czy to normalne? Potrafi pelzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Hela ochłoń trochę bo strasznie agresywna jesteś ;) Nie będę z Tobą dłużej dyskutować bo Ty usilnie nie chcesz lub nie potrafisz zrozumieć o czym piszę... Nic nie radzę rodzicom, których dzieci rozwijają się inaczej, bo też nie uważam, żeby to było nieprawidłowe. Chodzi mi o to, że jeżeli już powołujemy się na jakieś "normy" to na te prawidłowe. I nie są to moje genialne pomysły tylko powszechnie dostępna wiedza, więc zamiast tracić czas na jałowe gatki na forum, które nic nie wnoszą, proponuje zajrzeć do literatury. Myślę, że nawet Ciebie to nie zaboli. Choć mam wrażenie, że nie tylko rodziłaś w lepiance ale także się w niej kształciłaś ;) I rozumiem też, że skoro tak negatywnie i sceptycznie odnosisz się do literatury fachowej czy w ogóle "zmedykalizowanego" okrutnego świata to znaczy, że jak Twoje dzieci są chore to leczysz je trzema zdrowaśkami i czosnkiem. Oj znam takie buntowniczki - pozjadały wszystkie rozumy, na każdym kroku krytykują "uczonych", bo przecież same wiedzą jak jest a potem w sytuacjach kryzysowych z taką samą konsekwencją korzystają z wszelkich dobrodziejstw tej zepsutej współczesności...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

U mnie siadali/siadają z podparcia z leżenia na boku.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Akurat tak się składa, że mojemu drugiemu porodowi było dużo bliżej do "rodzenia w lepiance, opartej o drzewo" i był o niebo lżejszy i wygodny od pierwszego, zmedykalizowanego, który bardzo źle się skoczył, więc polecam porody "w oparciu o drzewo" ;-)
Co do Twojej wybitnej wiedzy i Twojego genialnego, "naturalnie rozwijającego się" dziecka - to co w takim razie radzisz rodzicom, których dzieci rozwijają się "nienaturalnie"? Kneblować i nie zezwolić na siadanie, dopóki nie nauczy się raczkować? Co z dziećmi, które nigdy nie raczkowały (znam osobiście troje, słyszałam o dużo większej liczbie przypadków)? Zabronić siadać i chodzić?
I do Twojej wiadomości - nigdy nie sadzałam dziecka. Odkąd skończyło pół roku to raz na tydzień sadzałam na chwilę na kanapie sprawdzając, czy usiedzi (bo nie oszukujmy się, bardzo dużo dzieci umie siedzieć jeszcze zanim nauczy się siadać), ale zawsze się przewracało. Zaczęło samo siedzieć dzień po tym, jak nauczyło się samo siadać z pozycji "na boczku". Raczkować zaczęło później. Takie to mam "niepoprawne" dziecko i z tego co widać, nie tylko ja.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Oczywiście że tak ja miałam termin na konic kwietnia , dzwonili do mnie zaraz p oswietach że 2-go stycznia jest wolne miejsce niestty synek miał zapalenie oskrzeli i moglismy isc ( bo przyjmuja tylko zdrowe dzieci ) , ale za to przeniesli nas na poczatek marca to i tak dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hela, gdyby nie "durne podręczniki" to pewńie rodziłabyś teraz na lepiance oparta na drzewo... To nie są "żadne rewelacje" tylko podstawowa wiedza o rozwoju. Oczywistym jest, że nie każde dziecko zachowuje się w ten sposób, więc sadzisz banały, "odkrywając" prawdę dot. indywidualnego rozwoju każdego dziecko. Nie zrozumiałaś tego co napisałam. Jeżeli większość z Was uznaje za prawidłową kolejność najpierw siadanie a potem raczkowanie to znaczy, że taką kolejność uznaje za prawidłową, niezależnie od tego jak aktualnie zachowuje się Wasze dziecko, więc napisałam, że tak nie jest i jeżeli już przywołujecie prawidłowość zachowań (zapewnię również na podstawie "durnych podręczników") to piszcie tak jak jest poprawnie.
Zdaję sobie jednak sprawę, że ta wiedza nie jest powszechna, ja miałam "szczęście" posiąść ją na studiach, ale jestem przekonana, że gdyby część mam konsekwentnie zaniechała sadzania dziecka, to zaobserwowałaby taką właśnie kolejność. Ja a raczej moje dziecko jest tego przykładem. Synek raczkował już całkiem sprawnie aż pewnego razu wykonał ruch jaki opisałam i dopiero to był dla mnie ten moment, w którym uznałam, że moje dziecko siada.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Zmuszaj teściową do robienia szpagatu i stania na głowie!
Z Córką idź do pediatry jeśli sama nie czujesz się na siłach ocenić rozwój dziecka.

Ps
Takim zmuszaniem można tylko zniechęcić maluszka i zrobić krzywdę :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Mój synek urodził się z obniżonym napięciem mięśniowym. Od 3-4 miesiąca życia pod opieką OWI, jeździłam z nim na turnusy rehabilitacyjne. W zasadzie dzięki tym wszystkim zabiegom siadał, raczkował i zaczął chodzić o czasie.
Specjaliści od rehabilitacji zawsze powtarzali, że absolutnie NIE WOLNO dziecka sadzać, stawiać na nóżki czy oprowadzać, kiedy ono jeszcze tego nie robi samodzielnie. Jeśli rodzice sadzają dziecko podparte poduszkami, powodują nienaturalne usztywnianie. I jeszcze jedno - słyszałam zawsze, że nie ważne, że już np.chodzi, ważne, żeby robił to dobrze.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

U nas tak było. Córka owinięta pępowiną urodziła się przez cc, niby dostała 10 pkt, ale miała hipotrofię (waga 2400 gr) i nadkrwistość (wyrównali jej w szpitalu kroplówkami). Jest dzieckiem z obniżonym napięciem mięśniowym, rehabilitowana od 9 miesiąca życia. Wtedy miała problem np z turlaniem się na brzuszek, siedziała stabilnie, ale nie siadała sama. Była bardzo mało ruchliwa, najchętniej siedziałaby wtedy cały dzień otoczona zabawkami. Już po kilku tygodniach fizjoterapii zaczęła robić postępy, najpierw turlanie, potem siadanie, raczkowanie, a wreszcie wstawanie i chodzenie przy meblach. Teraz ma 17 miesięcy i jeszcze sama nie chodzi, ale jest bardzo blisko :) Cały czas rehabilitujemy.
Z obniżonym napięciem mięśniowym będzie się musiała zmagać przez całe życie, ale to nie jest coś strasznego. Po prostu trzeba pilnować, żeby np nie było wad postawy, zachęcać dziecko do aktywności fizycznej, która będzie mu sprawiać frajdę, nie zmuszać, bo dzieci z onm mają większe trudności z ogarnięciem swojego ciała, są jakby bardziej ostrożne.

abc, zanim się nakręcisz, że Twojemu dziecku coś jest, idź do pediatry, poproś o skierowanie do neurologa i nie martw się na zapas!!! :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czytam sobie o napieciu miesniowym, w grupie ryzyka znajduja sie dzieci ktore mialy malo punktow w skali apgar. Moja mala miala 6 bo byla owinieta pepowina. Moze to jest przyczyna ze jeszcze nie siada i nie raczkuje? Ktos tak mial?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawy temat, widzę, że jest bardzo różnie u różnych dzieci. Moja córeczka ma 9,5 miesiąca. Od miesiąca raczkuje, wstaje przy meblach, zaczyna robić pierwsze kroczki trzymając się mebli. Ale nadal nie siada. Jak ją posadzę podpiera się rękami, ale tylko na chwilę, bo zaraz raczkuje dalej w świat. Zdarza się, że klęczy bez trzymania się rękami albo jedną nogę wysuwa do przodu (w takim siadzie płotkarskim). I też nie wiem czy już się martwić, czy jeszcze cierpliwie czekać. Ponoć na siadanie jest czas do końca 10. miesiąca? Skoro raczkuje, to nie jest chyba tak zle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie Hela.Dziecko jednej z moich koleżanek w ogóle nie raczkowało .I co w związku z tym,od razu do lekarza?Drugiej dziecko też pominęło etap raczkowania,no chyba ,że raczkowaniem można nazwać przesuwanie się na pupie a odpychanie za mocą rąk od podłoża,kombinacja alpejska,nawet nie wiem jak to opisać żeby dać pełen obraz jak to wyglądało.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Najważniejsze jest to, że mówiąc o samodzielnym siadaniu, mówimy o tym jak dziecko samo np. z pozycji raczkującej przesuwa się na rączkach do tylu i siada na pupie. To jest najlepsza kolejność, więc trochę dziwi mnie ta podawana przez Was - najpierw siadanie potem raczkowanie. Naturalnym jest - dziecko leży na pleckach, następnie samo przewraca się na boczek i następnie na brzuszek, potem dźwiga się do pozycji raczkowania, na początku stoi chwiejnie, potem jest coraz bardziej stabilne i wtedy zaczyna raczkować. Jak już jest sprawne na raczkach to tak jak opisałam na początku zaczyna siadać. "

A skąd te rewelacje? Popytałam znajomych, jak było z ich dziećmi i okazuje się, że pół na pół - część dzieci siadała z pozycji raczkujacej, a część z leżenia na boku, jak dorośli, z dopiero po jakimś czasie zaczynała raczkować. Jeśli moje niesiedzące siedmiomiesięczne dziecko pewnego dnia leżało sobie na boczku i nagle usiadło, po chwili się przewróciło i powtórzyło ten manewr z 10 razy, to miałam je położyć, przykuć kajdankami żeby się nie ruszało i wytłumaczyć, że "zachowuje się nienaturalnie"? Dzieci ZAWSZE zachowują się naturalnie, bo nie przyszło im do głowy, żeby czytać durne podręczniki o rozwojem dziecka, tylko robią to, co im instynkt podpowiada.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Moj napierw umial stawac a potem siadać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ale są dzieciaki u których chodzenie ,siedzenie przychodzi później ,nic na siłę i tak jak ktoś wyżej zauważył nie ma to żadnego wpływu na jego sprawność fizyczną w późniejszych latach,wszystko nadrabiają z nawiązką
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja chodzić zaczęła w 13 mc,tak jej dobrze szło raczkowanie ,że nawet po schodach dawała radę czym przyprawiła mnie prawie o zawał serca.Jak miała 8 mc musiałam już bramki przy schodach montować bo właziła na górę .Dzieci mojej koleżanki późno zaczeły siedzieć ,chodzić ale nie obyło się jednak bez pomocy rehabilitanta bo miały problemy z biodrami także warto sprawdzić u nerologa czy wszystko w porządku żeby później nie mieć sobie nic do zarzucenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moje też korzystały z leżaczka w sumie od urodzenie i było wszystko ok. Chodzików nie używaliśmy. Dzieci same sie uczyły chodzić jak były gotowe. Może moje sobie dość szybko radziły, bo chłopaki sie urodzili jako duże i "długie" bobasy ;p Starszy synek chodził majac 10 miesięcy, ale nie raczkował wcześniej, tylko dopiero jak opanował chodzenie. Drugi z kolei raczkował i może dlatego nie czuł takiej szybkiej potrzeby chodzenia, bo miał sposób żeby sie przemieszczać ;p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Chodziki nie, siadają biodra.Jak chcesz wsadzic dziecko do chodzika jak nawet nie siedzi.Najpierw do lekarza żeby zbadał,czy wszystko w porządku.
Co do leżaczków to moje od początku użytkowało ,żadnego negatywnego wpływu nie zaobserwowałam,zaczęła wcześnie pełzać ,siedzieć ,raczkować.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nasz synek chodzil na cwiczennia z rehabilitantem w owi w gdyni. Tam przestrzegali przed chodzikiem. Jak maluch probuje chodzic ale nie czuje sie jeszcze pewnie bardziej odpowiedni jest pchacz. Mowili ze im dluzej dziecko raczkuje tym lepiej wtedy wzmacnia miesnie.
aczkolwiek niektore dzieci nie raczkuja i od razu chodza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Coniektorzy to chcieliby mala wsadzic do chodzika ;)
A moge z dzieckiem wykonywac jakies cwiczenia?
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dokładnie nic na siłę ,jedno chodzi ,siada inne nie i denerwujące jest to że inne matki się dziwią że nie siedzi bo jej siedziało .Córka mojej kuzynki ma będzie teraz miała 7 mies wiem że ma jakies problemy ona jeździła z nią na rehabilitacje dziecko nie siedziało .Lekarz powiedział w swoim czasie, powolutku ,dziecko raz że jest za grube dwa ma coś z biodrami ale ta durna moja kuzynka posadziła ją do spacerówki już parę mies mies temu ,sadza ją w krzesełku do karmienia na prosto ,wydaje mi się że tak nie wolno bo zrobi krzywdę dziecko które samo na to nie jest gotowe tym samym zaprzepaści ćwiczenia jakie rehabilitant wykonuje z dzieckiem ,a sadzą ją dlatego bo inne mamuśki jej mądre koleżanki jej tak poradziły bo ich dzieci same siedziały.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry