Widok
Ja miałam podobnie jak Kasia tyle że w Wojewódzkim. Umówiona cesarka na konkretny dzień. Rano zgłosiłam się do szpitala o 8.00. Cesarka miała być o 12.00. Podali oksytocynę na wywołanie ale nie zadziałała, tak więc już o 09.00 pojechałam na cc, a o 9.45 młody był na świecie.
Nikt nie robił najmniejszego problemu z powodu cięcia. Miałam wskazania od neurochirurga i okulisty
Nikt nie robił najmniejszego problemu z powodu cięcia. Miałam wskazania od neurochirurga i okulisty
Uważam, ze najpewniejsze jest skierowanie od lekarza, który rządzi porodówką w danym szpitalu. Wystarczy pójść do niego na 1 wizytę prywatną, przedstawic sprawę i na piśmie wyda skierowanie na cc, którego jego podwładni nie będą mogli podważyć, gdy trafisz do szpitala, a jego akurat nie będzie. Ja tak zrobiłam, ale summa summarum trafiłam do innego szpitala i tam rodziłam siłami natury.
Więc wszystko wyglądało tak:
O godzinie 8 rano byłam na IP około 9 rano znalazłam się na porodówce gdzie pobrano mi krew do badanie ( na krzepnięcie krwi ) podłączono wenflon i KTG
Tak leżałam do około 12stej ( czekałam na wyniki krwi, oraz wolną sale operacyjną )
Przed 12stą podłączono mnie pod oksytocynę, ale odłączono po dosłownie 5 minutach bo zadzwonili z sali operacyjnej, że są gotowi i mają mnie przyprowadzić.
Tak więc jeszcze tylko cewnik na sali porodowej został mi podłączony i powędrowałam na cesarkę :) o 12:13 malutka była na świecie :)
Całą cesarkę wspominam SUPER :) lekarze świetni, położne super... Nikt mi problemów nie robił, dlaczego mam mieć cc,a miałam wskazania ortopedyczne
O godzinie 8 rano byłam na IP około 9 rano znalazłam się na porodówce gdzie pobrano mi krew do badanie ( na krzepnięcie krwi ) podłączono wenflon i KTG
Tak leżałam do około 12stej ( czekałam na wyniki krwi, oraz wolną sale operacyjną )
Przed 12stą podłączono mnie pod oksytocynę, ale odłączono po dosłownie 5 minutach bo zadzwonili z sali operacyjnej, że są gotowi i mają mnie przyprowadzić.
Tak więc jeszcze tylko cewnik na sali porodowej został mi podłączony i powędrowałam na cesarkę :) o 12:13 malutka była na świecie :)
Całą cesarkę wspominam SUPER :) lekarze świetni, położne super... Nikt mi problemów nie robił, dlaczego mam mieć cc,a miałam wskazania ortopedyczne
U mojej koleżanki w październiku, w szpitalu w Redłowie było tak:
miała skierowanie z uwagi na rozejście spojenia łonowego, które mogło pęknąć w czasie porodu, co wiązałoby się z co najmniej półrocznym pobytem w szpitalu.
przyjęli ją więc do szpitala, powiedzieli, że będzie cc, ale nie robili go, bo najpierw badania, później jeszcze nie, bo nie, aż po tygodniu powiedzieli, że będzie rodzić normalnie!
wypisała się na własne życzenie i następnego dnia rodziła w Swissmedzie, bo i tak była po terminie.
Dziewczyna ledwo chodziła, bo ją tak bolało spojenie łonowe, a jeszcze musiała chodzić i prosić lekarzy o jakąkolwiek informację!!
Żenada, brak poszanowania człowieka i chamstwo!
miała skierowanie z uwagi na rozejście spojenia łonowego, które mogło pęknąć w czasie porodu, co wiązałoby się z co najmniej półrocznym pobytem w szpitalu.
przyjęli ją więc do szpitala, powiedzieli, że będzie cc, ale nie robili go, bo najpierw badania, później jeszcze nie, bo nie, aż po tygodniu powiedzieli, że będzie rodzić normalnie!
wypisała się na własne życzenie i następnego dnia rodziła w Swissmedzie, bo i tak była po terminie.
Dziewczyna ledwo chodziła, bo ją tak bolało spojenie łonowe, a jeszcze musiała chodzić i prosić lekarzy o jakąkolwiek informację!!
Żenada, brak poszanowania człowieka i chamstwo!
Ja mam chore i już laserowane obie siatkówki.Teraz mam nowe ogniska przegrupowania barwnika i jak leżałam na patologii w Kartuzach to wszyscy na mnie grzmieli, że sn mogę sobie z głowy wybić jeśli miałam jakikolwiek laser. W Kartuzach nie wymagają żadnych zaświadczeń, ale ja wolę jechać na Kliniczną ze względu na neonatologię.