Widok
A mi powiedziano, że o 15, 16 30 i 18 ;) i to by się zgadzało, bo byłam tam w lipcu, w którąś sobotę i tak rzeczywiście było. Rzeczywiście ślub za ślubem, ale nie było efektu tłumu i hurtowni. Po 16 wychodzili młodzi, i następni już czekali, ale mieli duży zapas czasu i nikt nikomu nie wchodził w drogę. Podobnie z życzeniami pod kościołem, bo jedni gości stali z boku, a drudzy wchodzili do kościoła. Nie wiem jak z opłatami, na razie wpłaciłam zaliczkę 50 zł przy rezerwacji, godzina 16 30 i myślę, że będzie ok :)
Byłam w katedrze na ślubie gdzie ksiądz był zaproszony przez młodą parę i akurat on był jedyny ok. Natomiast personel kościoła (jakiś księżulo, siostrzyczka i organista) mega antypatyczne buraki. Kopa w d*pę im należało dać a nie kasę w kopercie. Dawali ostentacyjnie odczuć, że im się nie podoba to że obcy ksiądz gościnnie udziela ślubu.
Ja jestem parafianką w Katedrze od 27 lat :-) czyli od zawsze .... Chrzest, Komunia, Bierzmowanie w Katedrze .... nie wyobrazam sobie innego miejsca na ślub .... zdaje sobie sprawę z tego, że jest tam niezłe zamieszanie dlatego ślub planujemy w październiku. Mam nadzieje, że slubów będzie mniej i nie bedzie turystów. Katedra to moja parafia nie wiem dlaczego miałabym to zmieniać a wesela też nie mam remizie hmm....
byłam parafianką katedry Oliwskiej przez 10 lat. To co się wyprawia tam w soboty w sezonie ślubnym to jakaś farsa. Ślub co dosłownie 30 minut, jedni wychodzą, drudzy już czekają na końcu kościoła żeby wejść. Ale zauważyłam, że to jest domena ludzi prostych, bo żeby na wsi gadali w jakiej to wielkiej bazylice młodzi ślub mieli. Ludzie z klasą raczej uciekają do mniejszych kościółków bo nie muszą się nikomu pokazywać co to nie oni.
W sezonie letnim jest tam faktycznie ślub za ślubem i bywa, że podczas mszy kręcą się turyści - ciężko też zapełnić taką ogromną przestrzeń gośćmi, ale jeżeli ktoś ma ochotę mieć ślub właśnie tam, to dlaczego by nie? Drobne zamieszanie robi się przy wyjściu z kościoła, kiedy jeden ślub wychodzi, a kolejny wchodzi, ale to też drobiazg... :)
Powiem Tobie w tajemnicy że branie ślubu poza swoją parafią najczęściej w wielkiej bazylice czy wystrojonym kościele i następnie ślub w odległej wiejskiej remizie to żenada.
To jedyny taki dzień w życiu i ma być po królewsku ale litości nie rób z siebie pośmiewiska. Dodam że często pary które szukały katedry na ślub kolejno nadają dzieciom barwne serialowe imiona i kontynuują żenadę latami...
Szczytem jest ślub w katedrze i podróż kabrioletem przez żwirową drogę do knajpy na polu w Chwaszczynie np.
Nie idźcie taką drogą!
To jedyny taki dzień w życiu i ma być po królewsku ale litości nie rób z siebie pośmiewiska. Dodam że często pary które szukały katedry na ślub kolejno nadają dzieciom barwne serialowe imiona i kontynuują żenadę latami...
Szczytem jest ślub w katedrze i podróż kabrioletem przez żwirową drogę do knajpy na polu w Chwaszczynie np.
Nie idźcie taką drogą!
Mamy ślub 17 sierpnia 2012r. termin rezerwowaliśmy na początku sierpnia 2011r. i to był ostatni termin na piątkowy ślub w sierpniu, a na letnich miesiącach mi zależało. Także rok wcześniej trzeba się zgłosić na pewno, a jeżeli zależy Wam na konkretnej dacie, to nie widzę przeszkód, żeby datę zarezerwować już teraz, będzie z głowy i będzie można organizować całą resztę.
Witam,
Myśmy brali ślub 24.04.2011 w Katedrze Oliwskiej i komunia była tylko pod jedną postacią-opłatka. Ksiądz, który prowadził ceremonię super, podpowiadał nam co robić i żartował z nami,żeby rozładować stres. Wiadomo,że każdemu wydaje się,że jego ślub była najpiękniejszy, ale my po naszym usłyszeliśmy tyle super słów i pytali się ile daliśmy w kopercie ;)
Myśmy brali ślub 24.04.2011 w Katedrze Oliwskiej i komunia była tylko pod jedną postacią-opłatka. Ksiądz, który prowadził ceremonię super, podpowiadał nam co robić i żartował z nami,żeby rozładować stres. Wiadomo,że każdemu wydaje się,że jego ślub była najpiękniejszy, ale my po naszym usłyszeliśmy tyle super słów i pytali się ile daliśmy w kopercie ;)