Widok

Ślubne wpadki

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pamiętam, że już kiedyś się taki wątek pojawił, sądzę że temat warto przypomnieć, zwłaszcza że grono 'już po' intensywnie się powiększa :)

Napiszcie proszę jakie potknięcia się Wam zdarzyły w czasie ceremonii i potem wesela, lub czego zapomniałyście. Będzie wskazówka, na co zwrócić uwagę etc.

Z góry dzięki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o cholera a u kogo zamawialiście na allegro że nie doszła paczka ???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gabi - wysłałam Ci maila :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem u fryzjera, no i w tym czasie byla rowniez panna mloda czesala sie i robila makijaz, byla rownież jej mama. ślub miala na 16.00, byla godzina 15.20 a ona dalej siedziala jeszcze u fryzjera, wszyscy do niej wydzwaniali a ona nic...
jej mama to myslalam ze padnie na zawal z nerwów. byla 15.30 jej mam ostro ja pogania a panna mloda ze stocikim spokojem mowi: "spokojnie mamuś, ty się nie denerwuj. przecież beze mnie ślub się nie odbędzie":))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eliska napisał(a):

> Gabi - wysłałam Ci maila :)
>
>


Dziękuje bardzo już go czytałam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eliska czy mozesz mi tez zdradzic u kogo kupowala ten balon na allegro,bo ja wlasnie jestem w trakcie zamawiania....zastanawiam sie u kogo i za ile. Ta paczka nie doszla wcale,czy poprostu nie zdazyla dosjc na czas?
pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wysłałam maila :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj maz zamiast powiedziec Biore sobie Ciebie za zone ,powiedzial prosze Ciebie za zone (czyli 2 razy sie oswiadczał ;) ) ,a ja powiedzialam ,ze niedoopuszcze Cie az do smierci !

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ostatnio w smiechu warte było, jak gościu mówił do narzeczonej: "ja agnieszka... biorę sobie Ciebie" z kompletnym zaangażowaniem i cały przejęty. mam nadzieję, że u nas sie to nie zdarzy,he,he;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widzialam to!! panna mloda rozesmiana ze szok :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo matko ale babowe te sytuacje ja sie najbardziej boje ze rozmaze mi sie sliczny makijarz na blogoslawienstwie i ze zaczne sie smiac podczas skladania przysiegi:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia ,ja tez sie balam ,ze bede sie glupio smiala przy przysiedze- ale tylko sie usmiechalam (choc byl moment ,ze myslalam,ze parskne)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe zobaczymy jak to bedzie:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja przed ślubem myślałam że pewnie się popłaczę na przysiędze..
Zaczęłam ją mówić poważnie, ale jak mnie mąż rozśmieszył to nie mogłam się powstrzymać i moje Ślubuję Ci miłość wyszło ze śmiechem :) A przed ślubowaniem wierności nastąpiła cisza (bo się musiałam uspokoić ze śmiechu :)))) Wesoło było :)) Niczego nie można przewidzieć :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie,
moja siostra brala slub polsko-włoski w zeszlym roku i msza byla jedna wielka wpadka

Otóż, slubu mial udzielac ksiadz wloski i polski, moj brat mial za zadanie przed slubem obu ksiedzom dokladnie wytlumczaczyc co maja robic, ale jak zawsze- nie znalazl na to czasu i mielismy odlot dopiero podczas mszy
Wpadki:
1. zaden z ksiedzy nie chcial udzielic samego slubu, przekladali sobie przy oltarzu jeden drugiemu stulę bo oboje mysleli ze ma to zrobic ten drugi,

2. w czasie mszy swietej ksiadz wloski powiedzial ze teraz beda podpisane dokumenty, moja siostra odwrocila sie do mnie i kazala mi dac dokumenty, ja pytam: jakie dokumenty, nie dalas mi zadnych! a ona na to: dawalam ci, byly na stole.
Poszlam wiec do lawki do taty (ksiadz wloski dalej czekal na dokumenty) i mowie: tato, wloski ksiadz chce jakies dokuemnty, masz moze jakies? tata mowi dumnie: mam i dal mi w koszulce jakies papiery.
Wrocilam przed oltarz (bylam swiadkiem) i dalam ta koszulke siostrze, a ona spojrzala i myslalam ze mnie zabije na miejscu: chyba zglupialas (tak mi powiedziala w kosciele, do dzis pamietam!!!!), to nie te, to spis hoteli.
Odworócilam sie i pokiwalam przeczaco glowa. Zobaczylam ze brat wyszed. Usiedlismy wszyscy, cisza nastala w kosciele i czekalismy. Ale czas mijal a brata ani widu ani slychu wiec podeszlam pod oltarz do ksiedza włoskiego i powiedzialam ze dokumentow nie ma i nie bedzie.
Slub poszedl dalej, a potem sie wyjasnilo ze zadnych dokumentow nie mialo byc, bo mial je ksiadz wloski przygotowac, a sobie zapomnial.

Teraz ja biore slub, ale nie zapomne miny mojej siostry jak zobaczyla ten spis hoteli. Myslalam ze mnie zabije na miejscu, taka sie zrobila czerwona.

Za to Pan Mlody jak wnosil moja siostre do holetu, wszedl po schodach z nia na rekach na pierwsze pietro, i zszed spowrotem po schodach i wsiedli do windy bo sie okazlo ze musi wejsc na trzecie pietro a tyle by nie dal rady...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobre :))))
z tą winda...!!! super

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie się to czyta, ciekawe tylko ile wpadek będzie u nas :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale by bylo nudno bez tych wpadek...ja tez chce! hihihi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja założyłam halkę na lewą stronę. :D A na plener miałam kwiatka we włosach wpiętego, który wygląda jak piórko. I teraz trzeba go wycinać żebym nie wyglądała jak Indianin.
Ale bez wpadek byłoby nudno, a tak jest się z czego pośmiać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to ja opisze swoją wpadeczke ;-)

Podczas zakładania obrączek:

...przyjmij ode mnie ta obrączke jako znak mojej miłości i wierności...
ksiądz: w imie ojca
ja: w imie ojca
ksiądz: i syna
ja: i ducha
ksiądz i syna :)
ja: i syna

my, śiwadkowie i ksiądz tak się śmialiśmy, że poezja ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry