Widok

Śmiertelność - zagadka.

nie szukam teorii spiskowych, ale może mi ktoś wytłumaczy statystki https://countrymeters.info/en/Spain albo https://countrymeters.info/en/Italy, wychodzi na to, że średnia umieralność od 01.01.20 do dziś jest porównywalna ze średnią z zeszłego roku (w obu tych krajach)... ludzie przestali na inne rzeczy umierać? czy źle rozumiem te statystyki?
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja niedawno czytałam o testach na covid19,że ponoć wykrywa on również inne choroby.Np.jesli ktoś nie ma covid19,a inną chorobę, którą wykrywa test to wynik również wyjdzie pozytywnie.Poza tym znajomy podesłał mi link z dokumentem pt."Procedura postępowania w stosunku do osoby podejrzanej o covid19 lub z potwierdzonym jej rozpoznaniem."Straszne!
I jeszcze agendę WHO do 2030 roku,w której jasno jest napisane,że szczepić trzeba wszystkich bezwzględnie.To są dokumenty z pieczątkami i podpisami więc ktoś naprawdę trzyma na tym swoją łapę.Nie trudno to wszystko znaleźć w Internecie.
Wolałabym,żeby to były tylko teorie spiskowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Tym bardziej taka wiadomość zastanawia. Chyba nie podano jej, żeby światu się pochwalić
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chiny to komunistyczna dyktatura gdzie obywateli trzyma się krótko za mordę. Ich wypowiedzi nie są wiarygodne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taką informację przeczytałem dzisiaj: "Chińskie władze podniosły oficjalny bilans zgonów na COVID-19 w mieście Wuhan o 1290 do 3869, czyli o ok. 50 procent - przekazały państwowe chińskie media"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

A ile jest śmierci w przypadkach niezbadanych. Przecież nie wpisują wtedy w aktach zgonu Covid-19
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ile jest przypadków nie stwierdzonych? Przecież nie badają wszystkich.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Niestety to jest fakt, więc łapka w dół, to jak głowa w piasek. Nic nie zmieni
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Śmiertelność na COVID-19 wciąż rośnie.
W stosunku do stwierdzonych przypadków ponad 10% mają już Szwedzi, Francuzi, Holendrzy i Hiszpanie. Włosi, Anglicy i Belgowie umierają już w przeszło 13%. Na początku pandemii śmiertelność wynosiła kilka procent, a mówiło się, że w rzeczywistości jest poniżej 1%.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Siedze w domku sama , corka podrzuca o co poprosze ale ona nadal haruje i placi podatki na darmozjadow tutejszych /w Szwecji/ A ze mam juz 88 lat wkrotce jak mi pozwola politycy dozyc do sierpnia to je ukoncze. Pewnie slyszeliscie jak pewien pan odpowiedzialny za segregacje tu obywateli dziala i dlatego juz zmarlo na dzis prawie 800 ludzi w 10 milionowym panstwie. Jak slucham jego to mi sie przypominaja dawne czasy , bo przeciez jak widzicie ze musialam przezyc 2 wojne swiatowa a moja mama hiszpanke , no to moze i ja ich przezyje tych ktorych uwazam za drani tutaj. Z nudow weszlam nie tylko na Skype ale ina te strone ale widze ze jestem pewnie samotna w tym wieku. Sami mlodzi. No ale bedzie zabawnie jak zobaczy mnie moj wnuk ze sobie radze bez niego z ta skrzynka. No ale to pewnie dlatego, ze juz w latach 1975-76 uczylam sie projektowania na komputerach w Polsce i pracujac w Polsce a potem w Szwecji w doswiadczalnictwie rolnym zgodnie z zawodem az do emerytury. No i wlazlam ze swoim poszukiwaniem znajomych z Gdanska . Pozdrawiam Gdanszczan takich jak ja z Polesia rodem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niestety pełna zgodna, że wskaźnik śmiertelności w Polsce to bajka na resorach. Nawet trend nie ma żadnego odniesienia do rzeczywistości. Wszystkie liczby są ustalane i uzgadniane na Żoliborzu w Warszawie, więc nie ma co sobie tymi cyferkami głowy . zawracać. Właśnie odsłuchałem mętnego tłumaczenia ministra zdrowia na temat zarzutów Trzaskowskiego, który zakwestionował liczbę ofiar COVID-19 w Warszawie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Pełna zgoda, jeżeli chodzi o liczby bezwzględne, ale liczy się trend.
Zakwalifikowane statystycznie osoby zmarłe wywodzą się z listy osób z potwierdzonym zakażeniem. Dwa tygodnie temu w Polsce umierało 1,1% takich osób, a dzisiaj 3,07% i codziennie procent wzrasta. Obecnie coraz więcej krajów osiąga liczby dwucyfrowe i tak Włochy (12,67%) , Anglia (11,69%), Hiszpania (10%), Holandia (10,94%), Belgia (10,1%). Sukcesywnie co raz bliżej 10% mają Francja (9,62%) i Szwecja(8,16%). Nawet Węgrom przy stosunkowo małej ilości stwierdzonych zakażeń, wskaźnik śmiertelności urósł w ciągu 2 tygodni z 3% do blisko 7%
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wskaźnik śmiertelności w Polsce to bajka na resorach. Abu dostać test musisz być naprawdę chory lub pracownikiem medycznym. Dla całej reszty testów się nie robi, ponieważ jest ich mało. Inaczej mówiąc te ok. 5 tys. zarażonych to są w dużej masie ciężkie przypadki. Reszta nie jest uwzględniona w statystykach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

ciekawostka statystyczna - spacerujący człowiek z psem mają średnio po trzy nogi - trudno odnieść się do tych danych jak w jednym województwie jest w ciągu roku ponad 2000 niezidentyfikowanych zgonów , a w innym jeden. Być może mniej zjadliwa wersja krąży po świecie już od kilku lat lub dłużej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nowych zakażeń nie przybywa zaskakująco dużo, bo w dalszym ciągu niewiele testujemy, ale zgonów z powodu COVID-19 notujemy coraz więcej.
Dzisiejsze 30 zmarłych osób podniosło wskaźnik śmiertelności do 3,05%., a jeszcze niespełna 2 tygodnie temu mieliśmy 1,1% w stosunku do potwierdzonych zakażeń. Szwedzi już mają 8,16% (2,97% - 29 marca)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzisiaj Szwedzi mają już odnotowane 7693 przypadki z koronawirusem i 591 zgonów, co dale wskaźnik 7,68%. W Szwecji zaczyna robić się duszno
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdyby testów wykonywano więcej, byłoby ilościowo więcej potwierdzonych przypadków zakażeń, więcej chorych na Covid-19 i więcej odnotowanych z tej przyczyny zgonów.

Zwracam uwagę jednak na procentowy wskaźnik określający stosunek ilości zgonów do zachorowań. Według mnie w danym państwie powinien być ten wskaźnik stały. Tymczasem w większości państw systematycznie rośnie. Jeżeli choroba Covid-19 trwa określony czas (np. 24 dni), to w tym czasie pacjent zdrowieje, albo umiera.
Jedynym wytłumaczeniem rosnącego wskaźnika jest według mnie coraz trudniejszy dostęp do właściwej opieki medycznej. Niestety, z każdym dniem leczenie jest mniej skuteczne (u nas też). Istnieją 2 sposoby na pokonanie wirusa, które trzeba równocześnie zastosować. Po pierwsze, ograniczyć ilość zakażeń (izolacja, ograniczenia w przemieszczaniu, szczepionka). Po drugie, poprawić skuteczność leczenia (środki ochrony dla medyków, wyposażenie szpitali, leki). Na tym etapie szczepionka i leki są nieosiągalne, ale reszta.....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

A ile było by stwierdzonych przypadków w Polsce, gdyby robiono więcej testów?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Szwecja to kiepski przykład.
Jako 10-milionowy kraj Już mają 7206 stwierdzonych zachorowań i 477 zgonów. Śmiertelność wzrosła im z 2,97% (29 marca) do 6,62% obecnie. Przy naszych 104 zgonach Szwedzi wyglądają bledziutko
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Szanuję, że kolega poczytał.
Dane z tego roku na pewno będą mało warte ponieważ centralnie steruje się sposobem liczenia zarówno zakażonych (tym razem już znanym czynnikiem) jak i zmarłych. Jeszcze latami można będzie rozprawiać czy obecność tego konkretnego wirusa w organiźmie zmarłego wystarczy by zakwalifikować go do ofiar tej "epidemii". A zresztą są i głosy, że obecne testy są niewiele warte, więc już nigdy się nie dowiemy co komu dolegało skoro kremacji się nie cofnie a ekschumacja jest niewskazana.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry