Widok
Wynajmowałem mieszkanie w Sopocie i trafiłem przez https://www.trojmiasto.pl/Estate-Polska-o74629.html, ale generalnie to śledziłem większość portali z ogłoszeniami. Po prostu u nich pojawiały się najciekawsze i całkiem konkurencyjne cenowo pozycje. Nie jest łatwo znaleźć, bo ludzie szybko zaklepują, bardzo szybko dzwonią do właścicieli, pośredników. Teraz właściwie wszystko leci przez agentów, więc warto mieć kontakt z tymi rekomendowanymi, dynamicznymi. Tutaj trafisz. Zapewniam.
Kamienny Potok jest spoko. Stare odremontowane domy z pieknymi ogrodami tworza piekny klimat. Troche psuje go jednak obecnosc kilku pogierkowskich, z plaskimi, krytymi papa dachami, klockow ... Ale wszyscy sasiedzi zasiedzeni od powojnia znaja sie, jak lyse konie.
Niestety, caly ten piekny klimat psuje sasiedztwo Brodwina, ktore to Brodwino, wracajac na piechote z skm-ki po nocy, drze mordeczke, jak opetane. Gdzies maja cisze nocna. A przy okazji oproznione szklo wrzuca komus do ogrodka !
Czasami mysle sobie, ze oni to robia specjalnie, bo zazdroszcza tym z kamonki wychuchanych, starych domkow. No coz, sa biedni, bo gniezdza sie w brodwinskich kurnikach, ale to nie powod, zeby frustrowac sie z tego powodu po nocy. Zakasac rekawki i do roboty ! Uzbierac co nieco i wyprowadzic sie z kurnika !
Brodwina oczywiscie nie polecam. Podobno to drogie osiedle. Z wierzchu ladnie pomalowane, trawka posadzona, ale w/g slow niektorych mieszkancow instalacje elektryczna maja jeszcze aluminiowa, a sciany przemarzaja i grzybek wychodzi az do 10 pietra ...
Ci bardziej obrotni juz sie stamtad dawno powyprowadzali. Zostali tylko emeryci i mlodzi nieudacznicy.
Niestety, caly ten piekny klimat psuje sasiedztwo Brodwina, ktore to Brodwino, wracajac na piechote z skm-ki po nocy, drze mordeczke, jak opetane. Gdzies maja cisze nocna. A przy okazji oproznione szklo wrzuca komus do ogrodka !
Czasami mysle sobie, ze oni to robia specjalnie, bo zazdroszcza tym z kamonki wychuchanych, starych domkow. No coz, sa biedni, bo gniezdza sie w brodwinskich kurnikach, ale to nie powod, zeby frustrowac sie z tego powodu po nocy. Zakasac rekawki i do roboty ! Uzbierac co nieco i wyprowadzic sie z kurnika !
Brodwina oczywiscie nie polecam. Podobno to drogie osiedle. Z wierzchu ladnie pomalowane, trawka posadzona, ale w/g slow niektorych mieszkancow instalacje elektryczna maja jeszcze aluminiowa, a sciany przemarzaja i grzybek wychodzi az do 10 pietra ...
Ci bardziej obrotni juz sie stamtad dawno powyprowadzali. Zostali tylko emeryci i mlodzi nieudacznicy.
Sopot dzisiaj to miasto staruszków,byłych partyjniaków, którzy stare kamienice i domy po Niemcach dostali za swoje udzielanie się w ramtym systemie, cwaniaków z całej Polski,którzy kupują apartamenty na wynajem, mafijnych pustostanów jako lokata kapitału .Ci ostatni tutaj nie mieszkają.Sopot pobudowany przez Niemców reprezentuje typowo pruskie budownictwo.To właśnie nadaje specyficzny charakter temu miejscu .Pruski duch,specyficzny pruski styl tworzy energię , w której Polacy nie mogą się odnaleźć.Dlatego nie ma tutaj lokalnego patriotyzmu.Wiele razy słyszałem od mieszkańców to że, albo nie mogą tutaj siebie odnaleźć albo tęsknią za innymi nowocześniejszymi miastami jak Gdynia.Gdańsk pomimo że ma wiele starych pruskich kamienic posiada nowoczesne centra i osiedla oraz podobnie jak Gdynia bardzo silny lokalny patriotyzm.To nie są lewicujące miasta.Tam Polak poczuje się swojsko,dobrze i nowocześnie.W Sopocie tego brak.Oczywiście mieszkając np na Brodwinie i imprezując na ulicy Monte Cassino można czuć się w miarę dobrze ale i tutaj mieszkania 1 lub 2 pokoje to często wydatek około 400 tysięcy.Mieszkając z rodziną pozostaje tylko mieszkanie dwupokojowe a ceny tutaj za takie zaczynają się jak wspomniałem od około 400 tys.Typowe bloki w większości z wielkiej płyty.Są to nieliczne miejsca gdy 500 metrów dalej widać tylko niemiecki,pruski styl kamienic i domów.W takim otoczeniu człowiek na każym kroku to widzi i może to przytłaczać psychicznie typowego Polaka.Tego nie da się pozbyć.Stąd tak wielu mieszkańców opowiada nie o Sopocie a o polskiej Gdyni.Poza tym mając samochód z Gdyni czy Gdańska szybko można dojechać do Sopotu a mieszkania o wiele teńsze.Zresztą oba te miasta są super i mają fajne plaże i wszędzie lasy.Sopot nadaje się dla ludzi lubiących niemieckie stare budownictwo.Ludzi ze starych pruskich lub polsko i pruskich rodzin, którym to miejsce na pewno się spodoba.W przyszłości może być w Sopocie więcej niemieckich emerytów ze względu na bandytyzm nachodźców podobnie zresztą jak w Kołobrzegu.
Cała Gdynia również z jednej strony otoczona jest lasem, nad zatokę blisko a i nad morze spoko:) Sopot był cudny ale stracił dla mnie urok przez wszechobecny lans i imprezy, wolę spokój;) Mieszkam w Gdyni i kocham to miejsce, a spacery najchętniej w Orłowie, koniecznie zakończone obiadem w tawernie, ale i tam zaczyna się robić tłoczno. Z całego trójmiasta najbardziej lubię Gdynię, Sopotu nie poleciłabym do życia. Ale co kto lubi:)
Orlowo jest fajne, Sopot tez. Niestety oba miejsca sa przewartosciowane jezeli chodzi o cene za metr i nie zachecaja nowych mieszkancow do wprowadzki. Efekt ? ludzie kupuja na obrzezach / w blokowiskach i powstaja tam korki i jest niefajnie. Ale jak mam dac 3 razy tyle za metr tylko i wylacznie za lokalizacje to tez nie chce - bez przesady, moj komfort zycia nie wzrosnie trzykrotnie ?
Zgadzacie sie ?
Zgadzacie sie ?
Nie zgadzam się! Sopot NADAJE się do zamieszkania!Zależy tylko kto chce w nim przebywać( i na co jest nastawiony) i w jakiej części miasta.Górne okolice są całkiem spokojne,a turyści snują się głównie po Monte Cassino(nie znoszę określenia:"Monciak"!),molo i okolicach.
Pijany klimat tworzą głównie przyjezdni(choć zapewne są i miejscowi wielbiciele trunków)-ich kultura,lub raczej jej brak.Taki to już los miejscowości wypoczynkowych- czytaj:kurortów.
Pijany klimat tworzą głównie przyjezdni(choć zapewne są i miejscowi wielbiciele trunków)-ich kultura,lub raczej jej brak.Taki to już los miejscowości wypoczynkowych- czytaj:kurortów.
Głupio zadane pytanie.Co to znaczy,"czy opłaca się mieszkać w Sopocie"? Chyba albo czuje się to "coś" do miejsca,miasta,albo nie.
No,chyba,że zmusza nas do przeprowadzki zmiana pracy!
Jeśli jednak sami decydujemy się na zamieszkanie gdzieś,to chyba wiemy,dlaczego!
"Dobre miejsce" co innego oznacza dla matki z dzieckiem,co innego dla singla,a jeszcze inaczej do rzeczy podejdzie emeryt...Co zatem Ty masz na myśli,pisząc,czy Sopot,to dobre miejsce?
A dzielnica....To też kwestia potrzeb i priorytetów.Ja wielbię Dolny Sopot,z racji bliskości do morza,choć gwarniej tu jest,niż w Górnej części miasta.Jeśli więc szukasz wytchnienia-ulokuj się za torami kolejowymi i Al.Niepodległości.
Poza tym pojawia się jeszcze kwestia pieniędzy.Sopot nie należy do tanich miast,więc chcąc wydać mniej na swoje siedlisko-poszukaj gdzie indziej,choćby w Gdyni,choć i tutaj trzeba się natrudzić,chcąc znaleźć coś w przystępnej kwocie.
No,chyba,że zmusza nas do przeprowadzki zmiana pracy!
Jeśli jednak sami decydujemy się na zamieszkanie gdzieś,to chyba wiemy,dlaczego!
"Dobre miejsce" co innego oznacza dla matki z dzieckiem,co innego dla singla,a jeszcze inaczej do rzeczy podejdzie emeryt...Co zatem Ty masz na myśli,pisząc,czy Sopot,to dobre miejsce?
A dzielnica....To też kwestia potrzeb i priorytetów.Ja wielbię Dolny Sopot,z racji bliskości do morza,choć gwarniej tu jest,niż w Górnej części miasta.Jeśli więc szukasz wytchnienia-ulokuj się za torami kolejowymi i Al.Niepodległości.
Poza tym pojawia się jeszcze kwestia pieniędzy.Sopot nie należy do tanich miast,więc chcąc wydać mniej na swoje siedlisko-poszukaj gdzie indziej,choćby w Gdyni,choć i tutaj trzeba się natrudzić,chcąc znaleźć coś w przystępnej kwocie.
W pełni popieram Pani(Pana) opinię na temat uroków swojego rodzinnego gniazda i zazdroszczę zamieszkania w tak pięknym miejscu!
Ja ,niestety marzę tylko o przeprowadzce do Sopotu.Nie stać mnie na kupno mieszkania tutaj....Przyjeżdżam jednak,kiedy tylko mogę,choćby na chwilkę,aby naładować akumulatory.Nigdzie indziej,jak tu potrafię się zresetować.Wiele bym jednak dała,aby być tu na stałe.
Ja ,niestety marzę tylko o przeprowadzce do Sopotu.Nie stać mnie na kupno mieszkania tutaj....Przyjeżdżam jednak,kiedy tylko mogę,choćby na chwilkę,aby naładować akumulatory.Nigdzie indziej,jak tu potrafię się zresetować.Wiele bym jednak dała,aby być tu na stałe.