Widok
nie wiem, jak postrzegasz sponsoring, ale według mnie jak facet Ci płaci w taki czy inny sposób to...jak funduje Ci to i owo i nie ma w tym żadnego uczucia...tylko kasa i coś w zamian co mu za to dajesz...to raczej to nic pozytywnego dla ludzkiej psychiki nie niesie...takie jest moje zdanie; wiesz, czasem życie takiej osoby się na tyle komplikuje, że trzeba kłamać, co się robi, jak się żyje...to musi naprawdę męczyć...tak mi się zdaje...bo mogę to sobie tylko wyobrazić...
...myślę, że taka sprzedaż swojego ciała bardzo rani...i zmienia postrzeganie świata w sposób drastyczny i nieodwracalny...
...myślę, że taka sprzedaż swojego ciała bardzo rani...i zmienia postrzeganie świata w sposób drastyczny i nieodwracalny...
No chyba że to lubią....bo inaczej to już nie wiem.Ale ja nikogo nie osądzam.Tylko zastanawiam sie nad przyczyną o której wspomniał Xawier.Nie robiłam tego nigdy,ale moje kumpelki robiły co mnie strasznie denerwowało.ale one miały w tym niezłą zabawę.Z regułu nie brały kasy na imprezki,bo zawsze znajdzie się "jakis frajer"który postawi i może nic nie bedzie chciał za to.Oczaruja takiego z drugim swoim wdziękiem a po imprezce -nara.I wiem,że one to lubią.Robia to dla kozyści materialnych tylko i wyłącznie.
jest bardzo wiele przyczyn dla ktorych zarowno kobiety jak i mezczyzni dezyduja sie na sponsoring,bieda,chec wbicia sie w inny ekskluzywniejszy swiat,dobra zabawa,forsa potrzebna na uzywki itd.itd. dlatego nigdy nie oceniam takich ludzi,jedynie sytuacje.niektorzy z nich musieli sie przestawic na taki tok zycia,a niektorym przychodzi latwo odbierac za swoje towarzystwo "nagrode".bardzo wiele studentek pracuje w klubach nocnych,zeby moc oplacic akademiki,studia i miec za co zyc.czy nie zastanawialiscie sie kiedys co mysli i czuje taka kobieta,jak bardzo jest wyniszczona psychicznie? albo dziewczyna z patologicznej rodziny ktora nigdy na oczy nie widziala milosci w domu,skad ma wiedziec co to jest za uczucie i na czym polega,wiec co jej szkodzi brac za to pieniadze,przeciez w domu ich nie miala i tatus bil za to mamusie,a teraz je ma i nikt jej za to nie uderzy.potrafie nawet zrozumiec narkomana czy alkoholiczke,bo dla nalogu zrobi wszystko i nie patrzy na to z racji lepszego zycia,tylko dlatego bo musi zaspokoic "glod",ktory przeslania jemu szerszy obraz sytuacji w jakiej sie znajduje.nie rozumiem tylko ludzi ktorzy uciekaja sie do takiego trybu zycia z lenistwa i latwego zarobku.w tym aspekcie jestem malo tolerancyjna,z racji wlasnych wartosci i ambicji.ale to nie jest moje zycie,wiem ze z takiego powodu jak w/w nigdy nie moglabym byc sponsorowana i nie chcialabym.ale nie potepiam za to innych,bo wydaje mi sie ze sa juz potepieni sami w sobie.
pozdrawiam
pozdrawiam
Masz rację.Ale Londa zaczęła cos pisać o tym ,ze zostały "zmuszone "do robienia tego.Uwierz mi albo i nie,ale nikt nie jest w stanie mnie do czegokolwiek zmusić.Wszystko co robię to robię z własnej nie przymuszonej woli....no dobra jest jedna rzecz którą robię bo muszę...pale papierosy.To jest silniejsze ode mnie ;(((.
Ale oprócz tego to
-pracuje bo chcę,a nie bo muszę
-"skazałam się" na los bycia kobietą marynarza świadomie
-studiuję,bo chcę a nie bo muszę (niby takie czasy)
itp itd nie chce mi sie więcej wymieniać
I nikt nie byłby w stanie mnie zmusić abym zrobiła cokolwiek czego nie chciałabym zrobic.
Pozdrawiam :)
Ale oprócz tego to
-pracuje bo chcę,a nie bo muszę
-"skazałam się" na los bycia kobietą marynarza świadomie
-studiuję,bo chcę a nie bo muszę (niby takie czasy)
itp itd nie chce mi sie więcej wymieniać
I nikt nie byłby w stanie mnie zmusić abym zrobiła cokolwiek czego nie chciałabym zrobic.
Pozdrawiam :)
Może Was zaskoczę, ale też nie oceniam pochopnie moralności takich związków. To jest jak rynek - jest popyt i jest podaż.. widocznie obie strony mają z tego korzyść i zadowolenie..
Przyczyny...
Albo nie chcą zobowiązań...
Albo potrzebują coraz to nowych wrażeń, których jedna osoba nie może zapewnić...
Abo nie mają innego wyjścia na to, żeby zdobyć pieniądze (kobiety)..
Albo nie mają innej możliwości na zaspokojenie swojej normalnej ludzkiej potrzeby jaką jest seks (kobiety i mężczyźni)...
Albo potrzebują chociaż namiastki związku z drugim człowiekiem...
Każdy w głębi duszy marzy o wielkiej miłości i seksie z ukochaną osobą, ale życie nie zawsze daje taką szansę, albo nie trafiamy na tę osobę, albo nie umiemy jej kochać zbyt długo.
Ja bym to porównała do jedzenia... Jak nie ma wymarzonej potrawy i przyjemności jedzenia angażującej więcej zmysłow i uczuć (seks z kochaną osobą) to jest zaspokajanie głodu i napełnianie żołądka.. (seks bez uczucia). Albo głodówka.
Do pięknego seksu potrzebna jest czułość, którą daje sie drugiemu, chęć sprawienia komuś największej przyjemności.. jak ją dać obojętnemu człowiekowi? albo nawet takiemu, który wzbudza niechęć? jak pozwolić by dotykał w najtymniejszych miejscach? Czy to później nie pozostawia jakichś dziwnych odczuć co do własnego ciała? Nie oddziela naszej duszy od naszej materii? Moze pojawić się niebezpieczeństwo nieprzewidzianych urazów psychicznych... spłycenie się do roli przedmiotu, wibratora albo dmuchanej lali... uczucie sprofanowania, pobrudzenia się. Myślę, że o takich ranach myślała Judyta. Dotyczy to ludzi wrażliwych.
Są jednak osoby niewrażliwe, które nie mają takich odczuć albo nie przywiązują do tego wagi, które nie analizują i nie komplikują sobie życia.. wystarczy że ciału jest dobrze, albo jest z tego jakaś inna korzyść i wtedy taki sponsoring może być uzasadniony i spełnić swoją rolę.
Jeszcze jeden odwieczny aspekt.. kobiety zmieniające partnerów, albo nie dbające o uczucia w tym względzie są oceniane moralnie źle, a mężczyźni jednak nie... Dlaczego?
Przyczyny...
Albo nie chcą zobowiązań...
Albo potrzebują coraz to nowych wrażeń, których jedna osoba nie może zapewnić...
Abo nie mają innego wyjścia na to, żeby zdobyć pieniądze (kobiety)..
Albo nie mają innej możliwości na zaspokojenie swojej normalnej ludzkiej potrzeby jaką jest seks (kobiety i mężczyźni)...
Albo potrzebują chociaż namiastki związku z drugim człowiekiem...
Każdy w głębi duszy marzy o wielkiej miłości i seksie z ukochaną osobą, ale życie nie zawsze daje taką szansę, albo nie trafiamy na tę osobę, albo nie umiemy jej kochać zbyt długo.
Ja bym to porównała do jedzenia... Jak nie ma wymarzonej potrawy i przyjemności jedzenia angażującej więcej zmysłow i uczuć (seks z kochaną osobą) to jest zaspokajanie głodu i napełnianie żołądka.. (seks bez uczucia). Albo głodówka.
Do pięknego seksu potrzebna jest czułość, którą daje sie drugiemu, chęć sprawienia komuś największej przyjemności.. jak ją dać obojętnemu człowiekowi? albo nawet takiemu, który wzbudza niechęć? jak pozwolić by dotykał w najtymniejszych miejscach? Czy to później nie pozostawia jakichś dziwnych odczuć co do własnego ciała? Nie oddziela naszej duszy od naszej materii? Moze pojawić się niebezpieczeństwo nieprzewidzianych urazów psychicznych... spłycenie się do roli przedmiotu, wibratora albo dmuchanej lali... uczucie sprofanowania, pobrudzenia się. Myślę, że o takich ranach myślała Judyta. Dotyczy to ludzi wrażliwych.
Są jednak osoby niewrażliwe, które nie mają takich odczuć albo nie przywiązują do tego wagi, które nie analizują i nie komplikują sobie życia.. wystarczy że ciału jest dobrze, albo jest z tego jakaś inna korzyść i wtedy taki sponsoring może być uzasadniony i spełnić swoją rolę.
Jeszcze jeden odwieczny aspekt.. kobiety zmieniające partnerów, albo nie dbające o uczucia w tym względzie są oceniane moralnie źle, a mężczyźni jednak nie... Dlaczego?
lubię cyfry i litery
Gdy się ma poukładane zycie, ciepły domek, kochaną osobę, rodzinę, pracę itd... bardzo łatwo butnie twierdzić że nikt mnie do niczego nie zmusi...
Najwyraźniej nie masz pojęcia jak łatwo złamać psychikę i zmusić kogoś do robienia rzeczy wbrew sobie... I niekoniecznie to musi byc presja innej osoby. Kwestia odpowiednio extremalnych warunków... Np głód lub przemoc fizyczna potrafi zmusić do wszystkiego i to w bardzoi krótkim czasie. No ale przecież Ty jako Przyszła Pani Resocjalizator pewnie świetnie zdajesz sobie sprawę, jak bardzo otoczenie potrafi zdeterminować nasze postępowanie :)))
Najwyraźniej nie masz pojęcia jak łatwo złamać psychikę i zmusić kogoś do robienia rzeczy wbrew sobie... I niekoniecznie to musi byc presja innej osoby. Kwestia odpowiednio extremalnych warunków... Np głód lub przemoc fizyczna potrafi zmusić do wszystkiego i to w bardzoi krótkim czasie. No ale przecież Ty jako Przyszła Pani Resocjalizator pewnie świetnie zdajesz sobie sprawę, jak bardzo otoczenie potrafi zdeterminować nasze postępowanie :)))
Nie chciałbym powiedzieć, że żal mi takich dziewczyn, bo taki żal jest dla mnie subtelniejszą formą pogardy. Na zasadzie - "żal mi ciebie, ale jak to dobrze, że nie mnie to spotkało".
Pozwiem inaczej - każde upodlenie kogokolwiek odczuwam jako swoje własne, bo też jestem człowiekiem przecież...
P.S. O rany, ale napisałem! tak górnolotnie, że aż nic nie widać przez te chmury!
Pozwiem inaczej - każde upodlenie kogokolwiek odczuwam jako swoje własne, bo też jestem człowiekiem przecież...
P.S. O rany, ale napisałem! tak górnolotnie, że aż nic nie widać przez te chmury!
Pozdrawiam
Bolek
Bolek
Rut napisał(a):
> Bolku miły.. żal Ci tylko dziewczyn? a facetów nie? Przecież i
> oni są zamieszani w sprawę.. A jeszcze nie wspomnieliśmy o
> mężczyznach świadczących usługi paniom, czy nawet panom, czemu
> nikt ich nie ocenia?
> Temat nie jest prosty.
Nie jest prosty, ale o facetach w temacie nie było mowy. W gruncie rzeczy - w takim ujęciu, w jakim to przedstawiłaś, można też żałować facetów, ale miałem na myśli wszystkich upodlających się ludzi, bez rozdziału na płcie.
> Bolku miły.. żal Ci tylko dziewczyn? a facetów nie? Przecież i
> oni są zamieszani w sprawę.. A jeszcze nie wspomnieliśmy o
> mężczyznach świadczących usługi paniom, czy nawet panom, czemu
> nikt ich nie ocenia?
> Temat nie jest prosty.
Nie jest prosty, ale o facetach w temacie nie było mowy. W gruncie rzeczy - w takim ujęciu, w jakim to przedstawiłaś, można też żałować facetów, ale miałem na myśli wszystkich upodlających się ludzi, bez rozdziału na płcie.
Pozdrawiam
Bolek
Bolek