Widok
no i każda z wypowiedzi tych "panów" zachwala zaręczyny w Velavesie, mimo że sami rzekomo się tam nie oświadczali... pewnie wtedy byłoby to zbyt podejrzane (gdyby nagle jeden i drugi oświadczyli się tam), ale obaj przemycają informacje, jakie atrakcje oferuje Velaves.
trzeba przyznać - reklama kreatywna...
trzeba przyznać - reklama kreatywna...
Super pomysłem jest Paryż ale kosztowna jest to impreza. Na tą chwile nie mogę sobie pozwolic ale moze w jakas rocznicze to kto wie. Z tych wszystkich propozycji zdecydowalem sie na zareczyny w Velavesie. Nikt z moich znajomych nie zrobil takich zaręczyn dlatego ja chce. Super się zapowiada ten wspaniały dzień :)
Moje oświadczyny były zaskoczeniem. Razem z moim obecnym narzeczonym a wowczas chłopakiem wynajeliśmy mieszkanie cały dzień zwoziliśmy tam nasze rzeczy. Po jakimś czasie oznajmil że koniecznie musi wyjść po napoj. Zostałam sama w pustym mieszkaniu z kartonami a tu nagle domofon. Okazalo się ze to poczta kwiatowa w dodatku do mnie. Zdziwienie ogromne. Pani Wręczyła mi list i ogromny bukiet róż (moich ulubionych) List okazał się wyznaniem miłości od mojego chłopaka. w całym zaczytaniu zamieszaniu nie usłyszałam jak wszedł. Oczywiście uklękł jescze wyznając uczucia i stwierdzając że to najlepszy moment na oświadczyny bo zapamiętam go jako początek nowej wspólnej drogi
Moj narzeczony zabral mnie na wycieczke, ale nie byle jaka musielismy sie udac do hotelu na wysepce, ale tam oprocz jednego promu dziennie nie da sie dostac, wiec czekalismy na prom 4 godziny.
Zameldowalismy sie do hotelu i postanowilam, ze czas aby obejrzec wyspe. Wychodzac on mowi, ze moze najpierw zjemy. Po obiedzie poszlismy na plaze, ale komary prawie nas zjadly.
Moj narzeczony, caly czas spogladal na przystan i wsciekal sie, ze sa na niej ciagle ludzie.
Nic nie podejrzewalam.
Podeszlismy, piekny szkocki zachod slonca-padla propozycja, abym zrobila zdjecie panoramiczne- wiec robie a strzaleczka na wyswietlaczu pokazuje skrec w prawo, wiec skrecam, a moj narzeczony krzyczy musisz skrecic w lewo, wiec tak zrobilam.
Po chwili ludzie zaczeli bic brawo odwracam sie a tu on na kolanach belkota- nawet nie pamietam co, hehehe.
Kazalam mu wstac, wizalam go pod pache i mowie co ty robisz ci ludzie nie rob mi wstydu hehe- bylam w szoku.
Po kilku metrach uklekna jeszcze raz.
Kocham xxxx
Zameldowalismy sie do hotelu i postanowilam, ze czas aby obejrzec wyspe. Wychodzac on mowi, ze moze najpierw zjemy. Po obiedzie poszlismy na plaze, ale komary prawie nas zjadly.
Moj narzeczony, caly czas spogladal na przystan i wsciekal sie, ze sa na niej ciagle ludzie.
Nic nie podejrzewalam.
Podeszlismy, piekny szkocki zachod slonca-padla propozycja, abym zrobila zdjecie panoramiczne- wiec robie a strzaleczka na wyswietlaczu pokazuje skrec w prawo, wiec skrecam, a moj narzeczony krzyczy musisz skrecic w lewo, wiec tak zrobilam.
Po chwili ludzie zaczeli bic brawo odwracam sie a tu on na kolanach belkota- nawet nie pamietam co, hehehe.
Kazalam mu wstac, wizalam go pod pache i mowie co ty robisz ci ludzie nie rob mi wstydu hehe- bylam w szoku.
Po kilku metrach uklekna jeszcze raz.
Kocham xxxx
My wyjechalismy do Paryża, moj maz zaproponowal taka wycieczke i wlasnie tam kiedy o pelnej godzinie wieza zaczela migodac oswiadczyl mi sie.
Sadze ze chyba nie ma nic bardziej romantycznego
a zareczyny w domu przy rodzicach sa chyba bardziej na pokaz, taki spontan gdzie jestescie tylko wy jest najlepszy, bo przeciez to wy bedziecie zyc razem a nie wasi rodzice. pozdrawiam
Sadze ze chyba nie ma nic bardziej romantycznego
a zareczyny w domu przy rodzicach sa chyba bardziej na pokaz, taki spontan gdzie jestescie tylko wy jest najlepszy, bo przeciez to wy bedziecie zyc razem a nie wasi rodzice. pozdrawiam
może w ten sposób? :) http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=hya9xxn7CA0
Mój mąż oświadczył mi się dość niespodziewanie. Zabrał mnie na kolejną "miesięcznicę" do tego samego miejsca gdzie byliśmy na pierwszej randce - Bookarnia w Sopocie. Zamówiliśmy kawę, wspominaliśmy jak to było 10 miesięcy wcześniej potem poszukaliśmy książek na półkach i usiedliśmy z nimi do stolika. Wtedy mój (wtedy jeszcze) chłopak podał mi książkę i powiedział, ze na końcu jest test który chce żebym rozwiązała. Otworzyłam książkę a tam między kartkami włożony był pierścionek, patrzę na niego a on powiedział kilka cudownych słów i zadał to bardzo ważne pytanie. Powiedziałam tak, rozpłakałam się o on zszedł na dół (lokal jest piętrowy) i wziął przyniesione wcześniej i schowane róże i wrócił do mnie z bukietem. Stanowiliśmy pewnie małą sensację ale było mi wszystko jedno taka byłam szczęśliwa.
Niby zaręczyny to nie teatrzyk ale warto się trochę do tego przygotować i sprawić żeby ta chwila różniła się od tej w której pytasz jaką zrobić jej herbatę czy jaki ma ochotę obejrzeć film :)))
Niby zaręczyny to nie teatrzyk ale warto się trochę do tego przygotować i sprawić żeby ta chwila różniła się od tej w której pytasz jaką zrobić jej herbatę czy jaki ma ochotę obejrzeć film :)))
Ostatnio rozmawialysmy z kumpelami na ten temat i tez cos jedna wspominala,ze w velavesie ponoc jest wprowadzili oferte zareczynowa, uroczysta kolacja, specjalnie udekorowane spa, upojna noc itd hehe;) ale mysle,ze najlepiej to bedzie wejsc na www hotelu, albo tam zadzwonic;)
Mysle ze na prawde tym mozesz zaskoczyc swoja dziewczyne, a do tego zostalabym z nia na Twoim miejscu jeszcze na kilka dni na relaks w spa;p
Mysle ze na prawde tym mozesz zaskoczyc swoja dziewczyne, a do tego zostalabym z nia na Twoim miejscu jeszcze na kilka dni na relaks w spa;p
Fakt, zrób to tak, żeby zapadłło jej w pamięć. No mój się jakoś nie popisał, bo bez romantyzmu, bez kawiatów, teoretycznie razem wybraliśmy pierscionek.
Tego samego dnia jak kupił pierścionek, mieliśy jechać do znajomych. Szykowałam się i w trakcie tego szykowania, podszedł i coś tam zaczął mamrotać czy nie zechce go denerwować do końca życia bla bla bla. Ja no to, czy się oświadcza teraz, a on że tak, to ja mu mówię, że chociaż byś uklęknął :) No to uklęknął, wyjął z kieszeni pierscionek i ja powiedziałam tak. Trochę mi było przykro, że tak zwyczajnie, nie jak na filmach... ale i tak go kocham :))
Tego samego dnia jak kupił pierścionek, mieliśy jechać do znajomych. Szykowałam się i w trakcie tego szykowania, podszedł i coś tam zaczął mamrotać czy nie zechce go denerwować do końca życia bla bla bla. Ja no to, czy się oświadcza teraz, a on że tak, to ja mu mówię, że chociaż byś uklęknął :) No to uklęknął, wyjął z kieszeni pierscionek i ja powiedziałam tak. Trochę mi było przykro, że tak zwyczajnie, nie jak na filmach... ale i tak go kocham :))
Mój narzeczony zabrał mnie na spacer w grudniowy wieczór do Gdańska. Bardzo lubi te świąteczne ozdoby: lampki, bombki itp. Chciał zobaczyć jak ustroili choinkę na Długiej. Właśnie pod tą choinką, jak oglądaliśmy lampki i bombki nagle uklęknął, wyjął pierścionek i zapytał się, czy za niego nie wyjdę.
Jesteśmy już długo ze sobą, ale miał wtedy taką minę jak 8 lat temu kiedy pytał się mnie, czy nie chcę z nim chodzić :D Potem poszliśmy na kolację....
Jesteśmy już długo ze sobą, ale miał wtedy taką minę jak 8 lat temu kiedy pytał się mnie, czy nie chcę z nim chodzić :D Potem poszliśmy na kolację....