Widok

Spowiedź

Wesele Temat dostępny też na forum:
Witam,
mam pytanko czy na kartce od spowiedzi znajduje się tylko podpis ks. czy jeszcze pieczątka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podpis i pieczątka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja byłam już 2 razy i za każdym razem dostałam tylko podpis....chyba nie ma reguły, pewnie zależy od Kościoła.....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też dostałam tylko podpis tzn było napisane imię i nazwisko spowiednika i podpis, to zależy od kościoła w jakim się spowiadasz ale można podrabiać :) podpisy ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dostałam tylko podpis
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam podpis i pieczątkę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm po co brac slub koscielny i podrabiac podpis ksiedza...

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba z takich samych powodow, dla ktorych pary nie chodzace do kosciola decyduja sie na slub koscielny, czy chrzciny dziecka..
Hipokryzja :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a spowiadacie się z seksu, uzywek i innych rzeczy ? :/

Czy pomijacie te kwestie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spowiadasz się z tego z czego żałujesz. Idea spowiedzi.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
spowiadasz się z tego, co jest grzechem - idea spowiedzi
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja trafiłam na okropnego spowiednika. Razem z mężem stuknie nam 2 lata po cywilnym więc mieliśmy tylko jedną spowiedź, a spowiednik do mnie że jestem grzesznicą i bezwstydnica że mieszkam z mężczyzną (który w świetle prawa jest moim mężem), zadawał mi pytanie czy uprawiam z nim seks i jak często, czy się masturbuje, czy szkodzę sobie na zdrowiu zażywając antykoncepcję, czy nie jestem w ciąży, czy mój mąż nie zmusza mnie do ślubu, czy oglądam filmy i gazety pornograficzne, czy używamy podczas seksu prezerwatyw... szok ja nie wiedziałam gdzie ja jestem w pewnym momencie o_O to była moja najgorsza spowiedź w życiu i po takim czymś tym bardziej jestem zrażona do kościoła.
A ślub kościelny biorę dla siebie i dla Boga a nie dla instytucji Kościoła.
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hmmm...czyżbyś była u spowiedzi w św.Józefie w Gdańsku? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie byłam w Wejherowie u ojców franciszkanów ...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja usłyszałam dokładnie takie same pytania właśnie w św.Józefie, na dodatek ksiądz wziął mnie za faceta :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jak tu się nie zrazić spowiedzią przed ślubem :/ normalnie ten spowiednik popsuł mi cały dzień, zamiast cieszyć się że ślub już następnego dnia chodziłam zła
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego warto przygotować się wcześniej do spowiedzi.
Spotkać się wczesniej z księdzem, wybrać spowiednika, a nie iść "z kolejki"
Są miejsca, gdzie spowiednicy działają rutynowo i rutynowo podchodzą do przychodzących. A penitenci (spowiadajacy się) też często o tych samych sprawach "zapominają" - szczególnie, jesli nie spowiadają się "normalnie", tylko od wielkiego dzwonu - na pogrzeb, chrzciny, ślub, no może Wielkanoc... I wtedy, gdy mają "podejrzenia", to podpytują. Niestety, nierzadko bez wyczucia...

A przygotowanie duchowe do ślubu kościelnego, to nie odfajkowanie nauk + "co powiedzieć ksiedzu w konfesjonale, by podpisał tę karteczkę"

Osobiście znam wielu księży, którzy są super spowiednikami, a po spowiedzi czuje się najprawdziwszą i najczystszą radość. Tylko, że trzeba poświecić czas - umówić się, poświęcić min. pół godziny na spowiedź, a nie stanąć przy taśmie... Wtedy łatwo trafić na nieodpowiednią osobę...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spoko, mojemu jeszcze wtedy nie mężowi powiedział- że nic z tego ślubu, małżeństwa nie będzie. A wiecie dlaczego? bo byliśmy u spowiedzi piątek po piątku:) tzn. nie z przerwą powiedzmy miesięczną......tylko tygodniową
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga może masz racje że to zależy od spowiednika.
Ja mam to za sobą na szczęście już ;) życzę powodzenia innym przygotowującym się do spowiedzi przedślubnej ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uwierz mi, że tak jest...
Mąż mój kiedyś chodził do spowiedzi raz w roku, bo tak wypada i też oburzały go różne sprawy
Za moją namową, spotkał się z ksiedzem, moim starym znajomym w ramach przygotowania do ślubu (nie miał skończonej religii w szkole średniej i miał się douczyć;P). Po kilku spotkaniach zdecydował się na spowiedź i... na prawdę, jego radość czuło się na odległość:)
Teraz chodzi do spowiedzi albo do znajomego ksiedza, albo do św. Elżbiety w Gdańsku (na przeciw dworca, blizej ulicy niż ten nieszczęsny św. Józef z "taśmową" spowiedzią) i też zawsze wraca do domu "podniesiony na duchu" - bo tam ksiadz ma czas, by porozmawiać, nie tylko nt. grzechów, by poznać sytuację (bo grzech grzechowi nierówny w zależności od okoliczności). A jak wyjdzie z konfesjonału po spowiedzi, to jeszcze chwilkę pogada na zasadzie "a co słychać?" (mimo iż nie zna)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry