Widok
Wiecie co dziewczyny, tak czytam co piszecie i troszkę mi ręce opadają. Normalnie jak dzieci z podstawówki. To kto z kim sypia i czy to robi jest jego osobistą sprawą i nikt nie ma prawa tego komentować. Jezli nie sypisz ze swoim facetem przed ślubem to ok, ale nie potępiaj tych co sypiają. A jeśli chodzi o księży... to niestety bywa różnie. prawda jednak jest taka, że Ci którzy najbardziej gnebią i nie dają rozgrzeszenia sami mają na boku kochanki i dzieci. Dlatego zostawmy ten temat w spokoju bo nigdy w tej kwesti nie ostągniemy ładu i składu.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Zwykle nie zabieram głosu w takich dyskusjach..ale fakt jest taki, że wśród księży łatwiej znaleźć zrozumienie niż wśród świeckich.. a w końcu jak to było w przypowieści o synu marnotrawnym? Z czyjego powrotu tak się cieszył ojciec, co?? ;) pozdrawionia dla obu stron
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
Ewita13 napisał(a):
> Wiecie co dziewczyny, tak czytam co piszecie i troszkę mi ręce
> opadają. Normalnie jak dzieci z podstawówki. To kto z kim sypia
> i czy to robi jest jego osobistą sprawą i nikt nie ma prawa
> tego komentować. Jezli nie sypisz ze swoim facetem przed ślubem
> to ok, ale nie potępiaj tych co sypiają. A jeśli chodzi o
> księży... to niestety bywa różnie. prawda jednak jest taka, że
> Ci którzy najbardziej gnebią i nie dają rozgrzeszenia sami mają
> na boku kochanki i dzieci. Dlatego zostawmy ten temat w spokoju
> bo nigdy w tej kwesti nie ostągniemy ładu i składu.
> Pozdrawiam
>
mam nadzieję, ze ta wypowiedz na była skierowana w moja stronę, choć znalazła się pod moim postem. Pomimo tego, ze nie sypiam z moim facetem, uważam, ze to nie moja sprawa jak ktos to robi i nikogo nigdy nie osądzałam w tej sprawie.
> Wiecie co dziewczyny, tak czytam co piszecie i troszkę mi ręce
> opadają. Normalnie jak dzieci z podstawówki. To kto z kim sypia
> i czy to robi jest jego osobistą sprawą i nikt nie ma prawa
> tego komentować. Jezli nie sypisz ze swoim facetem przed ślubem
> to ok, ale nie potępiaj tych co sypiają. A jeśli chodzi o
> księży... to niestety bywa różnie. prawda jednak jest taka, że
> Ci którzy najbardziej gnebią i nie dają rozgrzeszenia sami mają
> na boku kochanki i dzieci. Dlatego zostawmy ten temat w spokoju
> bo nigdy w tej kwesti nie ostągniemy ładu i składu.
> Pozdrawiam
>
mam nadzieję, ze ta wypowiedz na była skierowana w moja stronę, choć znalazła się pod moim postem. Pomimo tego, ze nie sypiam z moim facetem, uważam, ze to nie moja sprawa jak ktos to robi i nikogo nigdy nie osądzałam w tej sprawie.
Ewa ależ ja Cie bardzo dobrze rozumiem, ale musimy byc troszkę madrzejsze od innych kobiet, które potepiają takie czyny. Ja prawie mieszkam z moim przyszłym mężem i powiem Ci szczerze,że jak dla mnie to świetna s****a. Możemy sie dotrzeć i po śubie unikniemy wielu problemów i sytuacji któr moga powodować bezsensowne spięcia, np. dlaczego nie wrzucasz skarpetek do kosza???!!!! A jeśli chodzi o koleżanke, której nie podoba się to że bierzemy ślub kościelny..... to wybacz moja droga, ale nie masz prawa nikogo osądzać. I wykarzesz sie większa kultura jeśli po prostu dasz sobie spokój.
Pozdrawiam Was dziewczyny
Pozdrawiam Was dziewczyny
piekna wybiorczosc
nie cudzoloz oznacza nie zdradzaj, znakomite;)) a co oznacza wobec tego nie pozadaj zony blizniego swego? to samo??? to po co dwa takie same przykazania? chyba _ktos_ sobie interpretuje na wlasna korzysc jak mu wygodnie
ktos nie chodzi do kosciola to zle, wiec niech nie bierze tam slubu wg ciebie, a lamie przykazanie _koscielne_, ale jak ktos lamie przykazanie _boze_ swiadomie i notorycznie, to moze brac slub, wazne, ze chodzi do kosciola, ale po co tam chodzi skoro lamie swiadomie przykazania i mowi, ze dalej bedzie je lamac? piekna dwulicowosc, sliczna i modelowa jak z podrecznika
nie cudzoloz oznacza nie zdradzaj, znakomite;)) a co oznacza wobec tego nie pozadaj zony blizniego swego? to samo??? to po co dwa takie same przykazania? chyba _ktos_ sobie interpretuje na wlasna korzysc jak mu wygodnie
ktos nie chodzi do kosciola to zle, wiec niech nie bierze tam slubu wg ciebie, a lamie przykazanie _koscielne_, ale jak ktos lamie przykazanie _boze_ swiadomie i notorycznie, to moze brac slub, wazne, ze chodzi do kosciola, ale po co tam chodzi skoro lamie swiadomie przykazania i mowi, ze dalej bedzie je lamac? piekna dwulicowosc, sliczna i modelowa jak z podrecznika
Ja też nie zabieram zazwyczaj głosu w takich dyskusjach. Chciałam sie tylko dowiedzieć gdzie można spotkac takiego "nie nawiedzonego" księdza jak to ktoś tu fajnie nazwał. Nie prosiłam o niczyją ocenę. Ale widzę wywiązała się niepotrzebna dyskusja nad moim morale, etyką kościelną i nawoływania do tego jak mam żyć, żeby mieć czyste sumienie. Co mnie najbardziej zdziwiło, osąd, że nie wiem, chyba jako że nie czekam z tym do ślubu, to nie zasłużyłam na mszę świętą, czy jak ja mam to rozumieć? Moim zdaniem jest to grzech jak każdy inny, a taka zawiść i osądzanie innych wydają mi się równiez grzechami, w skrajnych przypadkach może nawet gorszymi od wspólnego mieszkania.
oj tresek chyba jests panem z poprzedniego watku bo widze ze znasz temat tylko pod innym nikiem a pamietaj abys dzien swiety swiecil to co przykazanie nie jest ????wiec robisz dokaldnie to samo przykazanie łąmiesz,bo co tez sobie dostossowujesz do siebie bo swiecisz ten dzien przez to ze nei idziesz do hipermarketu ??? a nie pozadaj tzn nie pozzadaj czyli nie grzesz mysla a nie czynem moj drogi hmm poza tym mzoe sie mylse teologiem
gdyby ktos przeczytal dokladnie moje wypowiedzi, to doszukal by sie tego, ze nie obchodzi mnie kto z kim sypia i to "my"pierwsze zostalysmy zaatakowane. Napisalam tez, ze swieta absolutnie sie nie czuje a wystapilam tu w obronie swietosci spowiedzi, a nie swojej i ja pierwsza zostalam zaatakowana. I komu brak kultury? Pozdrawiam, zwlaszcza ewaipiotr, ktira skądinąd w innym watku miala zdecydowanie inne poglady.
hmm... skoro tak często wspomina się tu o Bogu (chyba nie przez przypadek?) to może JEMU pozwólmy osądzić nasze postępowanie, a swoje spekulacje o docinki zostawmy na inne okazje!? bo chyba każdy, kto wypowiada się na tym forum, sam potrafi odpowiadać za to, co robi, prawda? mam nadzieję, że się nie mylę...
pozdrawiam :)
pozdrawiam :)