Widok
nie jestem _tamtym_, choc mam nieco zbiezny poglad
ale przyjmujac ze oboje lamiecie przykazanie _boze_ to czemu on nie ma brac slubu koscielnego chociaz nie jest wyrazne napisane, ze nie swieci tego dnia? on jak pisze robi to ze wgledow watpliwosci itp a Ty lamiesz inne z jakich wzgledow? bo to ze lamiesz szoste to wybacz ale tak jest, rozmawialem ze znajomym ksiedzem (z racji studiow - ale nie teologia - mam czesty kontakt) i powiedzial, ze gdyby nie to ze jest ksiedzem, to opadly by mu rece na taka interpretacje przykazan
ale przyjmujac ze oboje lamiecie przykazanie _boze_ to czemu on nie ma brac slubu koscielnego chociaz nie jest wyrazne napisane, ze nie swieci tego dnia? on jak pisze robi to ze wgledow watpliwosci itp a Ty lamiesz inne z jakich wzgledow? bo to ze lamiesz szoste to wybacz ale tak jest, rozmawialem ze znajomym ksiedzem (z racji studiow - ale nie teologia - mam czesty kontakt) i powiedzial, ze gdyby nie to ze jest ksiedzem, to opadly by mu rece na taka interpretacje przykazan
hmm wiesz tresek to jednak ci jeszcze odpowiem to przekaz swojemu wielebnemu przyjacielowi ze mi rece opadaja jak slysze w kosciele od ksiedza za slub co laska od 500zl a w TV ogladam kolejne homo i pedofilskie afery wsrod ksiezy zdaje sobie sprawe ze łąmie przykazanie chociaz jest ono tak skonstruowane za nasuwa sie inna interpretacja i watpliwosci ale przynajmniej swoim grzeszniem nikogo nie ranie
dziekuje juz nie dyskutuje
dziekuje juz nie dyskutuje
http://www.salwatorianie.pl/spowiedz/kat1.htm
Gdy bowiem wola zmierza ku czemuś, co ze swojej natury sprzeciwia się miłości, ustanawiającej w człowieku właściwy porządek w stosunku do celu ostatecznego, wówczas grzech jest śmiertelny ze względu na swój przedmiot... zarówno gdy zwraca się przeciw miłości Bożej, jak bluźnierstwo, krzywoprzysięstwo itp., jak i wtedy, gdy zwraca się przeciw miłości bliźniego, np. morderstwo, cudzołóstwo itp
1857
Aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy warunki: "Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą".
1858
Materię ciężką uściśla dziesięć przykazań zgodnie z odpowiedzią, jakiej Jezus udzielił bogatemu młodzieńcowi: "Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę" (Mk 10, 19). Ciężar grzechów jest większy lub mniejszy: zabójstwo jest czymś poważniejszym niż kradzież. Należy uwzględnić także pozycję osób poszkodowanych: czymś poważniejszym jest przemoc wobec rodziców aniżeli wobec kogoś obcego.
a wiec ten teges wiele razy przed slubem spokojnie jest grzechem smiertelnym
chciałem poszukać czegoś na wieczór kawalerski mojego przyjaciela, a tu temat stary jak świat i jak zwykle kontrowersyjny :) aż sie zarejstrowałem :)
jestem wierzący i wiara jest dla mnie bardzo ważna, ale rozumiem wasze obawy przed spowiedzią, bo sam nie lubię chodzic do spowiedzi (mam tu na mysli każdą spowiedź); przed ślubem nie współżyliśmy z moją już teraz małżonką :) ale trafiłem na niezbyt sympatycznego księdza (właściwie ojca), który kiedy usłyszał, że jest to moja pierwsza spowiedź przedślubna próbował mi wmówić, że napewno współżyję, uświadamiał, że zatajenie grzechu jest świętokradztwem... to nie było przyjemne, bo jak udowodnić, że nie jest sie wielblądem??? na koniec tej spowiedzi zapytał mnie czy napewno nie będę współżył przed ślubem. Myślałem, że po tym co mu odpowiedziałem nie da mi rozgrzeszenia, ale po chwili milczenia dał :) powiedziałem mu wtedy, że bardzo chcę wytrwać w czystości aż do ślubu i takie jest moje postanowienie, ale nie wiem co zrobie jutro, za tydzień, za miesiąc... WYTRALIŚMY!!! ale nie uważam tego za nasz sukces, osiągnięcie czy jak kolwiek to nazwać!!! jeśli wytrwacie w czystości do ślubu, to dziekujcie za to Bogu, bo to łaska, ale nie potępiajcie innych, nie oceniajcie... to nie my ludzie jesteśmy od tego...
Tak wyglądał moja pierwsza spowiedź, która odbyła się na jakieś 2 mc przed slubem. Ta druga spowiedź była dzień przed ślubem. A już jako małżeństwo znaleźlismy sobie stałego spowiednika i żałujemy, że nie zroblismy tego przed ślubem. Spowidamy sie u Jezuitów we Wrzeszczu na Mickiewicza... wspaniali ojcowie...
A no i apropo stwierdzenia, które padło - nie musi to byc grzech ciężki, żeby nie dac rozgrzeszenia, może być lekki!!! Aby otrzymac rozgrzeszenie trzeba żałować za grzechy i mieć postanowienie poprawy (przecież morderca - zgodzimy sie chyba wszyscy, że morderstwo jest grzechem ciężkim - jeśli żałuje, jeśli chce sie poprawić też może uzyskać rozgrzeszenie, no nie?)
Jeśli ktoś chce ominąć surowych księży, to niech omija też św.Mikołaja w Gdańsku i św.Józefa w Gdańsku :)
ale sie rozpisałem :) wracam do pracy! nie znalazłem niczego na kawalerski, ale jeszcze tu wróce;)
pozdrawiam i życzę szczerych spowiedzi :)
jestem wierzący i wiara jest dla mnie bardzo ważna, ale rozumiem wasze obawy przed spowiedzią, bo sam nie lubię chodzic do spowiedzi (mam tu na mysli każdą spowiedź); przed ślubem nie współżyliśmy z moją już teraz małżonką :) ale trafiłem na niezbyt sympatycznego księdza (właściwie ojca), który kiedy usłyszał, że jest to moja pierwsza spowiedź przedślubna próbował mi wmówić, że napewno współżyję, uświadamiał, że zatajenie grzechu jest świętokradztwem... to nie było przyjemne, bo jak udowodnić, że nie jest sie wielblądem??? na koniec tej spowiedzi zapytał mnie czy napewno nie będę współżył przed ślubem. Myślałem, że po tym co mu odpowiedziałem nie da mi rozgrzeszenia, ale po chwili milczenia dał :) powiedziałem mu wtedy, że bardzo chcę wytrwać w czystości aż do ślubu i takie jest moje postanowienie, ale nie wiem co zrobie jutro, za tydzień, za miesiąc... WYTRALIŚMY!!! ale nie uważam tego za nasz sukces, osiągnięcie czy jak kolwiek to nazwać!!! jeśli wytrwacie w czystości do ślubu, to dziekujcie za to Bogu, bo to łaska, ale nie potępiajcie innych, nie oceniajcie... to nie my ludzie jesteśmy od tego...
Tak wyglądał moja pierwsza spowiedź, która odbyła się na jakieś 2 mc przed slubem. Ta druga spowiedź była dzień przed ślubem. A już jako małżeństwo znaleźlismy sobie stałego spowiednika i żałujemy, że nie zroblismy tego przed ślubem. Spowidamy sie u Jezuitów we Wrzeszczu na Mickiewicza... wspaniali ojcowie...
A no i apropo stwierdzenia, które padło - nie musi to byc grzech ciężki, żeby nie dac rozgrzeszenia, może być lekki!!! Aby otrzymac rozgrzeszenie trzeba żałować za grzechy i mieć postanowienie poprawy (przecież morderca - zgodzimy sie chyba wszyscy, że morderstwo jest grzechem ciężkim - jeśli żałuje, jeśli chce sie poprawić też może uzyskać rozgrzeszenie, no nie?)
Jeśli ktoś chce ominąć surowych księży, to niech omija też św.Mikołaja w Gdańsku i św.Józefa w Gdańsku :)
ale sie rozpisałem :) wracam do pracy! nie znalazłem niczego na kawalerski, ale jeszcze tu wróce;)
pozdrawiam i życzę szczerych spowiedzi :)
Proponuje jeszcze dowiedzieć sie co znaczy nie cudzołóż!!! Wg kościoła, cudołożenie polega na sypianiu z przypadkowymi osobami a nie z osobą która się kocha i z która wkrótce się pobierzemy. Polecam krótka wizyte u księdza w parafii. Wiele Wam wytłumaczy i9 nie bedzie juz takich bezsensownych gadek na forum
to ja jeszcze dodam, ze to nie ksiadz odpuszcza grzechy, tylko Bog
i jesli ksiadz "da komus rozgrzeszenie", chociaz ta osoba nie spełnia warunkow dobrej spowiedzi (np nie zaluje) to spowiedz jest niewazna
a co za tym idzie - sakrament malzenstwa w stanie grzechu ciezkiego - o ile sie nie myle - tez jest niewazny
i jesli ksiadz "da komus rozgrzeszenie", chociaz ta osoba nie spełnia warunkow dobrej spowiedzi (np nie zaluje) to spowiedz jest niewazna
a co za tym idzie - sakrament malzenstwa w stanie grzechu ciezkiego - o ile sie nie myle - tez jest niewazny
bylas u ksiedza i tak Ci wytlumaczyl?
ja podaje istniejace dokumenty a nie 'idzcie sie dowiedzcie w parafii'
prosze:
www.opoka.org.pl/biblioteka/ W/WP/jan_pawel_ii/audiencje/ag_23041980.html
JAN PAWEŁ II
ETYCZNA I ANTROPOLOGICZNA TREŚĆ PRZYKAZANIA "NIE CUDZOŁÓŻ"
(to chyba dobry autorytet?)
"Cudzołóstwo, do którego odnosi się wprost i bezpośrednio przykazanie "nie cudzołóż", oznacza naruszenie tej jedności, przez którą mężczyzna i kobieta tylko jako małżonkowie mogą "łączyć się z sobą tak ściśle, że stają się jednym ciałem" wedle Rdz 2, 24. Cudzołoży mężczyzna, jeśli łączy się w taki sposób z kobietą, która nie jest jego małżonką, żoną. Cudzołoży też kobieta, jeśli łączy się w taki sposób z mężczyzną, który nie jest jej mężem."
jakies pytania jeszcze?
i powtorze - nikogo nie oceniam, nie potepiam, tylko nie siejcie dezinformacji itp
ja podaje istniejace dokumenty a nie 'idzcie sie dowiedzcie w parafii'
prosze:
www.opoka.org.pl/biblioteka/ W/WP/jan_pawel_ii/audiencje/ag_23041980.html
JAN PAWEŁ II
ETYCZNA I ANTROPOLOGICZNA TREŚĆ PRZYKAZANIA "NIE CUDZOŁÓŻ"
(to chyba dobry autorytet?)
"Cudzołóstwo, do którego odnosi się wprost i bezpośrednio przykazanie "nie cudzołóż", oznacza naruszenie tej jedności, przez którą mężczyzna i kobieta tylko jako małżonkowie mogą "łączyć się z sobą tak ściśle, że stają się jednym ciałem" wedle Rdz 2, 24. Cudzołoży mężczyzna, jeśli łączy się w taki sposób z kobietą, która nie jest jego małżonką, żoną. Cudzołoży też kobieta, jeśli łączy się w taki sposób z mężczyzną, który nie jest jej mężem."
jakies pytania jeszcze?
i powtorze - nikogo nie oceniam, nie potepiam, tylko nie siejcie dezinformacji itp
czytajac to wszytko.. wypowiedź Tomaszka.... mam myslówe....
zapomniałam dodać, że wtedy nawet nie zdązyłam powiedzieć czy żałuje czy nie..... on to przemilczał a ja mu odpowiedzialam " to nie ksiadz mnie rozgrzesza tylko Bóg" i poszłam, rozryczałam się i wyszłam z tego kościoła.... Poszłam do innego, o przecież musiałam mieć spowiedź na brata ślub i ten drugi ksiądz, w innym kosciele był o niebo lepszy i było si....
teraz też bedzie si, ja to wiem, bo tak naprawde jestem bardzo grzeczną dziewczynką :))
zapomniałam dodać, że wtedy nawet nie zdązyłam powiedzieć czy żałuje czy nie..... on to przemilczał a ja mu odpowiedzialam " to nie ksiadz mnie rozgrzesza tylko Bóg" i poszłam, rozryczałam się i wyszłam z tego kościoła.... Poszłam do innego, o przecież musiałam mieć spowiedź na brata ślub i ten drugi ksiądz, w innym kosciele był o niebo lepszy i było si....
teraz też bedzie si, ja to wiem, bo tak naprawde jestem bardzo grzeczną dziewczynką :))