Widok
a ja ponad dwa lata temu poszłam do spowiedzi przed slubem mojego brata - kosciół na przeciw dworaca w Gdanska ale nie ten pierwszy tylko ten za tym pierwszym, tam sa spowiedzi chyba nawet codziennie i sa kolejki - i jak powiedzialam, że mieszkam i współzyje z facetem to mi powiedzial..." panna to chyba sobie jaja z konwesjonału robi...." i nawet mi nie zapukał a tam było chyba ze 100 ludzi za mna. od tego momentu nie poszłam do spowiedzi i powiedzialam, że za przyjemnosci i życie nie będe załowac.....
Teraz mam trudne zadanie i musze iść i żałowac za grzechy.... a jak nie to nie wiem co zrobie.... :)))))
Teraz mam trudne zadanie i musze iść i żałowac za grzechy.... a jak nie to nie wiem co zrobie.... :)))))
hahahah ale glupio wywszlo tzn zalowalam powiedzialam to ogolnie w konfesjonale nie mowilam tak jak znajomy z historii u gory ze tego zaluje a tego nie :)ale oczywiscie nie zaluje ze mieszkam z moim ukochanym bo jest super cudownie poza tym mamy juz nasze wspolne mieszkanie wiec nawet jakbym chciala sie wyprowadzic to nie mam gdzie :)))
no wiecie co z tym zalezy od ksiedza ja bylam u spowiedzi przed chrztem jako chrzestna i nie dostalam rozgzeszenia chociaz zalowalam ksiadz powiedzial ze bez sensu jak mi da rozgrzeszenie bo wroce do domu i zaraz znowu bede grzeszyc ale mysle ze przed slubem to juz inaczej na to patrza od razu by cos powiedzilei przeciez jak my spisywalismy protokol to podalismy te same adresy ksiadz nic nie mowil