Widok
tylda barana zrób wiesz ale tak porządnie az Cie łeb zaboli.
Piszemy o wyprowadzaniu na cudze trawniki i pod furtki.
Nie mam obowiązku sprzątać po nieswoim kundlu!. Kultura to 2 b a może ja mam wyprowadzić swojego psa pod dwoje drzwi.Co za prymitywy nic nie rozumieją. Nas.a taki a Ty człowieku sprzątaj po chamskim właścicielu.
Co do ptaków to nikomu to nie przeszkadza i nad dzikim zwierzęciem kontroli nie posiadasz a nad swoim kundlem brudasie TAK! JASNE
Piszemy o wyprowadzaniu na cudze trawniki i pod furtki.
Nie mam obowiązku sprzątać po nieswoim kundlu!. Kultura to 2 b a może ja mam wyprowadzić swojego psa pod dwoje drzwi.Co za prymitywy nic nie rozumieją. Nas.a taki a Ty człowieku sprzątaj po chamskim właścicielu.
Co do ptaków to nikomu to nie przeszkadza i nad dzikim zwierzęciem kontroli nie posiadasz a nad swoim kundlem brudasie TAK! JASNE
Skoro Cię śmieszą posty narzekających ludzi to ich nie czytaj i tym bardziej nie komentuj.
Jeśli chodzi o sam wątek to też miałem niestety wątpliwą przyjemność wdepnięcia w g...o na własnym podjeździe nie mając przy tym żadnego zwierzaka. To samo tyczy się tych pałętających się po osiedlach kotów, które sikają na drzwi, elewacje. Trzeba dzwonić do animalsów i robić z tym porządek. Jak ktoś nie potrafi się zająć swoim pupilem to nie powinien go posiadać.
Jeśli chodzi o sam wątek to też miałem niestety wątpliwą przyjemność wdepnięcia w g...o na własnym podjeździe nie mając przy tym żadnego zwierzaka. To samo tyczy się tych pałętających się po osiedlach kotów, które sikają na drzwi, elewacje. Trzeba dzwonić do animalsów i robić z tym porządek. Jak ktoś nie potrafi się zająć swoim pupilem to nie powinien go posiadać.
rolnicy na Pszennej juz ogrodzili pole drutem -elektryczny pastuch mam nadzieje ,że łazy nie wyprowadza więcej razy tam swoich kundli. Widziałam jak babol wyprowadzał w zboże psa, ręce opadają, gdzie szacunek do pola, chleba. Kiedys ludzie wiedzieli ,że w pola ze zbożem nie wyprowadza się psów. Ktos napisał ,że pod Xavierem a raczej pod drzwiami kwiaciarni pies się załatwił a właściciel poszedł sobie i co a no MINUS --------- za post. To jest kultura dac minusa bo ktoś o tym napisał. Na łeb Ci chamie powinien narobić.
Sorry ale ręce opadają na takich.
Sorry ale ręce opadają na takich.
I jeszcze mam stać pod płotem i pilnować czy czasem jakiś właściciel z psem nie upatrzy sobie mojego podjazdu.
NIE mam psa a co tydzień muszę sprzątać dowody na ich obecność na mojej posesji.
Zastanawiam się co trzeba mieć mieć w głowie i nie wiadomo jakie mniemanie o sobie aby przyprowadzić swojego psa na działkę do sąsiada aby tam załatwił swoje potrzeby i po nim nie posprzątać.
I zaznaczam nie mam nic przeciwko zwierzętom tylko przeciwko zachowaniu ich właścicieli i nie chcę nikogo wskazywać palcem, tylko kilka osób czytając to forum powinno się zastanowić nad swoim zachowaniem odnośnie sąsiadów, którym mimo wszystko taka kultura (lub raczej jej brak) uprzykrza życie. Bo bywają dni że aby wsiąść do samochodu muszę bardzo uważnie patrzeć pod nogi.
NIE mam psa a co tydzień muszę sprzątać dowody na ich obecność na mojej posesji.
Zastanawiam się co trzeba mieć mieć w głowie i nie wiadomo jakie mniemanie o sobie aby przyprowadzić swojego psa na działkę do sąsiada aby tam załatwił swoje potrzeby i po nim nie posprzątać.
I zaznaczam nie mam nic przeciwko zwierzętom tylko przeciwko zachowaniu ich właścicieli i nie chcę nikogo wskazywać palcem, tylko kilka osób czytając to forum powinno się zastanowić nad swoim zachowaniem odnośnie sąsiadów, którym mimo wszystko taka kultura (lub raczej jej brak) uprzykrza życie. Bo bywają dni że aby wsiąść do samochodu muszę bardzo uważnie patrzeć pod nogi.