Widok

Stali bywalcy forum

Kilka razy zakładałam watek, który mimo wszystko stanowił dla mnie problem i chęć rozmowy z innymi o tym. Zaprzestałam, bo "stali bywalcy" jak zwykle zaczynali pisać o przysłowiowej "d*pce maryni" i potem już nikt nie brał udziału w rozmowie.

Obecnie widzę, że nic się nie zmieniło, czytam wątki ludzi, którzy szukają czegoś, kogoś, o cos pytają, po czym znów widzę te same nick'i a dokładnie wypowiedzi z goła różniące się od tematu przewodniego. W sumie są to dialogi między Wami.

Nic do Was nie mam, ale czy nie możecie sobie porozmawiać prywatnie mailowo, na gg, FB, telefon? Jest tyle form komunikacji. Czy zawsze musicie wtrącać swoje 5 gr?

Naprawdę czasem trzeba "iść po precelki"
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ruda-- to prawda.Można je trochę ukryć, albo złagodzić (np.temperament) dlatego trzeba czasem być bardziej tolerancyjny i nie brać wszystkiego do siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
I zobaczcie co się stało - kółko wzajemnej adoracji się rozkręciło. Ja zwykle jestem w stanie przeczytać kilka pierwszych wpisów w wątku, bo wasze docinki nie na temat są trudne do zniesienia... Fajnie, że razem dobrze się bawicie, ale dla osób, spoza waszego kręgu jesteście zwyczajnie nudni... i odstraszacie, nawet jeśli ma się ochotę wypowiedzieć po przeczytaniu posta rozpoczynającego wątek.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
Oj tak , tak :D Ale i tak nie da się wykorzenić pewnych wad , nawet jeśli bardzo się tego chce ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak Ruda, człowiek całe życie musi pracować nad sobą:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mało tego , my wpisy robiliśmy w dwóch wątkach .. ta moja spontaniczność jest moim przekleństwem , tym bardziej , że przekłada się na impulsywność :-/ :-/
Ale zaczynam nad tym pracować i chyba widzę pierwsze efekty ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ruda, gdy rankiem otworzyłam wątek, tyle naprodukowaliście wpisów, że oczy przetarłam z wrażenia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ale o ile się nie mylę , to my wtedy pisaliśmy na towarzyskich , nie na HP ... :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dokładnie Inko .. my wtedy trochę zarwaliśmy noc , nie sadziłam , że komuś te pozdrowienia będą przeszkadzać .. ostatecznie inne słowa także tam były :D
Ale możliwe , że jednak z lekka przesadziliśmy :D Inna rzecz , że te pozdrowienia miały terapeutyczną moc , bo jakoś lekko mi się po nich spało ;)))
I zawsze powtarzam , że do forum także trzeba z dystansem podchodzić ;))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja te Wasze "pozdrowienia" czytałam następnego dnia i uśmiałam się:)..swoją drogą prowadzenie konwersacji której głównym tematem jest pozdrowienie jest nie lada sztuką;)...jakże byłby nudny HP bez takich smaczków:D...inne wtręty też są ciekawe i zabawne więc nie traktujmy tych naszych wpisów ciągle poważnie:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Graszko , ale faktycznie , była noc , gdzie trochę przesadziliśmy z pozdrowieniami.. ;))
A co mi tam , też się biję w pierś :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja też przyznałam, ze zdaża mi się zaśmiecać wątek prywatą, więc biję się w piersi:)) aczkolwiek pisanie pozdrawiam na końcu zdania nie przeszkadza mi:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Fakt , ja też mam na sumieniu pozdrowienia , właśnie z tego jednego wieczoru o którym wspomniał taki tam kawosz. . Można się postarać o utrzymanie jakości Forum , ale mam wrażenie , że prędzej czy później wszystko wróci do poprzedniego stanu rzeczy. . To chyba wychodzi jakoś samoistnie , takie spontaniczne "prywaty " :)
Kawoszu , a Ty nie znikaj tak całkiem. . Może tylko ogranicz pozdrowienia , bo to się udziela ;))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Yyy... mam rozumieć że "propozycja" składana na ulicy przez nieznajomego jest dla ciebie poważną atrakcją turystyczną ? :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
wdr'ku, nie o to chodzi. Czasami NAPRAWDĘ pojawia się wątek, w którym ktoś chce otrzymać poważne odpowiedzi, wskazówki, nie umie sobie z czymś poradzić i liczy na naszą pomoc... I z reguły pierwsze wpisy są odpowiedzią, a potem leci "forumowa prywata" - taka jest prawda, niestety. Widzisz, nawet kwestia "naszego" habitu została tu podana za przykład :P
A Twoja odpowiedź w wątku na HP dotycząca zboczeńca? Wstydziłbyś się! :P
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Więc waszym zdaniem żeby na ten przykład zapytać się Ilony jak tam jej stosunki z Mr.Erykiem - trzeba zakładać nowy wątek ?

Bo moim zdaniem nie tworzymy tu Wikipedii dla potomnych więc oczekiwanie poprawności i porządku nie jest za bardzo na miejscu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Cross, nie tylko Sadyl to powiedział, sama też przyznałam, że mam za uszami i zgodziłam się z MON, że zaśmiecamy wątki, bo taka jest prawda. Wszyscy w jakimś stopniu - większym bądź mniejszym. I czy możemy wyciągnąć jakiś wniosek z tego???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"I nawet gdyby policzyć, to suma we wszystkich nie przebiłaby kilkuset pozdrowień..."

Pewnie nie choć zaśmiecaniem też niewątpliwie był. A temat pozdrowień to tylko przykład. Jak już wspominałem jest tego więcej. Dużo więcej. Ale jak wspominał Sadyl każdy z aktywnych forumowiczów ma w tym zakresie mniej lub więcej na sumieniu. Nic już więc nie mówię (piszę).
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Zresztą temat habitu też toczył się prawie wszędzie i co ?

I nawet gdyby policzyć, to suma we wszystkich nie przebiłaby kilkuset pozdrowień...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Prawie każdy z aktywnych Forumowiczów ma coś "na sumieniu" - zatem może niech każdy z NAS uderzy się w cycki (jak kto nie ma, to w klatkę piersiową.. ja akurat mam ;) i od jutra choć ciut postara się zadbać o jakość Forum.
Bo nikt inny tego za NAS nie zrobi.. no chyba, że Admin.. żelazną miotłą :/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eeee tam, nie przejmuj się, gdyby nie to, momentami towarzyski i hp umarłby śmiercią naturalną. Zresztą temat habitu też toczył się prawie wszędzie i co ? I wszyscy żyją....jeszcze ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
do góry