Re: Starające się II
No cześć :) A ja Wam się pochwalę, bo wreszcie od piątku zaczęłam wychodzić na prostą..... Po kilku miesiącach od zabiegu (po pierwszej stracie), szarpania się po lekarzach, podejrzeniu zrostów w...
rozwiń
No cześć :) A ja Wam się pochwalę, bo wreszcie od piątku zaczęłam wychodzić na prostą..... Po kilku miesiącach od zabiegu (po pierwszej stracie), szarpania się po lekarzach, podejrzeniu zrostów w macicy, zespołu Ashermana i już prawie ze skierowaniem na histeroskopie, trafiłam wreszcie na odpowiedniego lekarza...Zaryzykował, podał końską dawkę hormonów, ale się udało. W pt wreszcie dostałam @ - jeszcze chyba w życiu się tak z niej nie cieszyłam :) Czyli nie będę musiała robić histero! :) Wszystko ładnie schodzi. Sam dr mi się przyznał, że nie wierzył, że to się uda. Więc jeszcze oficjalnie nie mogę dołączyć do starających się, bo na 3 cykle mam zapisane antyki (żeby się sytuacja unormowała). Ale później odstawiam, robię badanka, łapie się za kwas foliowy i po krótkim czasie "na oczyszczenie" zabieramy się do dzieła. Mam nadzieję, że tym razem się uda :)
zobacz wątek