Re: Starające się II
Walerka, dokładnie taki problem miałam. Łyżeczkowanie,a później cisza...Nic się nie działo...tzn. czasem czułam się tak jak przed @, ale nic nie przychodziło (i tak przez ponad 4 m-ce). Dwóch...
rozwiń
Walerka, dokładnie taki problem miałam. Łyżeczkowanie,a później cisza...Nic się nie działo...tzn. czasem czułam się tak jak przed @, ale nic nie przychodziło (i tak przez ponad 4 m-ce). Dwóch lekarzy kazało mi czekać, aż organizm sam wróci do normy, ale coś mi nie dawało spokoju, więc drążyłam dalej.
Ja trafiłam w końcu do dr Zbigniewa Jankowskiego - i on - najpierw mnie nastraszył zrostami i kolejnym zabiegiem, ale stwierdził, że spróbujemy coś zrobić, przypisał leki i faktycznie....po wybraniu wszystkiego zadziałało.
zobacz wątek