Re: Starające się II
Piggy nie trać nadziei jeszcze!
Andzia, przykro mi, a może to jeszcze nie to?
badanie HSG - przeżyłam ;) jest naprawdę mega nieprzyjemne, zakładanie cewnika -...
rozwiń
Piggy nie trać nadziei jeszcze!
Andzia, przykro mi, a może to jeszcze nie to?
badanie HSG - przeżyłam ;) jest naprawdę mega nieprzyjemne, zakładanie cewnika - okropność, ale ból spokojnie do przeżycia, przynajmniej dla mnie. wstrzykiwanie kontrastu bolało dość mocno, to fakt, ale bardzo krótko i ból był bardzo podobny do moich bóli przy jelicie nadwrażliwym, więc bez dramatu :)
lekarz super sympatyczny, pani położna też.
zła byłam tylko zaraz po przyjeździe, bo byliśmy tam po 8:00 - miałam być na 8:30 - i dowiedzieliśmy się, że zabieg będzie ok. 12:00, ale nie wolno mi wychodzić w tym czasie, chyba że będę pod telefonem w obrębie szpitala. bo jestem niby przyjęta na oddział, ale nie dostaję łóżka, tylko mam czekać w poczekalni, ewentualnie w bufecie. no bzdura jakaś. tym bardziej, że nikt mnie o tym nie informował wcześniej, chociaż jakąś książkę bym wzięła. niestety mało kto się przejmuje takimi rzeczami w służbie zdrowia.
ale poza tą sprawą (i tym OB wcześniej) naprawdę dobrze wspominam opiekę medyczną tam.
wynik będzie jutro albo w czwartek, kontrast wszedł raczej dobrze, więc chyba dramatu nie będzie, ale lekarz powiedział, że nic mi nie powie, dopóki nie będzie zdjęć, bo już nieraz musiał weryfikować swoje zdanie po badaniu, jak zobaczył zdjęcia. no zobaczymy.
aha, starać się podobno można - kontrast faktycznie może być szkodliwy, ale powinien zniknąć z organizmu w czasie ok. 24 godzin, a napromieniowanie rentgenowskie w komórkach jajowych podobno zostaje już tak czy tak do końca życia.
zobacz wątek