Re: Starające się II
dziewczyny tak czytam czasem ten wątek i myślę, że jakie to wszystko kurcze niesprawiedliwe jest....
u nas cudu nie będzie, dr. Czech wyraźnie powiedział, że nam się nie zdarzy nigdy...
rozwiń
dziewczyny tak czytam czasem ten wątek i myślę, że jakie to wszystko kurcze niesprawiedliwe jest....
u nas cudu nie będzie, dr. Czech wyraźnie powiedział, że nam się nie zdarzy nigdy niespodzianka typu "ciąża po romantycznej kolacji z mężem" smutno mi się zrobiło jak to usłyszałam, ale tak się pocieszam, że ja już jedną niespodziankę miałam - oświadczyny męża po miesiącu znajomości gdzie ja nawet jeszcze o ślubie nie myślałam wtedy hi hi tak mnie zaskoczył że ślub wzieliśmy po 11 mies. znajomości :)
u mnie wszyscy wiedzą, że już od dawna się staramy, wie cała rodzina i przyjaciele, ale tylko nieliczni znają wszystkie szczegóły, w pracy szefowa wie bo czasem muszę się zwolnić albo wziąć wolne i koleżanki najblisze z działu też wiedzą, zresztą jedna z nich też ma ten problem
ja nawet nie znam tego "łudzenia się" czy oczekiwania bo mi się w życiu @ nie spóźniła, test ciażowy owszem robiłam może trzy razy, ale tylko dlatego, że bardzo źle sie czułam i miałam dziwne objawy, a jak wiemy można mieć @ na początku ciąży, tak pozatym mam ją regularnie w miarę - cholera wredna by se dała na wstrzymanie :)
trzymam za was wszystkie kciuki, jaj mam dopiero laparo na pocz. roku, inseminację pewnie na wiosnę jeśli pójdzie wszystko zgodnie z planem dr. Czecha; także ja to wiem, że nam się nic nie przydarzy, a zersztą jak mam do tego męża co 3 cykl to wszystko i tak jest do dupy... już nawet sobie nie mówię "a będzie może prezent na urodziny, święta, dzień babci, matki itp."
zobacz wątek