Re: Starające się II
Ja-dwisia - ja jestem zrażona do endokrynologów na NFZ. Moja mama zapisała się do jakiegoś w przychodni na Dąbrowie. Przez pół roku tak ją leczył, że z niedoczynności wpadła w nadczynność, a on...
rozwiń
Ja-dwisia - ja jestem zrażona do endokrynologów na NFZ. Moja mama zapisała się do jakiegoś w przychodni na Dąbrowie. Przez pół roku tak ją leczył, że z niedoczynności wpadła w nadczynność, a on ciągle podnosił dawki leków. Czuła się fatalnie, myślała, że zbliża się drugi zawał. A facet nie reagował. I wróciła do lekarza prywatnego, który szybko ustawił prawidłowe dawkowanie. Ja leczę się u endo rok czasu i chyba nie ma innej łatwiejszej dziedziny medycyny: co czytam, to wszystkie osoby dostają te same leki, tylko w innych dawkach. No niesamowite.
zobacz wątek