Widok

Starające się II

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zapraszam do szczęśliwego wątku - mam nadzieję ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam wysoką prolaktynę i biorę Bromergon. Po 7 miesiącach brania udało mi się zbić do normalnego poziomu i tak się utrzymuje - ale lek muszę brać aż do momentu kiedy się okaże że jestem w ciąży.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No cześć :) A ja Wam się pochwalę, bo wreszcie od piątku zaczęłam wychodzić na prostą..... Po kilku miesiącach od zabiegu (po pierwszej stracie), szarpania się po lekarzach, podejrzeniu zrostów w macicy, zespołu Ashermana i już prawie ze skierowaniem na histeroskopie, trafiłam wreszcie na odpowiedniego lekarza...Zaryzykował, podał końską dawkę hormonów, ale się udało. W pt wreszcie dostałam @ - jeszcze chyba w życiu się tak z niej nie cieszyłam :) Czyli nie będę musiała robić histero! :) Wszystko ładnie schodzi. Sam dr mi się przyznał, że nie wierzył, że to się uda. Więc jeszcze oficjalnie nie mogę dołączyć do starających się, bo na 3 cykle mam zapisane antyki (żeby się sytuacja unormowała). Ale później odstawiam, robię badanka, łapie się za kwas foliowy i po krótkim czasie "na oczyszczenie" zabieramy się do dzieła. Mam nadzieję, że tym razem się uda :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No a ja dzis bylam u lekarza znow z mezem.Moja prolaktyna jest wciaz za wysoka tzn jest okolo 850 tych nano mg czy jakos tam a norma niby jest 400 tak? W kazdym badz razie czy ktoras cos na to juz brala i jesli tak to co i jak dlugo no i czy to da sie latwo czy raczej ciezko obnizyc? Ja na razie bylam u lekarza generalnego,dopiero mnie przepisze do specjalnej kliniki (mieszkam w UK no i bede probowac ile sie da isc z panstwowa sluzba zdrowia bo prywatnie to jets majatek) wiec on sam za duzo nie wiedzial.Bylismy na tych targach bezplodnosci :-) o ktorych izucha wspominala w poprzednim watku, troche to surrealistyczne bylo, ale dla nas ogromnie przydatne.Duzo bylo przeprowadzonych seminariow przez lekarzy z top klinik londynskich no i mozna bylo potem z nimi porozmawiac.Znalezlismy klinike ktora zajmuje sie takze meska czescia wiec to juz jest duzy sukcess bo wiekszosc to tylko kobiece.W kazdym badz razie widze tu dluga droge przez ciernie z przeprawa przez brytyjski system sluzby zdrowia i jego zawilosci,a jak mnei zdenerwuja to chyba zaczne przylatywac do Gdanska.
No i jedno sie wyklarowalo,ze droga naturalna to nie wyjdzie wiec jest kiepsko,jednyny w cudzyslowiu pozytyw to to ze nie bede sie co miesiac stresowac jak wy dziewczyny ze @ znowu przyszla bo bede wiedziala ze i tak przyjdzie :-)).Ugh chyba sie trzeba na karierze w miedzyczasie skupic :-(.
Pozdrawiam wszystkie starajace sie i trzymam za was kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa dzięki :)
wytrzymam długo, bo raczej późno chodzę spać i jak tylko mogę późno wstaję :)
no to pojadę koło 9ej, myślę, że będzie ok.
a właśnie pół godziny temu zapomniałam o badaniach i zjadłam mandarynkę i wypiłam herbatę, ale mam nadzieję, że to nie wpłynie jakoś specjalnie na wynik... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z obciążeniem robi się test z metaclopramidem.
wygląda to tak: pobieranie krwi, potem dostajesz do połknięcia tabletkę i po godzinie masz pobieranie drugi raz. to jest badanie na prolaktynę.
nie można nic jeść ani przed jednym, ani przed drugim, dlatego pytanie ile wytrzymasz bez śniadania :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piggy jesteś tu jeszcze? :)
czy możesz mi powiedzieć, do której muszę się zgłosić do Invicty na badania hormonalne i mniej więcej ile czasu na nie zarezerwować?
mam jutro przedpołudnie wolne i tak się zastanawiam, o której jechać, bo chciałabym jak najdłużej pospać ;) mają napisane na stronce, że do 10:00 pobiera się krew na te badania hormonalne, ale tak się zastanawiam, czy jak będę tam po 9:00 to wystarczy? bo wiem, że Dziewczyny kiedyś pisały, że długo trwają te badania, bo trzeba z czymś odczekać i się robi z obciążeniem - pamiętasz może mniej więcej ile to trwa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asia, a Ty ja miałaś, inaczej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asia, u mnie to było tak:
mam zrobić test 20 XI, jak będzie dodatni to badania i na wizytę, a jak ujemny to mam się zgłosić na wizytę 2-5 dc. Żadnej luteiny czy Duphastonu nie dostałam.No oczywiście tylko kwas foliowy mam łykać.
I tak się teraz zastanawiam,że jesli zapiszę sie na 4 czy 5 dc. to wtedy już będzie za późno na Clostillbegyt, czyli następny cykl stracony :( Szkoda że dopiero teraz naszła mnie taka refleksja.
i chyba już teraz powinnam się zapisać, bo potem to już terminu nie dostanę. No i mój 2 i 3 dc przypadnie niedziela i poniedziałek, czyli przepadnie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przykro mi Malinka:-(
ja też staram się być na luzie, ale to sie chyba nie da tak łatwo. jak tylko zbliża sie termin @ to ciągle o tym myśle i pewnie sama ją tą myślą przywołuje:-/
pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny niestety @ przyszła:-( więc dalej działamy,ale obiecałam sobie że nie będę tak fiksować i tylko wszystko na luzie.Niestety chyba muszę przestać wchodzić na ten wątek,bo jakoś się źle nastawiam,sama nie wiem.Teraz to postanawiam skupić się na sobie,tzn.umówić się do kosmetyczki,na siłownię itd.oderwać się od myśli o dziecku.Wszystkim Wam życzę powodzenia i jak najszybciej fasolki:-)Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piggy - czy mogłabyś napiszać, kiedy masz teraz wyznaczoną wizytę? Czy dr przepisał Ci luteinę. Ja miała dwa razy IUI i za każdzym razem inna procedura po. Chciałabym dowiedzieć się czy w ciągy pół roku zmieniła się procedura czy też każdy z lekarzy ma inny sposób postępowania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to i ja się dołączę. poczytuję Was od jakiegoś czasu.
życzę wszystkim powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc dziewczyny. u mnie sie wszystko pomieszalo. niby dostalam okres dokladnie miesiac po lyzeczkowaniu ale potem mialam jakies dziwne plamienie i teraz okresu brak (definitywnie w ciazy nie jestem) wiec sama nie wiem co myslec. bede w polsce na swieta to pojde do lekarza zobaczyc co sie dzieje. to tyle u mnie. mam nadzieje ze od nowego roku zaczniemy starania. dalej trzymam za was kciuki. fajne byc urodzonym w 2010.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj długo mnie tu nie było, muszę się poprawić:) Ja mam @ dostać we środę i mam ciągle nadzieje, że nie będzie go chyba jak wszystkie babki przed @:) Ale cały czas jestem z wami i trzymam za nas mocno kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety do dr Ś sa kolejki ale mam nadzieje ze jest tego wart :)
a co do IUI trzeba miec pelen pecherz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asia, a ja IUI robiłam u dr Śliwińskiego.
Nie wiedziałam że są takie problemy z zarejestrowaniem się do niego.A opóźnienia to i owszem. IUI miałam mieć na 20.10 i była już 20.15 a jeszcze 2 osoby były przede mną, a ja tu ledwo już mogę wytrzymać z wypełnionym pęcherzem. I wtedy jak wyszła kolejna osoba z gabinetu, to wychylił się dr i poprosił mnie do gabinetu. Oj, jaka byłam mu wdzięczna. On się uśmiechnął i powiedział że tak sobie pomyśłał, że ja tu już ledwo mogę wysiedzieć:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niedawno czytałam relację babki, która miała już dwoje dorosłych dzieci i poszła do gin, ponieważ wyczuła w brzuchu dziwne stwardnienia. Okazało się, że jest w 7 miesiącu ciąży. Urodziła po 6 tygodniach. @ miała cały czas! Pisała, że najbardziej głupio było jej przed ginekologiem, który patrzył na nią jak na wariatkę. :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie przeczytałam gdzieś na forum, że dziewczyna dowiedziała się o ciąży dopiero po 3 miesiącach, ponieważ normalnie miała okres.
jejku jak się nakręciłam!!!
bo mnie ciągle mdli. zaczęłam już brać jakieś leki na grypę, ale normalnie teraz zgłupiałam:-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja byłam wczorajw gabinecie nr 9 u Sz-P. Czekałam od 18 do 18.50 (takie opóźnienie). Następna wizyta za 2 tygodnie. Na szczęście tym razem udało mi się zarejestrować do dra Ś. (pierwszy raz od września) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
była ktoras dziś u Ś.?? moze mijałysmy sie dzis na korytarzu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry