Re: Starające się LIV :)
AgaB pocieszyłaś mnie trochę. Ja się leczę na niedoczynnośc jakieś 3 lata i już mam ustawioną dawkę leków. Biorę jednego dnia euthyrox 100, a następnego 75 i tak w kółko. Wyniki mam ostatnio zawsze...
rozwiń
AgaB pocieszyłaś mnie trochę. Ja się leczę na niedoczynnośc jakieś 3 lata i już mam ustawioną dawkę leków. Biorę jednego dnia euthyrox 100, a następnego 75 i tak w kółko. Wyniki mam ostatnio zawsze dobre. Ale te kolejki są masakryczne. Umawiałam się w czerwcu i dostałam się dopiero na grudzień. I tak miałam "szczęście", bo gdybym już się u tej babki nie leczyła, to mogłabym się umówic dopiero po nowym roku. Byłam kiedyś prywatnie, ale to było dla mnie absolutnie bez sensu. Facet był tak nieuprzejmy, wizyta była krótsza niż w szpitalu (w Kartuzach), badanie niedokładne i skasował za to 70 zł. Jeden plus, że czekałam miesiąc, a nie ponad pół roku.
zobacz wątek