Re: Starające się LIV :)
oj, tarczyca jest ważna, jest, jest;)
po operacji, póki nie było wiążących wyników, nie mogłam wspomagać się lekami, to nie byłam w stanie funkcjonowac dłużej niż 2 godziny - później...
rozwiń
oj, tarczyca jest ważna, jest, jest;)
po operacji, póki nie było wiążących wyników, nie mogłam wspomagać się lekami, to nie byłam w stanie funkcjonowac dłużej niż 2 godziny - później zasypiałam...
zresztą, teraz też, jak rano zapomnę tabletki, to koło 16 już czuję, że nie wzięłam - senność, rozproszenie itd...
na szczęście z niedoczynnością dużo prościej żyć (i ją trzymać pod kontrolą) niż z nadczynnością...
ale jak sobie przypomnę lekarza I kontaktu te 10-12 lat temu, który na widok moich wyników tarczycowych powiedział(a): "proszę jeść wiecej ryb i spacerować nad morzem" to mnie jeszcze telepie...
zobacz wątek