Re: Starające się LIV :)
po ostatnich moich przezyciach i nakrecaniu sie na ciaze, na wmawianiu jej przez wszytkich do okola pozytywnych testach ciazowych, z ktorych nic nie wyszlo jak czytam jak wy sie tu nakrecacie...
rozwiń
po ostatnich moich przezyciach i nakrecaniu sie na ciaze, na wmawianiu jej przez wszytkich do okola pozytywnych testach ciazowych, z ktorych nic nie wyszlo jak czytam jak wy sie tu nakrecacie dziewczyny to smiac mi sie chce.
moze i ja juz mam dziecko, ale drugiego napewno nie pragne mniej niz wy tego pierwszego.
nie nakreecajcie sie tak prosze, nie myslcie, nie kochajcie sie pod dyktanto a przede wszytkim nie mowcie, ze nie myslicie, bo myslicie, m in poprzez pisanie tutaj tego. nie mowie tego bo jestem jakas wredna czy cokolwiek innego. chce wam oszczedzic tylko rozczarowan jakich my z mezem doznalismy. rok czekamy juz na te 2 kredki- idzie zeswirowac, a nie o to przeciez chodzi.
mam nadzieje, ze mnie rozumiecie :)
maz ma dzisiaj wolne, takze lece zrobic badania hormownow (z ktorych pewnie nic nie wyniknie, ale ide, dla swietego spokoju).
pozdrawiam i zycze milego dzionka.
ps. ja tez mimo wszystko mam ciazowe sny :P
zobacz wątek