Re: Starające się LIV :)
tripgirl doskonale Cie rozumiem,strach jest, ale w końcu musi się udać..może jak odpuścisz to właśnie się uda, życzę Ci tego z całego serca..
ja straciłam już drugiego aniołka ale tym razem...
rozwiń
tripgirl doskonale Cie rozumiem,strach jest, ale w końcu musi się udać..może jak odpuścisz to właśnie się uda, życzę Ci tego z całego serca..
ja straciłam już drugiego aniołka ale tym razem przeżywam to inaczej,choć może to zabrzmi dziwnie to rozpacz jest mniejsza.. może dlatego, że nie zdążyłam się przyzwyczaić i pokochać.. to 5 tydzień tamtym razem 12tydz i dowiedziałam się jak poszłam zrobić usg 3d..a potem szkok, szpital i łyżeczkowanie.. tym razem podejście było inne obiecałam sobie, że póki nie dotrwam do 13 tyg i nie zobaczę zdrowego dziecka, to nie będę się przyzwyczajać do myśli o tym, że jestem w ciąży.. bo II kreski to jeszcze nic pewnego.. chyba każda po tym traumatycznym przeżyciu otwiera nad sobą parasol ochronny, żeby nie zwariować.. ale będzie dobrze trzeba w to wierzyć ja wierzę i po @ znów zacznę starania...
zobacz wątek