Widok
dziewczyny jak myslicie co jest przyczyna tego że teraz tak wiele par ma problemy z zjaściem w ciaże? stan środowiska? jedzenie? tryb życia? jakos tam mi sie wydaje że za czasów naszych rodziców nie było takich problemów. przeciez w większości nasi rodzice to juz w rok po slubie mieli pierwsze dziecko. mówie na przykładzie swojej rodziny i znajomych.
Ja dziś po wizycie u gina. Uspokoił mnie, stwierdził, że sobotni incydent to musiała być oderwana śluzówka, bo żadnych polipów i innych niepokojących rzeczy nie widzi.. Dziś 13dc pęcherzyk 23mm i endo 7mm pytałam czy to wystarczy , powiedział, że jest b. dobrze i mamy się brać do roboty.. (a wszędzie w necie piszą, że 7-8 mm to mało..) stwierdził, że jutro pęcherzyk powinien pęc.. test LH bardzo pzytywny, niestety temp nie mierzyłam:( trzymajcie kciuki.. za kilka dni zrobie progesteron, zobaczymy czy owu była.
Eh każdy przeżywa to po swojemu.. jedne z nas w ciszy a inne wolą o tym mówić..ja mimo bólu i pamięci o tym co się stało już miesiąc później nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła się znów starać.. ale wszystko mi sie rozregulowało po zabiegu.. mam nadzieję jednak, że niebawem znów zobaczę dwie kreski, będę się bała pewnie całą ciążę.. ale wiem, że będę znów szczęśliwa. Mnie brzuch bolał jakieś 2 dni po zabiegu, a potem to już tylko lekko ćmił od czasu do czasu..
podobno fizycznie mogę zacząć starać się jakoś we wrześniu ale psychicznie to się okaże:(
ja nie miałam żadnych bóli ani plamień po prostu na usg wyszło że ciąża obumarła;( trafiłam do szpitala w środę i od razu mi wywoływali tabltekami poronienie ale nic nie wyszło w sumie dostałam 9 tabletek dopochwowych a inne dziewczyny po 2-3 już poroniły. W sobotę miałam zabieg bo już nie było sensu ale wszystko miałam tak rozciągnięte że samo wypadło więc dobrze że zabieg nie był tak inwazyjny bardzo.
Wyszłam w niedzielę ale teraz mnie bardzo brzuch boli;((((( was tez bolał?
ja nie miałam żadnych bóli ani plamień po prostu na usg wyszło że ciąża obumarła;( trafiłam do szpitala w środę i od razu mi wywoływali tabltekami poronienie ale nic nie wyszło w sumie dostałam 9 tabletek dopochwowych a inne dziewczyny po 2-3 już poroniły. W sobotę miałam zabieg bo już nie było sensu ale wszystko miałam tak rozciągnięte że samo wypadło więc dobrze że zabieg nie był tak inwazyjny bardzo.
Wyszłam w niedzielę ale teraz mnie bardzo brzuch boli;((((( was tez bolał?
agusku, strasznie m przykro że tak bardzo to przeszłaś. 5 tyg temu, czułam dokładnie to co Ty. Mi pomogła zmiana nastawienia do ludzi - nigdy nie mówiłam o emocjach i przeżyciach, teraz chciałam bardzo żeby wiedzieli wszyscy bliscy, rodzina i znajomi. Było mi lżej że ci ludzie mnie wspierają i chcą żyć ze mną normalnie dalej. Pomogło. Tak jak rozmowy z mężem i racjonalizacja umysłu - jestem medykiem, musiałam sobie sama wszystko naukowo wyłożyć :) a teraz spadło mi ciśnienie na starania. uda się to będzie, ale jeszcze nie jestem gotowa by na nowo się stresować, nie umiałabym się poprostu cieszyć z dwóch kresek na teście.
Wierzmy razem, że będzie dobrze. Siły, nadziei i wytrwałości Ci życze kochana!!
Wierzmy razem, że będzie dobrze. Siły, nadziei i wytrwałości Ci życze kochana!!
"Życia nie oszukasz"
Aguseek - strasznie mi przykro, że tak ciężko przeszłaś przez poronienie. 5 dni w szpitalu - koszmarnie długo. I do tego tak długo czekałaś na tą ciążę. To dodatkowo dołuje. Ale zobaczysz, że będziesz gotowa szybciej niż myślisz. Nie będziesz się mogła doczekać pierwszej @ i będziesz się z niej bardzo cieszyła. Ja po laparoskopii byłam gotowa na ciążę po 3 miesiącach, a poronieniu samoistnym (bez zabiegu) już w kolejnym cyklu (ale lekarz kazał odczekać 1 m-c). Jeszcze będzie dobrze, zobaczysz. Jest plus w całej tej sytuacji: możesz zajść w ciążę i musisz w to teraz uwierzyć. Następna ciąża będzie szczęśliwa.
Trzymaj sie dzielnie. ja po zabiegu zupelnie sie zamknelam, przerazilo to tych ktorzy wiedzieli bo jestem 100% ektrawertykiem i nagle przestalam rozmawiac, nie chcialam o tym rozmawiac. wkur... bo inaczej tego nie moge powiedziec jak ktos mnie probowal pocieszac a juz najgorsze bylo jak mi mowili ze bede miala nastepne dziecko i zebym sie nie przejmowala. czulam sie okropnie jako kobieta bo co ze mna jest nie tak ze nie umiem zapewnic bezpiecznego domku dla mojego dziecka.
nie bede ukrywac bylo i jest ciezko, ale na tyle jestesmy skonstruowane ze natura nas pcha do nastepnej ciazy. nigdy juz nie bede w stanie sie ucieszyc z 2 kresek jak osoba ktora tego nie przeszla, zawsze bede panikowac przez pierwsze 12 tyg ale wiem ze bede miala dziecko a moj aniolek jest w niebie.
oprzyj sie na znajomych i rodzinie, zwlaszcza mezu, pozwol sobie na zal, mysle wsluchaj sie w siebie i zobaczysz sama bedziesz chciala miec nastepne dziecko. no i badz troche egoistka przez najblizszy czas pozwol sie porozpieszczac. cokolwiek ci pasuje i potrzeba bo to ty musisz dojsc do siebie najbardziej. acha ijak cie ludzie denerwuja idiotycznymi pocieszeniami (wiem ze chca dobrze tylko nie wiedza co powiedziec) to po prostu powiedz im to. sciskam cie chociaz tylko wirtualnie
nie bede ukrywac bylo i jest ciezko, ale na tyle jestesmy skonstruowane ze natura nas pcha do nastepnej ciazy. nigdy juz nie bede w stanie sie ucieszyc z 2 kresek jak osoba ktora tego nie przeszla, zawsze bede panikowac przez pierwsze 12 tyg ale wiem ze bede miala dziecko a moj aniolek jest w niebie.
oprzyj sie na znajomych i rodzinie, zwlaszcza mezu, pozwol sobie na zal, mysle wsluchaj sie w siebie i zobaczysz sama bedziesz chciala miec nastepne dziecko. no i badz troche egoistka przez najblizszy czas pozwol sie porozpieszczac. cokolwiek ci pasuje i potrzeba bo to ty musisz dojsc do siebie najbardziej. acha ijak cie ludzie denerwuja idiotycznymi pocieszeniami (wiem ze chca dobrze tylko nie wiedza co powiedziec) to po prostu powiedz im to. sciskam cie chociaz tylko wirtualnie
u mnie w ogóle nie czuć tego nabłyszczacza, ja to w ogóle nie chciałam zmywarki, bo po co dla 2 os., ale teraz to mój najlepszy przyjaciel i nawet przy 2 os. uruchamiana jest min. 2 x w tyg. ; już sobie życie nie wyobrażam bez niej :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych




