Widok

Starające się XXII

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczynki, zakładam Wam nowy wątek :-)
jako że od dawna Was obserwuję, to pozwalam sobie życzyć wszystkim szczęśliwego zaciążenia- tak niespodziewanego jak moje :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie nie jestes jeszcze gotowa, ja jakos po 2-3miesiacach
image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aguseek - strasznie mi przykro, że tak ciężko przeszłaś przez poronienie. 5 dni w szpitalu - koszmarnie długo. I do tego tak długo czekałaś na tą ciążę. To dodatkowo dołuje. Ale zobaczysz, że będziesz gotowa szybciej niż myślisz. Nie będziesz się mogła doczekać pierwszej @ i będziesz się z niej bardzo cieszyła. Ja po laparoskopii byłam gotowa na ciążę po 3 miesiącach, a poronieniu samoistnym (bez zabiegu) już w kolejnym cyklu (ale lekarz kazał odczekać 1 m-c). Jeszcze będzie dobrze, zobaczysz. Jest plus w całej tej sytuacji: możesz zajść w ciążę i musisz w to teraz uwierzyć. Następna ciąża będzie szczęśliwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusku, strasznie m przykro że tak bardzo to przeszłaś. 5 tyg temu, czułam dokładnie to co Ty. Mi pomogła zmiana nastawienia do ludzi - nigdy nie mówiłam o emocjach i przeżyciach, teraz chciałam bardzo żeby wiedzieli wszyscy bliscy, rodzina i znajomi. Było mi lżej że ci ludzie mnie wspierają i chcą żyć ze mną normalnie dalej. Pomogło. Tak jak rozmowy z mężem i racjonalizacja umysłu - jestem medykiem, musiałam sobie sama wszystko naukowo wyłożyć :) a teraz spadło mi ciśnienie na starania. uda się to będzie, ale jeszcze nie jestem gotowa by na nowo się stresować, nie umiałabym się poprostu cieszyć z dwóch kresek na teście.
Wierzmy razem, że będzie dobrze. Siły, nadziei i wytrwałości Ci życze kochana!!
"Życia nie oszukasz"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podobno fizycznie mogę zacząć starać się jakoś we wrześniu ale psychicznie to się okaże:(

ja nie miałam żadnych bóli ani plamień po prostu na usg wyszło że ciąża obumarła;( trafiłam do szpitala w środę i od razu mi wywoływali tabltekami poronienie ale nic nie wyszło w sumie dostałam 9 tabletek dopochwowych a inne dziewczyny po 2-3 już poroniły. W sobotę miałam zabieg bo już nie było sensu ale wszystko miałam tak rozciągnięte że samo wypadło więc dobrze że zabieg nie był tak inwazyjny bardzo.
Wyszłam w niedzielę ale teraz mnie bardzo brzuch boli;((((( was tez bolał?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aguseek - chyba nie powinno boleć. Może wdało się zapalenie? Dostałaś antybiotyk? A masz gorączkę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam tak samo, chcialam tabletkami ale ze nic nie wyszlo z tego to skonczylam na zabiegu.
mnie nie bolalo nic poza tym ze sie czulam troche bardziej slaba ale to pewnie bardziej dusza niz cialo.
image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dostałam antybiotyk , gorączki nie mam:( jednak bóle mam straszne aż się zwijam jesli nie wezmę tabletek przeciwbólowych, mówiłam o tym gin ale jakoś sie tym nie przejęła uznając za normalne ale ja sie boje że coś nie tak:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Eh każdy przeżywa to po swojemu.. jedne z nas w ciszy a inne wolą o tym mówić..ja mimo bólu i pamięci o tym co się stało już miesiąc później nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła się znów starać.. ale wszystko mi sie rozregulowało po zabiegu.. mam nadzieję jednak, że niebawem znów zobaczę dwie kreski, będę się bała pewnie całą ciążę.. ale wiem, że będę znów szczęśliwa. Mnie brzuch bolał jakieś 2 dni po zabiegu, a potem to już tylko lekko ćmił od czasu do czasu..
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cisza nikt nie testuje.
u mnie w koncu skok tem bedzie dlugasny cykl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie dopiero @ polazła..wiec ja jestem daleko w tyle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś po wizycie u gina. Uspokoił mnie, stwierdził, że sobotni incydent to musiała być oderwana śluzówka, bo żadnych polipów i innych niepokojących rzeczy nie widzi.. Dziś 13dc pęcherzyk 23mm i endo 7mm pytałam czy to wystarczy , powiedział, że jest b. dobrze i mamy się brać do roboty.. (a wszędzie w necie piszą, że 7-8 mm to mało..) stwierdził, że jutro pęcherzyk powinien pęc.. test LH bardzo pzytywny, niestety temp nie mierzyłam:( trzymajcie kciuki.. za kilka dni zrobie progesteron, zobaczymy czy owu była.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aguusek, bardzo mi przykro i przezyj to samo, nawet nie potrafie sobie wyobrazic twojego bolu...przytulam wirtualnie

ja tak jak Asiiek, @ poszla w hen, wiec czekam do nast.cyklu, ciekawe kiedy to bedzie
image


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania81: mocno kibicuję i trzymam kciuki, żeby Wasza "robota" przyniosła pożądane efekty

długaśny ten wątek...niech się już skończy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie cos mało nas staraczek...tylko my takie wytrwałe i niechcemy tego wątku opuścić hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny jak myslicie co jest przyczyna tego że teraz tak wiele par ma problemy z zjaściem w ciaże? stan środowiska? jedzenie? tryb życia? jakos tam mi sie wydaje że za czasów naszych rodziców nie było takich problemów. przeciez w większości nasi rodzice to juz w rok po slubie mieli pierwsze dziecko. mówie na przykładzie swojej rodziny i znajomych.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anioł wszystko jest chodowane sztucznie...wszedzie pełno chemii ja mysle ze w tym tkwi problem....to racja moji rodzice tez szybko mieli dzieci...a ja juz prawie rok po slubie i dzidzi nie widac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gosar: trzymaj kciuki mocno:) a jak się czujecie??
Co do tego czy kiedyś było łatwiej zajść w ciążę to nie wiem moi rodzice starali się i leczyli 8lat żeby moja sis przyszła na świat mama miała 36lat jak ją urodziła.. ja byłam zaskoczeniem po kolejnych 2 latach:) Mama mówi, że kiedyś o problemach z poczęciem nie mówiło się otwarcie..
kiedyś młode kobiety od 16, a czasem nawet młodszego wieku nie faszerowały się tabletkami hormonalnymi, a przecież teraz antykoncepcja hormonalna jest nr 1, czy jest taka bez wpływu na późniejsze ciąże hmmm wątpię..
Po drugie to co jemy w większości rośnie na hormonach lub ulepszaczach..
Mam nadzieję, że nasze dzieci nie doczekają czasów kiedy naturalna ciąża będzie czymś co w przyrodzie nie występuje..
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mysle ze to też wina tych wszystkich hormonalnych antykoncepcji... wszystko przestawia a potem jest ogromy problem zeby wyrególować..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w sumie to napisałam to samo co koleżanka wyżej ;-) My zaczynamy oficjalne starania w lipcu. Co prawda od ponad 3 lat walczę z plamieniami, pewnie mam coś nie tak z progesteronem...wiec co z tego będzie-nie wiem. Ide w przyszłym tygodniu do lekarza, niech mi jakąs luteine czy duphaston przepisze... zobaczymy co z tego wyjdzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u mnie ten cykl na straty, nigdy nie zrozumiem swojego organizmu.
co do antykoncepcji to sie chyba nie zgodze patrzac po moich znajomych nikt nie mial problemu, wszystkie dziewczyny po 30stece a raczej po 35 i wszystkie na pigulce wiele lat. a u mnie problemy pomimo ze jestem od nich mlodsza i pewnie krocej vralam hormony choc nie tak krotko.
image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rumia

Locus (10 odpowiedzi)

Osiedle Locus będzie położone w Rumi Janowo na rogu ulic Dąbrowskiego i Stoczniowców. Teren...

Wykończenie mieszkania - Rumia (29 odpowiedzi)

Czy ktoś z Państwa może polecić solidną firmę zajmującą się wykańczaniem mieszkań? Chodzi o...

Widoki (6 odpowiedzi)

Osiedle Widoki powstanie na stoku morenowego wzgórza, w otulinie Trójmiejskiego Parku...

do góry