Widok
masz racje, tyle ze nie wiesz do ktorej grupy nalezysz, tez pewnie zalezy jakie tabletki i jak dobrane. nie do stwierdzenia bo moglas miec te same problemy bez brania tabletek tyle ze sie staralas nie zajsc w ciaze. nie ma co sie zastanawiac co by bylo gdyby. najlatwiejsze jest zrobienie progesteronu w roznych dniach cyklu po owulacji i bedziesz wiedziala czy to jest problem
no ja akurat nie miałam takich problemów przed braniem tabletek, także dokładnie wiem ze są przyczyną moich problemów. Zresztą mój organizm bardzo "przeżył" branie hormonów pod różnymi względami, szkoda tylko że w czasie ich brania ktoś mi nie wytłumaczył od czego reaguje tak a nie inaczej... przeczytałam ulotkę no ale co? Na apapie tez pisze że można dostać tego i tamtego. W moim przekonaniu lekarze zbyt lekkomyślnie przepisują tabletki, nie robią badań, o nic nie pytają. Po prostu chcesz-to masz. Żałuje do dzisiejszego dnia.
Większość lekarzy jak przychodzi młoda laska albo nastolatka wypisuje tabletki wręcz "na rządanie" nie ma się co dziwić, że nie dobierają, przecież nie od tego są farmaceutyczni przedstawiciele handlowi żeby się lekarz potem zastanawiał :) żart, ale bardzo prawdziwy.
a tak serio - kiedyś żyło się inaczej, inne stresy, inne powietrze, styl życia. Bo jeśli nie to to my jakieś po-czarnobylowe chyba jesteśmy :)
zwracam się z uprzejmą prośbą, aby któraś z szanownych koleżanek we wspaniałości swej i ku wielkiej radości pospólstwa forumowego zamknęła była wątek bieżący, oczywiście przez wzgląd na dobrą i piękną tradycję swego poczęcia. sie przewija już długo no :)
a tak serio - kiedyś żyło się inaczej, inne stresy, inne powietrze, styl życia. Bo jeśli nie to to my jakieś po-czarnobylowe chyba jesteśmy :)
zwracam się z uprzejmą prośbą, aby któraś z szanownych koleżanek we wspaniałości swej i ku wielkiej radości pospólstwa forumowego zamknęła była wątek bieżący, oczywiście przez wzgląd na dobrą i piękną tradycję swego poczęcia. sie przewija już długo no :)
"Życia nie oszukasz"
moze poczekajmy i od 1 lipca
ja pomalu rozkrecam firme...moze to, ze bede zajeta czym innym da do myslenia bocianowi;) odpuscilam w poprzednim cyklu tempke i teraz jestem rozbita,czy to co bylo bylo @ czy srodcyklicznym...ech..obiecuje sobie,ze juz nie bede przerw robila.
ja pomalu rozkrecam firme...moze to, ze bede zajeta czym innym da do myslenia bocianowi;) odpuscilam w poprzednim cyklu tempke i teraz jestem rozbita,czy to co bylo bylo @ czy srodcyklicznym...ech..obiecuje sobie,ze juz nie bede przerw robila.
http://forum.trojmiasto.pl/Englein-zamezna-od-1-sierpnia-2009-t120490,1,11.html?hl=englein#hl

wizaż-szkolenia www.alterapars.pl

wizaż-szkolenia www.alterapars.pl
ja mam dostać za 3 dni a ani plamień nie ma, co sie nie zdarza u mnie, ani nic. Wszystko się poprzesuwało od tych stresów.... nie licze na nic oczywiście... tylko jak mi się przesuneło to kurka wodna będę miałą przez cały urop @ no świetnie po prostu... a chcieliśmy zacząć staranka....a tak za przeproszeniem dupa blada.Trzymam więc kciuki za Was dziewczynki! Dajcie czadu ;-)
ile kobiet tyle różnych przypadków, człowiek faszeruje sie roznymi lekami tylko po to aby było dobrze a i tak nie zawsze działa. no a mnie nie pozostaje chyba nic innego jak czekać. na testowanie u mnie za szybko, pewnie jeszcze nic by nie pokazalo. a poza tym to w tym miesiacu nie było konkretnych staran, tylko tak dla przyjemności i pewnie nawet nie w te wlasciwe dni.
anioł, dzieci się biorą właśnie z przyjemności ;) a tak serio to najważniejsze jest nie brać luteiny przed owulacją, żeby nie zaburzać cyklu. jesli zaczełaś po wg monitoringu albo chociaż wyższych temp to nic straconego.
dziewczyny wiosna nie była dla (akurat) nas łaskawa, może lato i sezon urlopowy będzie :) 3mam kciuki!!
dziewczyny wiosna nie była dla (akurat) nas łaskawa, może lato i sezon urlopowy będzie :) 3mam kciuki!!
"Życia nie oszukasz"
no właśnie chodzi o to że zaczęłam brać luteine tak jak powiedziała mi pani doktor czyli od 16 do 25 dnia cyklu 2 razy dziennie. przy cyklach 33 dniowych wychodzi na to że zaczełam za wcześnie. ostatnio darowałam sobie obserwownie i mierzenie temp bo tylko mnie to stresuje. w lipcu ide do niej ponownie i zobaczymy co mi powie. zapytam sie jej czy oby napewno dobrze mi zaleciła.


