Widok
zabić blurpa
zazdroszczę szanownemu małżonkowi, że przeprowadzał taką akcję raz w roku.
ja tak mam regularnie co dwa miesiące.
a do tego schody na strych są bardzo pojemne.
mam jakiś taki chory zwyczaj,że wkładam ten prowiant do lodówki,
a rzadko kiedy wyjmuję.
i ta kołacząca się po głowie myśl:
"a może się jeszcze przyda?"
lub:
"a może to wcale nie jest zepsute?"
albo:
"NAPEWNO tym się nie zatruję" (przykład na pozytywną, mentalną projekcję - cokolwiek to znaczy ;)
ja tak mam regularnie co dwa miesiące.
a do tego schody na strych są bardzo pojemne.
mam jakiś taki chory zwyczaj,że wkładam ten prowiant do lodówki,
a rzadko kiedy wyjmuję.
i ta kołacząca się po głowie myśl:
"a może się jeszcze przyda?"
lub:
"a może to wcale nie jest zepsute?"
albo:
"NAPEWNO tym się nie zatruję" (przykład na pozytywną, mentalną projekcję - cokolwiek to znaczy ;)
ha!
właśnie byłam przyjrzeć się makowcom z bliska.
wyglądają całkiem czerstwo ;) i nie ma na nich ani jednej włochatej wysepki.
bliższe są chyba egipskim mumiom.
właściwie, po trzech browarach, odważnie odrąbałabym kawałek i zjadła :)
ale jestem po jednym...
uzupełniam przy okazji wiedzę o tym włochatym świecie i najbardziej spodobał mi się taki dramatyczny opis:
"Kiedy na serze pleśniowym pojawi się inny rodzaj pleśni niż powinien być (np. zielona plamka na białym camemberze), to znaczy, że wdarł się dziki szczep, mikotoksyczny."
..."wdarł się dziki szczep" - jak to brzmi...ciekawe, czy był uzbrojony? palił pleśniowe wsie? grabił? wyżynał w pień szlachetne pleśniowe rody? porywał kobiety, zabijał starców?
wyglądają całkiem czerstwo ;) i nie ma na nich ani jednej włochatej wysepki.
bliższe są chyba egipskim mumiom.
właściwie, po trzech browarach, odważnie odrąbałabym kawałek i zjadła :)
ale jestem po jednym...
uzupełniam przy okazji wiedzę o tym włochatym świecie i najbardziej spodobał mi się taki dramatyczny opis:
"Kiedy na serze pleśniowym pojawi się inny rodzaj pleśni niż powinien być (np. zielona plamka na białym camemberze), to znaczy, że wdarł się dziki szczep, mikotoksyczny."
..."wdarł się dziki szczep" - jak to brzmi...ciekawe, czy był uzbrojony? palił pleśniowe wsie? grabił? wyżynał w pień szlachetne pleśniowe rody? porywał kobiety, zabijał starców?
...
te Twoje są pewno apatyczne,
siedzą nieruchomo na swoich malusieńkich pryczach albo uwieszają się mikrołapkami (?) na stalowych kratach uniwersyteckiego łagru dla bakterii. a kiedy przechodzisz obok miliony maleńkich oczek, równo jak jeden mąż ;) wodzi za Tobą wzrokiem i zastanawia się jaki zgotowałaś im los.
siedzą nieruchomo na swoich malusieńkich pryczach albo uwieszają się mikrołapkami (?) na stalowych kratach uniwersyteckiego łagru dla bakterii. a kiedy przechodzisz obok miliony maleńkich oczek, równo jak jeden mąż ;) wodzi za Tobą wzrokiem i zastanawia się jaki zgotowałaś im los.