Widok

Styczniowe i Lutowe Mamusie 2011 *21*

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN

2 w 1:
***STYCZEŃ***
13.01 magdaka - synek
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja

***LUTY***
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa

20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam takie dziwne pytanie... ;p
Co robicie z Waszymi dzieciaczkami? w sensie zabawy czy no nie wiem jak to nazwać ;) bo ja gadam śpiewam masuję ale on tak dużo śpi, że wydaje mi się, że ja się nim nie zajmuję wcale, nooo... ;p nie karmię piersią więc mam więcej czasu i możliwości.
Od paru dni ćwiczymy wzrok ;) mam wydrukowane specjalne karty do stymulacji niemowląt i mu je pokazuje a on się gapi jak zaczarowany :) za tydzień przyjdą karty do metody glenna domana i zobaczymy jakie będą efekty, cudów się nie spodziewam ale pracowałam już tą metodą i było ok, tylko, że z 6latkami - ciekawe jak będzie z niemowlakiem
Tak bym chciała, żeby można już się z nim było pobawić ;p
Wariatka ze mnie?? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze polecam kołysanki mini mini i utulanki oczywiście
na chomikru sa jeszcze takie kołysanki z całego świata - też są super
i bajki dla niemowląt, które czyta marcin bosak chyba (ale nie mogę znaleźć linku)- sama lubię posłuchać, jak młodego usypiam :)
wrzucam linki:
http://chomikuj.pl/pszczolkowo/dla+dzieci/muzyka/mini+mini+ko*c5*82ysanki+2
http://chomikuj.pl/gunia22/BAJKI+AUDIO-DLA+DZIECI-BAJKI+DO+S*c5*81UCHANIA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze bajki - dla starszych dzieci raczej, ale wrzuciłam skoro już znalazłam, może się komuś przyda
http://chomikuj.pl/guolong/DLA+DZIECI/sluchowiska/bajki+grajki

no i idę spać ;p
I byłabym zapomniała:
gratulacje dla wszystkich noworozpakowanych!!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Melduję się z powrotem :)
Już po zabiegu. Rano pojawiłam się na IP, przyjęli, położyli na ginekologii i czekałam 2 godziny. Potem lekarz mnie wezwał na badanie i powiedział, że właściwie to całkiem ładnie się wszystko zrasta, mimo pęknięcia szwów i że on by to tak zostawił do zagojenia, ale skoro już jestem, to mi to "poprawią". Bardzo miły lekarz swoją drogą. Na szczęście znieczulenie tylko miejscowe, bo tylko dwa szwy mi założył. I o 15 już byłam w domu. Mój mąż dzielnie karmił malucha butlą z moim mlekiem przez ten czas :) Tak więc znowu mam szwy i znowu mnie ciągnie, ale nic, ważne, że mam to za sobą!

A teraz pytanie do mam karmiących. Czy z was też tak cieknie mleko? Szaleństwo! Ciągle chodzę z pieluchą przy piersiach, bo cieknie ze mnie zawsze jak pomyślę o małym albo na niego spojrzę. On już zaczyna jeść jakoś normalniej, w sensie je z 20 minut i się najada, a nie tak jak wcześniej, że wisiał mi całą dobę, ale moje piersi chyba jeszcze nie przywykły do tej zmiany. o się kiedyś skończy? Nie mogę tak cieknąć jak stary kran...

Buziaki kochane i dzięki za słowa wsparcia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze jedno pytanie - czy chodzicie po domu w staniku? Bo niby trzeba wietrzyć piersi, i jednak, jak pisałam wyżej, cieknie mi z nich, a pielucha jest wygodniejsza niż te wkładki laktacyjne. A z drugiej strony boję się , że jak są tak ciężkie to mi się biust zdeformuje... a z trzeciej strony, czy deformacja biustu nie jest oczywista po karmieniu? A może to kwestia genów, jak rozstępy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepa - super,że tak się udało :) oby teraz już wszystko było ok, trzymam kciuki
a co do mleka to chyba się unormuje już niedługo
może trochę sobie odciągnij, żeby nie było aż tyle ale nie za dużo, żeby Ci się jeszcze większa podukcja nie wytworzyła ;p
i są podobno takie muszelki laktacyjne (np. avent)- będziesz mogła to mleko zebrać i zamrozic, przynajmniej sie nie zmarnuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odciągam sobie laktatorem, jak mały śpi, albo już się naje z jednej piersi, ale tak na dłuższą metę to nie pomaga, no mam nadzieję że się unormuje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
huhu, coraz więcej mamusiek!
..
U nas ok, tlko zima doskwiera:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak miałam nawał pokarmu, to mi doradca laktacyjny doradziła, żeby nie ściągać mleka, bo organizm będzie myślał, że trzeba więcej i będzie więcej produkował. Takie błędne koło. Żeby sobie ulżyć to poleciła robić okłady piersi mokrą zmrożoną pieluchą lub liściami kapusty. Rzeczywiście, wszystko się samo unormowało i teraz produkcja jest taka jak ma być :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mami nam położna mówiła, że przy nawale oczywiście najlepiej działa (tak jak mówisz) kapusta albo pieluchy, a co do laktatora to można go użyć, ale delikatnie... tzn odciągnąć tylko do poczucia ulgi... żeby broń boze nie ściągać całości, bo będzie tak jak mówisz - błędne koło...

dziołszki jak wrzucić fotkę do suwaczka i w jakiej ona powinna być rozdzielczości???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Devil, i coz poduchą?
Bierzesz moją?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
devil moja mała jest przy piersi co godzinę, czyli karmienie na żądanie:)

mydecorations ja małą masuje, śpiewam, i kartki zrobiłąm sama ( na razie proste linie)
a skoro Twój maluch śpi tzn, że stymulacja wystarczająca, :)

lepa oby teraz wszystko już ok było
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak aniu :) myślę że ją wezmę :) tylko, że niestety w grę wchodzi tylko przesyłka bo mężuś też nie ma jak podjechać...

wassup to mnie uspokoiłaś ;p bo już się zaczęłam zastanawiać czy mały nie wcina za dużo, bo wczoraj to miałam wrażenie, że cały dzień mi na cycku wisiał... ale jak mówisz, że twoja też jada tak bardzo często to oka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja za szybko pochwaliłam synka :) W nocy obudził się o 2.30 i już do 8 rano nie spał. Cycek, odbicie pielucha i tak w kółko. Oczy szeroko otwarte, łapki latają jak wiatraki... Ech, jak ja go kocham ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć :-)
muszę się pochwali moja Młoda dziś wróciła to wcześniejszego rozkładu jazdy (ostatnio 2 dni miala zaburzone bo gazy Ją męczyły-jeszcze troszkę męczą) tak więc obudzila mnie o 1:04, 4:04, 7:04 normalnie jakby zegareczek miała w brzuszku :-)
tak więc karmimy co 3 godzinki, ale niestety dokarmiamy sztucznym, bo mam bardzo mało pokarmu i mimo herbatek i cudów nic się nie zmienia w tej kwestii no i często ściagam laktatorem to co mam, bo Młoda totalnie obraziła się na cycka i wrzeszczy i odpycha po przystawieniu i chyba lada dzien przestanę Ją męczyć przystawianiem, ale póki co jeszcze próbujemy

Lepa dobrze, że juz jesteś po

Mydecorations gdzie zamawiałaś karty Glenna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iwonka, a coś zmieniłaś, że małej przeszły te gazy? Bo mojego Robaka właśnie to męczy nocami - za dnia nie. Dietę mam wybitnie dla karmiących, już nie wiem co mogę zrobić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a jak wygląda pępek po odpadnięciu kikuta? Szymonowi zaczął odpadać, tak mu się trzyma z jednej strony. Tylko teraz widać co jest pod spodem i się wystraszyłam, bo jest to takie jakby "surowe", brązowa wydzielina na nim. Zaczerwieniony nie jest, nie cuchnie, bo tak się trochę boję czy to nie ropa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepa - podaję rumianek, ponoć są za i przeciw, ale tak zasugerowała położna i wygląda na to, że przynosi efekt, choć może po prostu Młoda przyzwyczaiła się do mleczka sztucznego, jak w przypadku karmienia piersią jest tego nie wiem

Magiczna - ja tą brązową wydzielinkę wycieram nasączonym patyczkiem, szybciej wyschnie i odpadnie, w szpitalu kazali tylko spryskiwać, ale położna kazała koniecznie tez czyścić patyczkiem i faktycznie pępuszek ładniej się suszy

Dziewczyny do Was położna tez przychodzi co tydzień? myślałam że taka wizyta jest ino 1, miałam już 2 i ponoc jeszcze conajmniej 2 będą - własciwie fajnie, zawsze można zapytać i się czegoś nauczyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też pępek patyczkiem czyszczę, już kikut odpadł tydzień temu ale nadal się coś sączy...
u mnie położna była 2 tyg temu i w poniedziałek znowu ma wpaść, pewnie, że fajnie, ze przychodzą, szczególnie do jedynaczków, bo mamy nie mają doświadczenia w wielu kwestiach a na czytanie książek nie ma za wiele czasu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tym pępuszkiem to pewnie tak jak z nami,
też jesteśmy pozaszywane, pozarastane i szwy pościągane, a nadal sie sączymy ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry