Widok
Styczniowe i Lutowe mamusie 2011 *14*
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia / Zaspa
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia / Zaspa
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
Cześć na nowym wątku :-)
Nadrobiłam Was trochę.
Devil jak tak żołądek?
Co do koszul, to w Wojewódzkim dają swoje, a do porodu to już na pewno, no chyba że ktoś chce swoją pobrudzić :-) potem dwie starczają.
Ja przewijaka tym razem nie mam, będzie kołyska więc mi nie potrzebny, ale jak używałam to kładłam na niego najzwyklejszy polarowy kocyk, miałam ich kilka więc nie było problemu.
Mrozi dzisiaj strasznie, poszłam rano na zakupy i ledwo wróciłam, krocze daje mi ostro popalić, ale rosołek już dzieciaki wcinają, pierniczki upieczone, później będziemy lukrować.
Nadrobiłam Was trochę.
Devil jak tak żołądek?
Co do koszul, to w Wojewódzkim dają swoje, a do porodu to już na pewno, no chyba że ktoś chce swoją pobrudzić :-) potem dwie starczają.
Ja przewijaka tym razem nie mam, będzie kołyska więc mi nie potrzebny, ale jak używałam to kładłam na niego najzwyklejszy polarowy kocyk, miałam ich kilka więc nie było problemu.
Mrozi dzisiaj strasznie, poszłam rano na zakupy i ledwo wróciłam, krocze daje mi ostro popalić, ale rosołek już dzieciaki wcinają, pierniczki upieczone, później będziemy lukrować.
we śnie rodziłam chyba juz po północy.... eh :))
olusia30 a Ty też masz problemy ze spojeniem? mnie to tak boli że ja zaczynam się zastanawiac czy końcówki ciąży to na wózku inwalidzkim nie spędzę. a teraz jeszcze zaczęło mnie biodro boleć. kazdy krok to dosłownie męczarnia. a jeszcze przy tym sniegu gdzie podłoże Ci sie rozjeżdża pod nogami to juz w ogóle masakra!
olusia30 a Ty też masz problemy ze spojeniem? mnie to tak boli że ja zaczynam się zastanawiac czy końcówki ciąży to na wózku inwalidzkim nie spędzę. a teraz jeszcze zaczęło mnie biodro boleć. kazdy krok to dosłownie męczarnia. a jeszcze przy tym sniegu gdzie podłoże Ci sie rozjeżdża pod nogami to juz w ogóle masakra!
Trzydziestka, spojenie boli, mi się to wydaje normalne, najgorzej jest wstać i się rozruszać, wydaje mi się niestety na tym etapie normalne, choć w tej ciąży boli mnie najbardziej, no i mamy uciska mi na nerw w prawej nodze, za każdym razem jak się poruszy to noga mi się prostuje, boli to jak cholera, najlepiej jak idę po ulicy i zaczyna mały skakać to ludzie się na mnie dziwnie patrzą, bo to jest tak nagły ból, że zgina w pół ( hehehh ale rym)
dzięki olusia jak na razie lepiej... :) pobolewa mnie chwilami, ale to chwilami :) no i zaopatrzyłam się w colę na w razie czego... :D
co do kocyka to na chrzciny może faktycznie... ;) pomyślę :)
co do spojenia to współczuję wam dziewczyny... domyślam sie co to moze być za ból i jak się ciężko chodzi :(
naprawdę aż tak mrozi dzisiaj?? kurcze a mnie tak na spacer ciągnie że szok...
co do kocyka to na chrzciny może faktycznie... ;) pomyślę :)
co do spojenia to współczuję wam dziewczyny... domyślam sie co to moze być za ból i jak się ciężko chodzi :(
naprawdę aż tak mrozi dzisiaj?? kurcze a mnie tak na spacer ciągnie że szok...
Co do spojenia to mnie też boli, ale już mniej niż bolało ok 25-30 tyg. Gin wysłał mnie nawet na specjalne usg bo jeżeli spojenie się rozchodzi to mogą być bardzo poważne problemy po porodzie SN i robią wtedy cesarkę. W każdym razie u mnie ok. Babeczka kazała mi przyjść ok 36-38 tyg, żeby sprawdzic ale szkoda mi juz kasy, skoro nie jest gorzej. Podobno jeżeli właśnie promienuje do nogi to może się rozchodzić - nie pamiętm juz, ale jest trochę wątków na ten temat w necie.
Myślałam, że wszystkie kobitki cierpią z tego powodu a jednak niektórym udaję się obejść bez tej wątpliwej przyjemności ;p
Powiem Wam w tajemnicy, że dzisiaj wstałam i połaziłam po chałupce :)
piękne uczucie :)
ale muszę się ukrywać przed rodzinką z moimi poczynaniami :)
Myślałam, że wszystkie kobitki cierpią z tego powodu a jednak niektórym udaję się obejść bez tej wątpliwej przyjemności ;p
Powiem Wam w tajemnicy, że dzisiaj wstałam i połaziłam po chałupce :)
piękne uczucie :)
ale muszę się ukrywać przed rodzinką z moimi poczynaniami :)
witam w nowym wątku:)
takie ładne słoneczko świeci, że aż chce mi się wyjść z domu, ale wolę nie ryzykować.
co do staników to ja już się rozglądam, niestety mam taki problem bo mam mały obwód pod biustem a dość spory biust i ciężko jest cokolwiek znaleźć, a jak już są to są drogie, ale będę musiała zainwestować, żebym później wyglądała jak człowiek :)
mi mój gin ciągle przypomina o wpisie stomatologa, ale mam jeszcze parę zębów do zrobienia dlatego stomatolog jeszcze się nie podpisał, ale nie wiem czy jest to obowiązkowe.
właśnie była u mnie siostra i dostałam kolejną siatę ciuchów dla małej, już nie mam gdzie to trzymać:)
devil cieszę się, że już się lepiej czujesz. udało ci się dojechać wczoraj do SR? coś ciekawego było?
takie ładne słoneczko świeci, że aż chce mi się wyjść z domu, ale wolę nie ryzykować.
co do staników to ja już się rozglądam, niestety mam taki problem bo mam mały obwód pod biustem a dość spory biust i ciężko jest cokolwiek znaleźć, a jak już są to są drogie, ale będę musiała zainwestować, żebym później wyglądała jak człowiek :)
mi mój gin ciągle przypomina o wpisie stomatologa, ale mam jeszcze parę zębów do zrobienia dlatego stomatolog jeszcze się nie podpisał, ale nie wiem czy jest to obowiązkowe.
właśnie była u mnie siostra i dostałam kolejną siatę ciuchów dla małej, już nie mam gdzie to trzymać:)
devil cieszę się, że już się lepiej czujesz. udało ci się dojechać wczoraj do SR? coś ciekawego było?
olice ja też chcę na spacer!!!!!!!! i chyba jednak pójdę... chociaż sama (chociaż nie cierpię samotnych spacerów), bo tak mnie na dwór ciągnie... chyba muszę się po prostu dotlenić... :/
ja powiem wam że pierwsze słyszę, zeby taki wpis był konieczny :D mój gin się w każdym bądź razie o niego nie upomina :P
heh... no jakoś wczoraj dojechaliśmy z mężulkiem... ale jechaliśmy 1,5 godz... :/ powrót wyglądał tak samo... :/ no ale mężuś uczył się przewijać maleństwo i jak po wyjściu zapytałąm go o wrażenia to odpwiedział: "poza tym, że ze 3 razy złamałem jej (bo ta lalka to była dziewczynka) kark to całkiem nieźle" :p
ja powiem wam że pierwsze słyszę, zeby taki wpis był konieczny :D mój gin się w każdym bądź razie o niego nie upomina :P
heh... no jakoś wczoraj dojechaliśmy z mężulkiem... ale jechaliśmy 1,5 godz... :/ powrót wyglądał tak samo... :/ no ale mężuś uczył się przewijać maleństwo i jak po wyjściu zapytałąm go o wrażenia to odpwiedział: "poza tym, że ze 3 razy złamałem jej (bo ta lalka to była dziewczynka) kark to całkiem nieźle" :p
Hehehe dobre z tym karkiem ;p
Mój nawet nie próbuje ćwiczyć ;/ ale chyba damy radę jakoś, w końcu to nie rozbrajanie bomby, chociaż na początku pewnie takie właśnie będzie uczucie :)
Jak wklejać fotki :)
http://forum.trojmiasto.pl/jak-wklejacie-zdjecie-t194685,1,16.html
Mój nawet nie próbuje ćwiczyć ;/ ale chyba damy radę jakoś, w końcu to nie rozbrajanie bomby, chociaż na początku pewnie takie właśnie będzie uczucie :)
Jak wklejać fotki :)
http://forum.trojmiasto.pl/jak-wklejacie-zdjecie-t194685,1,16.html
was nadrobic z czytaniem to jakaś masakra.
ja jestem niestety o jedną noc w plecy, nogi mi spuchły i skurcze bardzo łapały aż w pewnym momencie wydawało mi się że cały czas boli.
beznadziejny dzien, ale cwiczenia i wykład z jednego przedmiotu już zaliczony więc do przodu na szczęście :)
ja jestem niestety o jedną noc w plecy, nogi mi spuchły i skurcze bardzo łapały aż w pewnym momencie wydawało mi się że cały czas boli.
beznadziejny dzien, ale cwiczenia i wykład z jednego przedmiotu już zaliczony więc do przodu na szczęście :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
gdzieś słyszałam że w szpitalu kręcą nosem jak się nie ma wpisu od stomatologa - no ale w końcu chyba nas nie odprawią z kwitkiem za brak takiego wpisu... :)
co do Redłowa to mam opinie z pierwszej ręki - obydwie niefajne. i dlatego w ogóle nie chcę tam rodzić mimo że jestem gdynianka i chciałabym aby dzidziuś miał w dowodzie gdynię jako miejsce urodzenia, ale chyba jednak się nie przekonam i zostanę przy wejherowie
co do Redłowa to mam opinie z pierwszej ręki - obydwie niefajne. i dlatego w ogóle nie chcę tam rodzić mimo że jestem gdynianka i chciałabym aby dzidziuś miał w dowodzie gdynię jako miejsce urodzenia, ale chyba jednak się nie przekonam i zostanę przy wejherowie
Cześć dziewczyny
Mnie tak wczoraj ciągnęło na spacer, a że dziś miałam szkołę rodzenia, to taki mini spacer zaliczony. Ale nie spodziewałam się temperatury - 14!!! Zimno straszliwie, ale fajnie :)
Jeżeli chodzi o fajne kocyki, to mieli w Smyku w Matarni, śliczne i bardzo grube, ale za 90 zł. My się skusiliśmy , bo jak to mój mąż powiedział, zakochałam się w tym kocyku. I to prawda
Devil, zapytałam dziś na SR o to szkolenie w Wojewódzkim, to położna powiedziała, że rzeczywiście żeby dostać znieczulenie konieczne jest to spotkanie, ale szczegółów nie potrafiła mi powiedzieć :(
Mnie tak wczoraj ciągnęło na spacer, a że dziś miałam szkołę rodzenia, to taki mini spacer zaliczony. Ale nie spodziewałam się temperatury - 14!!! Zimno straszliwie, ale fajnie :)
Jeżeli chodzi o fajne kocyki, to mieli w Smyku w Matarni, śliczne i bardzo grube, ale za 90 zł. My się skusiliśmy , bo jak to mój mąż powiedział, zakochałam się w tym kocyku. I to prawda
Devil, zapytałam dziś na SR o to szkolenie w Wojewódzkim, to położna powiedziała, że rzeczywiście żeby dostać znieczulenie konieczne jest to spotkanie, ale szczegółów nie potrafiła mi powiedzieć :(
kurna wiedziałam, że mi nie wyjdzie :/
no to nic straconego... po prostu pójdziemy na to szkolenie i tyle... przynajmniej się jakoś "zabezpieczymy" na wszelki wielki :)
olice też żałuję... :) oj bo się musiałaś wyprowadzić na jakieś gdzieś tam daleko (żeby nie powiedzieć brzydko) ;p nie no żartuję oczywiście ;) w sobotę wybieram się w tamte okolice do koleżanki na pogaduchy (tylko jeszcze kawałek za obwodnicę)
no to nic straconego... po prostu pójdziemy na to szkolenie i tyle... przynajmniej się jakoś "zabezpieczymy" na wszelki wielki :)
olice też żałuję... :) oj bo się musiałaś wyprowadzić na jakieś gdzieś tam daleko (żeby nie powiedzieć brzydko) ;p nie no żartuję oczywiście ;) w sobotę wybieram się w tamte okolice do koleżanki na pogaduchy (tylko jeszcze kawałek za obwodnicę)
no niestety mieszkam na wsi :) hehe, to w sobotę musisz się wybierać, kiedy siedzę z mężem... jak będziesz kiedyś w tygodniu przejeżdżać to zapraszam na kawkę:)
a ten wpis od stomatologa to w karcie ciąży jest na to miejsce i jest tam jeszcze wpis od lekarza ogólnego, ale wiem że nie wszyscy ginekolodzy zwracają na to uwagę, więc w szpitalu raczej nie powinni się czepiać
a ten wpis od stomatologa to w karcie ciąży jest na to miejsce i jest tam jeszcze wpis od lekarza ogólnego, ale wiem że nie wszyscy ginekolodzy zwracają na to uwagę, więc w szpitalu raczej nie powinni się czepiać
oooo tina jesteś wieeelka :D dzięki :)
mydecorations to jest wytwór mojej mamusi, która siedząc w domu ulepiła bałwana - także jest to do zrobienia ;p
my z moją sis stwierdziłyśmy, że to się już do leczenia nadaje ;p ale ogólnie pomysły to moja mamusia jeszcze ma ;p
olice :) jak będę przejazdem to chętnie ;) zapraszam również :)
mydecorations to jest wytwór mojej mamusi, która siedząc w domu ulepiła bałwana - także jest to do zrobienia ;p
my z moją sis stwierdziłyśmy, że to się już do leczenia nadaje ;p ale ogólnie pomysły to moja mamusia jeszcze ma ;p
olice :) jak będę przejazdem to chętnie ;) zapraszam również :)
hehe powodzenia życzę... :/ jeszcze jak ten śnieg był w miarę sypki to może i... ale teraz jak go tak zmroziło to... ;/ właśnie weszłam do domu... bojgu jaka zimnica!!!!!!!!!! autko odpaliło ale niestety nie bez problemu :( wszystko kurna zamarza :( poszłam się jeszcze "przejść" (o ile przejściem można nazwać spacer dookoła bloków) i dosyć szybko tego pożałowałam... w krótką chwilkę stałąm się małym sopelkiem ;p
Cześć mamuśki. I ja po wizycie, mały już też głową w dół się obkręcił, ale nie wiem ile waży :( Właśnie wybrałam się do stomatologa i okazało się, że mam do leczenia kanałowo jeden ząb. Przede mną 3 wiztyty kolejne. No i właśnie chodzę do Miladentu w Gdańsku, który ma umowę z NFZ, a za leczenie kanałowe już mnie skasowali 200 zł, chcą jeszcze 500 zł. Czytałam, że babki w ciąży mają bezpłatne leczenie kanałowe i jestem w kropce, nie wiem czy to prawda...
A na przewijak kupiłam sobie pokrowiec.
A na przewijak kupiłam sobie pokrowiec.
dzięki dziewczyny za koszulowe rady :) weszłam na allegro i te koszulki są taniutkie więc zamówiłam sobie 3 :) znaczy się zapłaciłam za 3 z przesyłką 85 zł!!! aż się zdziwiłam że nie każda po 100 zł :)
te kocyki z allegro za 20 zł są prześliczne!!
ja już mam dwa ale kurcze kusi ten z pieskiem :)
ja się wzięłam za zakupy dla dzieciaczka! zamówiliśmy dzisiaj łóżeczko i szafę dla malca - będą za 3 tygodnie :)
co do Redłowa to dwie moje przyjaciółki tam rodziły w przeciągu ostatniego roku i obie były bardzo zadowolone za to w Wejherowie niecały miesiąc temu koleżance zrobili cesarkę po której miała mega komplikacje i dwie kolejne operacje... a to wszystko bo ktoś czegoś nie dopilnował. Także dziewczyny ile osób tyle opinii.
ja jestem zdecydowana na Wojewódzki i nic już nie czytam ani nikogo nie słucham i jak tylko zdążę tam dojechać to tam się mój maluch urodzi :)
te kocyki z allegro za 20 zł są prześliczne!!
ja już mam dwa ale kurcze kusi ten z pieskiem :)
ja się wzięłam za zakupy dla dzieciaczka! zamówiliśmy dzisiaj łóżeczko i szafę dla malca - będą za 3 tygodnie :)
co do Redłowa to dwie moje przyjaciółki tam rodziły w przeciągu ostatniego roku i obie były bardzo zadowolone za to w Wejherowie niecały miesiąc temu koleżance zrobili cesarkę po której miała mega komplikacje i dwie kolejne operacje... a to wszystko bo ktoś czegoś nie dopilnował. Także dziewczyny ile osób tyle opinii.
ja jestem zdecydowana na Wojewódzki i nic już nie czytam ani nikogo nie słucham i jak tylko zdążę tam dojechać to tam się mój maluch urodzi :)
dorotiii też zamierzam kupić koszule z allegro :)
tylko zastanawiam się jak to wygląda rozmiarowo... jakie wy kupiłyście?? większe niż nosiłyście przed ciążą? czy może rozmiar pozostawiłyście bez zmian??? jak to wygląda??? ile się traci bezpośrednio po porodzie??? brać pod uwagę brzuch czy już go olać, bo przecież po porodzie go nie będzie?? (przynajmniej w takim rozmiarze) bo już nie wiem ;p
tylko zastanawiam się jak to wygląda rozmiarowo... jakie wy kupiłyście?? większe niż nosiłyście przed ciążą? czy może rozmiar pozostawiłyście bez zmian??? jak to wygląda??? ile się traci bezpośrednio po porodzie??? brać pod uwagę brzuch czy już go olać, bo przecież po porodzie go nie będzie?? (przynajmniej w takim rozmiarze) bo już nie wiem ;p
ja kupiłam XL:) ja mam 176cm wzrostu i ani chuda ani szczupła to nawet bez ciąży nie byłam więc nawet się nie zastanawiałam nad tym czy brzuch będzie czy też nie. Ale te moje co ja zamówiłam koszulki mają w nazwie: "koszula ciążowa, do porodu, do karmienia" więc może mają przewidziane miejsce dodatkowe na brzusio?
witam :)
już po usg:) Mały ułożony główką w dół waży już 1700 więc urodzi się sporo ponad 3kg na bank... no cóż trzeba się nastawić że nie będzie lekko...
devil niestety bezpośrednio po porodzie nie zauważysz większej różnicy w rozmiarze tzn będzie podobnie jak teraz.
devil zmierz się w obowdzie (hihi - jak to brzmi) i dopasuj sobie i tak koszula dobrze jak jest luźna - ale wydaje mi się że dla ciebie to coś mdz M a L ja kupiłam rozm. M:)
już po usg:) Mały ułożony główką w dół waży już 1700 więc urodzi się sporo ponad 3kg na bank... no cóż trzeba się nastawić że nie będzie lekko...
devil niestety bezpośrednio po porodzie nie zauważysz większej różnicy w rozmiarze tzn będzie podobnie jak teraz.
devil zmierz się w obowdzie (hihi - jak to brzmi) i dopasuj sobie i tak koszula dobrze jak jest luźna - ale wydaje mi się że dla ciebie to coś mdz M a L ja kupiłam rozm. M:)
hehe jakie "już" 1700??? mój 2 tyg temu miał niecałe 1500 więc teraz ma zapewnie zdecydowanie więcej ;) a poza tym to w porównaniu tu z dziewczynami w podobnym okresie to ten twój to drobny ;) kurna ale tak na dobrą sprawę, to zobaczcie jaki rozrzut mają te nasze dzieciaczki :)
ale najważniejsze, że się dobrze rozwijają...
a poza tym jakie "nie będzie lekko"??? ty to jako że drugie to rachu ciachu i po zawodach :P i zostawisz mnie wrzeszczącą na tej porodówce ;p
nie no oleńka nad M-ką to ja się wogóle nie zastanawiałam (chociaż przed ciążą rozmiar zależał od firmy... nie raz jeszcze zdarzało mi się M-kę kupować)... tylko nad koszulą to się własnie zastanawiam czy L czy XL ;p
ale najważniejsze, że się dobrze rozwijają...
a poza tym jakie "nie będzie lekko"??? ty to jako że drugie to rachu ciachu i po zawodach :P i zostawisz mnie wrzeszczącą na tej porodówce ;p
nie no oleńka nad M-ką to ja się wogóle nie zastanawiałam (chociaż przed ciążą rozmiar zależał od firmy... nie raz jeszcze zdarzało mi się M-kę kupować)... tylko nad koszulą to się własnie zastanawiam czy L czy XL ;p
Oleńka super, że wszystko ok, maluszek ładnie rośnie :) 1700, ciekawe ile mój będzie ważył - muszę czekać do 30.12
Jeżeli chodzi o rozmiar to ja sobie kupiłam XL (mam narazie 2, ale chyba jeszcze 1 dokupię), wolę żeby była luźna. A muszę powiedzieć, ze ja nie lubię koszul, zawsze uwielbiałam piżamki :) I to z długim rękawem i długimi spodniami, bo mi zawsze zimno. A tu jakieś koszule każą nosić!
Jeżeli chodzi o rozmiar to ja sobie kupiłam XL (mam narazie 2, ale chyba jeszcze 1 dokupię), wolę żeby była luźna. A muszę powiedzieć, ze ja nie lubię koszul, zawsze uwielbiałam piżamki :) I to z długim rękawem i długimi spodniami, bo mi zawsze zimno. A tu jakieś koszule każą nosić!
Dziewczyny ja postanowiłam, że jeśli jeszcze przed porodem okaże się, że muszę mieć cc i dostanę skierowanie to będę rodzić w Redłowie, a jeśli naturalnie to swissmed - ze względu na znieczulenie, które dają bez problemu.
Koszt mnie przeraża i wkurza, może wiecie czy w którymś ze szpitali (Trójmiasto i okolice) dają znieczulenie bez problemu i na pewno??
Koszt mnie przeraża i wkurza, może wiecie czy w którymś ze szpitali (Trójmiasto i okolice) dają znieczulenie bez problemu i na pewno??
chmurka ja też jestem wielbicielką piżam:)))) koszula to dla mnie koszmar zawsze się podwija i majta...
jus.tyna - jeżeli możesz sobie pozwolic na poród w swissmedzie to nawet się nie zastanawiaj bo kumpela tam rodziła i była zachwycona! a co do znieczuleń to na zaspie nie ma, a w pozostałych podobno dają nie chętnie...
jus.tyna - jeżeli możesz sobie pozwolic na poród w swissmedzie to nawet się nie zastanawiaj bo kumpela tam rodziła i była zachwycona! a co do znieczuleń to na zaspie nie ma, a w pozostałych podobno dają nie chętnie...
justyna z tego co słyszałam to na klinicznej nie ma problemu ze znieczuleniem... no i w wojewódzkim ponoć nie robią większych problemów jak się było na tym szkoleniu... no ale to tylko zasłyszane informacje...
chociaż jeśli chodzi o znieczulenie to zawsze może być na nie za późno - zależy jak poród postępuje... także niezależnie gdzie trafisz to może być różnie...
nic mi nie mów o zwierzaczkach, bo tych na takim mrozie to naprawdę szkoda... :(
no ba!! pizza??? ZAWSZE!!!!!!!!!!!!!! jakoś na początku stycznia??? :P to jeszcze zapewne wszystkie będziemy "spakowane", więc damy radę dotrzeć... jak nie samodzielnie to zawsze ktoś podrzuci ;p
ja już dawno nie widziałam buziaczka mojego synusia :( leży przodem do kręgosłupa, więc jedyne co widać to albo tył albo górę główki :( mam nadzieję, że może na następnym usg coś pokaże...
chmurka ja też nie cierpię koszul :/ i jak sobie pomyślę, że mam w takowej spędzić kilka dni to mnie aż... :/
chociaż jeśli chodzi o znieczulenie to zawsze może być na nie za późno - zależy jak poród postępuje... także niezależnie gdzie trafisz to może być różnie...
nic mi nie mów o zwierzaczkach, bo tych na takim mrozie to naprawdę szkoda... :(
no ba!! pizza??? ZAWSZE!!!!!!!!!!!!!! jakoś na początku stycznia??? :P to jeszcze zapewne wszystkie będziemy "spakowane", więc damy radę dotrzeć... jak nie samodzielnie to zawsze ktoś podrzuci ;p
ja już dawno nie widziałam buziaczka mojego synusia :( leży przodem do kręgosłupa, więc jedyne co widać to albo tył albo górę główki :( mam nadzieję, że może na następnym usg coś pokaże...
chmurka ja też nie cierpię koszul :/ i jak sobie pomyślę, że mam w takowej spędzić kilka dni to mnie aż... :/
właśnie tego się obawiam, że zdecyduję się na swissmed a okaże się, że na znieczulenie za późno, chyba bym się zapłakała!!! ale tam można przynajmniej liczyć na znieczulenie do szycia, poza tym nie robią problemów z cc, więc jak na znieczulenie będzie za późno to zawalczę o cc
Albo będę tam pod szpitalem warować od 38 tygodnia żeby nie przegapić rozwarcia do 4cm hihi:-)
Albo będę tam pod szpitalem warować od 38 tygodnia żeby nie przegapić rozwarcia do 4cm hihi:-)
popieram devil ja nie będę się oszczędzać (jeżeli chodzi o jedzenie) w święta... potem niestety po porodzie czeka nas sporo wyrzeczeń także mamuski szalejmy!!! ja wychodzę z założenia że skoro chce mi się słodkiego czy może czegoś innego tzn że mały się domaga... a mężulek mi nie pomaga jeżeli chodzi o obżarstwo właśnie otworzył mi wileką paczkę ciasteczek z czekoladą i orzechami postawil tuż pod nosem i pojechał sobie na piłkę także moge jeszcze zwalic na niego!
devil koszulę TEORETYCZNIE powinnaś nosić znacznie dłużej tzn do wygojenia ran... ponoć szybciej się goją bo jest większy doplyw powietrza...
devil koszulę TEORETYCZNIE powinnaś nosić znacznie dłużej tzn do wygojenia ran... ponoć szybciej się goją bo jest większy doplyw powietrza...
jus.tyna nie przegapisz 4 cm napewno!!! pojedź poprostu do swissmedu jak tylko skórcze będą regularnie (co 5 minut) to napewno nie będzie jeszcze rozwarcia na 4 cm... wiele kobiet nie dostaje znieczulenia bo na porodówkach przegapiają ten moment a niektóre kobiety mają wysoki próg bólu myślą że urodzą naturalnie i decydują się na znieczulenie już za poźno. W swissmedzie napewno nie przegapią... tam masz lekarza położną anastezjologa i innych cały czas dla siebie...
a nie wiem jak w innych szpitalach ale na zaspie dostajesz znieczulenie do szycia (nie wyobrażam sobie że gdzieś mogą to robić "na żywca"
a nie wiem jak w innych szpitalach ale na zaspie dostajesz znieczulenie do szycia (nie wyobrażam sobie że gdzieś mogą to robić "na żywca"
hehe skoro już tak o jedzeniu mowa, to od kilku dni mam ochotę na kebaba ;p koniecznie z XL Burgera ;p co prawda jeszcze nie taką wielką, która by mi żyć nie dała, ale coraz częściej o nim myślę, więc zapewne długo już nie wyda ;p
oleńka własnie wiem, że najlepiej nosić do pełnego wygojenia się rany, więc i pewnie się przemęczę i ją znoszę do tego czasu, ale napewno nie zrobię tego z wielką przyjemnością...
justyna wydaje mi się, że do szycia zawsze i wszędzie znieczulają... fakt faktem samo znieczulenie też ponoć boli (bo to jest dokładnie ten sam roztwór co u dentysty się dostaje - tak powiedziała nam babeczka z zaspy), no ale to jest chwilowe szczypanie... nie wyobrażam sobie szycia na żywca :/
no i wiesz co?? tak warować pod szpitalem już od 38 tygodnia??? hmmm jeszcze latem no i może owszem ale zimą to raczej mała przyjemność :P ja skorzystałąbym chyba z podpowiedzi oleńki ;p i poczekała na te skurcze w domku :P
oleńka własnie wiem, że najlepiej nosić do pełnego wygojenia się rany, więc i pewnie się przemęczę i ją znoszę do tego czasu, ale napewno nie zrobię tego z wielką przyjemnością...
justyna wydaje mi się, że do szycia zawsze i wszędzie znieczulają... fakt faktem samo znieczulenie też ponoć boli (bo to jest dokładnie ten sam roztwór co u dentysty się dostaje - tak powiedziała nam babeczka z zaspy), no ale to jest chwilowe szczypanie... nie wyobrażam sobie szycia na żywca :/
no i wiesz co?? tak warować pod szpitalem już od 38 tygodnia??? hmmm jeszcze latem no i może owszem ale zimą to raczej mała przyjemność :P ja skorzystałąbym chyba z podpowiedzi oleńki ;p i poczekała na te skurcze w domku :P
jakoś to będzie. jeszcze nie wiem jak z tym swissem będzie, wyobrażam sobie ile rzeczy mogłabym kupić za te pieniądze Maluszkowi, a przecież miliony kobiet rodzą w państwowych szpitalach i żyją!
Tylko, że ja jestem mega panikarą a moja granica bólowa jest na minusie:-)
Tam może lepiej się mną zajmą bo będą mieli więcej czasu niż w państwowym szpitalu, gdzie rodzi wiele kobiet w jednym czasie.
Jest jeszcze trochę czasu by się zastanowić!
Tylko, że ja jestem mega panikarą a moja granica bólowa jest na minusie:-)
Tam może lepiej się mną zajmą bo będą mieli więcej czasu niż w państwowym szpitalu, gdzie rodzi wiele kobiet w jednym czasie.
Jest jeszcze trochę czasu by się zastanowić!
no ten kto wymyślił pizze to powinien nobla dostać :)
ja dzisiaj za to w outlecie skusiłam się na cheesburgera i był okropny ... jadłam go o 14 i nic od tej pory bo nie mogę go z pamięci wymazać :(
a Justynko czy naprawdę jest warto tak się stresować tym znieczuleniem? spróbuj sobie odwrotnie wmówić że dasz radę bez znieczulenia i że do niczego ci potrzebne nie będzie ..... ja tak sobie wmówiłam i pójdę na luzaku a co będzie to i tak nie będzie wyjścia i przeżyję :)
ja dzisiaj za to w outlecie skusiłam się na cheesburgera i był okropny ... jadłam go o 14 i nic od tej pory bo nie mogę go z pamięci wymazać :(
a Justynko czy naprawdę jest warto tak się stresować tym znieczuleniem? spróbuj sobie odwrotnie wmówić że dasz radę bez znieczulenia i że do niczego ci potrzebne nie będzie ..... ja tak sobie wmówiłam i pójdę na luzaku a co będzie to i tak nie będzie wyjścia i przeżyję :)
Devil - dzięki ogromne :) podziwiam radosną twórczość Twojej mamy i Twój upór :P hehehe jesteście wielkie :)
chyba sobie takiego sprawie... byłam dziś u gina na usg i ktg i same złe wieści mam więc na pewno przyda mi się odrobina szaleństwa, żeby te złe myśli odgonić ;(
ech jakoś to będzie, muszę się z tym przespać ;/
Dobrej nocy laseczki ;)
chyba sobie takiego sprawie... byłam dziś u gina na usg i ktg i same złe wieści mam więc na pewno przyda mi się odrobina szaleństwa, żeby te złe myśli odgonić ;(
ech jakoś to będzie, muszę się z tym przespać ;/
Dobrej nocy laseczki ;)
A puszczacie jakieś melodyjki dzidziusiowi albo czytacie książeczki?
Wiecie, ja jestem w tej chwili w 7 m-cu i przytyłam 8 kg. A wczoraj byłam na usg i pani stwierdziła, że jestem "utuczona"...A wydaje mi się, że wcale dużo nie jem.
Ja tam panicznie boje się szpitali. Nigdy w żadnym nie leżałam. Ja mam blisko do redłowa. Ale jak ostatnio przeczytałam, że laska przyjechała tam i nie było wolnej sali na poród rodzinny i musiała sama za parawanem rodzic to zimny pot mnie oblał. Bo ja bez męża nie dam rady heh.
Wiecie, ja jestem w tej chwili w 7 m-cu i przytyłam 8 kg. A wczoraj byłam na usg i pani stwierdziła, że jestem "utuczona"...A wydaje mi się, że wcale dużo nie jem.
Ja tam panicznie boje się szpitali. Nigdy w żadnym nie leżałam. Ja mam blisko do redłowa. Ale jak ostatnio przeczytałam, że laska przyjechała tam i nie było wolnej sali na poród rodzinny i musiała sama za parawanem rodzic to zimny pot mnie oblał. Bo ja bez męża nie dam rady heh.
no jasne kosmisia 8 kg to nie tak dużo norma na całą ciążę 13-15 kg więc jeszcze ci zostało troszkę marginesu... a poza tym moja kumpela przytyła 20 kg a po porodzie karmiąc tylko przez 3 m-ce schudła wyglądała lepiej niż przed ciążą także nie słuchaj pajaca. Jedz zeby dzidziuś był zdrowy!!!
co do piosenek to siłą rzeczy przy usypianiu synka słucham kołysanek znam już wszystkie na pamięć... ale będąc w ciąży słuchałam jednej kołysanki i jak synuś się urodził i zaczełam mu puszczać tę kołysankę miałam wrażenie że ją pamięta bo się uspokajał...
co do piosenek to siłą rzeczy przy usypianiu synka słucham kołysanek znam już wszystkie na pamięć... ale będąc w ciąży słuchałam jednej kołysanki i jak synuś się urodził i zaczełam mu puszczać tę kołysankę miałam wrażenie że ją pamięta bo się uspokajał...
hehe a ja tam gadam do brzucha (fakt, że czasem dziwnie się z tym czuję ale co tam), mój mężuś też tam podgaduje do synka ;) no i oczywiście zaczepki i "przepychanki" z małym są na porządku dziennym ;p śpiewać też śpiewam ;p (chociaż póki co, jeszcze robi mnie to, czy ktoś jest w pobliżu czy nie - ponoć po urodzeniu przestaje się na to zwracać uwagę i jak trzeba to się dzieciąteczku śpiewa nie patrząc na publiczność) ;p no i zamierzam puszczać słodkie, spokojne kołysanki jak tylko wejdę w ich posiadanie ;p
micasia na stronce MOPSu są wszystkie tego typu informacje... musisz mieć bodajże dochód na osobę nie większy niż 504 zł... ale nie chcę cię tu wprowadzać w błąd więc najlepiej to u źródła :)
micasia na stronce MOPSu są wszystkie tego typu informacje... musisz mieć bodajże dochód na osobę nie większy niż 504 zł... ale nie chcę cię tu wprowadzać w błąd więc najlepiej to u źródła :)
http://www.mops.gda.pl/index.php?id=83 tu znajdziesz info na temat rodzinnego i becikowego ale ja szukam jeszcze na temat becikowego socjalnego chyba nie obejdzie się bez pojechania tam...
aaaaa to ty taka bestyja jesteś?? ;p
oj to musisz ładnie przed panią promotor zatrzepotać rzęsami, uśmiechnąć się i liczyć na fakt, że ją tym zmiękczysz ;p (chociaż z panem promotorem pewnie byłoby łatwiej) ;p
muszę się dzisiaj przed szkołą jeszcze po GB rozejrzeć, chociaż jak pomyślę o tych tłumach to... ;/ mam nadzieję, że szał przedświąteczny będzie jutro a nie dziś ;p no i po tym kiermaszu co jest na parkingu zamierzam się przejść... zobaczymy czy coś tam jest...
oj to musisz ładnie przed panią promotor zatrzepotać rzęsami, uśmiechnąć się i liczyć na fakt, że ją tym zmiękczysz ;p (chociaż z panem promotorem pewnie byłoby łatwiej) ;p
muszę się dzisiaj przed szkołą jeszcze po GB rozejrzeć, chociaż jak pomyślę o tych tłumach to... ;/ mam nadzieję, że szał przedświąteczny będzie jutro a nie dziś ;p no i po tym kiermaszu co jest na parkingu zamierzam się przejść... zobaczymy czy coś tam jest...
Dopisuję szpital, chociaż sama jeszcze nie wiem na 100%
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia / Zaspa
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia / Zaspa
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
hej dziewczyny!
za mną od jakiegoś czasu chodziły naleśniki ze szpinakiem i serem i dzisiaj w końcu je zrobiłam, mniam :)
a z dobrych nowinek to wygrałam voucher na spa:) na szczęście jest na czas nieokreślony, więc może się przydać po porodzie jakiś zabieg ujędrniający:)
wczoraj wyszłam na krótki spacer i od razu lepiej się czułam, ale dzisiaj się nie ruszam bo za zimno jest
za mną od jakiegoś czasu chodziły naleśniki ze szpinakiem i serem i dzisiaj w końcu je zrobiłam, mniam :)
a z dobrych nowinek to wygrałam voucher na spa:) na szczęście jest na czas nieokreślony, więc może się przydać po porodzie jakiś zabieg ujędrniający:)
wczoraj wyszłam na krótki spacer i od razu lepiej się czułam, ale dzisiaj się nie ruszam bo za zimno jest
heh micasia zauważyłam :/ chociaż o dziwo nie miałąm większych problemów ze znalezieniem miejsca parkingowego (co ostatnio graniczyło z cudem) ale to chyba miałam po prostu farta - ktoś musiał chwilkę wcześniej wyjechać ;p
olice nic mi nie mów o naleśnikach, bo zaraz zacznę moją siostrę molestować, żeby zrobiła dla mnie farsz :p bo mi takie dobre nie wychodzą ;p (a mianowicie kapusta świeża, ogórek kiszony i sos majonezowo-czosnkowy) a nie wiem czy przed swiętami chciałoby się jej jeszcze z naleśnikami bawić ;p
kurcze ta teściowa :/ ja ze swoją mam co roku mega problem, bo ona nigdy nic nie potrzebuje, zawsze wszystko ma, a z kolei pierdółek nie lubi, kosmetyków nie używa (żadnych kremów czy tego typu rzeczy) i nawet mężuś nie wie, co jej można kupić... generalnie to jest typ kobiety, w której gusta prezentowe naprawdę ciężko trafić :/ więc mam dylemat... :/
olice nic mi nie mów o naleśnikach, bo zaraz zacznę moją siostrę molestować, żeby zrobiła dla mnie farsz :p bo mi takie dobre nie wychodzą ;p (a mianowicie kapusta świeża, ogórek kiszony i sos majonezowo-czosnkowy) a nie wiem czy przed swiętami chciałoby się jej jeszcze z naleśnikami bawić ;p
kurcze ta teściowa :/ ja ze swoją mam co roku mega problem, bo ona nigdy nic nie potrzebuje, zawsze wszystko ma, a z kolei pierdółek nie lubi, kosmetyków nie używa (żadnych kremów czy tego typu rzeczy) i nawet mężuś nie wie, co jej można kupić... generalnie to jest typ kobiety, w której gusta prezentowe naprawdę ciężko trafić :/ więc mam dylemat... :/
Bardzo dobry wieczór!
a'propos prezentu dla teściowej, to ostatnio zauważyłam, że nie miała kompletu filiżanek do kawy i pojechaliśmy z mężem do tej hurtowni Szczepan i tam bez problemu wybraliśmy :) dla teścia kupiłam na allegro krawat, ale to dlatego, że też nie miałam zbytnio pomysłu. No i do tego do paczki wrzucimy im jakieś pyszności słodkości i paczkę dobrej kawy :)
a'propos prezentu dla teściowej, to ostatnio zauważyłam, że nie miała kompletu filiżanek do kawy i pojechaliśmy z mężem do tej hurtowni Szczepan i tam bez problemu wybraliśmy :) dla teścia kupiłam na allegro krawat, ale to dlatego, że też nie miałam zbytnio pomysłu. No i do tego do paczki wrzucimy im jakieś pyszności słodkości i paczkę dobrej kawy :)
devil na pewno dostaniesz rzeczy do sushi, ale jakieś sztućce talerze, coś takiego.
http://www.szczepan.gda.pl/kontakt.html
a teraz najprościej do Szczepana dojechać Elbląską jak jedziesz na Warszawę, zjeżdżasz już z 2 pasmowej elbląskiej, masz jeden pas przy rafinerii gdańskiej i są tam światła, skręcasz w prawo i za jakieś 50m masz Szczepana po lewej stronie będzie go dobrze widać.
http://www.szczepan.gda.pl/kontakt.html
a teraz najprościej do Szczepana dojechać Elbląską jak jedziesz na Warszawę, zjeżdżasz już z 2 pasmowej elbląskiej, masz jeden pas przy rafinerii gdańskiej i są tam światła, skręcasz w prawo i za jakieś 50m masz Szczepana po lewej stronie będzie go dobrze widać.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
ło jeeeenki!!!!!!!!
Boję się teraz , bo to kurcze miało być po Nowym Roku!!!!!!!
Może te rozwarcie pozostanie sobie takim małym rozwarciem, i poczeka jeszcze z wykluciem!!!!!aaaaaaaa
A ja torba spakowana, połowa rzeczy brakuje, muszę chociaz okna pomyć i ozdoby powieścić, bo mąż z Janem zapewne tylko kongo w chacie zrobią z okazji świąt!:)
Boję się teraz , bo to kurcze miało być po Nowym Roku!!!!!!!
Może te rozwarcie pozostanie sobie takim małym rozwarciem, i poczeka jeszcze z wykluciem!!!!!aaaaaaaa
A ja torba spakowana, połowa rzeczy brakuje, muszę chociaz okna pomyć i ozdoby powieścić, bo mąż z Janem zapewne tylko kongo w chacie zrobią z okazji świąt!:)
to widzę, że będę się musiała tam w poniedziałek przejechać... kurna tyle rzeczy do zrobienia w poniedziałek (do objechania tyle miejsc) a ten dzień taki krótki :/
aniu to jak chcesz do nowego roku doczekać, to o oknach lepiej zapomnij ;p
kolegi żona też z rozwarciem chodzi (też drugi brzdąc) to już 2 tyg temu mi mówił, że ma 2 cm rozwarcia i że w ciągu tygodnia powinno się rozwiązać a tu lipa... ;p do dzisiaj jeszcze nie urodziła ;p
aniu to jak chcesz do nowego roku doczekać, to o oknach lepiej zapomnij ;p
kolegi żona też z rozwarciem chodzi (też drugi brzdąc) to już 2 tyg temu mi mówił, że ma 2 cm rozwarcia i że w ciągu tygodnia powinno się rozwiązać a tu lipa... ;p do dzisiaj jeszcze nie urodziła ;p
wiecie co piękne w zwolnieniu jest to że sobie w tygodniu przedpołudniem robię zakupy a w szale sobotnim nie muszę brać udziału!! :)
a dla mojej teściowej kosmetyki odpadają bo ponoć często ją coś uczula i używa sprawdzonych i naczynia żaroodporne również ponieważ prawie nie gotuje :) więc widzicie teraz jaką mam zagadkę :) ciężki temat....
a dla mojej teściowej kosmetyki odpadają bo ponoć często ją coś uczula i używa sprawdzonych i naczynia żaroodporne również ponieważ prawie nie gotuje :) więc widzicie teraz jaką mam zagadkę :) ciężki temat....
hehe micasia - my sobie możemy planować kiedy chciałybyśmy urodzić... hehehe pobożne życzenia ;p
dorotiii ale ja właśnie nie mam bladego pojęcia, czy mojej teściowej naczynie się przyda czy też kompletnie nie ;/ ona zawsze twierdzi, że wszystko ma :/ więc na dobrą sprawę cokolwiek jej nie kupimy, to będzie jeden wielki ryzyk-fizyk... mężuś ostatnio wpadł na pomysł, że możemy jej książkę kupić, bo ostatnio sporo czyta... z tym, że jeśli czyta sporo to istnieje duże ryzyko, że trafimy na taką, którą już ma przeczytaną :/ no chyba, że kupimy jakąś taką totalną nowość... tragedia z nią :/
dorotiii ale ja właśnie nie mam bladego pojęcia, czy mojej teściowej naczynie się przyda czy też kompletnie nie ;/ ona zawsze twierdzi, że wszystko ma :/ więc na dobrą sprawę cokolwiek jej nie kupimy, to będzie jeden wielki ryzyk-fizyk... mężuś ostatnio wpadł na pomysł, że możemy jej książkę kupić, bo ostatnio sporo czyta... z tym, że jeśli czyta sporo to istnieje duże ryzyko, że trafimy na taką, którą już ma przeczytaną :/ no chyba, że kupimy jakąś taką totalną nowość... tragedia z nią :/
Nooo Ania. Witamy :-))) I tak to Twój synek zdecyduje kidy zechce przyjść na ten świat ;-)
Devil: widziałaś co o Mielcarku wypisują w wątku o nim? ja nie kumam o co tym ludziom chodzi. Co jak co, ale na niego nie dam złego słowa powiedzieć
Ja mam znowu leukocyty w moczu i krwi :-((( Nie wiem po kim odziedziczyłam tak felerny pęcherz. łykam ziołowe tabletki i liczę, że się poprawi. Ja chce wytrzymać tak do 8 stycznia-potem niech się dzieje co chce. Mam nadzieję, że drugi wcześniak nie jest mi pisany i tym razem młoda będzie donoszona. c
Devil: widziałaś co o Mielcarku wypisują w wątku o nim? ja nie kumam o co tym ludziom chodzi. Co jak co, ale na niego nie dam złego słowa powiedzieć
Ja mam znowu leukocyty w moczu i krwi :-((( Nie wiem po kim odziedziczyłam tak felerny pęcherz. łykam ziołowe tabletki i liczę, że się poprawi. Ja chce wytrzymać tak do 8 stycznia-potem niech się dzieje co chce. Mam nadzieję, że drugi wcześniak nie jest mi pisany i tym razem młoda będzie donoszona. c
co do książek to zależy jaka. Ja mam taką ciotkę starą bezdzietną pannę, której się wydaje,że wszystko wie, szczególnie o dzieciach i małżeństwie i zawsze się mądrzy na wszystkie tematy i moja babcia w zeszłym roku kupiła jej książkę pt "Nie jestem nudziarą":-))) (podobno nie zrobiła tego złośliwie), ale przy stole wszyscy wybuchnęli śmiechem a potem zapanowała taka niezręczna cisza...
dzieńdoberek, a mi się po raz pierwszy śnił poród, taki dosyć realnie, i pamiętam że powiedziałam do mojego że w domu jest wszystko przygotowane tylko nie spakowałam torby bo uważałam że za wcześnie, i że jak co to mama mu pomoże bo wie gdzie co jest.
I teraz mam zagadkę miałam w planach pakować się po nowym roku, bo mała wielkościowo to końcówkę stycznia lekarz przepowiadał. mam nadzieję że to nie sen proroczy.
I teraz mam zagadkę miałam w planach pakować się po nowym roku, bo mała wielkościowo to końcówkę stycznia lekarz przepowiadał. mam nadzieję że to nie sen proroczy.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
nie dałam rady nadrobić wszystkiego, przeczytałam tylko po łebkach
ja też mam niestety problemy ze spojeniem łonowym i jest to wkurzające na maxa, do tego mam bardzo silne skurcze przepowiadające i to do tego stopnia że dziś w nocy już chciałam jechać do szpitala były bardzo mocne i co 6 min, ale jako że mężu był w pracy to czekałam czekałam, aż nad ranem przerodziły się w ćmiący ból w podbrzuszu, kolejna noc na straty a jestem już taka zmęczona :(
nie mam jeszcze odebranych ostatnich wyników a za to mam nie wyleczoną infekcję pochwy - i jak tu rodzić w takich warunkach ?!
na szczęście mężu się wyrobił i przed wczoraj skończył robić szafę do pokoju dzieciaków, mogłam powolutku wszystko poukładać
prezentów nie robimy, tylko młodej kupiliśmy lwa na biegunach i teściowi dvd, jeszcze tylko chrześnica M i kończymy bo z kasą krucho a tu wielka zima i węgiel trzeba kupować :(
ja też mam niestety problemy ze spojeniem łonowym i jest to wkurzające na maxa, do tego mam bardzo silne skurcze przepowiadające i to do tego stopnia że dziś w nocy już chciałam jechać do szpitala były bardzo mocne i co 6 min, ale jako że mężu był w pracy to czekałam czekałam, aż nad ranem przerodziły się w ćmiący ból w podbrzuszu, kolejna noc na straty a jestem już taka zmęczona :(
nie mam jeszcze odebranych ostatnich wyników a za to mam nie wyleczoną infekcję pochwy - i jak tu rodzić w takich warunkach ?!
na szczęście mężu się wyrobił i przed wczoraj skończył robić szafę do pokoju dzieciaków, mogłam powolutku wszystko poukładać
prezentów nie robimy, tylko młodej kupiliśmy lwa na biegunach i teściowi dvd, jeszcze tylko chrześnica M i kończymy bo z kasą krucho a tu wielka zima i węgiel trzeba kupować :(
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo: no to faktycznie miałaś przeboje..to już kwestia czasu kiedy zaczniemy się rozpakowywać-poleciało co? nie tak dawno dopiero ekipa się tu zbierała a teraz?
Ja mam leciutkie skurcze przepowiadające-także jestem spokojna póki co. A jak coś się zaczyna dziać to od razu nospa idzie w ruch.
Na tą infekcję to może kup sobie octenisept i psikaj? słyszałam, że na grzybki jest dobry a i do pępuszka maluszka się przyda czy w gojeniu krocza po porodzie. Także warto go kupić.
Prezenty mam dla wszystkich już od 1,5 miesiąca. Wszystko przez allegro kupiłam i to w takich terminach, żeby nie było akcji, że kurier nie dojedzie.
Dla teściowej kupiłam jakiś sweter. Ona powiedziała, że nie chce nic do domu bo chce sama sobie urządzać, a ja nie mam zamiaru się zbytnio wysilać i kombinować z prezentem dla niej.
Ale fajnym wyjściem jest np. jakaś piękna święczka (nawet świąteczna), czy świeczniki. WIdziałam takie w carefurze na morenie na jednym z tych wolno stojących stoisk na holu przed sklepami. Piękne były. Takie z kryształu do postawienia na stole.
A może głęboką patelnie do chińszczyzny? takich rzeczy zawsze mało
Miłej niedzieli kochane
Ja mam leciutkie skurcze przepowiadające-także jestem spokojna póki co. A jak coś się zaczyna dziać to od razu nospa idzie w ruch.
Na tą infekcję to może kup sobie octenisept i psikaj? słyszałam, że na grzybki jest dobry a i do pępuszka maluszka się przyda czy w gojeniu krocza po porodzie. Także warto go kupić.
Prezenty mam dla wszystkich już od 1,5 miesiąca. Wszystko przez allegro kupiłam i to w takich terminach, żeby nie było akcji, że kurier nie dojedzie.
Dla teściowej kupiłam jakiś sweter. Ona powiedziała, że nie chce nic do domu bo chce sama sobie urządzać, a ja nie mam zamiaru się zbytnio wysilać i kombinować z prezentem dla niej.
Ale fajnym wyjściem jest np. jakaś piękna święczka (nawet świąteczna), czy świeczniki. WIdziałam takie w carefurze na morenie na jednym z tych wolno stojących stoisk na holu przed sklepami. Piękne były. Takie z kryształu do postawienia na stole.
A może głęboką patelnie do chińszczyzny? takich rzeczy zawsze mało
Miłej niedzieli kochane
Oj tak, szybko czas zasuwa;)
Szczególnie, jak sie ma juz dzieciątko w domu i trzeba fruwac tu i tam:)
Ja prezent mam dla mamy mojej i dla dzieciaków siostry, z mężęm nie lubimy obdarowywać siebie naciąganymi prezentami, więc co roku kupujemy sobie coś wspólnego.Jakiś sprzęt najczęściej, cos do domu.
Też szybciej zrobiłam prezenty, bo dostaję zawału jak mam skakać po tych "meczetach", z tysiącami ludzi, koszmar!!!!!!!!
Salambo- ja mam to samo, w nocy mnie ciągnie, łapia skurcze, a zazwyczaj wtedy mąz na służbie.Pierdzielę, w razie "w" , poprosze obojętnie kogo z sąsiadów i niech ze mna jadą, albo sama wsiąde i pojadę, mam to w nosie!!!!!!!!
Szczególnie, jak sie ma juz dzieciątko w domu i trzeba fruwac tu i tam:)
Ja prezent mam dla mamy mojej i dla dzieciaków siostry, z mężęm nie lubimy obdarowywać siebie naciąganymi prezentami, więc co roku kupujemy sobie coś wspólnego.Jakiś sprzęt najczęściej, cos do domu.
Też szybciej zrobiłam prezenty, bo dostaję zawału jak mam skakać po tych "meczetach", z tysiącami ludzi, koszmar!!!!!!!!
Salambo- ja mam to samo, w nocy mnie ciągnie, łapia skurcze, a zazwyczaj wtedy mąz na służbie.Pierdzielę, w razie "w" , poprosze obojętnie kogo z sąsiadów i niech ze mna jadą, albo sama wsiąde i pojadę, mam to w nosie!!!!!!!!
hej dziewczyny :)
kurcze naprawdę wam współczuję z tymi spojeniami.... nic sympatycznego to napewno... :(
no i widzę, że już się szykują wasze maluszki do przyjścia na ten świat :)
hehe micasia czy proroczy to się okaże :p ale napewno każda z nas im będzie bliżej, tym częściej będzie śniła o takich rzeczach :D
kurcze naprawdę wam współczuję z tymi spojeniami.... nic sympatycznego to napewno... :(
no i widzę, że już się szykują wasze maluszki do przyjścia na ten świat :)
hehe micasia czy proroczy to się okaże :p ale napewno każda z nas im będzie bliżej, tym częściej będzie śniła o takich rzeczach :D
Cześć dziewczyny
Mi też już 2 razy śnił się poród, a właściwie, że mi wody odeszły, ale żadnych skurczów. Tylko lekarz powiedział że za wcześnie i muszą mi wstrzyknąć wody s powrotem, ale schiza na maxa. Nie wiem skąd mi się to bierze.
W końcu i my kupiliśmy prezenty, jeszcze takiego opóźnienia nie miałam nigdy w życiu, żeby na ostatnią chwilę... I my tak jak Ania, z mężem nie kupujemy sobie prezentów, kupimy sobie jakiś niedrogi sprzęcik do autka
Mi też już 2 razy śnił się poród, a właściwie, że mi wody odeszły, ale żadnych skurczów. Tylko lekarz powiedział że za wcześnie i muszą mi wstrzyknąć wody s powrotem, ale schiza na maxa. Nie wiem skąd mi się to bierze.
W końcu i my kupiliśmy prezenty, jeszcze takiego opóźnienia nie miałam nigdy w życiu, żeby na ostatnią chwilę... I my tak jak Ania, z mężem nie kupujemy sobie prezentów, kupimy sobie jakiś niedrogi sprzęcik do autka
Micasia: ja przy pierwszym porodzie nie byłam spakowana bo myślałam, że mam jeszcze duuuuużo czasu i pojechałam do szpitala tylko z kartą ciąży i wynikami w 32tc.
Teraz jestem już spakowana praktycznie. Tylko laktator wrzucę i klapki. I to właśnie, żeby mnie nic nie zaskoczyło po raz drugi. Już raz miałam nauczkę
Na to nie ma reguły
Teraz jestem już spakowana praktycznie. Tylko laktator wrzucę i klapki. I to właśnie, żeby mnie nic nie zaskoczyło po raz drugi. Już raz miałam nauczkę
Na to nie ma reguły
dobra dobra dziewczyny moja siostra spakowała torbę na miesiąc przed terminem... dokładnie w piątek i stwierdziła "no to mogę iść rodzić" i kurna w niedzieję urodziła ;p także ja przed nowym rokiem to nawet nie zamierzam się za to zabierać (nawet w myślach) ;p
mój dzieciaczek właśnie sobie czka ;p kurcze gdybym kiedyś nie przeczytała gdzieś, że czkawka jest ćwiczeniem przepony i kompletnie nie jest nieprzyjemna dla maluszka, to aż byłoby mi go żal, bo często ma czkawkę kilka razy dziennie ;p
mój dzieciaczek właśnie sobie czka ;p kurcze gdybym kiedyś nie przeczytała gdzieś, że czkawka jest ćwiczeniem przepony i kompletnie nie jest nieprzyjemna dla maluszka, to aż byłoby mi go żal, bo często ma czkawkę kilka razy dziennie ;p
micasia nie stresuj się... skoro się rusza to spokojnie... może ma po prostu dzień leniuszka - każdy ma do takiego prawo ;) te nasze nienarodzone szkraby również :) co innego gdyby wcale nie dawała o sobie znać...
a tak skoro już jesteśmy przy temacie ruchów to wy w ogóle liczycie ruchy waszych berbeci??? :> bo ja zapominam ;p
a tak skoro już jesteśmy przy temacie ruchów to wy w ogóle liczycie ruchy waszych berbeci??? :> bo ja zapominam ;p
Ja nie liczę, z Janem też nie liczyłam, było ich tyle,że czasami miałam dosyć.
Teraz drugi synek straaaaaasznie jest aktywny, aż się boję, co z niego za charakterek będzie;) hehe;d
Janek ruszał się w miarę, nie miał tyle czkawek.No i po urodzeniu okazał się mega aktywny i miał długo kolki!
Teraz-czkawki co chwila i ruchy kosmiczne, łudzę się, że będzie aniołek ez kolek!
A..żadnej nie życzę kolek u dziecka, koooszmar!!!!!!!U nas zaczęły sie od 10 doby życia i trwały do 5 miesiąca!!!!!!!!!!!aaaa.....
Teraz drugi synek straaaaaasznie jest aktywny, aż się boję, co z niego za charakterek będzie;) hehe;d
Janek ruszał się w miarę, nie miał tyle czkawek.No i po urodzeniu okazał się mega aktywny i miał długo kolki!
Teraz-czkawki co chwila i ruchy kosmiczne, łudzę się, że będzie aniołek ez kolek!
A..żadnej nie życzę kolek u dziecka, koooszmar!!!!!!!U nas zaczęły sie od 10 doby życia i trwały do 5 miesiąca!!!!!!!!!!!aaaa.....
no nie wiem Ania, nie wiem :)
moja córa w niemowlęctwie była istnym aniołem, a jak siedziała w brzuszku to prawie wcale Jej nie czułam, teraz za to Jej się odmieniło ;)
Szymek za to szaleje, oj szaleje - bardzo się boję co to będzie
myśmy w zeszłym roku w ramach świątecznego prezentu kupili sobie PS3 ( dostaliśmy kasę z PZU za Emilkę), a w tym roku jak dobrze pójdzie kupimy sobie TV (za kasę z PZU za Szymka)
w przyszłym roku kasy nie będzie więc i super prezenty się skończą :)
tak to wygląda stan naszej domowej kasy :)
moja córa w niemowlęctwie była istnym aniołem, a jak siedziała w brzuszku to prawie wcale Jej nie czułam, teraz za to Jej się odmieniło ;)
Szymek za to szaleje, oj szaleje - bardzo się boję co to będzie
myśmy w zeszłym roku w ramach świątecznego prezentu kupili sobie PS3 ( dostaliśmy kasę z PZU za Emilkę), a w tym roku jak dobrze pójdzie kupimy sobie TV (za kasę z PZU za Szymka)
w przyszłym roku kasy nie będzie więc i super prezenty się skończą :)
tak to wygląda stan naszej domowej kasy :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
micasia gdzieś wyczytałam że chyba po 26 tyg powinno się liczyć ruchy ;) i w czasie jego aktywności powinnaś czuć więcej niż 10 ruchów w czasie godziny :) hehe ja nie liczę bo zapominam, a poza tym, to w czasie jego aktywności 10 ruchów zajmuje mu pierwsze kilka minut ;p (nigdy nawet nie zliczyłam ile) ;p a co tu mówiąc o godzinie ;p
oooo salambo no to ładne sobie prezenty robicie :) my w tym roku sobie kupiliśmy sprzęcik z małego AGD, bo stwierdziliśmy, że po pierwsze brakuje nam a po drugie zaraz będzie mały to napewno się przyda... no i zamierzam jeszcze dokupić jakąś grę... ;) scrabble najprawdopodobniej albo jengę :D zobaczymy :D
ehhhhh ania... gdyby ktoś miał patrzeć na kasę żeby urodzić dziecko, to tak jak piszesz - nie wiem jak wielka ona musiałaby być... ja na dzień dzisiejszy na samych lekarzy i badania wydałąm już więcej niż to pożal się boże becikowe :/ a gdzie tu mówić jeszcze o jakiejś wyprawce dla maluszka??? ;/ niestety jeżeli chodzi o dzieci, to musimy liczyć na samych siebie...
oooo salambo no to ładne sobie prezenty robicie :) my w tym roku sobie kupiliśmy sprzęcik z małego AGD, bo stwierdziliśmy, że po pierwsze brakuje nam a po drugie zaraz będzie mały to napewno się przyda... no i zamierzam jeszcze dokupić jakąś grę... ;) scrabble najprawdopodobniej albo jengę :D zobaczymy :D
ehhhhh ania... gdyby ktoś miał patrzeć na kasę żeby urodzić dziecko, to tak jak piszesz - nie wiem jak wielka ona musiałaby być... ja na dzień dzisiejszy na samych lekarzy i badania wydałąm już więcej niż to pożal się boże becikowe :/ a gdzie tu mówić jeszcze o jakiejś wyprawce dla maluszka??? ;/ niestety jeżeli chodzi o dzieci, to musimy liczyć na samych siebie...
Cześć dziewczyny
Ja na początku mówiłam, że będę liczyć, ale mały jest tak aktywny, że te 10 ruchów ma nawet w ciągu 2 minut, więc nie ma to sensu :) Mam w brzuchu naprawdę małego wiercipiętkę :)
Micasia mój mały też czasem ma dzień leniuszka, nie lubię tego, bo też się martwię czy wszystko gra, ale za to na drugi dzień jest już ok
Ja na początku mówiłam, że będę liczyć, ale mały jest tak aktywny, że te 10 ruchów ma nawet w ciągu 2 minut, więc nie ma to sensu :) Mam w brzuchu naprawdę małego wiercipiętkę :)
Micasia mój mały też czasem ma dzień leniuszka, nie lubię tego, bo też się martwię czy wszystko gra, ale za to na drugi dzień jest już ok
szlafrok
koszule nocne rozpinane (najlepiej 3 sztuki)
kapcie i klapki (pod prysznic)
skarpetki (jeżeli potrzebujesz)
majtki jednorazowe z siateczki (kilka sztuk) - lub bawełniane
staniki laktacyjne (2 sztuki)
odzież na wyjście
przybory toaletowe
ręczniki
chusteczki higieniczne
wkłady poporodowe (tzw pieluchy dla ciebie)
wkładki laktacyjne
woda do picia,
szminka do nawilżania ust
laktator
sztućce(jeżeli chcesz rodzić na zaspie)
telefon komórkowy
aparat fotograficzny
Dla dziecka:
pieluszki tetrowe, jednorazowe
3 koszulki bawełniane
2 cienkie bawełniane czapeczki
1 czapeczka cieplejsza
3 pajacyki
kilka koszulek i kaftaników
skarpetki
kocyk
rożek
ubranko na wyjście ze szpitala
miękka szczotka do włosów
Dokumenty:
dowód osobisty
książeczka ubezpieczeniowa (podstemplowana)
karta przebiegu ciąży
wyniki badań
skierowanie do szpitala, jeśli jest wymagane
to chyba tyle...
własnie przyszły moje koszule do karmienia - jestem baaaardzo zadowolona cieplutkie milutkie bawełniane:)))
devil: co do rozmiaru ja wzięłam M ale po przeczytaniu twojego posta że zastanawiasz się czy L czy XL zastanawiałam się czy nie wzięłam za małych ale przymierzyłam i sa jeszcze nawet troszkę luźne. Także myślę że M dla Ciebie też będzie ok bo jesteśmy podobnej postury:))
co do ruchów maluch to też nie liczę bo jest mega aktywny:)))
jeżeli chodzi o prezenty to też mam już większość za sobą mam tylko problem co kupić bratu i bratowej...
koszule nocne rozpinane (najlepiej 3 sztuki)
kapcie i klapki (pod prysznic)
skarpetki (jeżeli potrzebujesz)
majtki jednorazowe z siateczki (kilka sztuk) - lub bawełniane
staniki laktacyjne (2 sztuki)
odzież na wyjście
przybory toaletowe
ręczniki
chusteczki higieniczne
wkłady poporodowe (tzw pieluchy dla ciebie)
wkładki laktacyjne
woda do picia,
szminka do nawilżania ust
laktator
sztućce(jeżeli chcesz rodzić na zaspie)
telefon komórkowy
aparat fotograficzny
Dla dziecka:
pieluszki tetrowe, jednorazowe
3 koszulki bawełniane
2 cienkie bawełniane czapeczki
1 czapeczka cieplejsza
3 pajacyki
kilka koszulek i kaftaników
skarpetki
kocyk
rożek
ubranko na wyjście ze szpitala
miękka szczotka do włosów
Dokumenty:
dowód osobisty
książeczka ubezpieczeniowa (podstemplowana)
karta przebiegu ciąży
wyniki badań
skierowanie do szpitala, jeśli jest wymagane
to chyba tyle...
własnie przyszły moje koszule do karmienia - jestem baaaardzo zadowolona cieplutkie milutkie bawełniane:)))
devil: co do rozmiaru ja wzięłam M ale po przeczytaniu twojego posta że zastanawiasz się czy L czy XL zastanawiałam się czy nie wzięłam za małych ale przymierzyłam i sa jeszcze nawet troszkę luźne. Także myślę że M dla Ciebie też będzie ok bo jesteśmy podobnej postury:))
co do ruchów maluch to też nie liczę bo jest mega aktywny:)))
jeżeli chodzi o prezenty to też mam już większość za sobą mam tylko problem co kupić bratu i bratowej...
O cholerka, za pierwszym razem miałam 99% tych rzeczy z listy;/...kurka teraz brakuje mi połowa gdzieś.
Musze dopakować.
Zapomniałam o najpotrzebniejszych rzeczach! ładnie mamuska działa;)
Co do czkawki- u nas są tak silne u malucha, że podskakuje kołdra jak przykryję brzuch, parę razy już nagrywaliśmy młodego wyczyny:)!!!!!
Musze dopakować.
Zapomniałam o najpotrzebniejszych rzeczach! ładnie mamuska działa;)
Co do czkawki- u nas są tak silne u malucha, że podskakuje kołdra jak przykryję brzuch, parę razy już nagrywaliśmy młodego wyczyny:)!!!!!
simanko :)
(taki mały dodatek do wypowiedzi oleńki)
dziewczyny jesli chodzi o zaspę i torbę na zaspę to babeczka powiedziała, że:
- jeżeli chodzi o ciuszki dla dzieciaczka to oczywiście są tam dostępne kaftaniki, no ale nikt nam nie zabroni mieć swoich, więc to zależy tylko od nas... jednakże dzisiaj na wykładzie babeczka powidziała, że jeśli będziemy ubierać w swoje, to najlepiej w kaftaniki a nie w bodziaki czy jeszcze inne warstwy, bo wtedy cyrkulacja powietrza przy pępuszku jest lepsza (więcej świeżego powietrza dochodzi w kaftaniku niż bodziaku) i kikut się lepiej goi...
- na oddziale jest ponoć tak ciepło, że czapeczki są niepotrzebne (no chyba, że ktoś chce żeby dzieciaczek fajnie wyglądał)... ja wezmę jedną na wszelki wielki, ale tylko dlatego, że dużo miejsca nie zajmuje ;)
- jedną koszulę do porodu... więc wydaje mi się, że lepiej wziąć taką co by ewentualnie spisać na straty...
- aaaaaa ciuszki na wyjście też są zbędne w torbie... powiedziała, żeby lepiej przygotować je w domu i jak ktoś po ciebie przyjedzie, to wtedy może przywieźć... to samo z rzeczami dla nas...
- dla dzieciaczka koniecznie niedrapki ;)
- a książeczka ubezpieczeniowa jeśli jest - specjalnie nie trzeba załatwiać... wystarczy RUMua (z ostatniego miesiąca - żeby była aktualna)
a cała reszta tak jak napisała oleńka :)
heh... salambo trzymamy kciuki i jesteśmy z tobą... ostatecznie to już 38 tydz... napewno wszystko będzie dobrze... a jeśli szymek nie zechce doczekać do tego 40 tyg to życzę jak najszybszego i bezproblemowego porodu :) daj koniecznie znać co i jak... :)
(taki mały dodatek do wypowiedzi oleńki)
dziewczyny jesli chodzi o zaspę i torbę na zaspę to babeczka powiedziała, że:
- jeżeli chodzi o ciuszki dla dzieciaczka to oczywiście są tam dostępne kaftaniki, no ale nikt nam nie zabroni mieć swoich, więc to zależy tylko od nas... jednakże dzisiaj na wykładzie babeczka powidziała, że jeśli będziemy ubierać w swoje, to najlepiej w kaftaniki a nie w bodziaki czy jeszcze inne warstwy, bo wtedy cyrkulacja powietrza przy pępuszku jest lepsza (więcej świeżego powietrza dochodzi w kaftaniku niż bodziaku) i kikut się lepiej goi...
- na oddziale jest ponoć tak ciepło, że czapeczki są niepotrzebne (no chyba, że ktoś chce żeby dzieciaczek fajnie wyglądał)... ja wezmę jedną na wszelki wielki, ale tylko dlatego, że dużo miejsca nie zajmuje ;)
- jedną koszulę do porodu... więc wydaje mi się, że lepiej wziąć taką co by ewentualnie spisać na straty...
- aaaaaa ciuszki na wyjście też są zbędne w torbie... powiedziała, żeby lepiej przygotować je w domu i jak ktoś po ciebie przyjedzie, to wtedy może przywieźć... to samo z rzeczami dla nas...
- dla dzieciaczka koniecznie niedrapki ;)
- a książeczka ubezpieczeniowa jeśli jest - specjalnie nie trzeba załatwiać... wystarczy RUMua (z ostatniego miesiąca - żeby była aktualna)
a cała reszta tak jak napisała oleńka :)
heh... salambo trzymamy kciuki i jesteśmy z tobą... ostatecznie to już 38 tydz... napewno wszystko będzie dobrze... a jeśli szymek nie zechce doczekać do tego 40 tyg to życzę jak najszybszego i bezproblemowego porodu :) daj koniecznie znać co i jak... :)
hej dziewczyny!
ja wczoraj mialam usg i z dzieciaczkiem wszystko dobrze wazy juz ok 2kg:) lekarz powiedzial ze przy porodzie powinna wazyc ok 3100-3200 i to by mi odpowiadalo:) od wczoraj gotuje bigos i inne potrawy swiateczne i juz padam.
co do prezentow to my jeszcze nic nie mamy, a to dlatego bo ma sie tym zajac moj maz bo ja po sklepach nie moge chodzic, wiec beda kupione w czwartek albo piatek znajac zycie, ale my nie szalejemy i w sumie tylko dla rodzicow kupujemy, wiec nie ma tragedii.,
salambo trzymaj sie, mam nadzieje ze u Ciebie wszystko dobrze, najwazniejsze ze jest to juz 38 tydzien, wiec nie jest az tak zle
oki, wracam do kuchni
ja wczoraj mialam usg i z dzieciaczkiem wszystko dobrze wazy juz ok 2kg:) lekarz powiedzial ze przy porodzie powinna wazyc ok 3100-3200 i to by mi odpowiadalo:) od wczoraj gotuje bigos i inne potrawy swiateczne i juz padam.
co do prezentow to my jeszcze nic nie mamy, a to dlatego bo ma sie tym zajac moj maz bo ja po sklepach nie moge chodzic, wiec beda kupione w czwartek albo piatek znajac zycie, ale my nie szalejemy i w sumie tylko dla rodzicow kupujemy, wiec nie ma tragedii.,
salambo trzymaj sie, mam nadzieje ze u Ciebie wszystko dobrze, najwazniejsze ze jest to juz 38 tydzien, wiec nie jest az tak zle
oki, wracam do kuchni
micasia nie martw sie moja mala to juz w ogole bardzo malo sie rusza
w zasadzie to tylko jak sie poloze to pare kopniec jest i to wszystko, ale moja ginekolog powiedziala zeby sie nie martwic. moj maz sie smieje ze jest leniuszka po mamie:)
moze przynajmniej bedziemy mialy spokojne dziewczynki :) ja mam taka nadzieje:)
w zasadzie to tylko jak sie poloze to pare kopniec jest i to wszystko, ale moja ginekolog powiedziala zeby sie nie martwic. moj maz sie smieje ze jest leniuszka po mamie:)
moze przynajmniej bedziemy mialy spokojne dziewczynki :) ja mam taka nadzieje:)
cześć dziewczyny!
piękna pogoda takie słoneczko kusi żeby wyjść na spacer:) tylko, że samej się nie chce...
devil cenne rady listę skpiowalam z jakiejś strony www więc każdy i tak weźmie co uważa za słuszne. czapeczka to pod kątem wyjścia ze szpitala... ale aktycznie dziewczyny jak czegoś nie weźmiecie to nie ma co się martwić bo mężuś zawsze może dowieźć bo gdybyśmy miały wszystko spakować to by była za wielka walizka...
Salambo trzymaj się, życzę żeby wszystko poszło jak najlepiej dla Ciebie i dla dzidziusia.
Olice ja też zaraz wpadam do kuchni - zabieram się za pieczenie świątecznych ciasteczek dla mężulka do pracy :)))
piękna pogoda takie słoneczko kusi żeby wyjść na spacer:) tylko, że samej się nie chce...
devil cenne rady listę skpiowalam z jakiejś strony www więc każdy i tak weźmie co uważa za słuszne. czapeczka to pod kątem wyjścia ze szpitala... ale aktycznie dziewczyny jak czegoś nie weźmiecie to nie ma co się martwić bo mężuś zawsze może dowieźć bo gdybyśmy miały wszystko spakować to by była za wielka walizka...
Salambo trzymaj się, życzę żeby wszystko poszło jak najlepiej dla Ciebie i dla dzidziusia.
Olice ja też zaraz wpadam do kuchni - zabieram się za pieczenie świątecznych ciasteczek dla mężulka do pracy :)))
olice trochę mnie uspokoiłaś że też twoja dzidzia mało się rusza, ale mi się wydawało że właśnie po 30 tyg będzie miało maleństwo mało miejsca i będzie wariować, i trochę rozczarowana się czuję. za tydzień 30/12 mam lekarza może wytrzymam do tego czasu, albo mała zacznie się ruszać trochę wiecej.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
dorotiii dzięki za info o tej stronce - później na nią zajrzę :)
olice wczoraj wieczorkiem o tobie myślałam ;) i zastanawiałam się co u was i jak się z maryśką czujecie... i dzisiaj chciałam pisać ;) ale żeś mnie ubiegła ;) fajnie, że się lepiej czujesz i że lekarz powiedział, że wszystko dobrze... oszczędzaj się póki możesz, bo później będzie ciężko ;p no i też fajna waga porodowa was czeka ;) drobniutka ta twoja mała :)
micasia staraj się nie stresować, bo mała tego napewno nie lubi... może faktycznie jest tak jak pisze oleńka - ma już tam niewiele miejsca na harce i ciężko jej już tak mocno wyciągnąć rączkę czy nóżkę, żebyś to odczuwała... z resztą zobaczysz, że jak pójdziesz do lekarza to on też cię uspokoi...
co do ubierania maleństwa w szpitalu, to wydaje mi się, że to wszystko zależy od temperatury tam panującej... babeczka na zaspie powiedziała, że na oddziale jest tak ciepło, że sam kaftanik zdecydowanie wystarczy, bo dzieciaczek i tak jest dodatkowo w kocyk owinięty... skarpetki można dodatkowo zakładać ;) ja tam zapewne wezmę jakieś pajacyki, żeby w razie czego wygodnie ubrać go w coś logicznego ;)
w ogóle osobiście nie cierpię kaftaników i chciałam ich uniknąć (do tej pory nie mam ani jednego) ale skoro położna twierdzi, że w takim czymś kikut się lepiej goi, to zapewne zacisnę zęby i kilka sztuk nabędę :(
a ja wczoraj znowu nie mogłam zasnąć... :( do 3 się kręciłam :( nie mogłam znaleźć sobie miejsca, a jak już mi się to udało, to mały zaczynał się wiercić... i czkawkę bardzo długo miał... normalnie żal mi go było... :(
olice wczoraj wieczorkiem o tobie myślałam ;) i zastanawiałam się co u was i jak się z maryśką czujecie... i dzisiaj chciałam pisać ;) ale żeś mnie ubiegła ;) fajnie, że się lepiej czujesz i że lekarz powiedział, że wszystko dobrze... oszczędzaj się póki możesz, bo później będzie ciężko ;p no i też fajna waga porodowa was czeka ;) drobniutka ta twoja mała :)
micasia staraj się nie stresować, bo mała tego napewno nie lubi... może faktycznie jest tak jak pisze oleńka - ma już tam niewiele miejsca na harce i ciężko jej już tak mocno wyciągnąć rączkę czy nóżkę, żebyś to odczuwała... z resztą zobaczysz, że jak pójdziesz do lekarza to on też cię uspokoi...
co do ubierania maleństwa w szpitalu, to wydaje mi się, że to wszystko zależy od temperatury tam panującej... babeczka na zaspie powiedziała, że na oddziale jest tak ciepło, że sam kaftanik zdecydowanie wystarczy, bo dzieciaczek i tak jest dodatkowo w kocyk owinięty... skarpetki można dodatkowo zakładać ;) ja tam zapewne wezmę jakieś pajacyki, żeby w razie czego wygodnie ubrać go w coś logicznego ;)
w ogóle osobiście nie cierpię kaftaników i chciałam ich uniknąć (do tej pory nie mam ani jednego) ale skoro położna twierdzi, że w takim czymś kikut się lepiej goi, to zapewne zacisnę zęby i kilka sztuk nabędę :(
a ja wczoraj znowu nie mogłam zasnąć... :( do 3 się kręciłam :( nie mogłam znaleźć sobie miejsca, a jak już mi się to udało, to mały zaczynał się wiercić... i czkawkę bardzo długo miał... normalnie żal mi go było... :(
kurcze, tylko na chwilę się oderwałam od komputera do kuchni a tu już tyle wypisałyście :) u mnie całe mieszkanko pachnie bigosem :) też bym porobiła jakieś pierniczki ale niestety nie mamy piekarnika więc sporo fajnych jedzonek które można by było zrobić mi odpada
devil dzieki za pamiec:) staram sie odpoczywac, ale jak widze ile jest do zrobienia w domu to sie nie da spokojnie lezec.
micasia nie przejmuj sie tymi r******i, ja mam wrazenie ze jak dziecko bylo mniejsze to czesciej czulam ruchy, z reszta jak ostatnio bylam na usg to widac bylo ze dziecko sie rusza a ja tego nie czulam, wiec moze zalezy jak jest ulozone, spokojnie tylko bez stresu:)
devil dzieki za pamiec:) staram sie odpoczywac, ale jak widze ile jest do zrobienia w domu to sie nie da spokojnie lezec.
micasia nie przejmuj sie tymi r******i, ja mam wrazenie ze jak dziecko bylo mniejsze to czesciej czulam ruchy, z reszta jak ostatnio bylam na usg to widac bylo ze dziecko sie rusza a ja tego nie czulam, wiec moze zalezy jak jest ulozone, spokojnie tylko bez stresu:)
Hej dziewczyny!
Powiedzcie ile ważą Wasze dzieci? Jestem teraz z Wawie na święta i byłam u lekarza bo coś mnie w nocy skurcz złapał (z dzidzią wszystko OK, nic się do porodu nie szykuje) i waga dziecka wyszła z pomiarów 2300... czyli jakoś tak sporo chyba na sam początek 32 tygodnia?
No i Wesołych Świąt! :D
Powiedzcie ile ważą Wasze dzieci? Jestem teraz z Wawie na święta i byłam u lekarza bo coś mnie w nocy skurcz złapał (z dzidzią wszystko OK, nic się do porodu nie szykuje) i waga dziecka wyszła z pomiarów 2300... czyli jakoś tak sporo chyba na sam początek 32 tygodnia?
No i Wesołych Świąt! :D
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
micasia, może akurat Twoj maluszek się obrócił główką w dół, juz do porodu. Mnie też coś takiego się przytrafiło, źle się czułam całą noc, pojechałam do szpitala i okazało się, że dzidziuś już jest ułożony do porodu(to był 30 tc), brałam nospę kilka dni (3x2) i jest juz ok.
Teraz mały mniej się rusza, często widzę jak brzuch się rusza, ale nie czuję tego wcale, to jest strasznie dziwne:-), albo dotykam ręką brzucha, czuję, że brzuch się rusza i unosi ale w brzuchu tego nie czuje.
Skomplikowałam, ale chyba wiecie o co mi chodzi:-)
Teraz mały mniej się rusza, często widzę jak brzuch się rusza, ale nie czuję tego wcale, to jest strasznie dziwne:-), albo dotykam ręką brzucha, czuję, że brzuch się rusza i unosi ale w brzuchu tego nie czuje.
Skomplikowałam, ale chyba wiecie o co mi chodzi:-)
Ania, Iwona: no to faktycznie chyba Wam się duuuuze dzieciaki szykują.
Moja mała w poniedziałek ważyła 2200g, czyli myślę że to całkiem w normie
Czuć już jej też nie czuje. Tylkon jak gdzieś kopytkiem mnie przejedzie, czy wypnie pupę. O kopnaikach to juz mogę zapomnieć-mała wcale miejsca nie ma to co się dziwić
Devil:czekam na relację z dzisiejszej wizyty :-))))
Moja mała w poniedziałek ważyła 2200g, czyli myślę że to całkiem w normie
Czuć już jej też nie czuje. Tylkon jak gdzieś kopytkiem mnie przejedzie, czy wypnie pupę. O kopnaikach to juz mogę zapomnieć-mała wcale miejsca nie ma to co się dziwić
Devil:czekam na relację z dzisiejszej wizyty :-))))
hehe oczywiście że zdam relację :) kurna już sama się doczekać nie mogę ;)
kurcze dziewczyny jak to jest jak widać jak dzidzia się rusza ale jej nie czuć??? ;) ciekawe na jakiej to jest zasadzie???
heh dziewczyny to faktycznie sporawe te wasze dzieciaczki, a już napewno córa iwony... ;) tak mi się przynajmniej wydaje... ;) z resztą zobaczymy, co mi dzisiaj doktorek powie ;p ciekawe co się tam okaże... jak duży grzdyl mi tam w brzuchu siedzi ;)
kurcze dziewczyny jak to jest jak widać jak dzidzia się rusza ale jej nie czuć??? ;) ciekawe na jakiej to jest zasadzie???
heh dziewczyny to faktycznie sporawe te wasze dzieciaczki, a już napewno córa iwony... ;) tak mi się przynajmniej wydaje... ;) z resztą zobaczymy, co mi dzisiaj doktorek powie ;p ciekawe co się tam okaże... jak duży grzdyl mi tam w brzuchu siedzi ;)
A ja dzisiaj cała noc skurcze, ale jakie bolesne!!!!!!!!!!Dżisas!!!!!!!!!!
Rano wstałam spokój...
I pewnie schemat jak z Janem sie powtórzy- więcej alarmów niż to warte;)
Wyniki krwi mam nieciekawe, hemoglobina niska, hematokryt do dupy!!!
Grrr..
Jutro mam wizyte u Stachowiak , dowiem sie co mnie tym razem czeka;(
Rano wstałam spokój...
I pewnie schemat jak z Janem sie powtórzy- więcej alarmów niż to warte;)
Wyniki krwi mam nieciekawe, hemoglobina niska, hematokryt do dupy!!!
Grrr..
Jutro mam wizyte u Stachowiak , dowiem sie co mnie tym razem czeka;(
ja jednak kwitnę na patologii, cholera przed samymi świętami :/ jest jednak nadzieja że jutro mnie wypuszczą, nie tracę wiary
wczoraj mi robili usg i Szymek waży 3700, a kręci się po brzuchu jak szalony, w sumie mu się dziwię w końcu nie ma już miejsca
w szpitalu niesamowicie nudno, mam nadzieję nie wrócić tu aż do porodu oczywiście terminowego :)
wczoraj mi robili usg i Szymek waży 3700, a kręci się po brzuchu jak szalony, w sumie mu się dziwię w końcu nie ma już miejsca
w szpitalu niesamowicie nudno, mam nadzieję nie wrócić tu aż do porodu oczywiście terminowego :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Nie spanikujesz, chyba im mniej wiesz, tym lepiej:)
Żywioł i tyle!!!!!!!!
Ja z Janem az takich silnych skurczów nie miała, tylko w dzien porodu;/
Salambo- kurka oleksy, jeszcze Ci ta patologia potrzebna.Najgorzej, że masz maluszka w domu....też się tego bałam i boję;/
Wkurza mnie ta ciąża już....mam dość,,,dobrze, że to już 2 dziecko i kończe sprawę z dziećmi:) Na zawsze!!!!
Żywioł i tyle!!!!!!!!
Ja z Janem az takich silnych skurczów nie miała, tylko w dzien porodu;/
Salambo- kurka oleksy, jeszcze Ci ta patologia potrzebna.Najgorzej, że masz maluszka w domu....też się tego bałam i boję;/
Wkurza mnie ta ciąża już....mam dość,,,dobrze, że to już 2 dziecko i kończe sprawę z dziećmi:) Na zawsze!!!!
ehhh ania :) to chcąc niechcąc już musisz być gotowa ma akcję w każdej chwili ;) ja podobnie jak micasia obawiam się, że nie rozpoznam, że to są już "te" skurcze... no ale to życie pokaże :)
salambo ty się tam trzymaj cieplutko i wiedz ze jesteśmy z tobą (duchem co prawda ale zawsze) ;)
no i koniecznie daj znać jeśli coś się zmieni i szymek postanowi jednak być rocznikiem 2010 :) tfu tfu oczywiście ;) najważniejsze jednak, żeby obyło się bez żadnych przeszkód... i tego ci życzę :)
no a ja mogę się pochwalić, bo jesteśmy po wizycie u doktorka :) a mianowicie... :) synuś waży już całe 2100 g a dokładnie to 2108 ;) czyli cholerka znowu mężuś miał rację - ja się powoli zaczynam zastanawiać, czy nie wyszłam za jakiegoś proroka ;p (bo to nie pierwsze jego przewidywania, które się jak najbardziej sprawdzają)... ;p przewidywana data porodu cały czas oscyluje w drugiej dekadzie lutego, więc myślę, że tak już pozostanie... (chyba, ze znowu mężowskie insynuacje dojdą do głosu) ;p tym bardziej, że po badaniu szyjki doktorek stwierdził, że wszystko jest w jak najlepszym porządku :) także małemu się raczej nie spieszy ;) aczkolwiek ułożył się już ładnie, bo główką w dół :)
salambo ty się tam trzymaj cieplutko i wiedz ze jesteśmy z tobą (duchem co prawda ale zawsze) ;)
no i koniecznie daj znać jeśli coś się zmieni i szymek postanowi jednak być rocznikiem 2010 :) tfu tfu oczywiście ;) najważniejsze jednak, żeby obyło się bez żadnych przeszkód... i tego ci życzę :)
no a ja mogę się pochwalić, bo jesteśmy po wizycie u doktorka :) a mianowicie... :) synuś waży już całe 2100 g a dokładnie to 2108 ;) czyli cholerka znowu mężuś miał rację - ja się powoli zaczynam zastanawiać, czy nie wyszłam za jakiegoś proroka ;p (bo to nie pierwsze jego przewidywania, które się jak najbardziej sprawdzają)... ;p przewidywana data porodu cały czas oscyluje w drugiej dekadzie lutego, więc myślę, że tak już pozostanie... (chyba, ze znowu mężowskie insynuacje dojdą do głosu) ;p tym bardziej, że po badaniu szyjki doktorek stwierdził, że wszystko jest w jak najlepszym porządku :) także małemu się raczej nie spieszy ;) aczkolwiek ułożył się już ładnie, bo główką w dół :)
Jej, dziewczyny, ale Wy tu skrobiecie, nie mogę nadążyć :)
Salambo: mam nadzieję, że Święta spędzisz w domku z rodzinką. Trzymamy tu wszystkie kciuki za Ciebie!
Aniu: współczuję skurczy! To musi być naprawdę masakra. Ale pociesz się, że nas też co w niedługiej przyszłości czeka. A jak my będziemy cierpieć to Ty już będziesz mieć wszystko za sobą :)
Devil: gratuluję wagi synka :) No i proszę jaki grzeczny, już ładnie się ułożył do "wyjścia"
Micasia-ja tak jak Ty mam wizytę 30.12. I jakoś dłuży mi się, chciałabym już zobaczyć mojego smyka i dowidzieć się ile waży :)
Porównamy z dziewczynami!
Salambo: mam nadzieję, że Święta spędzisz w domku z rodzinką. Trzymamy tu wszystkie kciuki za Ciebie!
Aniu: współczuję skurczy! To musi być naprawdę masakra. Ale pociesz się, że nas też co w niedługiej przyszłości czeka. A jak my będziemy cierpieć to Ty już będziesz mieć wszystko za sobą :)
Devil: gratuluję wagi synka :) No i proszę jaki grzeczny, już ładnie się ułożył do "wyjścia"
Micasia-ja tak jak Ty mam wizytę 30.12. I jakoś dłuży mi się, chciałabym już zobaczyć mojego smyka i dowidzieć się ile waży :)
Porównamy z dziewczynami!
Salambo trzymaj się, życzę Ci żebyś jak najszybciej opuściła szpital... kto będzie męża ganiał w święta do roboty??
Oj Aniu - właśnie tego się bałam (tzn tych skórczy) bo słyszałam od kilku osób,że przy drugim dziecku bóle i skórcze są bardziej bolesne. Mam nadzieję że nie będzie dane nam potwierdzić tych informacji tylko urodzimy szybciutko...
devil - pieknie synuś rośnie:) podejrzewam że mój maluszek dogania twojego bo mam takie ssanie żołądka... no coraz mniej miejsca dla pęcherza
wiecie co ta pizza z serowymi bokami chodzi mi po głowie... chyba jutro z mężulkiem się wybiorę...
Oj Aniu - właśnie tego się bałam (tzn tych skórczy) bo słyszałam od kilku osób,że przy drugim dziecku bóle i skórcze są bardziej bolesne. Mam nadzieję że nie będzie dane nam potwierdzić tych informacji tylko urodzimy szybciutko...
devil - pieknie synuś rośnie:) podejrzewam że mój maluszek dogania twojego bo mam takie ssanie żołądka... no coraz mniej miejsca dla pęcherza
wiecie co ta pizza z serowymi bokami chodzi mi po głowie... chyba jutro z mężulkiem się wybiorę...
hehe oleńka to teraz czekam na twoje sprawozdanie co do rozmiarów maluszka to będziemy miały porównanie ;p bo gosia ma podobny termin i podobną wagę córy :) ciekawe jak tam u was (i całej reszty) wyjdzie :)
ehhhh... przestań ty mi już tu o pizzy, bo przedwczoraj się skusiłam i do tego namówiłam męża na złą drogę i na kolację wzięliśmy sobie pizze z leone ;p
a tak z innej beczki... muszę sobie jakiś prezent wymyśleć na święta... i jak zwykle nie wiem co ;( macie jakieś pomysły?? ;>
ehhhh... przestań ty mi już tu o pizzy, bo przedwczoraj się skusiłam i do tego namówiłam męża na złą drogę i na kolację wzięliśmy sobie pizze z leone ;p
a tak z innej beczki... muszę sobie jakiś prezent wymyśleć na święta... i jak zwykle nie wiem co ;( macie jakieś pomysły?? ;>
Devil-ja sobie wymysliłam nowego laptopa, a że oboje potrzebowaliśmy dwóch, więc dostanę pod choinkę.I mąż też.
Zawsze sobie robimy wspólny prezent.
Może jakas płytka, książka?- ja u mojej mamy Mikołajkowej, "zamówiłam" sobie E.Badu i Ayo, oraz książkę o W.Mannie, tą nową.
Tak to ciężko coś wyskrobać w głowie, te prezenty "zamawiane" są do d...zero niespodzianki;/
Ciekawe, jak moja dzisiejsza nocka;/...obym znowu nie miała snów kretyńskich, bo osiwieje do końca.Do tego mąz ma jutro służbę- grrrr.jak mnie coś w nocy złapie to będzie jazda na całego!!!!!!!
Zawsze sobie robimy wspólny prezent.
Może jakas płytka, książka?- ja u mojej mamy Mikołajkowej, "zamówiłam" sobie E.Badu i Ayo, oraz książkę o W.Mannie, tą nową.
Tak to ciężko coś wyskrobać w głowie, te prezenty "zamawiane" są do d...zero niespodzianki;/
Ciekawe, jak moja dzisiejsza nocka;/...obym znowu nie miała snów kretyńskich, bo osiwieje do końca.Do tego mąz ma jutro służbę- grrrr.jak mnie coś w nocy złapie to będzie jazda na całego!!!!!!!
Oleńka ja też mam od jakiegoś czasu ssanie na maxa! Przedwczoraj skusiłam się na kebab, jejku ale pycha! A pizze to oczywiście jak zawsze o każdej porze dnia i nocy mogłabym jeść :)
Devil: ja też nie wiem nigdy jaki prezent prosić. Szczególnie teraz, kiedy jestem w ciąży. Najbezpieczniej proszę o kosmetyk np. mleczko do ciała albo płyn do kąpieli. Wolę coś takiego niż skarpety frote albo bluzkę, której w życiu bym nie założyła
Devil: ja też nie wiem nigdy jaki prezent prosić. Szczególnie teraz, kiedy jestem w ciąży. Najbezpieczniej proszę o kosmetyk np. mleczko do ciała albo płyn do kąpieli. Wolę coś takiego niż skarpety frote albo bluzkę, której w życiu bym nie założyła
ehhhh aniu laptopy na prezenty to niestety nie dla nas :(
ehhh... perfumy jeszcze mam ;) zawsze jakaś książka się przyda... tylko kurcze trzeba by było przeczytać najpierw te, które są na półce ;p kurcze nie lubię wymyślać prezentów :(
micasia a może po prostu zapytaj doktora o wymiary co??? powinien ci podać ;) przecież zawsze to fajnie jest wiedzieć jak te nasze grzdyle rosną :) no i na co się nastawiać przy porodzie ;p
ehhh... perfumy jeszcze mam ;) zawsze jakaś książka się przyda... tylko kurcze trzeba by było przeczytać najpierw te, które są na półce ;p kurcze nie lubię wymyślać prezentów :(
micasia a może po prostu zapytaj doktora o wymiary co??? powinien ci podać ;) przecież zawsze to fajnie jest wiedzieć jak te nasze grzdyle rosną :) no i na co się nastawiać przy porodzie ;p
no ja już pisałam tydzień temu że maly waży 1700 ale ciekawe ile przez tydzień my przybyło bo teraz to już waga będzie szybciutko leciała (zarówno nasza jak i maluszków)
mój mężulek wymyślił że na prezent kupi mi konsolę Wii (na raty oczywiście) ale ciekawe na ile to prezent dla mnie a dla niego (chociaż on nigdy do gier nie ciągnął - czyżby to był ten etap kiedy facet znowu staje się chłopcem?)
nie ma jakiś speacjanych życzeń jeżeli chodzi o prezent. teraz nienajlepszy moment na kupowanie ciuchów, wcześniej myślałam o bransoletce ale przy dzieciach napewno nie będę się obwieszała niczym... więc chyba pozwolę mężusiowi na tę konsolę...
mój mężulek wymyślił że na prezent kupi mi konsolę Wii (na raty oczywiście) ale ciekawe na ile to prezent dla mnie a dla niego (chociaż on nigdy do gier nie ciągnął - czyżby to był ten etap kiedy facet znowu staje się chłopcem?)
nie ma jakiś speacjanych życzeń jeżeli chodzi o prezent. teraz nienajlepszy moment na kupowanie ciuchów, wcześniej myślałam o bransoletce ale przy dzieciach napewno nie będę się obwieszała niczym... więc chyba pozwolę mężusiowi na tę konsolę...
Devil-nie od razu laptop, podałam tylko przykład.My zamierzaliśmy już dawno kupić, a święta są tylko pretekstem:)
Na co dzień też nie kupujemy sobie prezentów za 3tys zł..hehe
Ja perfumy też mam, sama sobie kupuję, kosmetyki też wolę sama, ciężko by mi było cos wybrać od tak z głowy!
Zresztą w ciązy teraz mam taką suchą skórę, że aż mnie szczypie, chodzę cały czas bez rajstop-nie cierpię- i dodatkowo mróz masakruje mi skórę!!!!!
Na co dzień też nie kupujemy sobie prezentów za 3tys zł..hehe
Ja perfumy też mam, sama sobie kupuję, kosmetyki też wolę sama, ciężko by mi było cos wybrać od tak z głowy!
Zresztą w ciązy teraz mam taką suchą skórę, że aż mnie szczypie, chodzę cały czas bez rajstop-nie cierpię- i dodatkowo mróz masakruje mi skórę!!!!!
Oleńka, podejrzewam, że to konosla dla niego:)Dobrze wiedzą faceci, że jak urodzimy, to nam gry w głowie nie będą, a oni tymczasem-borem-lasem- gierki rozpoczną!!!!!!
Mój mąz w 1 mojej ciązy nawalał w GTA- potem jak Janek sie urodził-szlaban- teraz sprawiłl mi prezent i już słysze co chwila, jak snuje plany, jakie tu gry na nowym laptopie zamontować- jasne, a ja z 2 dzieci!!!!!
Może zapomnieć:)
Ale reasumując- laptop mój nowy ale w jego uzyciu będzie.I tak to z nimi jest!
Mogłam zamówic krem to bym chociaż celulit na dupsku wysmarowała!A tak.....
Mój mąz w 1 mojej ciązy nawalał w GTA- potem jak Janek sie urodził-szlaban- teraz sprawiłl mi prezent i już słysze co chwila, jak snuje plany, jakie tu gry na nowym laptopie zamontować- jasne, a ja z 2 dzieci!!!!!
Może zapomnieć:)
Ale reasumując- laptop mój nowy ale w jego uzyciu będzie.I tak to z nimi jest!
Mogłam zamówic krem to bym chociaż celulit na dupsku wysmarowała!A tak.....
Oleńka Wi to super sprawa!!! Moja siostrzenica ma i jak przyjeżdża to zabiera ze sobą. Wszyscy bawimy się jak dzieci!!! Rewelacja!
A można też kupić "grę" fitness - fajna sprawa, ćwiczy się brzuszki, rowerek itp. jakby z instruktorem, po porodzie jak znalazł - a Twój synek na pewno z Tobą też poćwiczy :) Oczywiście ten starszy :)
A można też kupić "grę" fitness - fajna sprawa, ćwiczy się brzuszki, rowerek itp. jakby z instruktorem, po porodzie jak znalazł - a Twój synek na pewno z Tobą też poćwiczy :) Oczywiście ten starszy :)
hehe oleńka... mężuś prezent oczywiście kupi dla ciebie ale z myślą o sobie ;p mój od jakiegoś czasu ciśnie na ps3 i ostatnio się też śmiał, że gra póki może, bo potem z tym może być różnie ;p więc ja ostatecznie dla niego z prezentami na jakies tam okazje nie mam większego dylematu... tzn inaczej... zawsze jak już nie wiem co mu kupić, to kupuję jakąś grę ;) i zawsze jest zadowolony ;p
a co do wymiarów twojego synusia to musiało mi to gdzieś umknąć... ehhh... ;/ no a teraz kiedy masz wizytę???
ania nie no żartowałam z tym lapem jako prezent, bo wiadomo, że codziennie się nie kupuje takich rzeczy... a to jest normalne, że jak coś jest potrzebne to chciał - nie chciał kupić trzeba... a że święta się napatoczyły, to zawsze jakiś pretekst jest ;)
a co do wymiarów twojego synusia to musiało mi to gdzieś umknąć... ehhh... ;/ no a teraz kiedy masz wizytę???
ania nie no żartowałam z tym lapem jako prezent, bo wiadomo, że codziennie się nie kupuje takich rzeczy... a to jest normalne, że jak coś jest potrzebne to chciał - nie chciał kupić trzeba... a że święta się napatoczyły, to zawsze jakiś pretekst jest ;)
czyli Aniu nasi mężulkowie po dwa prezenty dostaną co hihi
Chmurka zgadzam się to jest swietna sprawa mój mężuś też uzył tych argumentów że mogę ćwiczyć z Wii tylko ja już od kilku miesięcy zbieram się żeby poćwiczyć bo w poprzedniej ciąży kupiłam sobie dvd z ćwiczeniami dla kobiet w ciąży wlączyłam raz i teraz nawet nie mogę się zebrać żeby poszukac tej płyty a co dopiero zeby poćwiczyć więc obawiam się że z Wii też nie skorzystam...
Chmurka zgadzam się to jest swietna sprawa mój mężuś też uzył tych argumentów że mogę ćwiczyć z Wii tylko ja już od kilku miesięcy zbieram się żeby poćwiczyć bo w poprzedniej ciąży kupiłam sobie dvd z ćwiczeniami dla kobiet w ciąży wlączyłam raz i teraz nawet nie mogę się zebrać żeby poszukac tej płyty a co dopiero zeby poćwiczyć więc obawiam się że z Wii też nie skorzystam...
nie nie nie aniu przepraszam :) nic takiego nie miałam na myśli :)
hehe oleńka... motywacja czasami nas opuszcza... ale też i często powraca ;p także może warto spróbować??? ;p
ja się tylko zastanawiam jak to ze mną będzie, jak przyjdzie czas na gubienie zbędnych kilogramów... :/ bo mój zapał starcza na ogół na "to od jutra zaczynam" :( a jeśli chodzi o wprowadzenie diety to zatrzymuję się na etapie "może kiedyś" :(
hehe oleńka... motywacja czasami nas opuszcza... ale też i często powraca ;p także może warto spróbować??? ;p
ja się tylko zastanawiam jak to ze mną będzie, jak przyjdzie czas na gubienie zbędnych kilogramów... :/ bo mój zapał starcza na ogół na "to od jutra zaczynam" :( a jeśli chodzi o wprowadzenie diety to zatrzymuję się na etapie "może kiedyś" :(
hehe udało mi sie znaleźć twoją wypowiedź z wagą małego ;p i nawet ci na nią odpisałam wtedy ;p więc nie wiem czemu mi to teraz uciekło ;p to pewnie wszystko przez tą moją sklerozę ciążową ;p (ufff jak to dobrze, że mam na co zrzucać winę) ;p
hehe no ja następną wizytę mam 5.01 więc znowu będę bogatsza o świadomość kolejnych gramow ;p kurcze ciekawe ile mu przybędzie przez 2 tyg ;p aż boję się myśleć bo święta po drodze... i oczywiście zero zahamowań na jedzenie ;p
hehe no ja następną wizytę mam 5.01 więc znowu będę bogatsza o świadomość kolejnych gramow ;p kurcze ciekawe ile mu przybędzie przez 2 tyg ;p aż boję się myśleć bo święta po drodze... i oczywiście zero zahamowań na jedzenie ;p
hej hej mamuśki, a wy spać nie możecie? ja już o 22 ładnie w łóżeczku leżałam :)
Aniu jak tam nocka?
co do zrzucania kg, ojjj bedzie co zrzucać a na dodatek w tak krótkim czasie, ale co tam, jak co to ślub odwołam (nie odwołam za dużo kasy już poszło) a ile jeszcze pójdzie....
a co do prezentów to ja wszystkim mówię że nic nie chcę, bo kurczę co mam im powiedzieć, stanik do karmienia? zresztą ja jakoś mała wagę przywiązuję do prezentów, może dlatego że dla mnie ważniejsze od zawsze było jedzenie i atmosfera :)
Aniu jak tam nocka?
co do zrzucania kg, ojjj bedzie co zrzucać a na dodatek w tak krótkim czasie, ale co tam, jak co to ślub odwołam (nie odwołam za dużo kasy już poszło) a ile jeszcze pójdzie....
a co do prezentów to ja wszystkim mówię że nic nie chcę, bo kurczę co mam im powiedzieć, stanik do karmienia? zresztą ja jakoś mała wagę przywiązuję do prezentów, może dlatego że dla mnie ważniejsze od zawsze było jedzenie i atmosfera :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hehe... :D no zobaczymy jak to będzie po tych świętach ;)
dzisiaj się obudziłam jak mężuś do pracy wychodził, czyli było to przed 7 i już nie udało mi się zasnąć... a teraz czuje się jak taka mega śnięta ryba :/ masakra jakaś ;/ nie cierpię tak wcześnie wstawać :/ chyba się jeszcze kimnę... o ile uda mi się zasnąć :/ ehhh... :(
dzisiaj się obudziłam jak mężuś do pracy wychodził, czyli było to przed 7 i już nie udało mi się zasnąć... a teraz czuje się jak taka mega śnięta ryba :/ masakra jakaś ;/ nie cierpię tak wcześnie wstawać :/ chyba się jeszcze kimnę... o ile uda mi się zasnąć :/ ehhh... :(
Witam wszystkie mamusie :)
Chciałabym dołączyć do waszego forum, mam nadzieję, że znajdzie się miejsce dla mnie i dla mojego brzucha ;)
Mój pierwszy synek jest planowany jakoś koło 25-30 stycznia (za każdym razem lekarz mówi coś innego...)
Och dużo czytania dziś miałam, żeby nadrobić wasze posty, ale obiecuję od tej pory być na bieżąco :)
Pozdrawiam i miłego dnia!
Chciałabym dołączyć do waszego forum, mam nadzieję, że znajdzie się miejsce dla mnie i dla mojego brzucha ;)
Mój pierwszy synek jest planowany jakoś koło 25-30 stycznia (za każdym razem lekarz mówi coś innego...)
Och dużo czytania dziś miałam, żeby nadrobić wasze posty, ale obiecuję od tej pory być na bieżąco :)
Pozdrawiam i miłego dnia!
***GRUDZIEŃ***
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
25.01 lepa_ -synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia / Zaspa
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
25.01 lepa_ -synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
02.02 mami.80 - córcia / Zaspa
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
devil nie ściemniaj tylko idź do łóżka się przekimać, po cholera masz się męczyć. zresztą zostało nam jakieś niecałe 1,5 miesiące gdy możemy się wysypiać do woli! także proszę teraz ładnie wziąć podusie i się przekimać.
ja od rana z praniem walczę, już 3 pralka się kręci :)
ja od rana z praniem walczę, już 3 pralka się kręci :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Cześć kochane...
Devilku śpij ile wlezie..bo potem to już się skończy dobrobyt i tylko jak się z synkiem dogadasz to może na Ci pospać ze 30 min dłużej ;-)
Waga piękna-podobnie chyba nasze dzieciaczki będą ważyły.
Ja naspętną wizytę mam 3.01 więc się zobaczy co święta z nami zrobiły.
Mój Tomek dzisiajn potrzebował towaryzstwa w nocy. Masakra. Ledwo żyję. Budzi się od jakiegoś miesiąca po 4-5 razy w nocy z rykiem i woła mama, mama. Nie wiem co mu jest. Ani to nie zeby, anie nie choroba...ale powoli to staje się męczące bo wstawanie z tym brzuchem już też nie należy do miłych czynności.
Ania: no ciekawa jestem kiedy Ci się wszystko zacznie. tzrymam kciuki
Witamy nową Mamę
Devilku śpij ile wlezie..bo potem to już się skończy dobrobyt i tylko jak się z synkiem dogadasz to może na Ci pospać ze 30 min dłużej ;-)
Waga piękna-podobnie chyba nasze dzieciaczki będą ważyły.
Ja naspętną wizytę mam 3.01 więc się zobaczy co święta z nami zrobiły.
Mój Tomek dzisiajn potrzebował towaryzstwa w nocy. Masakra. Ledwo żyję. Budzi się od jakiegoś miesiąca po 4-5 razy w nocy z rykiem i woła mama, mama. Nie wiem co mu jest. Ani to nie zeby, anie nie choroba...ale powoli to staje się męczące bo wstawanie z tym brzuchem już też nie należy do miłych czynności.
Ania: no ciekawa jestem kiedy Ci się wszystko zacznie. tzrymam kciuki
Witamy nową Mamę
Gosia u nas tez jakis czas temu była tylko "mama, mama" w nocy.Potem( po 5-6miechach przeszło).-pocieszenie;)
Dzisiaj byłam na wizycie- do Nowego Roku powinnam się wyrobić:)Dostałam na krew jakis lek, mocz oddałam raz jeszcze, 15kg mam na plusie przez cała ciąże, więc nie ma tragedii.
Spuchnieta do tego jestem;/Nogi jak Fiona!
Nocka dzisiaj lepiej, spałam z Janem, mąż wstawał na służbe , więc nie chciałam się rozbudzaćI dobrze zrobiłam, bo o 5 rano szukał paska do spodni,,,grrr....zero zrozumienia...faceci!
No i do jutra sama z małym siedzę, mam tylko nadzieję, że w nocy nic się "ciekawego" nie wydarzy!!!!!!!!
Jak któraś lubi ozdoby świąteczne, dzisiaj i jutro w Makro wszystko 70% taniej.
z*******e lampki, ledowe, za 20zl ze100zl, npo, kupiłam świetnego bałwana do ogrodu z 170zł na 40zł- rewelacja!!!!!!!Bombki tanizna, piekne brązowe i zielone, teraz w modzie, za grosze!!!!Polecam, nawet na przyszły rok troche pomagazynować.
Dzisiaj byłam na wizycie- do Nowego Roku powinnam się wyrobić:)Dostałam na krew jakis lek, mocz oddałam raz jeszcze, 15kg mam na plusie przez cała ciąże, więc nie ma tragedii.
Spuchnieta do tego jestem;/Nogi jak Fiona!
Nocka dzisiaj lepiej, spałam z Janem, mąż wstawał na służbe , więc nie chciałam się rozbudzaćI dobrze zrobiłam, bo o 5 rano szukał paska do spodni,,,grrr....zero zrozumienia...faceci!
No i do jutra sama z małym siedzę, mam tylko nadzieję, że w nocy nic się "ciekawego" nie wydarzy!!!!!!!!
Jak któraś lubi ozdoby świąteczne, dzisiaj i jutro w Makro wszystko 70% taniej.
z*******e lampki, ledowe, za 20zl ze100zl, npo, kupiłam świetnego bałwana do ogrodu z 170zł na 40zł- rewelacja!!!!!!!Bombki tanizna, piekne brązowe i zielone, teraz w modzie, za grosze!!!!Polecam, nawet na przyszły rok troche pomagazynować.
Ania no to 3maj się, myślę że święta to jeszcze postaraj się wytrzymać bo wiesz mało lekarzy na oddziale i wg, w poniedziałek lub wtorek proponuję, zresztą dziecko miałoby nie fajnie od razu na starcie, jeden prezent świąteczno-urodzinowy, więc tak nie fajnie.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Cześć dziewczyny i witam nową mamusię :)
Ja na razie problemów ze spaniem nie mam za dużych. Ze 30 min zajmuje mi zaśnięcie, więc chyba nie jest tak źle. Mały w nocy mnie czasem budzi, a nad ranem mąż jak wychodzi do pracy. W ogóle jakoś bardzo czujnie śpię. No i po tych min. 2 pobudkach wstaję o 10.30!!! Zanim wyjdę z łóżka, zjem to jest 11.30. Nie wiedziałam, że tak można!!!
Ja też mam na razie 9 kg do przodu, ale podobno to bardzo dobrze :)
Ja na razie problemów ze spaniem nie mam za dużych. Ze 30 min zajmuje mi zaśnięcie, więc chyba nie jest tak źle. Mały w nocy mnie czasem budzi, a nad ranem mąż jak wychodzi do pracy. W ogóle jakoś bardzo czujnie śpię. No i po tych min. 2 pobudkach wstaję o 10.30!!! Zanim wyjdę z łóżka, zjem to jest 11.30. Nie wiedziałam, że tak można!!!
Ja też mam na razie 9 kg do przodu, ale podobno to bardzo dobrze :)
gosiar włanie my też mamy ten problem Olek nam się teraz budzi po kilka razy w nocy. Sprawdzałam ząbki - piątki- mu juz wyszły a on ok 22-24 budzi się co chwilę z płaczem wręcz czasami rzuca się w łóżeczku. Wczoraj już nie wytrzymałam i wzięlam go do naszego łóżka przebudził się jeszcze kilka razy ale zobaczył że jestem i spał do 5 (dostał mleko) i potem nie chciał już wstać do żłobka. Ale co się nie wyspałam... takie maleństwo a tyle miejsca zajmuje w łóżku, nie dość że mały kopie mnie w żebra i pęcherz to jeszcze Olek poprawia to w brzuch to w plecy czasem budzi mnie jego pięta w moim oku...
Witamy nową mamusię fajnie że jeszcze nas przybywa:))))
Witamy nową mamusię fajnie że jeszcze nas przybywa:))))
oooooojjjjj tak :D tego mi było jednak trzeba ;p teraz to ja mogę funkcjonować :D
co prawda męzuś mnie telefonem obudził, bo zadzwonił z pracy, że się mega fatalnie czuje :( więc jeszcze znając nasze szczęście to na same święta go rozłoży :(:(:( dodatkowa lipa bedzie u niego w pracy... bo na każde zwolnienie patrzą po prostu strasznie :/ a jeszcze jak komuś w grudniu się zdarzy zachorować to po prostu... ehhh... szkoda gadać :/ nafaszeruję go czymś dziasiaj wieczorem, to może uda się zwalczyć w niemalże zarodku :( (chociaz to chyba już nie zarodek, skoro czuje się na tyle źle, że zadzwonił)
hehe ania to życzę pozytywnego rozwiązania sprawy ;) no i sylwka z nowym członkiem rodziny :D a może dotrwa do nowego roku??? :> mój kumpel ostatnio spodziewał się dzieciaczka i wszystko pięknie ładnie, ale rozmawiałam z nim 3 tyg temu (bo termin miała jakieś 2 miesiące przede mną) jak tam postepy, to powiedział, że ma już 2 cm rozwarcia i w ciągu tygodnia powinno się wszystko rozwiązać :) ale nic - cisza, więc piszę do niego tydzień temu jak tam, to odpisał, że jeszcze cisza... i wyobraźcie sobie, że dopiero wczoraj urodziła mu się córa :D (do samego końca nie chcieli znać płci - z resztą z pierwszym synkiem też nie chcieli) sporawa dziewczynka, bo prawie 4500 i 60 cm :D no ale to też pewnie z lekka przenoszona :) najważniejsze jednak, że zdrowa :)
witamy serdecznie nową mamusię :)
co prawda męzuś mnie telefonem obudził, bo zadzwonił z pracy, że się mega fatalnie czuje :( więc jeszcze znając nasze szczęście to na same święta go rozłoży :(:(:( dodatkowa lipa bedzie u niego w pracy... bo na każde zwolnienie patrzą po prostu strasznie :/ a jeszcze jak komuś w grudniu się zdarzy zachorować to po prostu... ehhh... szkoda gadać :/ nafaszeruję go czymś dziasiaj wieczorem, to może uda się zwalczyć w niemalże zarodku :( (chociaz to chyba już nie zarodek, skoro czuje się na tyle źle, że zadzwonił)
hehe ania to życzę pozytywnego rozwiązania sprawy ;) no i sylwka z nowym członkiem rodziny :D a może dotrwa do nowego roku??? :> mój kumpel ostatnio spodziewał się dzieciaczka i wszystko pięknie ładnie, ale rozmawiałam z nim 3 tyg temu (bo termin miała jakieś 2 miesiące przede mną) jak tam postepy, to powiedział, że ma już 2 cm rozwarcia i w ciągu tygodnia powinno się wszystko rozwiązać :) ale nic - cisza, więc piszę do niego tydzień temu jak tam, to odpisał, że jeszcze cisza... i wyobraźcie sobie, że dopiero wczoraj urodziła mu się córa :D (do samego końca nie chcieli znać płci - z resztą z pierwszym synkiem też nie chcieli) sporawa dziewczynka, bo prawie 4500 i 60 cm :D no ale to też pewnie z lekka przenoszona :) najważniejsze jednak, że zdrowa :)
witamy serdecznie nową mamusię :)
kolejna pralka powieszona, już nie mam miejsca w mieszkaniu :) a jeszcze jedna porcja siedzi w bębnie :) muszę się na troszkę położyć, żeby kręgosłup wyprostować bo już nie daje rady.
devil w końcu znajomy się odezwał, no to mała nie taka mała, kurczę 60cm, gdzie to się niby mieści? hi hi hi właśnie zmierzyłam miarką i jakby wyprostowane maleństwo było to od gardła do wyjścia :) hi hi hi ciekawe, ojjj moja wyobraźnia :)
devil w końcu znajomy się odezwał, no to mała nie taka mała, kurczę 60cm, gdzie to się niby mieści? hi hi hi właśnie zmierzyłam miarką i jakby wyprostowane maleństwo było to od gardła do wyjścia :) hi hi hi ciekawe, ojjj moja wyobraźnia :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
No, już teraz to po świętach mógłby się wykluć, chce jeszcze pojeśc dobrze!!!!!!!!!!I z rodzinka poprzebywac na luzie.
A na Nowy Rok- niech wobec tego posiedzi do 1szego, bedzie najmłodszy w klasie jakby co hehe.....
Mi tam sprzątanie ni epomaga ani noszenie cieżarów- sprzątam chatę, myje okna namiętnie, ciągle coś, a tu cisza.To samo z Jankiem miałam, i 3 dni przenosiłam i tak:)eh...
Dzisiaj sernik muszę upiec , a nie chce mi się jak diabeł;/
A na Nowy Rok- niech wobec tego posiedzi do 1szego, bedzie najmłodszy w klasie jakby co hehe.....
Mi tam sprzątanie ni epomaga ani noszenie cieżarów- sprzątam chatę, myje okna namiętnie, ciągle coś, a tu cisza.To samo z Jankiem miałam, i 3 dni przenosiłam i tak:)eh...
Dzisiaj sernik muszę upiec , a nie chce mi się jak diabeł;/
hehe ależ micasiu wiesz, że życzę ci jak najlepiej :) stąd też moja troska o ciebie ;) bo przecież taka pralka to swoje waży, a z tego co piszesz to już ich kilka powiesiłaś... tylko kurcze zastanawiam się, jak ty cholerka dałaś radę unieść ją na odpowiednią wysokość??? ;p ja bym i bez ciąży potrzebowała zapewne pomocy ;p no i za co je wieszałaś?? za nóżki czy drzwiczki??? uchyl rąbka tajemnicy ;p
a co do karpia - to możecie mieć wesoło z patroszeniem ;p
aniu jakbyś urodziłą 1 stycznia to byłby w klasie najstarszy ;) więc może lepiej zaciśnij nogi i daj mu tą szansę ;p a no i przynajmniej zawsze możesz powiedzieć, że miałaś "wystrzałowego" sylwestra ;p
ehhhh ja własnie chatkę próbuję ogarnąć, ale coś opornie mi to idzie :/ nie cierpię tego jak... ehhh... ;/
a co do karpia - to możecie mieć wesoło z patroszeniem ;p
aniu jakbyś urodziłą 1 stycznia to byłby w klasie najstarszy ;) więc może lepiej zaciśnij nogi i daj mu tą szansę ;p a no i przynajmniej zawsze możesz powiedzieć, że miałaś "wystrzałowego" sylwestra ;p
ehhhh ja własnie chatkę próbuję ogarnąć, ale coś opornie mi to idzie :/ nie cierpię tego jak... ehhh... ;/
Hihi, no tak, najstarszy:)
Chyba tak lepiej, ale już dzisiaj patrząc na swoje nogi -kostki- mam dośc ciąz, dzieci, wszystkich tych dyrdymałow, aż wściekła się robię !!!!!!
Mam dosyć!!!!!
Na dodatek namęczylismy sie wczoraj z ozdobami na choince a ja dzisiaj słoniowymi r******i, rozwaliłam wtyczkę od prądu-ggrrr...--- i teraz znowu robota!!!!!!
łaże jak słonica w zoo już, te ruchy takie mozolne!!
Chyba tak lepiej, ale już dzisiaj patrząc na swoje nogi -kostki- mam dośc ciąz, dzieci, wszystkich tych dyrdymałow, aż wściekła się robię !!!!!!
Mam dosyć!!!!!
Na dodatek namęczylismy sie wczoraj z ozdobami na choince a ja dzisiaj słoniowymi r******i, rozwaliłam wtyczkę od prądu-ggrrr...--- i teraz znowu robota!!!!!!
łaże jak słonica w zoo już, te ruchy takie mozolne!!
heh... aniu jeszcze troszkę i będziesz tuliła swojego dzieciaczka w ramionach :) jeszcze troszkę wytrzymaj... :)
micasia no to trzeba było nagrać filmik i nam tu puścić skoro wesoło było ;p
my też już mamy prawie wszystko gotowe... ja jutro same pierdoły zostały... aczkolwiek jutro od samego rana mamy troszkę jeżdżenia... pomimo tego, że główna kolacja wigilijna jest u nas...
jej... justyś trzymaj się tam cieplutko... pij dużo herbatki z cytrynką i wygrzewaj się :)
micasia no to trzeba było nagrać filmik i nam tu puścić skoro wesoło było ;p
my też już mamy prawie wszystko gotowe... ja jutro same pierdoły zostały... aczkolwiek jutro od samego rana mamy troszkę jeżdżenia... pomimo tego, że główna kolacja wigilijna jest u nas...
jej... justyś trzymaj się tam cieplutko... pij dużo herbatki z cytrynką i wygrzewaj się :)
oj dziewczyny muszę się pochwalić bo taki przepyszny serniczek mi wyszedł jak nigdy!!!
a Aniu ja coś pamiętam że kilka wątków temu pisałaś że niedługo trzeba będzie na trzecie maleństwo czekać a tutaj już taka rezygnacja hehe :)
no i chciałam się z wami podzielić historyjką jaka się wczoraj mojej kuzynce przytrafiła.... a mianowicie jechali samochodem ze swoim maleństwem (4 miesiące ma) i mieli wypadek.... prędkość była minimalna bo 40 km/h, wpadli w poślizg i zjechali na przeciwny pas. Dobrze że samochód z naprzeciwka ich widział i zdążył stanąć także siła uderzenia była teoretycznie niewielka. Na szczęście teraz już wiadomo że nic się nikomu nie stało ale w czym cała historia. Fotelik w którym siedziało dzieciątko nie wytrzymał siły uderzenia i zapięcia przez które wkłada się pasy do mocowania zostały wyrwane i dziecko z fotelikiem przekoziołkowało!!!! Nerwy straszne, przyjechało pogotowie no i niestety święta muszą spędzić na obserwacji w szpitalu ..... i teraz nasuwa się pytanie odnośnie fotelików!!
te sprzęty są tak drogie, oni wybierali skrupulatnie, wszystko było powpinane jak trzeba a fotelik po prostu nie wytrzymał... ratownicy co do nich przyjechali kazali im złożyć pozew o odszkodowanie, ale przecież nie o to chodzi tylko o to żeby dzieciaczki były bezpieczne!!!!
a Aniu ja coś pamiętam że kilka wątków temu pisałaś że niedługo trzeba będzie na trzecie maleństwo czekać a tutaj już taka rezygnacja hehe :)
no i chciałam się z wami podzielić historyjką jaka się wczoraj mojej kuzynce przytrafiła.... a mianowicie jechali samochodem ze swoim maleństwem (4 miesiące ma) i mieli wypadek.... prędkość była minimalna bo 40 km/h, wpadli w poślizg i zjechali na przeciwny pas. Dobrze że samochód z naprzeciwka ich widział i zdążył stanąć także siła uderzenia była teoretycznie niewielka. Na szczęście teraz już wiadomo że nic się nikomu nie stało ale w czym cała historia. Fotelik w którym siedziało dzieciątko nie wytrzymał siły uderzenia i zapięcia przez które wkłada się pasy do mocowania zostały wyrwane i dziecko z fotelikiem przekoziołkowało!!!! Nerwy straszne, przyjechało pogotowie no i niestety święta muszą spędzić na obserwacji w szpitalu ..... i teraz nasuwa się pytanie odnośnie fotelików!!
te sprzęty są tak drogie, oni wybierali skrupulatnie, wszystko było powpinane jak trzeba a fotelik po prostu nie wytrzymał... ratownicy co do nich przyjechali kazali im złożyć pozew o odszkodowanie, ale przecież nie o to chodzi tylko o to żeby dzieciaczki były bezpieczne!!!!
A jaki to fotelik?
Dla jednego cena 300zl jest mega wydatkiem za fotelik i na samym starci uwaza go za git zycia, dla drugiego 1200zl i fotelik nadaje sie do jazdy.
A i druga strona medalu-nie zawsze super fotelik ochroni, to j ak pasy bezp, przeciez nie daje Ci ktoś 100% pewności, że przy małej czy duzej predkosci, uratują komuś życie.
A ratownicy mają chyba teraz co robić, a nie komentować niefrasobliwy fotelik!
Ja nocka super, ale od 6 juz spać nie mogę;(
Dorotii-jak urodziłam Janka to zapierałam się nogami, czym się dało -nigdy więcej dzieci, minęło, jak widać i to całkiem w rozsądnym czasie;)
Także nigdy nic nie wiadomo!!!!
Dla jednego cena 300zl jest mega wydatkiem za fotelik i na samym starci uwaza go za git zycia, dla drugiego 1200zl i fotelik nadaje sie do jazdy.
A i druga strona medalu-nie zawsze super fotelik ochroni, to j ak pasy bezp, przeciez nie daje Ci ktoś 100% pewności, że przy małej czy duzej predkosci, uratują komuś życie.
A ratownicy mają chyba teraz co robić, a nie komentować niefrasobliwy fotelik!
Ja nocka super, ale od 6 juz spać nie mogę;(
Dorotii-jak urodziłam Janka to zapierałam się nogami, czym się dało -nigdy więcej dzieci, minęło, jak widać i to całkiem w rozsądnym czasie;)
Także nigdy nic nie wiadomo!!!!
ja tez spać nie mogłam dzisiaj, ale to przez o że cały czas myślałam czy o czymś nie zapomniałam na święta, czy czegoś nie trzeba jeszcze kupić, gdzie dzisiaj po kolei pojechać. No mój genialny dziadek wczoraj się przewrócił (nie pierwszy raz w ostatnim czasie) tata dał mu kazanie że nie ma nigdzie chodzić bez babci no i nie dotarło, prawdopodobnie ma wybity biodro, ale lekarze go nie zatrzymali wczoraj tylko odesłali do domu bo nie ma specjalisty. cudowny Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma komu pracować.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Hej Dziewczyny!
My Święta spędzamy w Warszawie u rodziców więc roboty nie mam prawie żadnej. ;) Byłam u koleżanki w odwiedzinach (też ciężarówki) i znalazłam w kącie wielki worek sako. Nigdy mi się takie bezkształtne formy w domu nie podobały ale koleżanka powiedziała "tylko usiadź". No i usiadłam... i tak mogłabym sieeeedzieć... Już dopisałam takie ustrojstwo do rzeczy jakie na nowe mieszkanko przyjdzie kupić (a przeprowadzka jak dobrze pójdzie już w styczniu!). Do karmienia i wypoczynku będzie idealnie!
Mam też dla Was kartkę świąteczną ale nie wiem czy potrafię tu zamieścić... ;)
My Święta spędzamy w Warszawie u rodziców więc roboty nie mam prawie żadnej. ;) Byłam u koleżanki w odwiedzinach (też ciężarówki) i znalazłam w kącie wielki worek sako. Nigdy mi się takie bezkształtne formy w domu nie podobały ale koleżanka powiedziała "tylko usiadź". No i usiadłam... i tak mogłabym sieeeedzieć... Już dopisałam takie ustrojstwo do rzeczy jakie na nowe mieszkanko przyjdzie kupić (a przeprowadzka jak dobrze pójdzie już w styczniu!). Do karmienia i wypoczynku będzie idealnie!
Mam też dla Was kartkę świąteczną ale nie wiem czy potrafię tu zamieścić... ;)
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
Ania, godzina o której napisałaś dzisiejszego posta mnie powaliła. Faktycznie chyba bezsenność Cię łapie. Pewnie organizm powoli przygotowuje się na wydalenie młodego na świat :-)))
Ja dzisiaj przespałam całą noc...chyba od 3 miesięcy. Jestem w szoku, że Tomek dzisiaj nic nie ryczał.
Oleńska83: ja się zaczynam filmować, że może te jego płaczki nocne i wołanie mama, jest spowodowane tym, że ja się martwię co to będzie jak pójdę do szpitala rodzić. Jak sobie tu moje chłopaki same poradzą itd. Przecież dzieciaki czują takie rzeczy. Bo juz naprawdę w żaden logiczny sposób nie potrafię sobie tych jego akcji wytłumaczyć. A myślę o tym codziennie.
No dobra Kochane. Życzę Wam fantastycznych Świąt. Takich, które na długo zostaną Wam w pamięci (i nie mam tu broń Boże na myśli porodu-hehe). Rodzinnej i ciepłej atmosfery oraz samych wspaniałości.
Do usłyszenia po świętach
Ja dzisiaj przespałam całą noc...chyba od 3 miesięcy. Jestem w szoku, że Tomek dzisiaj nic nie ryczał.
Oleńska83: ja się zaczynam filmować, że może te jego płaczki nocne i wołanie mama, jest spowodowane tym, że ja się martwię co to będzie jak pójdę do szpitala rodzić. Jak sobie tu moje chłopaki same poradzą itd. Przecież dzieciaki czują takie rzeczy. Bo juz naprawdę w żaden logiczny sposób nie potrafię sobie tych jego akcji wytłumaczyć. A myślę o tym codziennie.
No dobra Kochane. Życzę Wam fantastycznych Świąt. Takich, które na długo zostaną Wam w pamięci (i nie mam tu broń Boże na myśli porodu-hehe). Rodzinnej i ciepłej atmosfery oraz samych wspaniałości.
Do usłyszenia po świętach
Hehe, a mnie dzisiaj dopadła wyrąbka na wszystko- olewam gotowanie, wszystko stoi nieruszone!!!!!!!!!!
Mam to gdzieś, podłogi nawet nie umyję, bunt mnie ogarnął i mam gdzieś święta.
Myje codziennie, sprzątam i się staram, a teraz mnie to wali:)
I tak pozostanie!!!!heheheheheh....
Zresztą nie lubię świąt i nigdy nie lubiłam, więc nie nowość w moim przypadku!!!!!!!!!
Zaraz legnę na wyro i finito!
Gosiar- ja zresztą mało kiedy spię długo, nawet do 9 czy 10 to nie pamiętam , kiedy spałam....Nie lubię, czuję, że mi życie ucieka!Wolę być aktywna!
Mam to gdzieś, podłogi nawet nie umyję, bunt mnie ogarnął i mam gdzieś święta.
Myje codziennie, sprzątam i się staram, a teraz mnie to wali:)
I tak pozostanie!!!!heheheheheh....
Zresztą nie lubię świąt i nigdy nie lubiłam, więc nie nowość w moim przypadku!!!!!!!!!
Zaraz legnę na wyro i finito!
Gosiar- ja zresztą mało kiedy spię długo, nawet do 9 czy 10 to nie pamiętam , kiedy spałam....Nie lubię, czuję, że mi życie ucieka!Wolę być aktywna!
Ania ja mam tak samo jesli chodzi o spanie. Dla mnie normalna pora na wstawanie to 7 rano. I jak pośpię dłuzej to potem dzień jakis taki krótki...
Dziewczyny a mnie dorwało jakieś kołotanie serca i duszności. Ciśnienie mam ok ale puls 100. Niby w ciąży to norma ale mnie tak kołocze to serducho... jakoś tak niedobrze się z tym czuję. i się boję że w Święta mnie takie "atrakcje" nawiedzają. W nocy spac prawie wcale nie mogłam tak mi serducho waliło :(
Dziewczynki spokojnych świąt! Zyczę nam wszystkim pomyślnych rozwiązań i zdrowych pociech!
Dziewczyny a mnie dorwało jakieś kołotanie serca i duszności. Ciśnienie mam ok ale puls 100. Niby w ciąży to norma ale mnie tak kołocze to serducho... jakoś tak niedobrze się z tym czuję. i się boję że w Święta mnie takie "atrakcje" nawiedzają. W nocy spac prawie wcale nie mogłam tak mi serducho waliło :(
Dziewczynki spokojnych świąt! Zyczę nam wszystkim pomyślnych rozwiązań i zdrowych pociech!
no tak.... święta, świta i już prawie po świętach... :( lenistwo ogarnia wszem i wobec ;p no ale po to one są, żeby się nieco wybyczyć ;p no i również przybrać nieco gramów ;p
o kurcze mami gratulacje :D czekamy na relacje - jak poród, jak się czujecie i w ogóle skąd to przyspieszenie :)
to żeś się wbiła nam tu w kolejkę :)
o kurcze mami gratulacje :D czekamy na relacje - jak poród, jak się czujecie i w ogóle skąd to przyspieszenie :)
to żeś się wbiła nam tu w kolejkę :)
***Rozpakowane Mamusie***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka
2 w 1:
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
25.01 lepa_ -synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka
2 w 1:
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
25.01 lepa_ -synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka Sylwia / Zaspa
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
mami: serdeczne gratulację. To Wam się córcia pospieszyła na Świat. Teraz pewnie macie kocioł i jeździcie pomiędzy szpitalem a domem? Napisz jak się miewa córcia. Trzymam kciuki, żeby szybko była z Wami w domku zdrowiutka i grubiutka, bo pewnie ważyła tyle co mój Tomuś jak się urodził.
Napisz jak znajdziesz chwilkę
My już jesteśmy w domu. Jestem w sumie zmęczona...plecy MASAKRA!!!!!!!!!!!!Napierniczają 24h-mam dość. Ale pocieszam się, że każdy dzień przybliża mnie do celu
Napisz jak znajdziesz chwilkę
My już jesteśmy w domu. Jestem w sumie zmęczona...plecy MASAKRA!!!!!!!!!!!!Napierniczają 24h-mam dość. Ale pocieszam się, że każdy dzień przybliża mnie do celu
hihi Aniu tak sobie żartuje bo pewnie każda z nas ma momenty zwątpienia o których zapomnimy za jakiś czas :)
u nas święta były burzliwe... najpierw w wigilie mój mąż spadł ze schodów i się poobijał a potem zjadł rybę z ością i wylądowaliśmy na pogotowiu :) niestety nie udało się jej wyciągnąć i następnego dnia kazali się mu stawić na czczo. Myśleliśmy że to będzie szybka akcja i ja z nim pojechałam też na głodnego. Niestety ości nie udało się wyjąc i musiał czekać na zabieg pod pełną narkozą.... w domu byliśmy po 20 głodni jak wilki!!
A żeby tego było mało to mieszkamy w starym domku i od wigilii zaczął nam dach przeciekać! więc święta oprócz w szpitalu spędziliśmy pod znakiem odśnieżania i ścierania wody!
także jeśli o nas chodzi to cieszę się że święta dobiegają do końca :)
a fotelik o którym pisałam to był Maxi Cosi... mi się wydawało że mają dobrą opinię
u nas święta były burzliwe... najpierw w wigilie mój mąż spadł ze schodów i się poobijał a potem zjadł rybę z ością i wylądowaliśmy na pogotowiu :) niestety nie udało się jej wyciągnąć i następnego dnia kazali się mu stawić na czczo. Myśleliśmy że to będzie szybka akcja i ja z nim pojechałam też na głodnego. Niestety ości nie udało się wyjąc i musiał czekać na zabieg pod pełną narkozą.... w domu byliśmy po 20 głodni jak wilki!!
A żeby tego było mało to mieszkamy w starym domku i od wigilii zaczął nam dach przeciekać! więc święta oprócz w szpitalu spędziliśmy pod znakiem odśnieżania i ścierania wody!
także jeśli o nas chodzi to cieszę się że święta dobiegają do końca :)
a fotelik o którym pisałam to był Maxi Cosi... mi się wydawało że mają dobrą opinię
katar mam, boli mnie gardło i głowa, do dupy :( mój narzeczony w nocy miał dreszcze zimno/ciepło, spać nie mógł nie wiem co się działo, teraz on jeszcze chrapie, a mała się wyspała i wbija chyba rączki w boki mamusi, więc o spaniu mogę zapomnieć.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Dzień Dobry dziewczyny!
Dziękujemy za życzenia :)
Niestety poród był wywołany moim wysokim ciśnieniem. W poniedziałek byłam u mojej pani dr na kontrolnej wizycie. Położna mierzyła mi 3 razy ciśnienie i aż aparat włączał alarm, żeby karetkę wzywać. Dały mi tabletkę na zbicie, ale nic to nie dało. Na usg przepływy nie były ładne, a moja córcia przestała rosnąć :( od poprzedniej wizyty urosła bardzo malutko i od razu dostałam skierowanie do szpitala. Myślałam, że dadzą mi coś na zbicie ciśnienia, położą na patologię i będziemy czekać. Ale jak przyjechałam na Zaspę, to lekarz na IP od razu powiedział - porodówka! Dobrze, że w międzyczasie byliśmy jeszcze w domu i się spakowałam... Na porodówce byłam o 14:15, dostawałam kroplówki na zbicie ciśnienia, ale cały czas było wysokie 170/110 - do tego nerwy takie, że nogi latały mi jak galareta i było mi zimno. Na szczęście mój mąż był cały czas ze mną. Co chwilę przychodzili lekarze i sprawdzali jak się czuję, położna też była praktycznie cały czas (bo na porodówce byłam tylko ja i jeszcze jedna dziewczyna). O 18tej przyszedł lekarz i powiedział, że jest tylko jedyne wyjście z tej sytuacji, żeby dziecka nie udusić tym ciśnieniem, bo cały czas było wysokie. W 5 min znalazłam się na stole operacyjnym a malutka była już o 18:05 na świecie :)
Córcia dostała 7pktów po 1ej minucie i 10pkt po 5ciu minutach. Niestety, ze względu na swoją niską wagę 1590g od razu pojechała na OIOM. Teraz mieszka sobie tam w inkubatorku, jest w stabilnej sytuacji, powoli zaczęła przybierać na wadze. Do domku przyjdzie, jak osiągnie wagę 2kg i będzie umiała ssać smoka. Więc zajmie to kilka tygodni, ale jesteśmy dobrej myśli, bo każdego dnia słyszymy od dr prowadzącej, że jest dobrze :)
Jeżeli chodzi o opiekę po cc na Zaspie, to jest super. Położne są wspaniałe i pomagają ile tylko się da. Jak już pisałam o 18tej byłam na stole a o 5tej nad ranem już siedziałam na łóżku a godzinę później szłam pod prysznic. Najważniejsze, to jak najszybciej wstawać i się rozchodzić. Teraz już śmigam ;) dzisiaj idę na zdjęcie szwów, a mąż właśnie pojechał zarejestrować naszą małą Alicję :)
Jak macie jeszcze jakieś pytania odnośnie Zaspy to chętnie odpowiem :)
Pozdrawiam.
Dziękujemy za życzenia :)
Niestety poród był wywołany moim wysokim ciśnieniem. W poniedziałek byłam u mojej pani dr na kontrolnej wizycie. Położna mierzyła mi 3 razy ciśnienie i aż aparat włączał alarm, żeby karetkę wzywać. Dały mi tabletkę na zbicie, ale nic to nie dało. Na usg przepływy nie były ładne, a moja córcia przestała rosnąć :( od poprzedniej wizyty urosła bardzo malutko i od razu dostałam skierowanie do szpitala. Myślałam, że dadzą mi coś na zbicie ciśnienia, położą na patologię i będziemy czekać. Ale jak przyjechałam na Zaspę, to lekarz na IP od razu powiedział - porodówka! Dobrze, że w międzyczasie byliśmy jeszcze w domu i się spakowałam... Na porodówce byłam o 14:15, dostawałam kroplówki na zbicie ciśnienia, ale cały czas było wysokie 170/110 - do tego nerwy takie, że nogi latały mi jak galareta i było mi zimno. Na szczęście mój mąż był cały czas ze mną. Co chwilę przychodzili lekarze i sprawdzali jak się czuję, położna też była praktycznie cały czas (bo na porodówce byłam tylko ja i jeszcze jedna dziewczyna). O 18tej przyszedł lekarz i powiedział, że jest tylko jedyne wyjście z tej sytuacji, żeby dziecka nie udusić tym ciśnieniem, bo cały czas było wysokie. W 5 min znalazłam się na stole operacyjnym a malutka była już o 18:05 na świecie :)
Córcia dostała 7pktów po 1ej minucie i 10pkt po 5ciu minutach. Niestety, ze względu na swoją niską wagę 1590g od razu pojechała na OIOM. Teraz mieszka sobie tam w inkubatorku, jest w stabilnej sytuacji, powoli zaczęła przybierać na wadze. Do domku przyjdzie, jak osiągnie wagę 2kg i będzie umiała ssać smoka. Więc zajmie to kilka tygodni, ale jesteśmy dobrej myśli, bo każdego dnia słyszymy od dr prowadzącej, że jest dobrze :)
Jeżeli chodzi o opiekę po cc na Zaspie, to jest super. Położne są wspaniałe i pomagają ile tylko się da. Jak już pisałam o 18tej byłam na stole a o 5tej nad ranem już siedziałam na łóżku a godzinę później szłam pod prysznic. Najważniejsze, to jak najszybciej wstawać i się rozchodzić. Teraz już śmigam ;) dzisiaj idę na zdjęcie szwów, a mąż właśnie pojechał zarejestrować naszą małą Alicję :)
Jak macie jeszcze jakieś pytania odnośnie Zaspy to chętnie odpowiem :)
Pozdrawiam.
***Rozpakowane Mamusie***:
20.12 (02.02) mami.80 - dziewczynka Alicja 1590g / Zaspa CC
2 w 1:
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
25.01 lepa_ -synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka / Kliniczna
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
20.12 (02.02) mami.80 - dziewczynka Alicja 1590g / Zaspa CC
2 w 1:
30.12 Ania 1979 - synek - Julian/ Jacek a może Aleksander / Kliniczna
***STYCZEŃ***
03.01 Kobietka - synek
04.01 Salambo - synek Szymon / Solec W-wa
07.01 mydecorations - synek / Wojewódzki lub Zaspa
13.01 magdaka - synek
16.01 Doroti
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
19.01 olusia30 - synek Krzysiu/Wojewódzki
20.01 sternchen - synek Kubuś
21.01 bronka81- synek
21.01 AnDan - synek
23.01 AniaŻ - synek Konradek
25.01 lepa_ -synek
26.01 mooly - synek
27.01 trzydziestka - synek Mateusz / Wejherowo
28.01 Iwonka32 - córeczka Lenka / Redłowo
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
03.02 Magiczna(*)86 - synek Szymon
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
06.02 Magamelka - synek / Kliniczna
06.02 wasssup - córeczka
08.02 gosiar - córeczka / Kliniczna
08.02 tina85 - córeczka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
16.02 Olice - córeczka Marysia /Zaspa
18.02 asiuniab73 - córeczka Maria
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
25.02 jonka6 - córeczka Bianka / Kliniczna
mami: Zobaczysz, że wkrótce malutka będzie z Wami. Na Zaspie wspanaile opiekują się wcześniakami-będzie dobrze. Ważne, żeby mała tyła. Pamiętam jak ja czekałam na te upragnione 2kg.
Na pewno czeka Was masa badań i rehabilitacja po wypisie małej ale dacie radę. Wszystko dla dzieciaczków.
Życzę, żeby Ala jak najszybciej była z Wami. Trzymaj się cieplutko
Dziewczyny: chodze dalej w piżamie...nie mogę się dzisiaj ogarnąć jakoś
Ania daj znać jak wyniki
Na pewno czeka Was masa badań i rehabilitacja po wypisie małej ale dacie radę. Wszystko dla dzieciaczków.
Życzę, żeby Ala jak najszybciej była z Wami. Trzymaj się cieplutko
Dziewczyny: chodze dalej w piżamie...nie mogę się dzisiaj ogarnąć jakoś
Ania daj znać jak wyniki
witam i ja po świętach... :)
kurcze to widzę dorotiii, że życzenia które tu któraś z dziewczyn składała (żeby te święta były niezapomniane) napewno się spełniło :p raczej prędko nie zapomnicie o tych przebojach... ja pamiętam swoje przejścia z ością - nic przyjemnego... co prawda u mnie skończyło się na samodzielnej walce, bo wbiła się w migdał, więc miałąm możliwość sama z nią powalczyć, aczkolwiek byłam już bliska rezygnacji i pojechania na pogotowie (bo byłą w bardzo trudno dostepnym miejscu)... no ale było - minęło...
mami to w sumie dobrze, że lekarze nie wahali się zbyt długo, tylko od razu podjęli decyzję o cesarce... najważniejsze jest zdrowie i życie maluszka, a w takich przepadkach chyba lepiej mieć ją już na OIOMie pod stałą pielęgnacją niż w domu z jedną wielką niepewnością... z resztą trzymam kciuki, żeby te upragnione 2 kg osiągnęła szybciutko i żebyś miała ją u siebie :)
a ja dzisiaj muszę do pracy podjechać... a tak mi się chce że... :/ no ale mus to mus...
kurcze to widzę dorotiii, że życzenia które tu któraś z dziewczyn składała (żeby te święta były niezapomniane) napewno się spełniło :p raczej prędko nie zapomnicie o tych przebojach... ja pamiętam swoje przejścia z ością - nic przyjemnego... co prawda u mnie skończyło się na samodzielnej walce, bo wbiła się w migdał, więc miałąm możliwość sama z nią powalczyć, aczkolwiek byłam już bliska rezygnacji i pojechania na pogotowie (bo byłą w bardzo trudno dostepnym miejscu)... no ale było - minęło...
mami to w sumie dobrze, że lekarze nie wahali się zbyt długo, tylko od razu podjęli decyzję o cesarce... najważniejsze jest zdrowie i życie maluszka, a w takich przepadkach chyba lepiej mieć ją już na OIOMie pod stałą pielęgnacją niż w domu z jedną wielką niepewnością... z resztą trzymam kciuki, żeby te upragnione 2 kg osiągnęła szybciutko i żebyś miała ją u siebie :)
a ja dzisiaj muszę do pracy podjechać... a tak mi się chce że... :/ no ale mus to mus...
mami gratulacje!!!
Super, że wszystko ok. Dobrze, że maleństwo jest pod dobrą opieką:) Napewno już nie długo napiszesz że Ala jest już w domku:) Zbieraj siły!!!
wiecie co ja też się cieszę że już po świętach przez to że wypadły w weekend to nawet tak za bardzo się ich nie poczuło... Tyle roboty, przygotowań i zleciało z bicza strzelił. Jestem tak wypompowana, że spałam dziś do 11.20 wstałam tylko dlatego, że byłam straszliwie głodna chyba się jeszcze położę...
dziewczyny czy wam brzuszki już też się tak obniżyły?? W końcu łatwiej się oddycha, ale nie wiem czy to nie za wsześnie żeby dzidzia była aż tak nisko...
Super, że wszystko ok. Dobrze, że maleństwo jest pod dobrą opieką:) Napewno już nie długo napiszesz że Ala jest już w domku:) Zbieraj siły!!!
wiecie co ja też się cieszę że już po świętach przez to że wypadły w weekend to nawet tak za bardzo się ich nie poczuło... Tyle roboty, przygotowań i zleciało z bicza strzelił. Jestem tak wypompowana, że spałam dziś do 11.20 wstałam tylko dlatego, że byłam straszliwie głodna chyba się jeszcze położę...
dziewczyny czy wam brzuszki już też się tak obniżyły?? W końcu łatwiej się oddycha, ale nie wiem czy to nie za wsześnie żeby dzidzia była aż tak nisko...
dziewczyny za diabła nie wiem jak spakować torbę do szpitala. próbuje już dziś trzeci raz i za każdym razem wychodzi tego tyle jakbym co najmniej jechała na biegun północny. mi to waliza jest potrzebna a nie torba. jak Wy to robicie? Czy część rzeczy zostawiacie w domu żeby mąż później przywiózł czy wszystko pakujecie? Z tych niezbędnych rzeczy to sam szlafrok zajmuje mi pół torby a jak się wrzuci całą resztę to nie ma opcji w jedna torbę się spakować... :(((
I ja się melduję po Świętach - nawet nie wiem kiedy minęły :(
Mi chyba na razie brzuszek się nie obniżył, ale nie wiem, może tego nie widzę. Za to co mnie bardzo powiedzmy "ucieszyło" to podobno bardzo przytyłam na twarzy (tak usłyszałam od teściów). A ja tego też nie widzę
Dorotii no to Wy na pewno się cieszycie, że już o Świętach, ale mieliście przeboje, współczuję
Trzydziestka - podobno wszystkie (lub prawie) przyszłe mamy mają problem z pakowaniem torby :) Ja będę się z tym męczyć myślę w połowie stycznia,
Mami mam nadzieję, że Wasza córeczka szybko będzie z Wami w domku! Trzymam mocno kciuki. Na pewni jesteście dzielni, najważniejsze, że mała ma bardzo dobrą opiekę. Daj znać od czasu do czasu jak Ala przybiera na wadze
Ja dziś też jakaś śpiąca i jakoś mi słabo, jakiś dziwny dzień :( A słonko tak ładnie świeci
Mi chyba na razie brzuszek się nie obniżył, ale nie wiem, może tego nie widzę. Za to co mnie bardzo powiedzmy "ucieszyło" to podobno bardzo przytyłam na twarzy (tak usłyszałam od teściów). A ja tego też nie widzę
Dorotii no to Wy na pewno się cieszycie, że już o Świętach, ale mieliście przeboje, współczuję
Trzydziestka - podobno wszystkie (lub prawie) przyszłe mamy mają problem z pakowaniem torby :) Ja będę się z tym męczyć myślę w połowie stycznia,
Mami mam nadzieję, że Wasza córeczka szybko będzie z Wami w domku! Trzymam mocno kciuki. Na pewni jesteście dzielni, najważniejsze, że mała ma bardzo dobrą opiekę. Daj znać od czasu do czasu jak Ala przybiera na wadze
Ja dziś też jakaś śpiąca i jakoś mi słabo, jakiś dziwny dzień :( A słonko tak ładnie świeci
Trzydziestka: a jaki masz szlafrok? bo jak taki falelowy to nie ma się co dziwić, że tyle miejsca zajmuje. Ja mam taki, zwykły cienki(coś jak piżama) i jest super. Nie ma co brać grubych szlafroków bo się ugotujecie w szpitalach-tam jest naprawdę gorąco!!! tu chodzi raczej o to, żeby coś na siebie narzucić i przykryć koszulę nocną a nie o ciepło.
Do torby nie spakowałam tylko rzeczy na wyjście dla siebie i małej-przygotuję je w domu, żeby mąż wiedział co ma zabrać.
A tak to spakowałam się w jedną torbę i osobny plecak na porodówkę
Do torby nie spakowałam tylko rzeczy na wyjście dla siebie i małej-przygotuję je w domu, żeby mąż wiedział co ma zabrać.
A tak to spakowałam się w jedną torbę i osobny plecak na porodówkę
heh... oleńka nie wiem jak jest u mnie, bo ja w sumie nie widzę czy ten mój brzuch jest nisko czy wysoko... nie umiem tego jednoznacznie ocenić, a z kolei nigdy nie miałam większych problemów z oddychaniem... jedynie zadyszki po wejściu na 4 piętro ale to też zależy od dnia...
co do pakowania torby, to zajmę się tym w styczniu, jak resztę rzeczy dokupię... wcześniej nawet nie zaczynam, bo i tak większości pierdół dla siebie nie mam... :/
a przed chwilą miałam chwilę słabości :/ próbowałam odlodzić autko, żeby móc jechać do pracy (bo muszę tam jedną rzecz załatwić) i na zaspę do SR... i co?? i dupa :/ jedna wielka dupa :/ walczyłam prawie 1,5 godz i odlodziłam zaledwie 2 szyby (i to boczne - zostały te najgorsze bo przód i tył)... :/ normalnie miałam ochotę usiąść na środku ulicy i się poryczeć ;( poddałam się ;( co generalnie mi się nie zdarza... tym większa porażka - kurna przegrać z lodem :/ ehhh i czeka mnie znowu skazanie na komunikację miejską, żeby na zaspę dojechać... :( mam tylko nadzieję, że spędzę na przystankach mniej czasu niż ostatnio :/
co do pakowania torby, to zajmę się tym w styczniu, jak resztę rzeczy dokupię... wcześniej nawet nie zaczynam, bo i tak większości pierdół dla siebie nie mam... :/
a przed chwilą miałam chwilę słabości :/ próbowałam odlodzić autko, żeby móc jechać do pracy (bo muszę tam jedną rzecz załatwić) i na zaspę do SR... i co?? i dupa :/ jedna wielka dupa :/ walczyłam prawie 1,5 godz i odlodziłam zaledwie 2 szyby (i to boczne - zostały te najgorsze bo przód i tył)... :/ normalnie miałam ochotę usiąść na środku ulicy i się poryczeć ;( poddałam się ;( co generalnie mi się nie zdarza... tym większa porażka - kurna przegrać z lodem :/ ehhh i czeka mnie znowu skazanie na komunikację miejską, żeby na zaspę dojechać... :( mam tylko nadzieję, że spędzę na przystankach mniej czasu niż ostatnio :/
Devilku: ta zima jest okropna :-(((( współczuję Ci nerwów-wiem jak to wkurza jak człowiek jest bezsilny i musi się poddać.
Ubierz się ciepło bo dzisiaj mróz no i uważaj bo chodniki też oblodzone
A nasza Ania1979 na Zaspie w szpitalu została. Ma białko w moczu i wysokie ciśnienie i ze względu na to woleli ją zatrzymać. Nic więcej nie wiadomo. Będę Was na bieżąco informowac co i jak
Ubierz się ciepło bo dzisiaj mróz no i uważaj bo chodniki też oblodzone
A nasza Ania1979 na Zaspie w szpitalu została. Ma białko w moczu i wysokie ciśnienie i ze względu na to woleli ją zatrzymać. Nic więcej nie wiadomo. Będę Was na bieżąco informowac co i jak
hej dziewczyny!
jakoś nie miałam czasu tu zaglądać przez święta, więc życzę Wam wszystkiego dobrego po Świętach:)
a widzę że tu sporo się dzieje - mami - gratuluję córeczki!!! ale mieliscie przygody, dobrze ze z małą wszystko dobrze i że jest już na świecie, teraz pozostaję czekanie, aż będzie z Wami w domku!
ja w Święta sporo się ruszałam, rodzinkę odwiedzałam i wczoraj jak do domu wrócilam to mialam takie skurcze że się naprawdę przestraszyłam, wzielam dodatkowo nospe i jakos przeszlo. ale w nocy snilo mi sie ze urodzilam i rano mialam taka panike, ze nie chcialam zeby maz szedl do pracy. brzuch mam nisko, a na ostatniej wizycie ginekolog powiedziala ze jak cos sie bedzie dzialo to do szpitala mam jechac i teraz ciagle mysle o porodzie. mam nadzieje, ze jakos ten styczen przetrzymam jeszcze.
musze w koncu torbe spakowac, zeby czuc sie pewniej.
jakoś nie miałam czasu tu zaglądać przez święta, więc życzę Wam wszystkiego dobrego po Świętach:)
a widzę że tu sporo się dzieje - mami - gratuluję córeczki!!! ale mieliscie przygody, dobrze ze z małą wszystko dobrze i że jest już na świecie, teraz pozostaję czekanie, aż będzie z Wami w domku!
ja w Święta sporo się ruszałam, rodzinkę odwiedzałam i wczoraj jak do domu wrócilam to mialam takie skurcze że się naprawdę przestraszyłam, wzielam dodatkowo nospe i jakos przeszlo. ale w nocy snilo mi sie ze urodzilam i rano mialam taka panike, ze nie chcialam zeby maz szedl do pracy. brzuch mam nisko, a na ostatniej wizycie ginekolog powiedziala ze jak cos sie bedzie dzialo to do szpitala mam jechac i teraz ciagle mysle o porodzie. mam nadzieje, ze jakos ten styczen przetrzymam jeszcze.
musze w koncu torbe spakowac, zeby czuc sie pewniej.
Olice w cale się nie dziwię, że się zdenerwowałaś - uważaj na siebie i nie przemęczaj. Ale Święta to zawsze bieganina, ja też wczoraj padłam jak metka. Dziś to bym tylko spała
Devil współczuję, wiem co przechodzisz. A próbowaliście może takiego płynu do odmrażania szyb. Mi kupiliśmy na stacji benzynowej. Pare psiknięć, chwilka i jest dużo łatwiej
Gosiar to czekamy dalej na wieści o Ani. Ciekawe czy maleństwo pojawi się na świecie przed nowym rokiem. Pozdrów proszę i życz wszystkiego dobrego
Devil współczuję, wiem co przechodzisz. A próbowaliście może takiego płynu do odmrażania szyb. Mi kupiliśmy na stacji benzynowej. Pare psiknięć, chwilka i jest dużo łatwiej
Gosiar to czekamy dalej na wieści o Ani. Ciekawe czy maleństwo pojawi się na świecie przed nowym rokiem. Pozdrów proszę i życz wszystkiego dobrego
heh gosiu... normalnie to bym stała tam tak długo i walczyła z tym lodem, aż bym dopięła swego... ale w tej sytuacji nie za bardzo chciałam się forsowywać... tym bardziej, że już zaczęłam czuć brzuch... :( więc stwierdziłam, że to po prostu nie jest warte zachodu :(
olice ty mi nic nie mów o myśleniu i realnych snach... w wigilię strasznie brzuch mi ciąnął (tzn może nie tyle cały brzuch co sam dół - nie wiem czy to wiązadła jakieś czy coś)... no ale w 1 dzień świąt przeszło, ale gdzieś tam o tym myślałam... wczoraj za to jak się obudziłam to pierwsze co zrobiłam, to zaczęłam budzić małego... i co gorsza nie budził się :( mężuś się pyta co ja robię i po co go zaczepiam... to mu odpowiedziałam, że po prostu muszę go obudzić i poczuć :( więc on przyłożył rękę (nie wiem jak to działa, ale zawsze mały reaguje na mojego męża) i po chwili mały się obudził (ja go już wcześniej przestałam trykać)... więc mi ulżyło... a mężuś tylko skwitował to słowami: "znowu coś ci się śniło... nie bierz sobie takich rzeczy do bani, bo to tylko sny" :( no i nas przytulił :)
ale tak to już jest z tymi naszymi snami :( raczej będą nam towarzyszyć już do samego końca :/
olice ty mi nic nie mów o myśleniu i realnych snach... w wigilię strasznie brzuch mi ciąnął (tzn może nie tyle cały brzuch co sam dół - nie wiem czy to wiązadła jakieś czy coś)... no ale w 1 dzień świąt przeszło, ale gdzieś tam o tym myślałam... wczoraj za to jak się obudziłam to pierwsze co zrobiłam, to zaczęłam budzić małego... i co gorsza nie budził się :( mężuś się pyta co ja robię i po co go zaczepiam... to mu odpowiedziałam, że po prostu muszę go obudzić i poczuć :( więc on przyłożył rękę (nie wiem jak to działa, ale zawsze mały reaguje na mojego męża) i po chwili mały się obudził (ja go już wcześniej przestałam trykać)... więc mi ulżyło... a mężuś tylko skwitował to słowami: "znowu coś ci się śniło... nie bierz sobie takich rzeczy do bani, bo to tylko sny" :( no i nas przytulił :)
ale tak to już jest z tymi naszymi snami :( raczej będą nam towarzyszyć już do samego końca :/
no devil my też bez garażu jesteśmy i toczymy walkę z samochodem przy każdej próbie wyjazdu. Mężuś dzisiaj jechał na kontrolę do szpitala i musiał go inny samochód na hol wziąć bo nie mógł spod bramy wyjechać... no a to przecież dopiero początek zimy!!
a jak to będzie jak będziemy rodzić? będą nerwy, zamieszanie i ze skurczami będziemy szyby skrobać :) hihi
A dziewczyny wybieracie się w czwartek na to szkolenie do wojewódzkiego? bo ja chętnie do was dołączę :) o ile mnie z sobą weźmiecie oczywiście
a jak to będzie jak będziemy rodzić? będą nerwy, zamieszanie i ze skurczami będziemy szyby skrobać :) hihi
A dziewczyny wybieracie się w czwartek na to szkolenie do wojewódzkiego? bo ja chętnie do was dołączę :) o ile mnie z sobą weźmiecie oczywiście
ehhhh... dla mnie lepiej byłoby, gdybym w ogóle dzisiaj z domu nosa nie wystawiła... a tak, to się człowiek tylko niepotrzebnie denerwuje :/ ciekawe jak jutro sytuacja będzie wyglądała :/
dziewczyny kojarzycie może (albo wasi mężowie) czy jeśli chcę pomalować sufit z bieli na biel (czyli bez zmiany koloru) to czy zagruntować też trzeba???
dziewczyny kojarzycie może (albo wasi mężowie) czy jeśli chcę pomalować sufit z bieli na biel (czyli bez zmiany koloru) to czy zagruntować też trzeba???
ehhhh wiesz co dorotiii... właśnie w faktach mówili o zimie i o zapowiedziach pogodowych na najbliższy czas... po obejrzeniu tego stwierdzam, że z domu będę wychodzić, jak już naprawdę będzie to niezbędne :/ nie ma sensu wychodzić, gdy jest to zbędne :/ jutro musimy po farbę pojechać do jakiegoś marketu budowlanego :/ chce mi się jak...
co do tego szkolenia, to mam nadzieję, że będę mogła się na niego wybrać... :/ męzuś ma teraz 3 dni wolnego więc chcemy je wykorzystać na przystosowanie pokoju dla małego... mam nadzieję, że się wyrobimy i będę mogła wyskoczyć w czwartek na to szkolenie... :(
co do tego szkolenia, to mam nadzieję, że będę mogła się na niego wybrać... :/ męzuś ma teraz 3 dni wolnego więc chcemy je wykorzystać na przystosowanie pokoju dla małego... mam nadzieję, że się wyrobimy i będę mogła wyskoczyć w czwartek na to szkolenie... :(
mami.80 gratuluję córeczki! trzymam kciuki żeby malutka jak najszybciej zawitała w Waszym domku
micasia - zdrowiej!! ja całe święta byłam chora dziś juz ok. wąchałam amol na katar i piłam stodal
dzisiaj zrobiłam zakupy w hurtowni kosmetyki, pieluszki, wanienka i takie tam... właściwie to mogę juz pakować torbę, ale chyba jeszcze poczekam tak do połowy stycznia
Ja już tak bardzo nie mogę się doczekać!!!!
micasia - zdrowiej!! ja całe święta byłam chora dziś juz ok. wąchałam amol na katar i piłam stodal
dzisiaj zrobiłam zakupy w hurtowni kosmetyki, pieluszki, wanienka i takie tam... właściwie to mogę juz pakować torbę, ale chyba jeszcze poczekam tak do połowy stycznia
Ja już tak bardzo nie mogę się doczekać!!!!
kochane założyłam nowy wątek
http://forum.trojmiasto.pl/Styczniowe-i-Lutowe-mamusie-2011-15-t202918,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/Styczniowe-i-Lutowe-mamusie-2011-15-t202918,1,16.html



