Widok

Światła przednie migające

Temat stary jak świat a mianowicie: Kodeks drogowy wyraźnie mówi, że lampek przednich migających nie wolno używać, światło ma być włączone ciągłe.
Jeźdzę dość często w nocy i widzę, że nikt i to absolutnie nikt nie przesztrzega tego przepisu. Wszyscy jadą na "migaczach".
Migająca lampa zwłaszcza te z nowej generacji na ledach działają na wzrok rowerzysty jadącego z naprzeciwka jak stroboskop. Jest to dla wzroku bardzo szkodliwe, dlatego też zabroniono używać tego rodzaju świateł
pozdr.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
emm, kierunkowskazy z troche mniejsza czestotliwoscia migaja, wiec porownanie imho malo trafne:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czyli włączanie kierunkowskazów też źle wpływa na innych tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mrugające światła na 100% oddziaływują na wzrok.
Wystarczy spytać się okulisty to potwierdzi.
Od dawna są stosowane zabiegi, które u osób mających wady wzroku mają że zmniejszyć. Zabieg taki polega na naświetlaniu oka światłem, które miga mniej więcej z częstotliwością diodówki. Po naświetlaniu jest chwila przerwy i cykl się powtarza.

Użytkownicy migających lampek prawdopodobnie szybciej staną się użytkownikami okularów. Ich wybór ale jakby je jeszcze mieli skierowne na drogę a nie na wprost czyli w oczy jadących z drugiej strony byłoby bardzo miło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jesteś pewny swoich teorii czy blefujesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wza napisał(a):

> no dajta spokoj. skad niby wiadomo ze migajace swiatelka
> szkodza na oczy? toz powinismy juz miec cale zastepy osleplych
> bywalcow dyskotek a jakos nie slychac o tym doniesien. czlek
> taki dostaje za jednym razem wielka dawke roznorakiego
> migajacego badziewia. poza tym lampki te maja znacznie mniejsza
> czestotliwosc migania od stroboskopu. osobiscie jezdze na
> mrygajacym, bo to jedyny sposob zwrocenia na siebie uwagi. a
> powod zakazu jazdy z migajacym przednim swiatelkiem jest
> zapewne taki sam jak do niedawna byl dla migajacego tylnego
> swiatelka. nie, bo nie.

Czy szkodzą to nie wiem. Mnie drażnią, a na dyskotece nie wytrzymałbym nawet 20 sekund. Wrażenie drażnienia powstaje nie w oku, lecz w mózgu.
Podrażniony młody mózg może nie mieć problemu, ale mniej sprawny z może popełniać błędy, a to na drodze może skończyć się tragicznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no dajta spokoj. skad niby wiadomo ze migajace swiatelka szkodza na oczy? toz powinismy juz miec cale zastepy osleplych bywalcow dyskotek a jakos nie slychac o tym doniesien. czlek taki dostaje za jednym razem wielka dawke roznorakiego migajacego badziewia. poza tym lampki te maja znacznie mniejsza czestotliwosc migania od stroboskopu. osobiscie jezdze na mrygajacym, bo to jedyny sposob zwrocenia na siebie uwagi. a powod zakazu jazdy z migajacym przednim swiatelkiem jest zapewne taki sam jak do niedawna byl dla migajacego tylnego swiatelka. nie, bo nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
smakosz napisał(a):

>
> można kupić żółte mrugające i zbudowane identycznie jak
> czerwone.
> Mają zaczepy do ubrania i do np. rury kierownicy. Taką żółtą
> mrugającą to gdzie powiesić ?
> Z przodu, z tyłu, z boku ?
> czy są na nie przepisy?
>
> smakosz

żółte lub białe montuje się tylko i wyłącznie z przodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Światła żółte mrugające

sot napisał(a):

> Flash napisał(a):
>
> > Właśnie... dodam jeszcze, że mrugająca lampka z przodu jest
> > równie nieprzepisowa jak czołówka na głowie... nie mniej, jak
> > dobrze się zagada i sypnie argumentami, to zakonczy się na
> > pouczeniu :)
> >
> no właśnie czołówka również jest niezgodna z przepisami, nie
> może ona być umieszczona powyżej bodajże 1 metra jak dobrze
> pamiętam i nie niżej od 30cm.
> Jeżeli chodzi o szkodliwośc lampek migających to nawet nie
> chodzi tyle o szkodliwość jak o drażnienie spojówek. Ja
> osobiście nie mogę patrzeć prosto w taką "migawkę".
> To narazie tyle co na ten temat chciałem Wam przekazać.
> pozdrower

Ach to ja jestem ciągle nieprzepisowy, ale z wyłączoną czołówką na głowie chyba można ? - dobrze, że czołówkę TYLKO pożyczyłem, a nie kupiłem :)
bo dużo kasy i nieprzepisowo :( . Oddam włascicielowi i będę już oki :)

można kupić żółte mrugające i zbudowane identycznie jak czerwone.
Mają zaczepy do ubrania i do np. rury kierownicy. Taką żółtą mrugającą to gdzie powiesić ?
Z przodu, z tyłu, z boku ?
czy są na nie przepisy?

smakosz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sot napisał(a):


> Jeżeli chodzi o szkodliwośc lampek migających to nawet nie
> chodzi tyle o szkodliwość jak o drażnienie spojówek. Ja
> osobiście nie mogę patrzeć prosto w taką "migawkę".

oczywiscie nikt nie może.
Ale jak już pisałem taka lampka ma wąski snop światła i w zasadzie NIGDY nie bedzie ci w czasie jazdy świecić bezpośrenio na oczu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tyle tylko iż diodówka (przednia) ma w gruncie żeczy bardzo wąski snop światła. Aby taka lampka naprawde drażniła trzeba by se nią świecić prosto w gały co przy jeżdzie na scieżce/drodze IMO jest bardzo trudne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
qrt napisał(a):

> a żółte migające światło na skrzyżowaniach też szkodzi ?

jakby miało taką częstotliwość, jak najnowsze białe diodówki, to śmiem podejrzewać, że ludzie jeździliby jak wariaci...

migająca diodówka na drodze to podstawa, świecąca prosto w oczy na ścieżce rowerowej - brak wyobraźni albo kultury dla innych albo własnych doświadczeń ;-) Od kiedy mocne lampki kosztują grosze i dużo ludzi zaczęło na nich jeździć i świecić po gałach, swoją też przełączam w tryb stały ;-)

pozdr
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
borg napisał(a):


> A widziałeś kogoś z dwoma lampami o których piszesz.

ja siebie widzę czasami w szklanych witrynach ;-)

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Flash napisał(a):

> Właśnie... dodam jeszcze, że mrugająca lampka z przodu jest
> równie nieprzepisowa jak czołówka na głowie... nie mniej, jak
> dobrze się zagada i sypnie argumentami, to zakonczy się na
> pouczeniu :)
>
no właśnie czołówka również jest niezgodna z przepisami, nie może ona być umieszczona powyżej bodajże 1 metra jak dobrze pamiętam i nie niżej od 30cm.
Jeżeli chodzi o szkodliwośc lampek migających to nawet nie chodzi tyle o szkodliwość jak o drażnienie spojówek. Ja osobiście nie mogę patrzeć prosto w taką "migawkę".
To narazie tyle co na ten temat chciałem Wam przekazać.
pozdrower
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie... dodam jeszcze, że mrugająca lampka z przodu jest równie nieprzepisowa jak czołówka na głowie... nie mniej, jak dobrze się zagada i sypnie argumentami, to zakonczy się na pouczeniu :)

Aha, kiedyś jechałem nocą bez przedniej lampki z Kiezmarka, ale spokojnie, za szosowcem, który lampkę z przodu miał, ale mrugającą.. nie wierzę jednak, aby mogła być ona szkodliwa, gdyż świeciła baaardzo słabo...
(na tamet słuszności niektóych przepisów wolę sie nie wypowiadać)

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Flash napisał(a):

> Moja lampa niestety nie ma opcji mrugania, dlatego aby zwrócic
> na siebie uwage kierowców musze zjechać na lewy pas... czasem
> pomaga i wyłączają długie światła ;)
>
>

Flash z ust mi wyjąłeś - sam również to stosuję - naprawdę to pomaga, ale polecam tylko dla sprawnych w jeździe fundamentalistów asfaltu !!!

komentował: smakosz szmalcu z gęsi


mnie mrugające przody wyraźnie drażnią oczy - co na to przepisy nie wiem, bo i po co ? i tak wielu jedzie jakby nigdy nie słyszeli o jakichkolwiek przepisach - posłuchałem już dawno nauczyciela sot-a i sam nie mrugam :)
a najlepiej to się jedzie tylko przy łysym w pełni na bezchmurnym niebie - szkoda tylko, że licznika nie widać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja lampa niestety nie ma opcji mrugania, dlatego aby zwrócic na siebie uwage kierowców musze zjechać na lewy pas... czasem pomaga i wyłączają długie światła ;)

--
Płeć: yyy... cyklista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko migające i koniecznie ustawione na takiej wysokości aby oślepiały kierowców blachosmrodów ;-). Wtedy w szoku depczą hamulec :-). Polecam!testowane regularnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewien policjant w TV kiedyś powiedział,że migające światło jest o tyle lepsze z przodu,ponieważ zawsze wzbudza u kierowców większą uwagę niż światło ciągłe,które niekiedy zlewa się z otoczeniem(tam gdzie są lampy domy itp.)Dużo jeżdżę w nocy i z dośwaidczenia wiem,że migające jest lepsze,więc jak jeżdżę po mieście to zawsze mam migające.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a żółte migające światło na skrzyżowaniach też szkodzi ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzyżak napisał(a):

> sot chyba przesadziles ze szkodliwoscia. moment mijania trwa
> doslownie sekundy i nie sadze ze migajace swiatlo zrobi jakas
> szkode dla Twojego wzroku :) wg mnie migajace swiatlo jest duzo
> lepsze od stalego - miga i po porostu ciezko go nie zauwazyc,
> duzo wieksze bezpieczenstwo jakby nie patrzec :) moze kiedys
> bede mial na wyposazeniu to wowczas nawet w nocy bede jezdzic
> na czerwonym hehe

nie przesadziłem a jak nie wierzysz to poczytaj literaturę fachową, ale nie brukowca. Nie będę Cię przekonywał. Szkodę napewno zrobi, ale nie od razu, może po paru latach to odczujesz.
Jedynie masz rację, że napewno łatwiej je zauważyć, to prawda.
Gdyby było dozwolone używanie migających toby napisali jak w wypadku czerwonych. Z tego można wysnuć prosty wniosek prawda?
Podobno to mają zmienić ale kiedy to nie wiadomo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry