Widok
Światło nie oślepia jak jest za mocne tylko jak jest źle zamontowane.
Niestety wielu rowerzystów nie ma światła a nawet odblasku, z kolei Ci którzy je mają nie mają pojęcia do czego ma ono służyć i jak je zamontować. Dlatego zamiast oświetlać sobie drogę świecą innym rowerzystom w oczy.
I tu mamy pewien paradoks bo okazuje się że nie tylko kierowcy samochodów są wrogiem rowerżystów ale sami rowerzyści stanowią realny problem i zagrożenie dla innych rowerzystów. Okazuje się że wielu rowerzystów nie ma pojęcia o poruszaniu się po drodze.
Niestety wielu rowerzystów nie ma światła a nawet odblasku, z kolei Ci którzy je mają nie mają pojęcia do czego ma ono służyć i jak je zamontować. Dlatego zamiast oświetlać sobie drogę świecą innym rowerzystom w oczy.
I tu mamy pewien paradoks bo okazuje się że nie tylko kierowcy samochodów są wrogiem rowerżystów ale sami rowerzyści stanowią realny problem i zagrożenie dla innych rowerzystów. Okazuje się że wielu rowerzystów nie ma pojęcia o poruszaniu się po drodze.
I przede wszystkim: jaki sens ma ustawienie przedniego światła poziomo do drogi, albo często wprost 'na oczy' jadącego z przeciwka ? Przecież światło z przodu ma nam doświetlać nieoświetloną drogę! Jak będzie ono ustawione poprawnie (czyli snop światła oświetlający obszar tuż przed kołem naszego roweru), to siłą rzeczy będzie ono widoczne również przez tych jadących z przeciwka.
A wsadzenie przez producenta do lampek stroboskopu, to już chyba jakaś chora potrzeba uatrakcyjnienia (przybajerzenia) towaru w celu lepszej jego sprzedaży. Czy przednie lapmy samochodów seryjnych mają funkcję strobo? ;]
Tak więc myślcie, drodzy rowerzyści, nie tylko o sobie i o własnej dobrej widoczności na drodze, ale też o innych użytkownikach tej drogi i swoje reflektory skierujcie lekko w dół, na drogę, a nie na oczy jadących z przeciwka ...
A wsadzenie przez producenta do lampek stroboskopu, to już chyba jakaś chora potrzeba uatrakcyjnienia (przybajerzenia) towaru w celu lepszej jego sprzedaży. Czy przednie lapmy samochodów seryjnych mają funkcję strobo? ;]
Tak więc myślcie, drodzy rowerzyści, nie tylko o sobie i o własnej dobrej widoczności na drodze, ale też o innych użytkownikach tej drogi i swoje reflektory skierujcie lekko w dół, na drogę, a nie na oczy jadących z przeciwka ...
Myślę że mandaty to trochę sroga kara jak na takie "przewinienie" (poza tym gdzie w kodeksie ruchu drogowego jest zabronione używanie migających świateł?), ale upomnienie by się faktycznie przydało...
Z migającymi światłami problem jest nie tylko w tym że oślepiają, ale przede wszystkim - wielu kierowców nie wie "co to jedzie" i jak to ominąć...
Z migającymi światłami problem jest nie tylko w tym że oślepiają, ale przede wszystkim - wielu kierowców nie wie "co to jedzie" i jak to ominąć...
Przepisy o ruchu drogowym:
Art. 53.
ust. 1. Rower powinien być wyposażony:
1. z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
2. z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające
W mieście praktycznie nie ma co marzyć, żeby światła rowerowe cokolwiek oświetliły. Po prostu są za słabe w porównaniu z oświetleniem ulicznym i samochodowym.
Z przednim migającym jest ten problem, że łatwo zauważyć, ale trudniej zorientować się co jedzie i z jaką prędkością. Niezłym kompromisem jest nie za mocne migające i mocne ciągłe. Wtedy zwracamy na siebie uwagę, ale można śledzić poruszanie się światła ciągłego.
Zależy też jak migają, bo jedne bardzo wolno (co się całkowicie mija z celem) inne bardzo szybko. Ciekawym pomysłem mogłoby być światło ciągłe, które czasami mryga, takie zaakcentowanie.
Ustawienie, żeby było widoczne, nie oślepiało i dbanie o stan baterii, to zupełnie inna historia.
Art. 53.
ust. 1. Rower powinien być wyposażony:
1. z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
2. z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające
W mieście praktycznie nie ma co marzyć, żeby światła rowerowe cokolwiek oświetliły. Po prostu są za słabe w porównaniu z oświetleniem ulicznym i samochodowym.
Z przednim migającym jest ten problem, że łatwo zauważyć, ale trudniej zorientować się co jedzie i z jaką prędkością. Niezłym kompromisem jest nie za mocne migające i mocne ciągłe. Wtedy zwracamy na siebie uwagę, ale można śledzić poruszanie się światła ciągłego.
Zależy też jak migają, bo jedne bardzo wolno (co się całkowicie mija z celem) inne bardzo szybko. Ciekawym pomysłem mogłoby być światło ciągłe, które czasami mryga, takie zaakcentowanie.
Ustawienie, żeby było widoczne, nie oślepiało i dbanie o stan baterii, to zupełnie inna historia.
Jako kierowca samochodu śmiem zauważyć, że rower jak i przednie światło, rzadko kiedy tak naprawdę porusza się liniowo. Zawsze występują pewne wahnięcia. Dziury, nierówności ugięcia amortyzatora chociażby pod wpływem pedałowania, co powoduje, że dla jadącego z naprzeciwka wygląda jakby migało.
W rowerach montuje się układy migające ze względu na oszczędność baterii. Jednak nie czyni to roweru bardziej widocznym. O dziwo wbrew temu co niegdyś podobnie jak Wy myślałem, światła stałe są bardziej widoczne.
Z tyłu migające owszem są niezłe widoczne, ale gdy np jedzie się w kolumnie to tylne stroboskopowe światło są ogłupiające dla jadącego za nim.
Gdy np organizuję nocny marsz na piechotę to nakazuję posiadanie nie migających świateł przyczepionych do plecaków.
W rowerach montuje się układy migające ze względu na oszczędność baterii. Jednak nie czyni to roweru bardziej widocznym. O dziwo wbrew temu co niegdyś podobnie jak Wy myślałem, światła stałe są bardziej widoczne.
Z tyłu migające owszem są niezłe widoczne, ale gdy np jedzie się w kolumnie to tylne stroboskopowe światło są ogłupiające dla jadącego za nim.
Gdy np organizuję nocny marsz na piechotę to nakazuję posiadanie nie migających świateł przyczepionych do plecaków.
Ja używam trybu migającego tylko w trzech sytuacjach:
1. Gdy z naprzeciwka jedzie rowerzysta z migającą lampką.. niestety nikt nie rozumie mojego wołania o przełączenie w tryb ciągły.
2. Gdy auto jadące z naprzeciwka nie wyłącza świateł długich - prawie zawsze kierowcy reagują prawidłowo.
3. Gdy jest już prawie widno, moja lampka już nic nie oświetla (zwłaszcza, gdy ma słabe baterie) i nie jadę ścieżką rowerową.
1. Gdy z naprzeciwka jedzie rowerzysta z migającą lampką.. niestety nikt nie rozumie mojego wołania o przełączenie w tryb ciągły.
2. Gdy auto jadące z naprzeciwka nie wyłącza świateł długich - prawie zawsze kierowcy reagują prawidłowo.
3. Gdy jest już prawie widno, moja lampka już nic nie oświetla (zwłaszcza, gdy ma słabe baterie) i nie jadę ścieżką rowerową.
.... używanie świateł migających może i nie jest dozwolone ale umiejętnie uzytkowane jest jak dla mnie pozytywne - bo - w czasie dłuższych wyjazdów oszczędza aku a tak na marginesie - mam bardzo mocną lampkę i czy będzie migała czy będzie świeciła na wprost to tak czy siak oślepi - grunt , jak pisali przemówcy - zainstalowac ja poprawnie ....
3 lata temu juz pisales o tym (:http://forum.trojmiasto.pl/Swiatla-przednie-migajace-t16172,1,9.html)
I chyba temat został wtedy wyczerpany, po co nam sequel ja sie pytam ?
I chyba temat został wtedy wyczerpany, po co nam sequel ja sie pytam ?
... bo widocznie problem wciąż istnieje. Aczkolwiek moja opinia jest taka, ze nie ma sensu, by ludzie jeździli z mocnymi światłami przednimi, bo na większości gdańskich scieżek jest światło z lamp nad drogami. (już ktoś wyżej napisał). Więc przednia nie pełni już roli oswietlenia drogi, ale oznaczenia, że jedzie rowerzysta. Co do migania - zgodze się, że przednia nie powinna migać, bo trudniej oszacować odległość.
Całkowicie sie z autorem zgadza on to napisał bardzołagodnie ale jak sie wkurze to jak poswiece takiemu pajacowi po gałach chalogenet to wtedy moze wkoncu zrozumie !!To ze sprzedaja takie gówno w sklepach to nieznaczy ze musicie je urzywac chyba ze rozumu własnego nie macie!
Mrygajace z tyłu mi nieprzeszkadzaja ale z przodu to jest szkodliwe!!Pozatym jedzie taki cymbał i ma zamontowana lampke na kierownicy niech bedzie nawet tam ale lampka jest poto by oswietlac droge!!A nie poto by oslepiac innych wiec jak juz taki burak mryga to niech mryga pseudo lampka skierowana na droge a nie prosto w oczy .!!!
Mrygajace z tyłu mi nieprzeszkadzaja ale z przodu to jest szkodliwe!!Pozatym jedzie taki cymbał i ma zamontowana lampke na kierownicy niech bedzie nawet tam ale lampka jest poto by oswietlac droge!!A nie poto by oslepiac innych wiec jak juz taki burak mryga to niech mryga pseudo lampka skierowana na droge a nie prosto w oczy .!!!