Widok
Na część Sezamkowej mamy widoczność, możemy tam dojść radiolinią jeśli będzie więcej chętnych - zapraszam do kontaktu. Zanim zminusujecie - wiem że to nie światłowód którego żądacie, ale Internet równie stabilny i szybki a chyba o to głównie chodzi. Radiolinia to nie to samo co radiówka, to profesjonalny sprzęt o gwarantowanych parametrach, niestety nie tani i dlatego opcja raczej dla grupy co najmniej kilku klientów (lub jednego biznesowego z dobrym budżetem), sporo tego używają np. operatorzy komórkowi bo nie do każdego masztu gdzieś w szczerym polu da się dojść światłowodem. Jak mniejsza grupa to możemy dojść radiem Cambium na 6,4 GHz - to coś pośredniego, stabilniejsze od zwykłej radiówki i skromne 60 Mb/s poleci, mniejsza i lżejsza antena, łatwiejsza instalacja.
Może zamiast procentami lepiej operować kwotami w złotych i się zastanowić, czy tak bardzo odczujecie w domowym budżecie ten "lokalny jogurt" za równowartość przysłowiowej paczki fajek miesięcznie - a pomnożone przez kilkaset osób podejmujących takie decyzje, to może być dla lokalnej firmy "być albo nie być". Spodziewałbym się zresztą, że taniej u dużych będzie tylko przez pierwsze 2 lata - potem przyjdzie czas jak to nazywają, monetyzacji. Co do przygotowania na kłopoty to nie byłbym taki pewien - głośne wpadki dużych to efekt cięcia kosztów na potęgę i centralizacji wszystkiego co się da, a potem po większej awarii "ściągnęliśmy serwisantów z całego kraju" (wszystkich 16, po jednym z każdego województwa - autentyk jak kiedyś burza popaliła trochę linii telefonicznych) - my przeciwnie, w ubiegłym roku niemałym kosztem sieć została przebudowana by rozproszyć na 2 w miarę niezależne lokalizacje na 2 końcach Banina, każda z łączem w świat od innego operatora, dalej jedno do Katowic a drugie do Warszawy (trzeci będzie Poznań, choć szkoda że nie ma jakiegoś fajnego węzła wymiany ruchu w Trójmieście - a może jest, tylko jeszcze go nie odkryliśmy?). Wyciągnęliśmy wnioski z wcześniejszych kłopotów i nowe większe łącza kupujemy z dużym zapasem, by już nigdy więcej nie powtórzyła się sytuacja sprzed 3 lat że zabrakło. W ubiegłym roku ruszyło w samą porę, tuż przed pandemią - ale to efekt wcześniejszych starań, nie spodziewaliśmy się wtedy jeszcze że ten zapas przyda się tak szybko.
No niestety w mojej branży nikt nie pochyli się że zapłacę drożej dla wsparcia lokalesa. Pozostaje bić się bez żadnego fory. Jak ktoś ma gest i pieniądze to może, ale mało kto kupuje lokalny jogurt 50% drożej o ile nie jest z jakiegoś powodu lepszy. A stety neistety poza głośnymi wpadkami dużych operatorów to często są lepiej przygotowani do radzenia sobie z kłopotami, niż mali dostawcy.
tak przynajmniej pokazuje moje doświadczenie, więc pozostaje brać co jest na klatę i dopasowywać się do rynku, szambiarki też tracą rynek na rzecz przyłączeń do sieci ;p
tak przynajmniej pokazuje moje doświadczenie, więc pozostaje brać co jest na klatę i dopasowywać się do rynku, szambiarki też tracą rynek na rzecz przyłączeń do sieci ;p
Rzecz w tym, że korporacja (przykładowy T-Mobile) może nawet przez te 2 lata dopłacać do interesu - odbije sobie na czymś innym. Lokalny musi z czegoś żyć i utrzymać rodzinę, mało kto ma odłożoną kasę na 2 lata do przodu. Więc plan jest taki (w pesymistycznym scenariuszu), że po 2 latach większość małych nie przetrwa. Jak już nie będzie wyboru (zostaną tylko sami duzi z bardzo podobnymi ofertami), można się spodziewać że Internet (który dotąd nie drożał) w końcu też podrożeje, jak wszystko inne. Może warto patrzeć trochę dalej niż 2 lata do przodu i odżałować tego piątaka. W teorii te projekty unijne miały przede wszystkim służyć likwidacji białych plam, czyli miejsc gdzie nie ma Internetu bo nikomu się nie opłaca go tam doprowadzić. W praktyce na liście adresów do dofinansowania znalazł się i taki gdzie od kilku lat dochodzimy światłowodem i grzecznie raportujemy to w SIIS - a białe plamy w wielu innych miejscach nadal pozostają białe. Wszyscy dopłacamy do tego interesu w podatkach.
Niczego nie podpisałem jeszcze - na razie mam deklarację z Orange i z T-Mobile. Decyzję będę podejmował pewnie po 19 sierpnia - bo wtedy zdaje się ma być podłączenie mojej okolicy.
Co do zgód marketingowych za 5 zł - w skali roku 60 zł. W dwa lata 120 zł.
Mail, na którego i tak przychodzi spam. Telefon od ogłoszeń. Niech sobie nawet raz na tydzień prześlą reklamę - utonie w morzu innych reklam.
Wspierać lokalnie mogę, ale nie dopłacać do interesu. Dlatego będę czekał do ostatniej chwili z podpisaniem i zobaczymy jaka będzie stawka od Amelka.
Co do zgód marketingowych za 5 zł - w skali roku 60 zł. W dwa lata 120 zł.
Mail, na którego i tak przychodzi spam. Telefon od ogłoszeń. Niech sobie nawet raz na tydzień prześlą reklamę - utonie w morzu innych reklam.
Wspierać lokalnie mogę, ale nie dopłacać do interesu. Dlatego będę czekał do ostatniej chwili z podpisaniem i zobaczymy jaka będzie stawka od Amelka.
Ceny z rabatem za zgody marketingowe? A może lepiej pomóc lokalnej firmie przetrwać nowy ład - i po 2 latach nadal mieć wybór? My o zgody marketingowe nie pytamy - domyślnie zakładamy ich brak, nie chcemy handlować Waszymi danymi osobowymi, wierzymy że większość z Was nie chce oddawać prywatności za piątaka. Dlatego prosimy, zaczekajcie z podpisywaniem umów. Nie jest prawdą (co mogą mówić handlowcy - do tego są szkoleni) że trzeba podpisać już teraz, bo później nie będzie możliwości. Albo że przez 2 lata Orange ma wyłączność - owszem, będzie miał jeśli masowo podpiszecie 2-letnie umowy jakie Wam podsuwają. Nie musicie.
Światłowody nie muszą być w wykopach, mogą być też napowietrzne. Gdzieś po drodze może być radio 60 GHz, oczywiście powiecie że to samo zło ale tu przykładowy wynik u klienta za takim radiem w godzinach wieczornych https://www.speedtest.pl/wynik/294497124 chyba nie tak źle? To radio też nie zostanie tam na zawsze, będzie zastępowane światłowodami, switche mają już porty uplink SFP+ 10Gb.