Widok
!
Przychodzi baba do lekarza i skarzy sie:
- Panie doktorze, mam dwa problemy: jestem jakas nerwowa i ze faceci nie chca
ze mna sypiac.
Lekarz, mlody, tuz po studiach, wysluchal i zamyslil sie. "Hm, nerwowa i faceci
jej nie chca. Faceci jej nie chca i nerwowa..." Mowi do pacjentki:
- Wie pani, to chyba jakis zamkniety krag...
- Panie doktorze, mam dwa problemy: jestem jakas nerwowa i ze faceci nie chca
ze mna sypiac.
Lekarz, mlody, tuz po studiach, wysluchal i zamyslil sie. "Hm, nerwowa i faceci
jej nie chca. Faceci jej nie chca i nerwowa..." Mowi do pacjentki:
- Wie pani, to chyba jakis zamkniety krag...
!
Przez kilka juz lat nie spie i jestem zbyt obciazony praca. Ostatnio
odkrylem dlaczego:
Jestem PRZEPRACOWANY.
Ludnosc Polski to 38, 793, 513.
12, 654, 329 jest na emeryturze a 2, 596, 325 na recie.
To zostawia 23, 542, 859 do pracy.
10, 632, 205 jest w szkole, co daje 12, 910, 654 milionow pracujacych.
Z nich 9, 938, 732 milionow jest zatrudnionych w budrzetowce, czyli
1, 971, 922 pracuje. 279, 568 jest w wojsku, co zostawia 1, 692, 354 do pracy.
Niestety 1, 000, 251 jest bezrobotnych co zostawia 692, 103 pracujacych. W
kazdym momencie 600, 000 ludzi jest w szpitalach, zostawia to 92, 103
pracujace osoby. W wiezieniach siedzi 92, 101 osob.. To zostaja dwie osoby
aby pracowac. Ty i Ja. A ty siedzisz przed komputerem i czytasz dowcipy.
odkrylem dlaczego:
Jestem PRZEPRACOWANY.
Ludnosc Polski to 38, 793, 513.
12, 654, 329 jest na emeryturze a 2, 596, 325 na recie.
To zostawia 23, 542, 859 do pracy.
10, 632, 205 jest w szkole, co daje 12, 910, 654 milionow pracujacych.
Z nich 9, 938, 732 milionow jest zatrudnionych w budrzetowce, czyli
1, 971, 922 pracuje. 279, 568 jest w wojsku, co zostawia 1, 692, 354 do pracy.
Niestety 1, 000, 251 jest bezrobotnych co zostawia 692, 103 pracujacych. W
kazdym momencie 600, 000 ludzi jest w szpitalach, zostawia to 92, 103
pracujace osoby. W wiezieniach siedzi 92, 101 osob.. To zostaja dwie osoby
aby pracowac. Ty i Ja. A ty siedzisz przed komputerem i czytasz dowcipy.
Stvoříčko
...to bylo bardziej realne...choc tak naprawde nie realne....i.....fizyka tego nie tlumaczyla...Dawno temu to bylo...i nie sam "zobaczylem"...lecz jeszcze pare osob...w domu czyims...Wiec nie ja uleglem jakiemukolwiek omamowi... hmmm
...tak...wowczas nie tylko dreszcze mnie przeszly, lecz i serce przyspieszylo rytm i potowki sie zimnem odezwaly...
...na koncu...ktos...zdechl nagle.... (zwierze)
Ale pisac o tym nie bede...bo dostarcze kolejny zapas amunicji komus tam z tego...wspanialego miejsca...
Ps.Jakbys chciala...to kiedys moge Ci opisac w mailu...
Serdeczne pozdrowienia :*
...tak...wowczas nie tylko dreszcze mnie przeszly, lecz i serce przyspieszylo rytm i potowki sie zimnem odezwaly...
...na koncu...ktos...zdechl nagle.... (zwierze)
Ale pisac o tym nie bede...bo dostarcze kolejny zapas amunicji komus tam z tego...wspanialego miejsca...
Ps.Jakbys chciala...to kiedys moge Ci opisac w mailu...
Serdeczne pozdrowienia :*
Aube
Tę właśnie sentencję mam wypisaną wielkimi zielonymi literami na plecach jednego z laboratoryjnych fartuchów.
Napis powstał na drugim roku studiów w czasie głupawki przed jakimiś tamn ćwiczeniami z biochemii. Chodzenie w tym faruchu jest dość kłopotliwe z uwagi na to, że co chwilę ktoś cię zatrzymuje i mówi: "chwilkę, poczekaj, odwróć się tyłem..."
Nie wiem, czy kiedykolwiek odważę się w nim poprowadzić ćwiczenia ;)
Napis powstał na drugim roku studiów w czasie głupawki przed jakimiś tamn ćwiczeniami z biochemii. Chodzenie w tym faruchu jest dość kłopotliwe z uwagi na to, że co chwilę ktoś cię zatrzymuje i mówi: "chwilkę, poczekaj, odwróć się tyłem..."
Nie wiem, czy kiedykolwiek odważę się w nim poprowadzić ćwiczenia ;)