Widok
System Fala tylko dla bogatych.
Jak widać system fala jest tylko dla Systemu Android 10 na urządzeniach że starszą wersją systemu android nie ma wgl tej aplikacji w sklepie play. Nie każdego stać na nowy telefon tymbardziej że starsze urządzenia działają i wszystko inne na nich działa tylko nie Fala.
więcej
więcej
Czy ktoś zabiera stare metody płatności za bilet? NIE. Fala jest dodatkowym rozwiązaniem ułatwiającym podróż. NIGDY nie będzie wymogiem.
Telefon z monochromatycznym wyświetlaczem to tylko telefon i tam ani internetu ani aplikacji nie masz z definicji. Zamów matce darmową kartę Fali na stronie. Potrafisz chyba jej pomóc, co?
Telefon z monochromatycznym wyświetlaczem to tylko telefon i tam ani internetu ani aplikacji nie masz z definicji. Zamów matce darmową kartę Fali na stronie. Potrafisz chyba jej pomóc, co?
ponad rok od premiery a dopiero 500 pobrań
i dzięki temu więcej osób zrozumie, jak wielkim problemem jest stworzenie i utrzymywanie aplikacji na wszystkie popularne urządzenia - dlatego wg mnie powinno jej nie być, zamiast tego aplikacja www w wersji na urządzenia mobilne - bo obsługę www ma każde popularne urządzenie i nie trzeba tu pisać żadnych aplikacji.
To powinno być w zupełności wystarczające by kupować bilet kodem QR.
To powinno być w zupełności wystarczające by kupować bilet kodem QR.
Nie każdy chce telefon z softem z wbudowanymi reklamami. Sam miałem xiaomi, ale nowszych modeli się nie da używać przez te reklamy. Sorry, ale jeżeli aplikacja ma być dla wszystkich, to dla wszystkich. Nie będę już mówił o tym, że są ludzie wykluczeni i nie mają telefonu z obsługą aplikacji w ogóle i wymóg instalowania jakichś śmieci na telefonie to jakiś żart.
usilnie starasz się nie kumać, że nie chodzi o to czy kogoś stać czy nie...
... ma być dla wszystkich, czyli również dla tych, którzy mają stary system. Zaczyna być widać gołym okiem, że ta spółka została zawiązana nie po to, żeby cokolwiek zrobić tylko przeżreć unijne fundusze. Zdecydowanie Komisja Europejska musi zostać powiadomiona o tym wałku. Winni muszą usiąść.
Nie każdy musi chcieć zmieniać telefon na nowszy tylko dla Fali, czy jakiejkolwiek innej aplikacji. Ja mam stary model, z niskim współczynnikiem SAR (jeszcze wg. starych, nie podwyższanych norm) i mi on odpowiada. Jeszcze trochę człowiek dla tych aplikacji będzie potrzebował osobnego urządzenia, bo aplikacja teraz jest na wszystko. I cwaniaki będą stopniowo podwyższać wymagany do obsługi czegokolwiek system Android, żeby oporny Kowalski nauczył się z powrotem żyć bez tego wszystkiego, albo uległ i kupił nowego sr*jfona.
Tym się różni właśnie usługa publiczna, jaką jest transport miejski od komercyjnej, np. Traficar.
Traficar może powiedzieć, żę bez aplikacji nie działa i już, jak się nie podoba, to nie jeździj. Zbiorkom działą na innych
zasadach, i musi niestety o ten jeden procent też zadbać. Również dlatego, że w trzech czwartych mniej więcej jest utrzymywany z publicznych pieniędzy i musi też być dla wszystkich. Wszystkich. Tych bez telefonu też, tak długo, jak obywatel nie ma ustawowego obowiązku takowego posiadać.
Traficar może powiedzieć, żę bez aplikacji nie działa i już, jak się nie podoba, to nie jeździj. Zbiorkom działą na innych
zasadach, i musi niestety o ten jeden procent też zadbać. Również dlatego, że w trzech czwartych mniej więcej jest utrzymywany z publicznych pieniędzy i musi też być dla wszystkich. Wszystkich. Tych bez telefonu też, tak długo, jak obywatel nie ma ustawowego obowiązku takowego posiadać.
Na razie
Właśnie chodzi o to ,,na razie". Im stwierdzenie, że przecież każdy może użyć aplickacji jest powszechniejsze, tym szybciej zniknie bilet papierowy, ,,bo przecież nikt nie korzysta". Przykład z TV naziemną jest dobry (nie wiem za co ktoś to zminusował). Bo tak: z jednej strony utrzymywać infrastrukturę, z której (prawie) nikt nie korzysta. Ale z drugiej: to wygląda na niezamierzone, ale jednak wprowadzenie terminu przydatności: telewizora (bo się sygnał zmieni), smartfona (bo wersja Androida nie pójdzie), i to terminu nie związanego z fizycznym starzeniem, tylko faktem, że przestaję być opłacalny jako klient.
A moment, kiedy władza, obojętnie jakiego szczebla, myśli o obywatelu w kategoriach opłacalności, to nie jest moment, w którym chciałbym się znaleźć.
A moment, kiedy władza, obojętnie jakiego szczebla, myśli o obywatelu w kategoriach opłacalności, to nie jest moment, w którym chciałbym się znaleźć.