Widok

Szelki do nauki chodzenia :) Fajna - tania oferta

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=1459554896
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez używam szelek do asekuracji,mieszkam na drętwej ulicy i wzbudzam sensację!!!!
Wczoraj stare krowy komentowały-słyszałam z daleka,że dziecko jak piesek na smyczy.Mam w pupie takie komentarze,wolę,żeby mój syn w razie wywrotki był cały i zdrowy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy takie szelki moga się przydać dla szalonej dwulatki? Mloda mi się teraz bardzo wyrywa, jest silna, cwana i normalnie się boję. Oczywiście tlumaczę, że nie wolno, pokazuję, ale jest w stanie mi się wyrwać i myślę o tych szelkach na jakieś hardcorowe sytuacje.
"rz" - to długa historia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kiedyś chodziłam z córeczką do poradni ortopedycznej i na ćwiczenia, i tam radzono mi żeby chcącego chodzić dziecka nie trzymać za rączkę ale za biodra (przy czym zastrzegali że to raczej nie do wykonania ;D) lub barki.
Zatem te szelki byłyby odpowiednie bo właśnie na wysokości kroku i bioder obejmują dziecko.

Jednak przydałoby się pouczenie jak je stosować, żeby właśnie asekurować tylko dziecko, i to chodzące praktycznie już samo, a nie podwieszać je. A przecież faktycznie z opisu tych szelek co innego wynika (właśnie te uwagi że one są "od szóstego miesiąca" czy sama nazwa "moon walk").

Faktem jest że sprzętu dla dzieci można używać w sposób bardzo dobry, wspierajacy rozwój, jak i karygodny, wpływający niekorzystnie.
Tak jest choćby ze zwykłymi szelkami: jeden będzie asekurował dziecko, tak że ono uczy się samo i prawidłowo wykształca odruch podpierania się w razie przewrotki,
drugi będzie niemowlaczka podwieszał, zniekształcając mu klatkę piersiową i oduczając instynktownego, zgodnego z fizjologią poruszania się.

Szkoda że producent tych szelek zachęca do tej drugiej opcji: jak dziecku zrobić krzywdę (bo produkt sam w sobie jest wg mnie naprawdę dobry).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie zasugerował kupno chodzika, już do niej nie chodzimy, ale z dwojga złego wybrałam szelki i efekt był natychmiastowy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia - lekarz ci radził kupić chodzik?? Jakiś niedouczony typ........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ortopedzi zadnego "urzadzenia wspomagacza" nie zaleciliby. Na kazde dziecko przyjdzie jego czas...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym kupiła, ale tylko z kagańcem.
Tragedia!!!
Nie wiem jak można coś takiego dziecku założyć....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chodzi o wyrywanie, tylko upadki.

Chyba mylisz szelki ze smyczą :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziecko mzoe sie wyrywac i za 5 lat i co wtedy tez szelki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co obserwuję to te szelki wygodne są i dla rodziców i dla dzieciaczka na spacerach gdy juz samo chodzi. Dziecko łatwiej trzyma równowagę balansując rączkami. I nie raz się zdarza że taki maluch wyrywa się, bo nie chce by prowadzonym za rączkę. A tak przynajmniej rodzic może zapobiec przed upadkiem itp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To gratuluję, postępujesz włąściwie, ale co to ma do szelek? :D

Moje dziecko miało obniżone napięcie mięśniowe, nie wolno było robić nic, co by sztucznie przyspieszało chodzenie i zniechęcało do raczkowania. Sam zaczął chodzić mając 15 miesięcy, ale robił to niepewnie (dalej obnizone napięcie) i trzeba było go asekurować. Prowadzanie za rączkę dużego, ciężkiego i wiotkiego dziecka było bez sensu (wyrywanie barku w czasie upadku), szelki za to w czasie upadków działały świetnie. I tylko do tego są szelki, moim zdaniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja z moja corka bardzo duzo romawiam dzieki temu nie boi sie dentysty kardiologa pulmunologa oraz ortopedy i przedszkola tym bardziej badan typu EKG echo holter bradn podstawowych itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie każde dziecko jest takie same niestety.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja zaczela za 15 msc chodzic i tez byla od poczatku uczona zeby chodzic z araczke i nie bylo problemow wyrywania itd i tak ejst do tej pory ma 2,5 roku po ok 2 tyg zaczela stabilnie chodizc i zyje :) i obylo sie bez siniakow
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miało być chodzik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No u mnie rada lekarza to był chodzić a ja go zamieniłam na szelki :) Po tygodniu już nie były nam potrzebne :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia:) nie oceniam - mialas dobre intencje. Myślę tylko ze czasami dobrze jest zostawic dziecko w spokoju aby samo we wlasnym tepie wszystko zaczelo robic (chyba ze ma jakies problemy i zalecenia od lekarza). czasami za bardzo kierujemy sie nasza ambicja i checia aby TO (siadanie, chodzenie, mowienie itd) juz bylo teraz i nie potrzebnie ingerujemy. Troche cierpiliwosci wystarczy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny u mnie moja córka zaczęła chodzić mając półtora roku dopiero. Zamiast chodzika używałam szelek i dzięki nim Patrycja zaczęła chodzić sama po niespełna tygodniu. Nie doczytałam w aukcji, że poleca się takie urządzenie od 6 miesiąca bo również tego nie popieram, ale nie oceniajmy rodziców jedną miarą u mnie to była po prostu konieczność. I jak widać na załączonym obrazku krzywda się dziecku nie stała :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
racja i aha zeby mleczne sie leczy niby dlaczego nie lepiej jak wypadnie tak:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i jeszcze nie zapominajmy o tym ze zebow mlecznych sie nie leczy i o tym ze jak dziecko ma 9 kg to mozna je juz wozic przodem bo tak jest na foteliku i ze mozna sadzac dziecko podparte poduszkami jak samo nie siedzi !!

ok ... troche mnie ponioslo - sorry ale pal licho glupote mamusiek, tak bywa. mi poprostu zal takich dzieciaczkow
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry