Widok
~Sdq 5.173.128 Może i masz rację . Chodziło mi o to ,że kiedyś tego nie było . Ja tez tu mieszkam od 15 lat. Nigdy nikt kaszubów nie wyzywał, i nie pisał o nich jak o ludziach gorszej kategorii ,dzieci szanowały nauczycieli, dzieci mówiły dzień dobry sąsiadom, nikt nie pyskował w sklepie do kasjerek. Dlaczego teraz ( nie wszyscy bo znam wielu fajnych ludzi z szeregów) wywraca sie wszystko do góry nogami, można zwyzywać kogos tylko dlatego ,że jedzie przepisowo, nadymać się i powiedzieć do nauczycielki w szkole ,że nie ma kompetencji, dlaczego Pani wozna nie może zwrócić uwagi dziecku aby nie śmieciło w szkole. Skąd to sie bierze. Jak widze te mamcie bezczelne, chamskie dla innych co mam myslec o tym . Taka kultura tacy ludzie.Jak napiszesz,że dziecko chodzi do szkoły społecznej czy prywatnej to atak bo co hrabiostwo. Śmieszne to jest. Więcej nic nie napiszę bo czasu szkoda i zdrowia. Jako jedyny napisałes spokojnie i z kulturą. Pozdr
Że mieszka w szeregu to znaczy dla ciebie ~widz, że najechała twoją wioskę, czy jak? Co ten szereg znaczy? Czy może szereg to inny światopogląd? Może ten światopogląd jest zagrażający dla ciebie? Szereg może jest bardziej ekonomiczny, oferujący inny niż twój standard życia? A może szereg to jakiś kompromis? Różnica pomiędzy tym co masz ty, a co ma ta/ ten z szeregu? świat jest złożony. Upraszczanie go na szeregi i "jedynie słuszne" domy z wielkimi ogrodami nie ma sensu... A to mieszanie się podejść, sposobów myślenia będzie miało miejsce ciągle, bo Banino nie jest wioską odcięta od świata w borach tucholskich, a graniczy z metropolią więc czas się pogodzić, może najpierw samemu ze sobą. Typ domu nie określa, co kto ma pod kopułą. To chyba jasne :)
Szczególnie widać tą kulturę kaszubską na placu zabaw, dzieci autochtonów lubią bardzo zabawę w demolkę i ministrantami tez raczej napływowi nie są jak i narybkiem OSP o których było głośno na tym forum, bluzgi, chamstwo itd.
Na krytykę była jedna odpowiedź-" jak wam się nie podoba to nie będziemy was ratować" taki to etyczny standard wioskowy, więc nie pier..ol i dobrze że zapisałaś dziecko do szkoły prywatnej bo już by było po jakiejś traumie a i może nauczy się czytać i pisać ze zrozumieniem bo ty wioskowa hrabianko tego zaszczytu nie dostąpiłaś.
Wnioskując że twe dziecię ma IQ po tobie to w tej super szkole będą mieli dużo pracy.
Na krytykę była jedna odpowiedź-" jak wam się nie podoba to nie będziemy was ratować" taki to etyczny standard wioskowy, więc nie pier..ol i dobrze że zapisałaś dziecko do szkoły prywatnej bo już by było po jakiejś traumie a i może nauczy się czytać i pisać ze zrozumieniem bo ty wioskowa hrabianko tego zaszczytu nie dostąpiłaś.
Wnioskując że twe dziecię ma IQ po tobie to w tej super szkole będą mieli dużo pracy.
Jak mi nie odpowiadała szkoła w Baninie to zapisałam dziecko do szkoły prywatnej i wiecie co Wam powiem tam nie ma tak roszczeniowych rodziców i tak bezczelnych niektórych dzieci. Kupiła jedna z druga mieszkanie w szeregu i uważa się za nie wiadomo co,śmieszne. I powiem tak bardziej szanuje miejscowych Kaszubów o ich dzieci sa wychowywane , grzeczne i szanują nauczycieli. Poczytajcie swoje wpisy , mowa nienawiści . Pochodzenie sobie wypominacie jakby to miało znaczenie. Skoro na forum pokazujecie jak traktujecie drugiego człowieka to trudno się dziwić ,że wasze dzieci nie maja szacunku do innych. zenada
no np pani od historii Win... r bardzo chorowita jest więcej jej nie ma jak jest ...ale wymaga jakby była i uczyła....bezczelne babsko powiedziało dzieciakom w grudniu, ze uczniowie którzy nie maja żadnej oceny są zagrożeni na pierwszy semestr .... chyba mieli się sami nauczyć , sami odpytać i sami sobie oceny do dziennika wstawić ....a pani dyrektor która na siłe trzyma się stołka i blokuje miejsce zadowolona jest z tego powodu....
Tak się zastanawiam, do kur.y nędzy do jakiej szkoły chodziłeś/aś. Cofając się myślami do podstawówki toż to był standard o czym piszesz. A nie było jednego przedmiotu od wszystkiego (przyrody). Tylko normalne lekcje, fizyka, geografia itd. I zawsze czyli codziennie trafiało się zadanie domowe. Kartkówki mogły być codziennie na każdej lekcji, ot sprawdzenie wiedzy z ostatnich zajęć. A sprawdziany to sprawdziany, co innego prace klasowe. I zobacz żyję do dziś i miło wspominam szkołę.
Ta jasne, tylko czemu w innych szkołach dzieci nie mają prac domowych i tych śmiesznych kart pracy, a przy ty mają dobre wyniki nauczania. Albo sprawdziany i kartkówki - nie ma tygodnia, aby nie było 2 lub 3 sprawdzianów lub kartkówek, nawet w klasach I-III. Cały program nauczania w szkole, to jest prawdopodobnie odgórna polityka dyrekcji - rzekomo wysoki poziom szkoły. Dzieci biegają z pełnymi plecakami, bo codziennie coś zadane. Wiecznie dzieci są w stresie i to ma być edukacja?
w szkole nie ma klasy mniejszej niż 20 uczniów, uczniów w ogóle jest więcej niż szkoła jest na to przygotowana, a przygotowana jest na około 675 uczniów (25 sal lekcyjnych x około 25 uczniów na klasę to mamy 625 do tego można doliczyć 2 grupy na sali gimnastycznej), w szkole jest 48 klas!!! można z górką przyjąć, że uczniów jest dwa razy więcej, niż szkoła jest w stanie pomieścić!!! Do tego na siłę tworzą jakieś klasy sportowe, które dodatkowo obciążają godzinowo hale sportową. Więc w takim układzie nasuwa się pytanie: czy szkoła ma dwa razy większą obsługę pedagogów i jest w stanie przekazać dzieciom odpowiednią wiedzę?
Ja mam nadzieję że przeczytają jacy ich rodzice są słabi i roszczeniowi... Jeśli do wieku szkolnego nie nauczyli własnego dziecka szacunku wobec pedagogów i rówieśników no to mają problem... A szkoła nie jest ośrodkiem wychowawczym a edukacyjnym od wychowania są rodzice... A jeśli ktoś nie radzi sobie z własnym dzieckiem i narzeka że na nie narzekają to niech zabiera je do szkoły prywatnej lub specjalnej... Nie byłem wychowywany bezstresowo ani też w ten sposób nie wychowuję jestem za poszanowaniem starszych jak też rówieśników. Rozumiem małe starcia między dziećmi ale jeśli po zwróceniu uwagi kilkukrotnie dziecku i poinformowaniu rodziców że coś jest nie tak sytuacja nadal się powtarza... To znaczy że nie jesteście w stanie przekazać dzieciom ani żadnych dobrych wartości ani nie macie na nie żadnego wpływu tak więc jeśli część z tych gagatkow zostawała by dyscyplinarnie usuwana ze szkoły ja bym się cieszył bo mogą mnie kiedyś ponieść nerwy na któregoś z rodziców broniącego winnego bachora komuś stanie się kuku i po co to komu?