Widok
Szkoły toną !
Nieuctwo, czyli niechęć do nauki wyraża około 80 % uczniów w szkołach. Oni nie są zainteresowani nauką.
Propaganda MEN jakie to sukcesy osiąga polska młodzież jest farsą. Wystarczy, że Rektorzy wyższych uczelni biją na alarm, że studenci w ogóle nie potrafią się uczyć.
Zasób słownictwa maturzysty to 100 wyrazów, którymi operuje.
Gdzie im do komunistycznego wykształcenia, gdzie setki książek się czytało i na maturze całki rozwiązywało.
Teraz odnoszę wrażenie, że to wtórni analfabeci, którzy tylko po Sądach Najwyższych chadzają, bo im Minister Edukacji naubliżał.
Bronią ich prawnicy, psycholodzy i pedagodzy - jacy to oni biedni i co drugi ma opinie z poradni o dysgrafii, dysleksji itp. A może im kartki z zeszytu powyrywać, ( jak to było 40 lat temu) aż się nauczą cierpliwości i czytelnie pisać. I tak do skutku, a jak nie potrafią poprawnie pisać to matury nie powinni otrzymać !
Kto ma ponieść konsekwencji za taki system nauczania w polskich szkołach. Za chorą reformę - wprowadzenia gimnazjów. Za wycofanie lektur, za obniżenie poziomu nauczania. Może politycy w tej materii się wypowiecie i zastanowicie, kogo w pierwszej kolejności pod Trybunał Stanu. No kogo ?...
Propaganda MEN jakie to sukcesy osiąga polska młodzież jest farsą. Wystarczy, że Rektorzy wyższych uczelni biją na alarm, że studenci w ogóle nie potrafią się uczyć.
Zasób słownictwa maturzysty to 100 wyrazów, którymi operuje.
Gdzie im do komunistycznego wykształcenia, gdzie setki książek się czytało i na maturze całki rozwiązywało.
Teraz odnoszę wrażenie, że to wtórni analfabeci, którzy tylko po Sądach Najwyższych chadzają, bo im Minister Edukacji naubliżał.
Bronią ich prawnicy, psycholodzy i pedagodzy - jacy to oni biedni i co drugi ma opinie z poradni o dysgrafii, dysleksji itp. A może im kartki z zeszytu powyrywać, ( jak to było 40 lat temu) aż się nauczą cierpliwości i czytelnie pisać. I tak do skutku, a jak nie potrafią poprawnie pisać to matury nie powinni otrzymać !
Kto ma ponieść konsekwencji za taki system nauczania w polskich szkołach. Za chorą reformę - wprowadzenia gimnazjów. Za wycofanie lektur, za obniżenie poziomu nauczania. Może politycy w tej materii się wypowiecie i zastanowicie, kogo w pierwszej kolejności pod Trybunał Stanu. No kogo ?...
nie toną!
bo szkolnictwo to teraz biznes!
poziom tonie..
a uczniowie--ja ich podziwiam za umiejetnosc sciągania!:)
kto winny----MY DOROSLI!reforma nie zmieniła tylko nauczania
ale relacji-dorosły-dziecko
spajdokratyzowało się nam DOROSŁYm ... niechcący
nauczyciele tez nie sa bez winy
do szkoły nie przychodzi się w mini i nie
podrywa małolatów i
wrzeszczy,tylko wymaga
tak jak napisaliście-kazac 100 razy zrobic i do skutku
mam skale porównania--bo kiklkoro dzieci i na wywiadówki chodze
i sama się ucze
-----
to nie obrona młodzieży
ale sami przyznajcie -jaka rzeczywistość oni widzą--
opłaca się cwaniactwo
a nie wykształcenie i uczciwość
licża się dobre znajomości ,ustawienie
co z tego,że się uczy -jak w mc donaldzie laduje
i nie gadajcie ,ze jest tak zle
bo skala osób po wyższym wykształceniu i pomaturalnym rosnie na tle krajów EU stoimy b.dobrze--ba -,lepiej niż się spodziewacie
JESLI TU W POLANCE--ZACZNIE SIE OPŁACAC BYC UCZCIWYM FACHOWCEM--BEDZIE INACZEJ
z takim podejściem i rządu i pracodawców do ludzi wartościowych-nigdy nie będzie dobrze!
skala rosnie bo i my dorośli musimy się doszkalać i PRZEBRANZOWIĆ
z rodzina na karku nie jest proste
nie marudzcie
młodzi lepiej posługują się angielskim
no i maja szanse nie uczyc się czegos,co nie jest aktualne-ale nie "zdjęte"z podręczników
nam kazali się tego uczyc!
i jak sobie prównam nauczycieli wczoraj a dziś--to jest po równo--kto jest z pasja ,chce cos przekazac----ten zarazi
i sama to widze--dzieciaki takich doceniają!
problem lezy na górze-jak w każdej dziedzinie
i na górze powyżej naszego rzadu
bo szkolnictwo to teraz biznes!
poziom tonie..
a uczniowie--ja ich podziwiam za umiejetnosc sciągania!:)
kto winny----MY DOROSLI!reforma nie zmieniła tylko nauczania
ale relacji-dorosły-dziecko
spajdokratyzowało się nam DOROSŁYm ... niechcący
nauczyciele tez nie sa bez winy
do szkoły nie przychodzi się w mini i nie
podrywa małolatów i
wrzeszczy,tylko wymaga
tak jak napisaliście-kazac 100 razy zrobic i do skutku
mam skale porównania--bo kiklkoro dzieci i na wywiadówki chodze
i sama się ucze
-----
to nie obrona młodzieży
ale sami przyznajcie -jaka rzeczywistość oni widzą--
opłaca się cwaniactwo
a nie wykształcenie i uczciwość
licża się dobre znajomości ,ustawienie
co z tego,że się uczy -jak w mc donaldzie laduje
i nie gadajcie ,ze jest tak zle
bo skala osób po wyższym wykształceniu i pomaturalnym rosnie na tle krajów EU stoimy b.dobrze--ba -,lepiej niż się spodziewacie
JESLI TU W POLANCE--ZACZNIE SIE OPŁACAC BYC UCZCIWYM FACHOWCEM--BEDZIE INACZEJ
z takim podejściem i rządu i pracodawców do ludzi wartościowych-nigdy nie będzie dobrze!
skala rosnie bo i my dorośli musimy się doszkalać i PRZEBRANZOWIĆ
z rodzina na karku nie jest proste
nie marudzcie
młodzi lepiej posługują się angielskim
no i maja szanse nie uczyc się czegos,co nie jest aktualne-ale nie "zdjęte"z podręczników
nam kazali się tego uczyc!
i jak sobie prównam nauczycieli wczoraj a dziś--to jest po równo--kto jest z pasja ,chce cos przekazac----ten zarazi
i sama to widze--dzieciaki takich doceniają!
problem lezy na górze-jak w każdej dziedzinie
i na górze powyżej naszego rzadu
i jeszcze jedno-czym musze się podzielić
ponieważ bizes is brutal----kadra wysoko wykszatłconych ludzi jest traktowana jak ..mm-GUANiarze-sprawdzani ankietami--
fe!
kto to robi-ci sami ludzie na szczycie uczelni!-tez dorośli
ja mam wrazenie ,ze posiadanie DR DC HAB--nie każdemu słuzy-
wiem,ze ciężko do tego dojść-ale warto tez zachować dystans do siebie
-bo -brzydkie rzeczy się dzieja ,włacznie ze złośliwościami..jak w podstawówce
a z tego co widze najskuteczniejsi sa ci-którzy właśnie ten umiar potrafią zachować
ponieważ bizes is brutal----kadra wysoko wykszatłconych ludzi jest traktowana jak ..mm-GUANiarze-sprawdzani ankietami--
fe!
kto to robi-ci sami ludzie na szczycie uczelni!-tez dorośli
ja mam wrazenie ,ze posiadanie DR DC HAB--nie każdemu słuzy-
wiem,ze ciężko do tego dojść-ale warto tez zachować dystans do siebie
-bo -brzydkie rzeczy się dzieja ,włacznie ze złośliwościami..jak w podstawówce
a z tego co widze najskuteczniejsi sa ci-którzy właśnie ten umiar potrafią zachować
Dopoki nauczyciel nie będzie rozliczany z umiejetności i poziomy nauczania jaki prezentuje bedziemy miec to co mamy teraz. Czyli totalne guano, szczególnie w gimnazjach.
Dopoki będzie tzw. bezstress w gimnazjach to bedziemy mieli niewykształcona młodzież------wykształconą w sciaganiu;p jak pisze ~isztar.
U mojej corki w gimn. mini, krotkie spodenki latem, pomalowane paznokcie, ufarbowane wlosy, makijaż do norma za pozwoleniem dyrekcji.
Palenie fajek, tabaka-------wszyscy wiedzą, nikt nic nie robi;p
Bo po co mieć problem?
Największym problemem nauczyciela jest wypełnianie e-dziennika, wywiadówka( bo to przecież 10h pracy) i narzekanie na "niskie"zarobki
Nie ma dyscypliny, podejścia nauczyciel-uczeń, szacunku itp. tradycyjnych metod. Nauczyciele okazują swe slabości ----wrzeszcza, wpisuja bezsensowne uwagi i mysla ze sprawa zalatwiona;p
A uczniowe maja to na to wszystko wylane------15 latek uważa sie za doroslego, bo wąs mu sie sypnął albo pomalowala paznokcie.
To wina nas dorosłych niestety.
ps. Kto mi powie, kto wymyslił gimnazja?
Dopoki będzie tzw. bezstress w gimnazjach to bedziemy mieli niewykształcona młodzież------wykształconą w sciaganiu;p jak pisze ~isztar.
U mojej corki w gimn. mini, krotkie spodenki latem, pomalowane paznokcie, ufarbowane wlosy, makijaż do norma za pozwoleniem dyrekcji.
Palenie fajek, tabaka-------wszyscy wiedzą, nikt nic nie robi;p
Bo po co mieć problem?
Największym problemem nauczyciela jest wypełnianie e-dziennika, wywiadówka( bo to przecież 10h pracy) i narzekanie na "niskie"zarobki
Nie ma dyscypliny, podejścia nauczyciel-uczeń, szacunku itp. tradycyjnych metod. Nauczyciele okazują swe slabości ----wrzeszcza, wpisuja bezsensowne uwagi i mysla ze sprawa zalatwiona;p
A uczniowe maja to na to wszystko wylane------15 latek uważa sie za doroslego, bo wąs mu sie sypnął albo pomalowala paznokcie.
To wina nas dorosłych niestety.
ps. Kto mi powie, kto wymyslił gimnazja?
w pewnym sensie jest rozliczany nauczyciel
tylko nie tak jak trzeba
młodzież jest ciezka i rodzice tez
może być dobry pedagog ale psychicznie i psycholog.słaby
i dyrektor takiego powinien wesprzeć a nie rozliczać
jak we wszystkim podejście musi BYC INDYWIDUALNE
"dlaczego jest tyle złych ocen"-z tego tez tłumaczy się nauczyciel
ale to nie on ma trzęsc portkami przed dyrektorem-tylko GUANiarze-którym się nie chce zeszytu wyjac na ławke
taki ma być efekt
utracilismy szacunek i respekt
i trzeba go odzyskac
dla jedenego większy rygor
dla drugiego---więcej pomocy
chociaż oba sposoby to pomoc
tu te niue jest kwestai jednego działu naszego zycia-szkolnictwa
to dotyczy i kuratorium i resocjalizacji i sadownictwa
i warunków mieszkaniowych i zatrudnienia
to g... o którym piszesz dotyczy każdej dziedziny-one się o sibei zazebiaja
dam przykład----dzieciak z rodzuny-gfdzie jciec zamordował matke-dzieciaki-w różnych domach dziecka,
starsza-problemy z nauka i zachowaniem laduje w ośrodku wychowawczym
i jest tak samo traktowana jak dziecko z zdemoralizowane,albo następne--rozpieszczone
w jednym miejscu --takie same metody--sztampowa resocjalizacja
-gdzie potrzebaz upełnie innego podejścia
dzieci -którym wyraźnie trzeba pomóc sa razem z tymi którym trzeba
postawić "ogrodzenie"
przy tym nie ma psychologów-SA NAKAZY
nie ma kadry z umietnosciami i nie wweryfikuje się efektów
nie zmienia podejścia
jak usłyszałam w sadzie od sedziny!----takie sa wytyczne--nieważne że nieskuteczne!
marnuje się i czas i peiniadze z budżetu i sponsorów itd.
to wszystko wokół jest mało elastyczne!
wszędzie
podreczik---ma być taki! a już sam wykąłdowca daje do zrozumienia,ze niekoniecznie jest dobry!
ciężko to zmienić?
nie jest--wystarczy tylko uczciwie i rzetelnie podchodzić do swojej pracy!
nie gloryfikować autorytetom ,którym trzeba podziekowac
i metodom,które sa już nieaktualne
czemu rodzice ,nauczyciele nie mogą usiasc razem z dyrtektorem placówki i rozwiazywac problem wspólnie
wszystko jest na pokaz,na odwal tak naprawdę
uczciwy osoba musi lawirować żeby nie stracic pracy
powiedzieć głosno tez nie wolno-bo się narazisz
wpływu nie masz-jak nie masz pleców
całe polskie gg...
wynika tez z naszych wad-nas Polaków
---
ciekawa jestem co historyk na to-czemu tacy jesteśmy?
sami u siebie nbie potrafimy porządku zrobić?
sami siebie-gnębimy
tak naprawdę nie trzeba wielkiego wysiłku żeby Polakiem maniluowac
przez naszą wredote--sami sobie dołki kopiemy
tylko nie tak jak trzeba
młodzież jest ciezka i rodzice tez
może być dobry pedagog ale psychicznie i psycholog.słaby
i dyrektor takiego powinien wesprzeć a nie rozliczać
jak we wszystkim podejście musi BYC INDYWIDUALNE
"dlaczego jest tyle złych ocen"-z tego tez tłumaczy się nauczyciel
ale to nie on ma trzęsc portkami przed dyrektorem-tylko GUANiarze-którym się nie chce zeszytu wyjac na ławke
taki ma być efekt
utracilismy szacunek i respekt
i trzeba go odzyskac
dla jedenego większy rygor
dla drugiego---więcej pomocy
chociaż oba sposoby to pomoc
tu te niue jest kwestai jednego działu naszego zycia-szkolnictwa
to dotyczy i kuratorium i resocjalizacji i sadownictwa
i warunków mieszkaniowych i zatrudnienia
to g... o którym piszesz dotyczy każdej dziedziny-one się o sibei zazebiaja
dam przykład----dzieciak z rodzuny-gfdzie jciec zamordował matke-dzieciaki-w różnych domach dziecka,
starsza-problemy z nauka i zachowaniem laduje w ośrodku wychowawczym
i jest tak samo traktowana jak dziecko z zdemoralizowane,albo następne--rozpieszczone
w jednym miejscu --takie same metody--sztampowa resocjalizacja
-gdzie potrzebaz upełnie innego podejścia
dzieci -którym wyraźnie trzeba pomóc sa razem z tymi którym trzeba
postawić "ogrodzenie"
przy tym nie ma psychologów-SA NAKAZY
nie ma kadry z umietnosciami i nie wweryfikuje się efektów
nie zmienia podejścia
jak usłyszałam w sadzie od sedziny!----takie sa wytyczne--nieważne że nieskuteczne!
marnuje się i czas i peiniadze z budżetu i sponsorów itd.
to wszystko wokół jest mało elastyczne!
wszędzie
podreczik---ma być taki! a już sam wykąłdowca daje do zrozumienia,ze niekoniecznie jest dobry!
ciężko to zmienić?
nie jest--wystarczy tylko uczciwie i rzetelnie podchodzić do swojej pracy!
nie gloryfikować autorytetom ,którym trzeba podziekowac
i metodom,które sa już nieaktualne
czemu rodzice ,nauczyciele nie mogą usiasc razem z dyrtektorem placówki i rozwiazywac problem wspólnie
wszystko jest na pokaz,na odwal tak naprawdę
uczciwy osoba musi lawirować żeby nie stracic pracy
powiedzieć głosno tez nie wolno-bo się narazisz
wpływu nie masz-jak nie masz pleców
całe polskie gg...
wynika tez z naszych wad-nas Polaków
---
ciekawa jestem co historyk na to-czemu tacy jesteśmy?
sami u siebie nbie potrafimy porządku zrobić?
sami siebie-gnębimy
tak naprawdę nie trzeba wielkiego wysiłku żeby Polakiem maniluowac
przez naszą wredote--sami sobie dołki kopiemy
Bo zmiany poszły w złym kierunku ,a to wina kolejnych rządów , wszystko psuło się od głowy , teraz gdy ogon zgnił także, to niektórzy zaczynają zauważać problem.
Kiedyś dyrektorem placówki oświatowej był wieloletni nauczyciel zazwyczaj wybierany właśnie ten z pasją , dziś przykazanie jest takie że dyrektorem szkoły zostaje manager nie mający pojęcia o nauczaniu i wychowywaniu młodzieży, nigdy w szkole nie pracował , a kontakt ze szkołą miał taki że siedział w ławce kilka lat wcześniej - dlaczego ? Bo szkoła to taki sklepik, który musi się utrzymać - być rentowny , z pozycji gminy najlepiej jakby przynosił jeszcze zyski albo chociaż był samowystarczalny. Kiedyś praca nauczyciela to było nauczanie i wychowywanie dziecka , a rodziców wychowywanie i pomoc w nauce. Dziś nauczyciel jest od przekazania wiedzy uczniom i biurokracji z zakazem "wychowywania" dziecka , a rodzice czasem pomogą dziecku w nauce, dziecko jest natomiast od wychowywania samego siebie. Gdy cała ryba zgniła to wszyscy do wszystkich mają pretensje że młodzież jest taka , a nie inna i sama nie wychowała się lepiej.
Kiedyś dyrektorem placówki oświatowej był wieloletni nauczyciel zazwyczaj wybierany właśnie ten z pasją , dziś przykazanie jest takie że dyrektorem szkoły zostaje manager nie mający pojęcia o nauczaniu i wychowywaniu młodzieży, nigdy w szkole nie pracował , a kontakt ze szkołą miał taki że siedział w ławce kilka lat wcześniej - dlaczego ? Bo szkoła to taki sklepik, który musi się utrzymać - być rentowny , z pozycji gminy najlepiej jakby przynosił jeszcze zyski albo chociaż był samowystarczalny. Kiedyś praca nauczyciela to było nauczanie i wychowywanie dziecka , a rodziców wychowywanie i pomoc w nauce. Dziś nauczyciel jest od przekazania wiedzy uczniom i biurokracji z zakazem "wychowywania" dziecka , a rodzice czasem pomogą dziecku w nauce, dziecko jest natomiast od wychowywania samego siebie. Gdy cała ryba zgniła to wszyscy do wszystkich mają pretensje że młodzież jest taka , a nie inna i sama nie wychowała się lepiej.
prawda Manson!:)
tak mnie wkurza tez nasze cwaniactwo--przecież dziciacki to widza-i ucza się!
wszędzie--jak najmniejszym kosztem jak najwięcej zyskac
im większy cwaniak-tym większe oklaski
i dzięki temu czesc z nas choćby nie wiem jak się starała -nie ma szans dojść do poziomu minimum godnego zycia
bo dla wszystkich nie starcza
takim systemem zawsze będzie---ten co zyskał i ten ,co stracił
tego żaden ustrój ,ani rząd, ani monarcha nie zmieni
to kazdy sam musi w sobie wypracowac
tak mnie wkurza tez nasze cwaniactwo--przecież dziciacki to widza-i ucza się!
wszędzie--jak najmniejszym kosztem jak najwięcej zyskac
im większy cwaniak-tym większe oklaski
i dzięki temu czesc z nas choćby nie wiem jak się starała -nie ma szans dojść do poziomu minimum godnego zycia
bo dla wszystkich nie starcza
takim systemem zawsze będzie---ten co zyskał i ten ,co stracił
tego żaden ustrój ,ani rząd, ani monarcha nie zmieni
to kazdy sam musi w sobie wypracowac
toc mówie-od siebie każdy
sam w piersi ...
i niestety sama po swoim przykładzie wiem--g..małzenstwo -problem z dziecmi
goo y. rząd-problem poniżej
ale ci u góry-sa z dołu..z nas!
u podstaw madrego rządzenia i wychowania jest nie tylko madrosc ale i szacunek
to samo z rzadem
w małzenstwie musi być szacunek wzajemny i granie w jedna trabke
w rzadzie tez
nawet jak nie ma wielkiej miłości:)
sam w piersi ...
i niestety sama po swoim przykładzie wiem--g..małzenstwo -problem z dziecmi
goo y. rząd-problem poniżej
ale ci u góry-sa z dołu..z nas!
u podstaw madrego rządzenia i wychowania jest nie tylko madrosc ale i szacunek
to samo z rzadem
w małzenstwie musi być szacunek wzajemny i granie w jedna trabke
w rzadzie tez
nawet jak nie ma wielkiej miłości:)
~isztar-----------odnośnie domow dziecka i panujacych tam metod wych. to mam doświadczenia sprzed kilku lat koszmarne. Zero wychowania, zero konsekwencji, oby nic nie wyszło zza murow a dzieciak jak najszybciej opuścił placowke. Może teraz coś sie zmienilo jak poznikały kolosy a zaczeły sie male DD.
Guaniany jest system i już. Zero wspołpracy szkoly z rodzicami no chyba ze trzeba skladke na RR dać albo sponsora szukac.
Wspołpraca rzędu wychowanie, rozwiązywanie problemow-----zapomnij
Dyrekcja szkoly bazuje na opinii i za nic nie chce jej sobie zepsuc. Lawiruje i zamiata pod dywan problemy. Wszystko jest w stylu: U nas wszystko w porządku, brak przemocy, kadra wspaniala, najlepsza i takie tam blebleble....musi byc ok bo:
straca w rankingach
straca sponsorow
beda musieli sie rozliczyc z tego czy z owego....
jeśli coś sie dzieje to nie moze wyjsc poza mury szkoly.........
Szkoła uczy jak sie rozwiązuje testy:) nie wychowuje, nie uczy żadnych wartości, nie ma zadnej elastyczności, chyba, ze chca pozbyc sie trudnego ucznia to....indywidualne nauczanie to nie problem załątwic sobie.
Skoro nauczyciel jest sarkastyczny w stosunku do ucznia i rodzica, podważa decyzje Dyrektora to o czym my mowimy...?
Ryba jest zgniła już cala niestety..........
Ja szukam jakiejs fajnej szkoly dla corki i niestety....na prywatna mnie nie stac a i tak pewności nie mam ze bedzie ok.
Guaniany jest system i już. Zero wspołpracy szkoly z rodzicami no chyba ze trzeba skladke na RR dać albo sponsora szukac.
Wspołpraca rzędu wychowanie, rozwiązywanie problemow-----zapomnij
Dyrekcja szkoly bazuje na opinii i za nic nie chce jej sobie zepsuc. Lawiruje i zamiata pod dywan problemy. Wszystko jest w stylu: U nas wszystko w porządku, brak przemocy, kadra wspaniala, najlepsza i takie tam blebleble....musi byc ok bo:
straca w rankingach
straca sponsorow
beda musieli sie rozliczyc z tego czy z owego....
jeśli coś sie dzieje to nie moze wyjsc poza mury szkoly.........
Szkoła uczy jak sie rozwiązuje testy:) nie wychowuje, nie uczy żadnych wartości, nie ma zadnej elastyczności, chyba, ze chca pozbyc sie trudnego ucznia to....indywidualne nauczanie to nie problem załątwic sobie.
Skoro nauczyciel jest sarkastyczny w stosunku do ucznia i rodzica, podważa decyzje Dyrektora to o czym my mowimy...?
Ryba jest zgniła już cala niestety..........
Ja szukam jakiejs fajnej szkoly dla corki i niestety....na prywatna mnie nie stac a i tak pewności nie mam ze bedzie ok.
wierze ci i wiem-od osoby,która jest w srodku....
wszędzie bagno
inne bagno niż było
i to samo bagno co było
tu nie ma co zwalac na ustroj,
gu..o jest -bo brak nam tego szacunku do innych
pedagog nie znaczy "madry i dobry"
jak byśmy chcieli
lekarz nie znaczy "wspólczujacy i rzetelny"
biurokracja w dobie skomputeryzowania?!
była i jest
za dużo urzędników na stołakach ,za mało w terenie
urzędnik nie musi mieć IQ nie wiem na jakim poziomie i wykszatłecenie super administracyjne ale doświadczenie i wiedze pozwalajaca na UCZCIWA I EMPATYCZNA OCENE SUTUACJI
tak -by nie skrzywdzić!
a nie żeby formalnie czysto odwalic robote
wa włąsciwie tak jest
no i tak nie jest!
a rządowi mam wrazenie zależy na tym byśmy mieli
trochę patologii na wolności--żebyśmy się sami zdepopulowali
i tez dalej idąc--mamy taka sytuacje-że alkoholik ma pierwszeństwo w pomocy,bez efktywnego leczenia i zadnego przymusu
to samo z psychicznie chorymi -średnio i mocno niebezpiecznymi
i to samo z mordercami i pedofilami
którym należy się DUZE minimum socjalne
po wysjciu tez
za to pokrzywdzeni i naprawdę potrzebujący dostają ochłapy
-----
sarkazm i złosliowsc wśród nauczycieli---a owszem -jest
i bardzo razi--bo to srodowisko-chcac ,niechcac--bierze udział w wychowaniu
bo nauczania realnie nie da się oddzielić od wychowania
jak to nam się próbuje wmówic
--i chcielibyśmy-by byli to ludzie na poziomie
a nasz uklon przed nimi uzasadniony!
---ale to samo dotyczy -lekarza ,księdza..itd
wykształcenie i stanowisko i rząd łapie zobowiazuje przede wszystkim
nie głównie nobilituje
wszędzie bagno
inne bagno niż było
i to samo bagno co było
tu nie ma co zwalac na ustroj,
gu..o jest -bo brak nam tego szacunku do innych
pedagog nie znaczy "madry i dobry"
jak byśmy chcieli
lekarz nie znaczy "wspólczujacy i rzetelny"
biurokracja w dobie skomputeryzowania?!
była i jest
za dużo urzędników na stołakach ,za mało w terenie
urzędnik nie musi mieć IQ nie wiem na jakim poziomie i wykszatłecenie super administracyjne ale doświadczenie i wiedze pozwalajaca na UCZCIWA I EMPATYCZNA OCENE SUTUACJI
tak -by nie skrzywdzić!
a nie żeby formalnie czysto odwalic robote
wa włąsciwie tak jest
no i tak nie jest!
a rządowi mam wrazenie zależy na tym byśmy mieli
trochę patologii na wolności--żebyśmy się sami zdepopulowali
i tez dalej idąc--mamy taka sytuacje-że alkoholik ma pierwszeństwo w pomocy,bez efktywnego leczenia i zadnego przymusu
to samo z psychicznie chorymi -średnio i mocno niebezpiecznymi
i to samo z mordercami i pedofilami
którym należy się DUZE minimum socjalne
po wysjciu tez
za to pokrzywdzeni i naprawdę potrzebujący dostają ochłapy
-----
sarkazm i złosliowsc wśród nauczycieli---a owszem -jest
i bardzo razi--bo to srodowisko-chcac ,niechcac--bierze udział w wychowaniu
bo nauczania realnie nie da się oddzielić od wychowania
jak to nam się próbuje wmówic
--i chcielibyśmy-by byli to ludzie na poziomie
a nasz uklon przed nimi uzasadniony!
---ale to samo dotyczy -lekarza ,księdza..itd
wykształcenie i stanowisko i rząd łapie zobowiazuje przede wszystkim
nie głównie nobilituje
zatarły sie różnice pomiędzy dobrem i złem-----------tak najogolniej można podsumować.
Nie ma już uniwersalnych wartosci ot co.
A co do pomocy socjalnej, to aż mnie trzesie jak o tym pomyślę.....;p
PS.
Srodowisko nauczycieli nie bierze niestety udzialu w wychowaniu, ale za to bierze udzial w tym, iż młodzież na nich patrzy i sie uczy np. olewactwa w pracy....jęczenia a drugiej strony wrzasków i np. tego, ze glownym problemem w szkole jest siedzenie na przerwie w kiblu, a nie fajki:))
Nie ma już uniwersalnych wartosci ot co.
A co do pomocy socjalnej, to aż mnie trzesie jak o tym pomyślę.....;p
PS.
Srodowisko nauczycieli nie bierze niestety udzialu w wychowaniu, ale za to bierze udzial w tym, iż młodzież na nich patrzy i sie uczy np. olewactwa w pracy....jęczenia a drugiej strony wrzasków i np. tego, ze glownym problemem w szkole jest siedzenie na przerwie w kiblu, a nie fajki:))
Wywołałem dyskusję, ponieważ leży mi na sercu dobro dzieci i młodzieży. Wszyscy macie rację. Jako wieloletni nauczyciel podpisuję się całym sercem pod Waszymi wypowiedziami. Ale to nie rozwiązuje problemu. Pytanie jest takie:
Kogo pod Trybunał Stanu za taki stan rzeczy ? i drugie pytanie:
Dlaczego zniszczono w szkole wychowanie ( przecież za czasów komunistycznych byliśmy bardziej uprzejmi dla siebie) ? Teraz telewizor strach włączyć, bo w różnych programach, Radiu ZET , telewizji TRWAM itd... kłócą się polityce, a taki przykład ( nie prawdziwej publicznej dyskusji i kultury a chamstwa) automatycznie przenosi się na młodzież w szkołach.
Kogo pod Trybunał Stanu za taki stan rzeczy ? i drugie pytanie:
Dlaczego zniszczono w szkole wychowanie ( przecież za czasów komunistycznych byliśmy bardziej uprzejmi dla siebie) ? Teraz telewizor strach włączyć, bo w różnych programach, Radiu ZET , telewizji TRWAM itd... kłócą się polityce, a taki przykład ( nie prawdziwej publicznej dyskusji i kultury a chamstwa) automatycznie przenosi się na młodzież w szkołach.
Drogi Antoni:))
Rodzice są od wychowywania przede wszystkim.
Szkoła ma jedynie wspomagac, współpracować, ale niestety jeśli młodzież jest nauczona tylko swoich praw( od rodziców, z TV, internet) to mamy jak mamy.
Nie ma kultury-------np. w szkole u mojej corki nie ma wyjść do kina ani do teatru, bo nie. Bo to nie ma nic wspolnego z programem nauczania......polemizowałabym, ale coż nie ma z kim...W multikinie zapewne nie ma filmow zgodnych z programem nauczania, ale są inne kina. Ale za to zgodne z programem nauczania jest wyjście do MC:))
Wyolbrzymiono prawa ucznia i mamy kiche.
Prawo do odpoczynku, prawo do tego, ze nauczyciel nie może dosłownie nic, nawet kazać cokolwiek bo wielkie larum sie podnosi.....A uczeń z łaski wyjmie zeszyt i powie-------nie mozesz mi nic kazac:P
Odebrano myślenie.I rodzicom i uczniom i nauczycielom.
Każdy chce szybko i łatwo coś dostać. Klik i mam....
A nauczyciel jaki jest sam widzisz Antoni:)
Znam jednego pasjonata, z ktorego maja nabijke wszyscy w gimn.oraz jednego matematyka, ktory dba, by uczeń sie cokolwiek nauczył a nie tylko zaliczył. Po prostu stara.
A nauczycieli w gimn. kilkunastu....dziecieciu...
Wybraliśmy sami miłościwie nam panujących posłow i senatorów to mamy........
Rodzice są od wychowywania przede wszystkim.
Szkoła ma jedynie wspomagac, współpracować, ale niestety jeśli młodzież jest nauczona tylko swoich praw( od rodziców, z TV, internet) to mamy jak mamy.
Nie ma kultury-------np. w szkole u mojej corki nie ma wyjść do kina ani do teatru, bo nie. Bo to nie ma nic wspolnego z programem nauczania......polemizowałabym, ale coż nie ma z kim...W multikinie zapewne nie ma filmow zgodnych z programem nauczania, ale są inne kina. Ale za to zgodne z programem nauczania jest wyjście do MC:))
Wyolbrzymiono prawa ucznia i mamy kiche.
Prawo do odpoczynku, prawo do tego, ze nauczyciel nie może dosłownie nic, nawet kazać cokolwiek bo wielkie larum sie podnosi.....A uczeń z łaski wyjmie zeszyt i powie-------nie mozesz mi nic kazac:P
Odebrano myślenie.I rodzicom i uczniom i nauczycielom.
Każdy chce szybko i łatwo coś dostać. Klik i mam....
A nauczyciel jaki jest sam widzisz Antoni:)
Znam jednego pasjonata, z ktorego maja nabijke wszyscy w gimn.oraz jednego matematyka, ktory dba, by uczeń sie cokolwiek nauczył a nie tylko zaliczył. Po prostu stara.
A nauczycieli w gimn. kilkunastu....dziecieciu...
Wybraliśmy sami miłościwie nam panujących posłow i senatorów to mamy........
Gimnazja wymyślił Ministerstwo Edukacji Narodowej, którym wówczas kierował minister Mirosław Handke - polski profesor nauk chemicznych, specjalista od spektroskopii oscylacyjnej i fizykochemii krzemianów, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w kadencji 19931997, minister edukacji narodowej w rządzie Jerzego Buzka. Przynależność polityczna - Akcja Wyborcza Solidarność.
Postanowieniem prezydenta Bronisława Komorowskiego z 1 czerwca 2011 odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Udekorowany został 4 czerwca tego samego roku przez Katarzynę Hall. Podczas uroczystości dekoracji doszło do incydentu. Mirosław Handke po wpięciu mu orderu w klapę marynarki oświadczył, że jest zaskoczony i przez zaskoczenie złamał zasadę nieprzyjmowania odznaczeń, po czym order odpiął.
Postanowieniem prezydenta Bronisława Komorowskiego z 1 czerwca 2011 odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Udekorowany został 4 czerwca tego samego roku przez Katarzynę Hall. Podczas uroczystości dekoracji doszło do incydentu. Mirosław Handke po wpięciu mu orderu w klapę marynarki oświadczył, że jest zaskoczony i przez zaskoczenie złamał zasadę nieprzyjmowania odznaczeń, po czym order odpiął.
moim zdaniem-kina to mamy dość w domu
za to teatru nie
ale dzieciaki średnio się garna do tego
u moich jest tych wyjść sporo...
i w szkole tez sa występy
wiecie czego mi brakuje-takiej poglądowej wiedzy o zawodach
i przysposobienia do rozwoju na podstawie indywid.zdolnosci
WIECEJ PRAKTYKI i zaangażowania..nauki w systemie "uczestniczenia"
nie słuchania
raz -lepiej się to czuje
a drugie--na tym poziomie więcej ujawnia się predyzspozycji
tak mi się marzy---społeczeństwo pracujące wg uzdolnien i pasji
ech
----
czy jest możliwe -by każdego -kto popełnił błąd decyzyjny,
nieumyślny-postawic przed trybunałem?
czy to nie przesada?
ile lat trwałyby sadowe potyczki z tyloma ludzmi.....
szkoda na to czasu
sa gimnazja-to sa-to zmieniac z nimi
a nie co rząd -to zmiana
kazda przewrotka to kolejny bałagan,kolejne zmarnowane pieniądze
to samo na stanowiskach--ciągłe zmiany-po co?
zmienić podejście
naprawdę nie ma znaczenia czy to solidarnościowiec,powiec,pisowiec-
niech to będzie człowiek ,który zapomina o przynaleznosci -on ma decydować dla OGÓŁU i na przyszłość
nie dla swojego ugrupowania ma działac
nie dla swoich kumpli i nie
dla swojej rodziny(mafii:)
za to teatru nie
ale dzieciaki średnio się garna do tego
u moich jest tych wyjść sporo...
i w szkole tez sa występy
wiecie czego mi brakuje-takiej poglądowej wiedzy o zawodach
i przysposobienia do rozwoju na podstawie indywid.zdolnosci
WIECEJ PRAKTYKI i zaangażowania..nauki w systemie "uczestniczenia"
nie słuchania
raz -lepiej się to czuje
a drugie--na tym poziomie więcej ujawnia się predyzspozycji
tak mi się marzy---społeczeństwo pracujące wg uzdolnien i pasji
ech
----
czy jest możliwe -by każdego -kto popełnił błąd decyzyjny,
nieumyślny-postawic przed trybunałem?
czy to nie przesada?
ile lat trwałyby sadowe potyczki z tyloma ludzmi.....
szkoda na to czasu
sa gimnazja-to sa-to zmieniac z nimi
a nie co rząd -to zmiana
kazda przewrotka to kolejny bałagan,kolejne zmarnowane pieniądze
to samo na stanowiskach--ciągłe zmiany-po co?
zmienić podejście
naprawdę nie ma znaczenia czy to solidarnościowiec,powiec,pisowiec-
niech to będzie człowiek ,który zapomina o przynaleznosci -on ma decydować dla OGÓŁU i na przyszłość
nie dla swojego ugrupowania ma działac
nie dla swoich kumpli i nie
dla swojej rodziny(mafii:)
Zwróćcie uwagę jeszcze na jedną rzecz: ilość informacji, która nas otacza w dobie internetu. Jest tego ogrom. Informacje są na wyciągnięcie ręki i nie trzeba wielkiego wysiłku, żeby je uzyskać. Wszystko na tacy. Fakty, dane, opracowania. Nie trzeba koniecznie wszystkiego pamiętać, bo zawsze można sięgnąć do sieci. Przyzwyczajamy się do tego, a młodzi ludzie szczególnie i nagle kiedy trzeba czegoś poszukać, samemu poskładać dane, samemu wyciągnąć wnioski - zonk.
Pamiętam badania, wg których coraz trudniej jest nam skupić uwagę na czymś przez dłuższy czas, preferujemy krótkie komunikaty i szybko się nudzimy.
Łatwy dostęp do informacji to wspaniała rzecz, ale ma też i minusy.
Pamiętam badania, wg których coraz trudniej jest nam skupić uwagę na czymś przez dłuższy czas, preferujemy krótkie komunikaty i szybko się nudzimy.
Łatwy dostęp do informacji to wspaniała rzecz, ale ma też i minusy.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.