Widok

Szkoły z historią: II LO w Gdyni

Opinie do artykułu: Szkoły z historią: II LO w Gdyni.

Do szatni uczniowie chodzili na czworakach, na wagary do nieistniejącego już kina, a eksperymentalne lekcje łyżwiarstwa szybkiego odbywały się na skutym lodem boisku. W kolejnym odcinku cyklu "Szkoły z historią" prezentujemy dzieje II Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni .Miała smukłą figurę i rude włosy. Wielu uczniów czekało, aż pojawi się w szkole i zmiękczy serce nauczyciela chemii. - Miała na imię Basia i była wiewiórką. A że profesor bardzo troszczył się o wiewiórki, uczniowie to ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

anka

moja 'buda"- Rylski od fizyki, Manikowska od polaka, żukowska od matmy- fajne czasy - 2 połowa 80 tych.dyscyplina, fartuchy,"tramwaj", fajne lekcje plastyki i zpt- fajne czasy!!!
popieram tę opinię 45 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szkoda.

Szkoda, że w artykule brak wzmianki o legendarnej dyr. Tymeckiej. Rygor jakim poddawani byli uczniowie w czasach jej panowania, dzisiejszej młodzieży kojarzyłby się raczej z zakładem karnym. Wspomnienia brzmiące obecnie jak anegdoty wywołują po latach uśmiech i zadumę nad przeobrażeniami świata.
A kto pamięta egzaltowaną "Marysieńkę" i prowadzącego chór "Fela"?
popieram tę opinię 45 nie zgadzam się z tą opinią 0

a pan dyrektor

Cichoszewski?! super gość! no i słynne przerwy na Tatrzańskiej :))
popieram tę opinię 65 nie zgadzam się z tą opinią 9

Moje kochane liceum!

Pan Rylski, Pani Szpanska, Pan Szczot i p. Brzezinski! Na sentymenty mnie wzielo :)
popieram tę opinię 95 nie zgadzam się z tą opinią 6

Czy jest taka druga szkoła w Trójmieście o takim klimacie?

Z opowieści wiem,że ta szkoła i jej uczniowie/absolwenci była i jest bardzo specyficzna,oczywiście na plus. Aż szkoda,że tam nie chodziłem.
popieram tę opinię 39 nie zgadzam się z tą opinią 2

dobre ...:)

"Zgadza się. Byłem w porażającym szoku, gdy zobaczyłem młodego kasjera w Biedronce
tłumaczącego biegle po angielsku obcokrajowcowi co ma zrobić i kiedy przyjść żeby dostał fakturę.
Więc, jeśli chce się pracować gdzieś lepiej, np. w McDonalds, francuski jest dodatkowym argumentem przy staraniu się o pracę."

............................dobre :) muszę swojego syna tam posłać
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ach te czasy...

Chodzilem do Dwojki w pierwszej polowie lat 80-tych.
Fajne to byly czasy.
A palarnie za rogiem szkoly nazywalismy"Tramwaj"
popieram tę opinię 45 nie zgadzam się z tą opinią 2

Zgadza się. Byłem w porażającym szoku, gdy zobaczyłem młodego kasjera w Biedronce

tłumaczącego biegle po angielsku obcokrajowcowi co ma zrobić i kiedy przyjść żeby dostał fakturę.
Więc, jeśli chce się pracować gdzieś lepiej, np. w McDonalds, francuski jest dodatkowym argumentem przy staraniu się o pracę.
popieram tę opinię 44 nie zgadzam się z tą opinią 10
do góry