Widok

Szpital KLINICZNA

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
W końcu poczułam się lepiej i postanowiłam to opisać.

Jest na forum wiele sprzecznych opini o szpitalu na klinicznej, ja miałam możliwość być i na Zaspie i w Wojewódzkim dlatego wypowiem się co nieco o nich.
Wiedziałam od początku że w Wojewódzkim nie będę rodziła chociaż lekarze i warunki sa tam rewelacyjne ale niestety ordynator to gbur , który nie uznaje cesarek i męczy kobiety naturalnym porodem aż do utraty tchu, nawet jak są wskazania do cesarki.
Zaspa jest świetna ale tylko wtedy gdy wasz lekarz prowadzący pracuje w tym szpitalu inaczej masz przechlapane. byłam dwa razy świadkiem jak dziewczyny daleko po terminie( jedna 17 dni) były odsyłane z kwitkiem.

A teraz nieszczęsna Kliniczna. fakt faktem że oddział poporodowy jest jeszcze brzydki ale to dlatego że jest jeszcze przed remontem, mimo wszytko nie jest najgorzej da sie przezyc te trzy dni na oddziale a jeżeli chcecie to można zapłacic za cały pobyt 140 zł za pokój dwuosobowy lub 180 zł za jednoosobowy.
Byłam na porodowych salach i sa boskie , jak w prywatnym szpitalu.kazda sala ma osobna sale noworodków i toaletę, łózka piekne i wygodne .Porodówka jak z mażeń dosłownie.

A teraz o bezpieczeństwie naszych pociech. Lekarze na klinicznej to najlepsi specjaliści nie tylko z województwa pomorskiego ale i z całej Polski.Sama byłam świadkiem jak na patologie ciąży zjerzdżały kobiety z róznych zakątków Polski. W dzień mojego wypisu przywieźli babke z Warszawy bo tam nie mogli jej pomóc.lekarze ratuja takie dzieci że nie uwierzyłybyście.Podam kilka przykładów:

Na mojej sali lezała dziewczyna z bliźniakami dwujajowymi z czego jedno dziecko było martwe, Lekarze podjeli decyzje o cesarce w 28 tygodniu i drugie dziecko uratowali.
Na ścianie korytarza było zdjęcie dziecka urodzonego w 26 tygodniu o wadze 640 gram i dziecko zyje.
Ta babk z Warszawy ma bliźniaki jednojajowe tylko że jedno dziecko jest silniejsze i "zabija" swojego brata bo zabiera mu z łozyska wszytkie środdki odzywcze.Lekarze podjęli decyzje o laserowym rodzieleniu łozyska żeby ratowac to słabsze dziecko.
Były dwa przypadki wodonercza które lekarze leczyli jeszcze w łonie matki.

Moglabym tych przypadków jeszcze wymieniac i wymieniać ale nie o to chodzi, chciałam po prostu pokazać że kliniczna to świetny szpital i najlepsi specjaliści.
fakt jest tam jeszcze wiele do zyczenia ale to z braku kasy niestety.

pozdrawiam i sorki za długi tekst


popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 5
Do aleksandra27 :

Co do ortografi to proponuje leżeć płasko w łózku i pisac wykrecona jedna ręką , nie patrzysz juz na byki a po za tym mam gdzieś czy ciebie rażą czy nie to w sumie twój problem nie mój bo mi to wisi.

Co do ordynatora w wojewódzkim mysl co chcesz ja poszłam do szpitala na operacje usuniecia guza i moze jednego jajnika w dzień operacji ordynator mów bez żadnych badań że usunie mi macice bo guzy i tak ja zaatakują. Płacz i prośba o konsultacje nic nie dały. Wypisałam sie na własne żądanie .Parę miesiecy przepłakane ze nie bedzie dziecka i próba oswojenia sie z tym że strace macice w tak młodym wieku. Potem mąż umawia mnie na wizytę na kliniczna i co o dziwo lekarz oglada wyniki i mówi usówamy tylko guza . ja pytam czy jajnik też ? a on ze nie najwyżej tylko kilka % otoczki a i macice mam. jak usłyszał że chcieli mi usunąc to złapał sie za głowę i opowiedział jak dziewczyna z rakiem złośliwym urodziła a miała go na macicy.
Stąd twierdze że ordynator wojewódzkiego to niekompetentny lekarz a ty uważaj jak chcesz . W sumie poród to cos normalnego a ta operacja? mógł od razu powiedzieć że powinnam z nią iść gdzie indziej bo on sie jej nie podejmie.


popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zwrocilam uwagi ;) obiecuje sie poprawic z ortografia :) juz nic wiecej nie powiem na temat klinicznej bo mnie jeszcze poniesie ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aleksandra moze i w kazdym (wedlug ciebie) by ten zastrzyk dostala ale wszedzie ja z kwitkiem odprawiali a kliniczna przyjela i pomogla...

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u Lolitki25 Cię nie raziło pomuc :D, często ludziska walą tu byki ;P

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha i do pmagdaleny marzenia pisze sie przez "rz" a nie "ż" wybacz ale razi mnie nieznajomość ortografii

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
powyzsza wypowiedz jest do lolitka25

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w kazdym szpitalu kobiecie w sytuacji jaka opisujesz podanoby ten lek, kliniczna nie jest tu wyjatkiem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak jak piszecie ile nas tyle opini. Ja tylko mogę opisać swoje porody, pierwszy odbył się w szpitalu wojewódzkim- był to długi i męczący poród, nie było nikogo kompetentnego aby podjąć decyzję aż do rana, a rodziłam już dobę rano już mdlałam więc po 28h decyzja cesarka.

Drugi poród szpital kliniczny, na sale porodową trafiłam z patologi na wywołanie pierwszym razem nic nie poskutkowało więc za dwa dni znowu i poszło szybko i sprawnie akcja porodowa trwała 1h skończyła się również cesarką. Co do opieki poporodowej byłam zachwycona trafiłam na wspaniałą położną laktacyjną która mnie wspierała w karmieniu dziecka, gdyż przy pierwszym karmiłam krótko. Szpiatal może w środku niemalowniczy ale porodówka tylko wymażyć, położne miłe i życzliwe, lekarze rónież bez zarzutów. Opieka naszych skarbów na wysokim poziomie może nie mają za dużo sprzętu ale niestety jedna z najlepszych kadr.

Gdybym miała dziś znowu wybierać gdzie rodzić w stu procentach wybrałabym kliniczną, ale każdy ma prawo swojego wyboru i życze tych celnych. Nie ważne gdzie się odbędą Wasze porody aby były szczęśliwe i pełne radości. W każdym szpitalu zdarzają się przypadki. Powodzenia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja urodziłam sie trzy miesiące przed terminem i ważyłam niecały kg, a to było ponad 20 lat temu...
co za tym idzie, juz wtedy na klinicznej lekarze byli w stanie ratować takie maluszki... :)

popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
kliniczna-kulejące połoźnictwo
wojewódzki-po porodzie przez 2 godz leżysz na korytarzu(bez dziecka), bo nie ma sali poporodowej dla połoźnic
zaspa-faszerują lekami, aby szybciej popchnąć poród
takie są opinie moich koleżanek, które rodziły w tych szpitalach
A jeżeli chodzi o fruwajace wszędzie gronkowce, paciorkowce, wszy itp, to zwróćcie uwagę na panów doktorów, którzy nagminnie nie myją rąk !!!

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi to aż tak strasznie nie przeszkadzało

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to wchodzenie gości do sal na klinicznej to przesada

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zadnym wypadku nie rodzilabym na klinicznej, natomiast nie zgadzam sie z pmagdalena na temat ordynatora w szpitalu wojewodzkim - rewelacyjny fachowiec i swietny czlowiek, mam jak najbardziej mile wspomnienia z porodu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja także na klinicznej rodziłam i polecam

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja również rodziłam na klinicznej i jestem bardzo zadowolona i niedawno znajoma też rodziła i tak samo jest bardzo zadowolona:)

popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co, jeżeli chodzi o przewożenie dzieci to słyszałam odwrotnie. Ze właśnie na żaspę wszystkie trudne przypadki przewożą. Jakiś czas temu nawet gazety pisały, że noworodka wieźli z klinicznej na zaspę, bo nie mieli inkubatora dla niego. Podobno sprzętu mają mniej niż zaspa. Sale poporodowe też są ciasne i do tego odwiedzający mogą tam wchodzić. (sama byłam odwiedzić chrześniaka). Ale oczywiście każdy może sam wybrać szpital. Ważne żebyś ty czuła się bezpiecznie. Ja na pewno drugie dziecko bede chciała rodzić na zaspie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie jestem nosicielka....owszem nie ma idealnych szpitali...kazdy ma prawo do wlasnego zdania- nie zabraniam go miec :) ja i jeszcze kilka osob mialysmy duzego pecha....i mogło sie to zdarzyc rowniez gdzie indziej ale zdarzyło się TAM...nie zamierzam 2 raz popelnic tego samego błedu i mam na mysli nie tylko bakterie ale i opieke jaka tam otaczaja pacjentki i dzieciaczki....tyle

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja myslę ,że każdy szpital ma swoje plusy i minusy i nie ma szpitala idealnego ja wybrałam wojewódzki i w nosie mam ordynatora ale wiem że ten szpital ma swoje słabe punkty; o zaspie i klinicznej też się nasłuchałam od znajomych; prawda jest taka że pewnie specjalistów najlepszych ma kliniczna a zaspa najlepszy sprzęt za to mają inne swoje slabe strony, więc nie ma szpitala idealnego (pomagdalena a dzieci w drugą stronę - do warszawy także wożą- dziecko mojej przyjaciołki z wadą serduszka której nie zauważyli na klinicznej)
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
w szpitalu powinni tego dopilnowac....

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo często jest tak, że pacjentki są nosicielkami, ale najłatwiej "zwalić" na szpital

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

do góry