Widok

Szpital w Pucku

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
(był juz taki wątek , ale nie chce się podbić)

może ktoś jeszcze dopisze opinię ? :)))))

--------------------------------------------------
Przyjazny szpital w Pucku...
Autor: izka25 06-08-2007 09:04 wyślij odpowiedź
Drogie babki, wyczytałam, że szpital w Pucku otrzymał I nagrodę w konkursie "rodzić po ludzku". Ja napewno będę tam rodzić ponieważ do Pucka mam najbliżej. Czy któraś z Was słyszała jakieś opinie, a może któraś tam rodziła? Co sądzicie o ordynatorze (ginekologu) szpitala?


Autor: mamka 06-08-2007 22:11 wyślij odpowiedź
Hej, ja tylko ze słyszenia wiem, że rzeczywiście Puck jest dobrym szpitalem. Nie jestem pewna natomiast czy już istnieje tam oddział intensywnej terapii dla noworodków. Kiedyś nie było i jak coś się działo to wieźli maleństwo do Wejherowa, nie wiem jak jest dziś.
To ważny element przy porodzie, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak się zakończy nasza 9-cio miesięczna przygoda z maluszkiem! Warto to sprawdzić.
Pozdrawiam


Autor: RENNI 07-08-2007 09:10 wyślij odpowiedź
Ten szpital rzeczywiście nie ma oddziału intensywnej terapii dla noworodków.
Sama sie nad nim zastanawiam. Obecnie mam dylemat pomiedzy wejherowskim a tym w Pucku.
W Wejherowie obecnie panuje drobna infekcja. Dzieci z cesarki mają bakterie w pęcherzu moczowym, które są upierdliwe bo leczy sie ok 3 miesiecy.
W Pucku natomiast kładą nacisk na relacje między dzieckiem z mamą, dzidzia zostaje po porodzie przy mamie dwie godziny, co jest bardzo dobre.Panuje przyjazna, wręcz rodzinna atmosfera.



Autor: izka25 07-08-2007 09:29 wyślij odpowiedź
Wczoraj rozmawiałam ze znajomą mojej mamy która jest położną w tym szpitalu:) i przekonała mnie do tego żeby tam rodzić. Kobieta sympatyczna, miła, serdeczna, normalnie aż serce się śmieje.



Autor: piri 07-08-2007 11:11 wyślij odpowiedź
W Wejherowie też dziecko zostaje z matką 2 godziny na sali porodowej, później ważenie i mierzenie i wraca do matki, tak więc masz dzieciaczka 24/h ze sobą :) o bakterii nic nie słyszałam, ale wątpie żeby sie tym chwalili ;)
Za to w Pucku jakiś czas temu rodziła znajoma i nie miała najlepszego zdania o tym szpitalu, mówiła że jest rozczarowana.



Autor: izka25 07-08-2007 11:34 wyślij odpowiedź
wczoraj rozmawiałam też moimi dwoma koleżankami z Pucka ktore tam rodziły i tez były bardzo zadowolone :)



Autor: kala79 07-08-2007 15:17 wyślij odpowiedź
Renni, a skąd wiesz o tej infekcji w Wejherowie???
Co do Pucka, to w piatek rozmawialiśmy z neonatologiem z Zaspy (kiedyś pracowała w Wejherowie) i powiedziała nam, ze na Zaspę trafia najwięcej dzieci z niedotlenieniem i innymi powikłaniami własnie z Pucka. Dziwiła się dlaczego ten szpital ma taką renomę. Polecała Wejherowo.


Autor: moceza 07-08-2007 20:25 wyślij odpowiedź
Moja koleżanka rodziła w Pucku i tak oceniała: plusy - można rodzić w wodzie, naprawdę miły i uprzejmy personel, tzw. ludzki szpital. Minusy - nie ma oddziału dla noworodków, mały szpital, więc ograniczona prywatność (matki, które już urodziły słyszą te kobiety, które dopiero rodzą).


Autor: RENNI 08-08-2007 12:39 wyślij odpowiedź
Myśle że infekcja zdarza się we wszystkich szpitalach, lecz o tym nie mówią, bo nie stanowi to zagrożenia dla życia dziecka, aczkolwiek dobrze jest jej nie mieć :)
Ja zebrałam same pozytywne informacje na temat Wejherowa i Pucka.
Generalnie jednak jak sie nic nie bedzie działo jade do Pucka, Jak dzieciaczek bedzie chciał szybciej przyjść na świat, lub będą jakieś komplikacje - to wybieram Wejherowo, ze względu na późniejszą opiekę nad niemowlakiem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok, czekam na info :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga, napiszę wszystko wieczorem, teraz nie dam rady. ale nic się nie martw, jest naprawdę fajnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam, proszę o aktualne opinię dot. planowanych cesarek w Pucku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Młoda Mamo napisałaś, że przez tydzień po cesarce kobieta nie da rady zajmować się dzieckiem. Kiedy leżałam w Pucku w 2006 roku, akurat trafiła do mnie mama po cesarce. Cesarkę miała o 11 rano, a wieczorem miała już chodzić. Nie ze względu na okrucieństwo, tylko by szybciej doszła do siebie. Dzięki temu miała szansę wyjść do domu po 4-5 dobach. Sama rodziłam "naturalnie" w 2006 roku (2 dni na patologii, 20-godzinny poród, 3 doby na oddziale położniczym i w 2010 roku (2 dni na oddziale położniczym). Personel bardzo mi odpowiadał, choć w 2010 roku miałam wrażenie, że coś się zmieniło (np. szczepienia, badania już nie były robione przy mnie). Polecam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basiu12 a mogłabyś opisać jak cały Twój pobyt w Pucku wyglądał? Zabieg, po zabiegu i jak jest po cc z opieką nad dzieckiem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też będę miała planowe CC w Pucku, za 3 tyg. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałam CC w pucku , fajnie, bo planowane, umowione na godzine i bylo super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
CC w Pucku jest 15%, no bo tak jest "po ludzku".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja cc w pucku nie miałam niestety, i bardzo źle się to skończyło- kazali rodzić sn...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może ktoś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wątek stary, ale może ktoś ma świeże doświadczenia z Pucka, szczególnie jeśli chodzi o CC???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Urodziłam córeczkę w Pucku w maju 2008 roku, w czerwcu 2012 drugie dziecko napewno będę rodzić tez tam.
Moim zdaniem wybór szpitala zależy od tego czego się oczekuje, niektóre z mam bardzo boją się ewentualnych powikłań i wybierają szpital na Zaspie albo w Wejherowie, bo tam są najlepsze odziały neonatologii.
Mi najbardziej zależało na domowej atmosferze, kameralnym porodzie, wybranej pozycji (nigdzie poza puckiem w ostatniej fazie nie można chodzić!) i na tym, żebysmy w spokoju mogli pobyc razem po urodzeniu dziecka. Była duża sala, niewyglądająca jak pokój szpitalny, kanapa, stolik, wanna, położne przychodziły rzadko, to ja decydowałam co jest dla mnie dobre.
To, ze nie wszystkie są bardzo miłe, pomocne czy nawet delikatne to fakt, ale tak jest w każdym szpitalu, może poza Swissmedem, ale tam płaci się kilka tysięcy, więc panie muszą być szeroko usmiechnięte.
Jak prosiłam o pomoc nigdy mi jej w tym szpitalu nie odmówiono.
Myślę, ze kwestia polega na podejściu, jeśli ktoś jest bardzo roszczeniowy i wykłóca się o wszystko, odzew będzie niestety taki sam.
W każdym razie ja poleceam gorąco!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodziłam we wrześniu 2011 bardzo miły personel, panie położne pomagały jak mogły, pełen wybór formy rodzenia, o wszytsko pytaj przed zastosowaniem dodatkowych wspomagaczy jak oksytocyna itp.
Wszyscy mili, rodzi się w bardzo przyjemnej atmosferze co bardzo pomaga przezwyciężyć strach. Nie ma lewatywy, można jeść pić, można stać pod prysznicem godzinę, dziecko leży sobie po urodzeniu z mamą, później razem z mamą w łóżku. Dużym plusem jest brak odwiedzin na salach a w wyznaczonym pokoju.
Bardzo mało osób w pokojach - max 2/3. Bardzo ciepły kameralny szpital, bardzo pomocne Panie pielęgniarki z oddziału noworodkowego, po narodzinach jeszcze 2 razy konsulowa lam się w sprawie karmienia itp.
Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam 27.08.2006 i 12.04.2009 oba porody wspominam super! Jestem z Gdyni. Personel (polozne, pielegniarki laktacyjne itp bardzo pomocne), nawet te polozne ktore z mna rodzily to odwiedzaly mnie zawsze czesciej zeby sprawdzic jak sie czujemy. Pierwszy porod za namowa poloznej w pozycji polsiedzacej na lozku (pozycja sie sprawdzila), nacieta zostalam dopiero jak przy skorczach partych nie moglam wypchnac dziecka i to za MOJA zgoda, Dwugi porod na stojąco - boczulam ze tak chce i ze tak było mi wygodniej. Opieka super, porody z mezem, za zaden nie zaplacilismy ani grosza.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja sobie bardzo chwale, rodziłam w lutym tego roku. Wyżej wspominałam że kuzynke odesłali i personel był bardzo nie przyjemny, w związku z tym bardzo się bałam porodu w tym szpitalu (mieszkam niedaleko więc tylko ten był brany pod uwage). Gdy juz trafiłam na oddział ze skurczami co 5 min i większym strachem przed ludzmi tam pracującymi niż samym porodem - miło się rozczarowałam. Bardzo polecam, chodz po rozmowie z kuzynką raczej nie trafiłam na te same pielęgniarki co ona. Będąc w szpitalu w sumie 3 dni każda z pielegniarek do rany przyłóż. Lekarze różni, sympatyczni lub mniej ale nie było tak źle jak się to wszystko przedstawiało przed porodem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może jakieś świeże opinie o porodzie w Pucku??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem czy już pisałam na tym wątku, ale dziewczyny chcę wam odradzić szpital w pucku, nie ze wzgledu na na uprzejmość pielęgniarek czy lekarza bo nie o to w tym wszystkim chodzi, ale raczej o brak profesjonalizm i doświadczenie no i przede wszystkim brak podstawowego sprzętu, z własnego doświadczenia mogę napisać że nigdy się nie wie czy wszystko dobrze się skończy, ale w razie takiej sytuacji, wszystko powinno być na miejscu, w pucku tego brakuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Aha, dodam, że zabieg miałam w kwietniu ub. roku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie rodziłam, ale miałam w szpitalu w Pucku zabieg ginekologiczny i ogólnie personel oceniam pozytywnie. Szczególnie jedną panią pielęgniarkę, która widziała mój strach przed zabiegiem i obchodziła się ze mną jak z ... chrześniaczką (żeby nie powiedzieć córką) przytulała mnie, trzymała za rękę, pocieszała, inne pielęgniarki również oddane, anestezjolog też bardzo miły, ciepły, natomiast lekarka wykonująca operację - raczej chłodna i zdystansowana. Nie miałam do niej o to żadnego żalu, chciałam tylko, by dobrze wykonała mi zabieg, bo bałam się strasznie.
Pozdrawiam :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mlodamama i karola
masz ten sam IP,
jesli chcesz pisa wiarygodnie pisz jako jedna osoba a nie jako dwie....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0