Widok
A więc:
jeden to przepis własny więc może być różnie;) na suszonych morelkach, z laską wanilii
a drugi to nalewka dziadka marcina wg przepisu:
http://www.palcelizac.pl/przepis/657/nalewka_dziadka_marcina/
teraz szukam pomysłu co dalej?
jeden to przepis własny więc może być różnie;) na suszonych morelkach, z laską wanilii
a drugi to nalewka dziadka marcina wg przepisu:
http://www.palcelizac.pl/przepis/657/nalewka_dziadka_marcina/
teraz szukam pomysłu co dalej?
No ładnie :) Tak dziewczęco i waniliowo :)
Ale skąd Ty o tej porze roku wzięłaś patokę to jako żywo nie wiem. Masz jakichś znajomych bartników w Ameryce Południowej?
O tej porze roku najlepiej robić nalewki na suszach. Szuroczka namawia mnie na zrobienie likieru miętowego, trochę nam zeszłorocznej mięty zostało, a nowa ma już parę centymetrów wysokości. Chyba zrobię. A jutro mieszam cytrynówkę.
Miałem tez kiedyś oryginalny przepis na kresowy likier. Ale po tylu przeprowadzkach (moja Babcia mawiała, że trzy razy się przeprowadzić to jak raz się spalić) nie umiem go zlokalizować :(
Ale skąd Ty o tej porze roku wzięłaś patokę to jako żywo nie wiem. Masz jakichś znajomych bartników w Ameryce Południowej?
O tej porze roku najlepiej robić nalewki na suszach. Szuroczka namawia mnie na zrobienie likieru miętowego, trochę nam zeszłorocznej mięty zostało, a nowa ma już parę centymetrów wysokości. Chyba zrobię. A jutro mieszam cytrynówkę.
Miałem tez kiedyś oryginalny przepis na kresowy likier. Ale po tylu przeprowadzkach (moja Babcia mawiała, że trzy razy się przeprowadzić to jak raz się spalić) nie umiem go zlokalizować :(
Trochę z wyprzedzeniem... z tego przepisu wychodzi coś, co bardzo mi smakuje.
http://egotuj.pl/przepis/864/staroswiecka-nalewka.html
http://egotuj.pl/przepis/864/staroswiecka-nalewka.html