Widok
Szukasz pracy czy chcesz znaleźć pracę?
Witam Wam serdecznie!
Nie wiem jak Wy, ale ja coraz częściej spotykam się w moim najbliższym otoczeniu ludzi będących na bezrobociu, którzy szukają pracy już dłuższy czas, że tak na prawdę pracy w naszym kraju nie ma.
Zacząłem się nad tym zastanawiać i jedyny wniosek jaki mi się nasunął to to, że wszyscy z tych moich znajomych, którzy narzekają na brak pracy wcale tej pracy nie szukają, albo inaczej - nie chcą jej znaleźć...
Ja pracuję już dłuższy czas i nie narzekam. Wiem, że nie jest łatwo znaleźć zatrudnienie w Polsce, ale mimo wszystko jest to możliwe!
Jakie jest Wasze zdanie - czy rzeczywiście teraz jest tak ciężko na rynku pracy, czy może wykształcił się w narodzie syndrom malkontenctwa :)
Zapraszam do dyskusji...
Nie wiem jak Wy, ale ja coraz częściej spotykam się w moim najbliższym otoczeniu ludzi będących na bezrobociu, którzy szukają pracy już dłuższy czas, że tak na prawdę pracy w naszym kraju nie ma.
Zacząłem się nad tym zastanawiać i jedyny wniosek jaki mi się nasunął to to, że wszyscy z tych moich znajomych, którzy narzekają na brak pracy wcale tej pracy nie szukają, albo inaczej - nie chcą jej znaleźć...
Ja pracuję już dłuższy czas i nie narzekam. Wiem, że nie jest łatwo znaleźć zatrudnienie w Polsce, ale mimo wszystko jest to możliwe!
Jakie jest Wasze zdanie - czy rzeczywiście teraz jest tak ciężko na rynku pracy, czy może wykształcił się w narodzie syndrom malkontenctwa :)
Zapraszam do dyskusji...
To powiedz mi gdzie szukać tej pracy? W Urzędzie Pracy jestem zarejestrowana od kilku miesięcy i na staż nie mam co liczyć bo nie ma na to pieniędzy. Na oferty pracy tym bardziej- musiałabym być niepełnosprawna albo mieć podstawowe wykształcenie. Ogłoszenia w internecie dotyczą tylko pracy jako masażystka erotyczna lub konsultantka Oriflame. Wiele razy chodziłam też bezpośrednio do sklepów i zostawiałam CV, które prawdopodobnie zaraz po moim wyjściu lądowało w koszu na śmieci. Jeśli już zostanę zaproszona na rozmowę to potem nie ma co liczyć nawet na telefon: "Dziękujemy ale się Pani nie nadaje". W tym roku skończyłam szkołę więc właściwie nie muszę mieć żadnego doświadczenia. Jednak mam bo pracowałam w weekendy i wakacje. Dla potencjalnych pracodawców to jednak za mało.
Nie wiem czy złe. Niektórzy po prostu po pewnym czasie mają większe aspiracje (biorąc pod uwagę to, że praca w McDonald's czy KFC nie była ich pierwszą) czy po prostu nie czują się najlepiej pracując w gastronomii. Przecież nie jest to praca dla każdego i nie każdy musi zaczynać swoją karierę zawodową od fastfood-ów. Moim zdaniem dyscyplinę i punktualność wynosi się z domu. Jeśli ktoś ma się tego uczyć w wieku 20 lat to rzeczywiście, nie ma się co dziwić, że nie może znaleźć pracy.
Chyba przeceniasz chęci tej firmy bo jakoś nie mogę się doszukać informacji o tym, że poszukują osób po szkole średniej. Może jestem niewiele wiedzącą o życiu "panienką" i dlatego szukam na forum rady starszych i mądrzejszych? Więc jeśli ktoś należy tylko do tych pierwszych proszę o pozostawienie swoich myśli tylko dla siebie.
Prawda jest taka że jest ciężko o pracę , sam długo szukałem.
Brałem co popadnie.Ok. roku w ochronie,na sklepie - bo tam o pracę najłatwiej dla tych co nie maja grupy inwalidzkiej.Zdobyłem dobrą opinię.Szukałem lepszej i dostałem się do lepszej pracy teraz już prawie 2 lata i chciałbym lepiej płatnej-ale nadal pracuję , nie zwolnię się dopóki nie znajdę czegoś.
Nie zarabiam tyle bym był zadowolony , ale nie narzekam że pracy nie ma.
Nie wyobrażam sobie by zdrowy młody człowiek nie znalazł sobie pracy przez okres kilku lat.
Są tacy co pracują i tacy co całe życie narzekają iż nie maja pracy.
Każdy jest sam sobie kowalem własnego życia!!!!
Brałem co popadnie.Ok. roku w ochronie,na sklepie - bo tam o pracę najłatwiej dla tych co nie maja grupy inwalidzkiej.Zdobyłem dobrą opinię.Szukałem lepszej i dostałem się do lepszej pracy teraz już prawie 2 lata i chciałbym lepiej płatnej-ale nadal pracuję , nie zwolnię się dopóki nie znajdę czegoś.
Nie zarabiam tyle bym był zadowolony , ale nie narzekam że pracy nie ma.
Nie wyobrażam sobie by zdrowy młody człowiek nie znalazł sobie pracy przez okres kilku lat.
Są tacy co pracują i tacy co całe życie narzekają iż nie maja pracy.
Każdy jest sam sobie kowalem własnego życia!!!!
No tak, masz rację. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli każdy pracodawca jest pokroju pana Halewicza, nie dziwię się, że młodzi ludzie nie mogą znaleźć pracy. Ten pan twierdzi, że młodzi ludzie mają o sobie zbyt wysokie mniemanie a mi się wydaje, że to jednak ten pan ma wygórowaną opinię o sobie.
Do -----------> Ola. Masz absolutną rację. Ten Halewicz jest wszędzie! czytać się nie da tych jego wywodów o tym jaki to z niego wspaniałomyslny pracodawca. Pomstuje na nauczycieli, lekarzy, młodych pracowników; kim jest ten sfrustrowany osobnik i ostatecznie kim trzeba byc, żeby siedzieć non stop przed komputerem? najwidoczniej ten Pan nie ma nic ciekawszego do roboty a może doskwiera mu brak znajomych?