Widok

Ta druga

Bycie tą drugą wcale nie jest takie łatwe.Zwłaszcza jesli sie go kocha.....
I zrozumiec nas moga tylko kochanki.Zapraszam do rozmowy kobiety jak i mezczyzn ;-)ktorzy wiedza co to za ból gdy najukochańsza osoba nie spi obok nas lecz przy boku żony(lub meża).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozterka napisał(a):

> Bycie tą drugą wcale nie jest takie łatwe.Zwłaszcza jesli sie
> go kocha.....
> I zrozumiec nas moga tylko kochanki.Zapraszam do rozmowy
> kobiety jak i mezczyzn ;-)ktorzy wiedza co to za ból gdy
> najukochańsza osoba nie spi obok nas lecz przy boku żony(lub
> meża).

To znaczy tam gdzie jest jej faktyczne miejsce do spania.
Godzac sie zostac kochanka trzeba sobie zdawac sprawe ze wszystkich konsekwencji z tym zwiazanych lacznie z mozliwoscia powrotu meza do zdradzanej zony pozostawiajac kochanke na lodzie.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to współczuję serdecznie!!!!!!
Co nieco wiem na ten temat,ale na forum wolałabym o tym nie pisać.Jak chcesz pogadać to na priv zapraszam.A uwierz mi,ze znam temat tylko.....mój nie spał z żoną,ale tylko i wyłącznie ze mną.To zawiła historia i nie z pewnością na forum.Aczkolwiek jedna osoba z forum już poznała co nieco na ten temat.

Pozdrawiam Chievku :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a pomyslalas co czuje zona/narzeczona/dziewczyna/ tego faceta? wiesz że ją ranisz? ze niszczysz jej zycie?

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Owszem, "ta druga" rani...jednak bardziej chyba rani ten, co na dwa fronty gra, czyż nie? Na miejscu "tej drugiej" zastanowiłabym się, czy przypadkiem nie dojdzie do "tej trzeciej"?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak !! to tez oczywiste ze facet ktory gra na 2 fronty rani innych ale i sam siebie, bo kiedys ta sielanka sie skonczy i to z duzym hukiem i kazdy bedzie cierpial tylko dlatego ze facet nie umie byc facetem z jajami i wybrac jednej partnerki tylko bawi sie kobietami jak zabawkami, raz ta, innym razem ta............a kto wie czy nie bedzie 3ciej ??

ogolnie dupa ;)

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na miejscu "tej drugiej"
> zastanowiłabym się, czy przypadkiem nie dojdzie do "tej
> trzeciej"?????

^Taa...Bo cię chyba nigdy dzika żądza nie ogarnęła..;)
"Miłość"(??) jest ślepa i głucha.
Nawet jak się urodzą takie myśli, to je sobie można łatwo wyperswadować...albo >osoba zdradzająca< zrobi to za ciebie...;)
Jeśli ktoś myśli racjonalnie, to unika związku z żonatym/mężatką w ogóle.
Bo po cóż sobie i innym stwarzać kłopoty????
Lepiej się 5 razy zastanowić, nim się skoczy do łóżka na trzeciego.
Trzeba mieć twardą dupę i jakiś defekt sumoenia.;]

Inicjatorko wątku, wybacz, ale ci nie współczuję.
Choć, oczywiście, nic do ciebie nie mam.:))

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nefretete23 napisał(a):

> na forum wolałabym o tym nie
> pisać.

I tak gadulstwem zaczynasz sie zdradzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Voitec napisał(a):

> i kazdy bedzie cierpial tylko dlatego ze facet
> nie umie byc facetem z jajami i wybrac jednej partnerki tylko
> bawi sie kobietami jak zabawkami

Voitec, nie badz smieszny, prawdziwy facet z prawdziwymi jajami to dopiero potrafi sie zabawic kobitkami. Nic dziwnego, ze leca na niego pomimo, ze wiedza ze zonaty. Bo takiemu oprzec sie nie mogo, taka to pokuse wzbudza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bach_a napisał(a):

> ...jednak bardziej chyba rani ten, co na
> dwa fronty gra, czyż nie?

Jak sie ladna laska wpycha to dopiero zal odmowic. Babcia miala racje: "on nie winny, ona winna, ona dawac nie powinna".
Prawda to tak stara jak stary ten swiat, i chociaz bys sie ... zaparla, to tego nie zmienisz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojnef ty łobuzie...
kochani..rznijcie sie z kim chcecie i jak chcecie..byle by zdrowo bez żadnych adidasów itp...
w końcu zyje się tylko raz...
a na żony nie zwracajcie uwagi...one tez są kochankami ;))))..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powiem tak: "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz"
...takie życie.



Zdaje się, że niestety nie ma prostych rozwiązań, choć niektóre bywają banalnie proste, tylko sęk w tym, że "życie to sztuka wyborów";)
Jeśli związany facet łapie się na haczyk innej kobiety;) to albo nie czuł się kochany przez żonę, swoją kobietę, albo jest tak głupi, ze nie potrafi docenić szczęścia jakie ma (żeby nie było to działa też mówiąc o kobietach - mężatkach łapiących na haczyk)
ale jestem młoda i głupia jeszcze....;)

założycielko topiku, nie współczuję Ci, że stałaś się kochanką...to był Twój wybór, wpsółczuję tej miłości, która rani, prawda??????
...and when the rain falls down, I'll be sunshine in your life...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ta druga

Ależ ja wcale nie szukam wspołczucia!Sama sobie jestem winna -prawda!
Wiedzialam ze nie jest wolny!No moze nie na samym poczatku(mówił że rozwodnik;-)A JA GŁUPIA UWIERZYŁAM!(Tyle razy sobie obiecywałam że będę miała oczy szeraoko otwarte)!!!Prawda wkrótce wyszła na jaw poprzez moja dociekliwosc i tego nie skonczylam!!!!!!
Mowi ,że sie rozwiedzie(jak oni wszyscy)ale jakos w to nie wierze.Wiec teraz zbieram siły by zagłuszyc glosy serca i skonczyc ten toksyczny zwiazek.Choc to wcale nie jest łatwe.
Ale wierze ze jakos to rozwiaze!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzymam kciuki, żebyś wyszła na prostą....
...and when the rain falls down, I'll be sunshine in your life...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozterka napisał(a):

> Ależ ja wcale nie szukam wspołczucia!Sama sobie jestem winna
> -prawda!
> Wiedzialam ze nie jest wolny!No moze nie na samym
> poczatku(mówił że rozwodnik;-)A JA GŁUPIA UWIERZYŁAM!(Tyle razy
> sobie obiecywałam że będę miała oczy szeraoko otwarte)!!!Prawda
> wkrótce wyszła na jaw poprzez moja dociekliwosc i tego nie
> skonczylam!!!!!!
> Mowi ,że sie rozwiedzie(jak oni wszyscy)ale jakos w to nie
> wierze.Wiec teraz zbieram siły by zagłuszyc glosy serca i
> skonczyc ten toksyczny zwiazek.Choc to wcale nie jest łatwe.
> Ale wierze ze jakos to rozwiaze!

My tak zawsze obiecujemy jak nam na czyms zalezy i cos chcemy zdobyc.
Ale najczesciej na slowach sie konczy.
Trzeba sie raz dobrze oparzyc by pozniej uwazac na to co jest gorace.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozterka
niewien ile jest prawdy w tym co piszesz . niewiem ile jest uczciwosci miedzy wami .wiem ze zycie bywa niejednokrotnie bardzo zakrecone .wiem ze trzeba sie cieszyc tym co sie ma , a nie tym co by sie chcialo miec .licz godziny kiedy jestescie razem i jestescie szczesliwi
reszta wyjasni sie sama z biegiem czasu .

------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look napisał(a):

> Voitec, nie badz smieszny, prawdziwy facet z prawdziwymi jajami
> to dopiero potrafi sie zabawic kobitkami. Nic dziwnego, ze leca
> na niego pomimo, ze wiedza ze zonaty. Bo takiemu oprzec sie nie
> mogo, taka to pokuse wzbudza.

Oj Look, uświadom sobie, jeśli tego nie wiesz, że są dwa gatunki facetów: z "jajami" i z "nabiałem", a to zasadnicza różnica. "Nabiałowiec" faktycznie bierze wszystko, co mu na drodze stanie, oczywiście musi się też podobać, no chyba, że w stanie wskazującym i po ciemku, to różnie bywa ... jak się rozwidni...hehehe. Ten z "jajami" to nie tylko dobry kochanek, ale też osobnik posiadający cechy, które imponują kobiecie, do takich zaliczyłabym choćby odpowiedzialność, opiekuńczość w stosunku do własnej rodziny....nie będę wymieniać, bo pewnie każda kobitka chciałaby widzieć tu swojego ideała.
Bardzo często tak bywa, że "nabiałowiec" staje się samotnym, coraz bardziej zfrustrowanym i zgorzkniałym, z czasem podstarzałym i żałosnym...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozterka napisał(a):

> Bycie tą drugą wcale nie jest takie łatwe.Zwłaszcza jesli sie
> go kocha.....
> I zrozumiec nas moga tylko kochanki.Zapraszam do rozmowy
> kobiety jak i mezczyzn ;-)ktorzy wiedza co to za ból gdy
> najukochańsza osoba nie spi obok nas lecz przy boku żony(lub
> meża).


Witam, (z resztą poraz pierwszy na forum :0) )
moge ci powiedziec jak to jest ze strony kochanki,
i jak to jest kiedy kochanka przejrzy wreszcie na oczy...
jeśli chcesz ogadać daj znać podam ci moj priv.

Myla
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To widze ze tu jest wiecej takich szczesliwych i to z obydwoch stron.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niestey miałam okazję być tą drugą :((( Jednak nie wiedziałam o tym.Dowiedziałam się po kilku misiącach bo on z żoną nie mieszkał!!!A jak to się skończyło dla nas???W przysłym roku ślub mamy :))))I absolutnie nie boję się że może mnie skrzywdzić.to on bardziej się boji tego,że ja moge mu zrobić taki numer jaki on mnie wywinął.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry