Widok

Ta druga

Bycie tą drugą wcale nie jest takie łatwe.Zwłaszcza jesli sie go kocha.....
I zrozumiec nas moga tylko kochanki.Zapraszam do rozmowy kobiety jak i mezczyzn ;-)ktorzy wiedza co to za ból gdy najukochańsza osoba nie spi obok nas lecz przy boku żony(lub meża).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nefretete23 napisał(a):

> Oj i dobrze że się zdrdzam!!!!

Ale Ty zdradzasz na kogo Ty wychodzisz.

> Nie wieszam na nim szmat. On wie co zrobił ...

Wlasnie, ze wieszasz. Wszystko zwalasz na niego, tak zebys Ty mogla udawac krysztal. Juz to co napisalas oddaje wystarczajaco duzo i nie udawaj, ze trzeba byc w Twojej sytuacji, zeby widziec inaczej. Fakty, ktore przedstawilas to juz zadna interpretacja, czy okolicznosci nie zmienia.

> i wie jakie byłby by
> konsekwencje tego gdybym wiedziała wcześniej że jest taka
> sytuacja.nie byłabym z nim i tyle.

Wczesniej czy pozniej to relatywna granica czasu. To co dla jednych jest wczesniej to dla innych moze byz pozniej i na odwrot. Juz tu nie mieszaj i nie pisz takich bzdur, ze nie bylabys z nim. Przeciez on Ci nie powiedzial o zonie i dziecku ani wczesnie ani pozniej, tylko Ty niby to odkrylas z wlasnej inicjatywy. Juz tu nie mieszaj, bo jeszcze bardzie wyjdziesz sama na taka jaka wspomnialas wczesniej.

> nie znasz Look do końca
> sytuacji,więc nie możesz tego oceniać.Tylko ja wiem co
> przeszłam i tylko ja wiem ile kosztowało mnie zaufanie mu po
> raz drugi.

Bzdura. Zaufanie po raz drugi to znaczy rozbic rodzine, bo widocznie facet sie wahal.

> To że go kochałam i kocham to nic nie znaczy dla Ciebie???Nie
> rozbiłam mu rodziny.

Rozbilas.

> To on sam podjął tą decyzję!!!Ja mu tylko
> zadałam jedno którkie pytanie.Nie zakneblowałam go i nie
> trzymałam naq siłę u siebie.Sam chciał....widocznie miał ku
> temu jakiś powód.

Wszystko to ON, po to zebys Ty mogla czuc sie jak krysztal. A zgodne to jest z wyrafinowaniem, ktore Ci wykazalem wczesniej.

> Oceniasz mnie tylko i wyłoącznie po tym co wyświetla ci się na
> monitorze.

A co? Nie Ty to piszesz?

> A tak naprawdę to musiałbys byc wtedy z nami i
> widzieć to co się działo.

Dziekuje, nie gustuje w trojkatach, a juz szczegolnie z takim wyrafinowaniem.

> Oceniać moje postępowanie może jedynie
> kobieta która przeżyła to samo.A nie facet....!!!!!

Nieprawda. Kazdy moze co tu czyta. Nie zapominaj, ze piszesz na Forum.

> Postępujesz tak samo jak on kiedyś czy co,że bronisz takiego
> zachowania???

Bronie jakiego zachowania? A wiec przyznajesz, ze go obwiniasz za jego "takie zachowanie". To juz jest chyba szczyt Twojej podlosci. Jeszcze nie wyszlas za maz, a juz przyszlego meza obwiniasz za zachowanie, ktore ma niby doprowadzic do Waszego zwiazku. Wyrafinowany krysztale.


> a co czuje kobieta w takiej
> sytuacji,co???Pomyślałeś kiedyś o tym?

Tak pomyslalem jak powinna sie czuc.

_______________________________________
Twoje wydarzenia milosne, ktore tu opisalas kwalifikuja sie jedynie na milczenie z Twojej strony, zeby nie pogarszac sytuacji. Ty jednak nie mozesz powstrzymac sie od gadulstwa. Wspolczuc mozna jedynie Twojemu facetowi, bo widac glupi nie widzi w co sie wgramoli - wyrafinowanie i gadulstwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look napisał(a):

>
> _______________________________________
> Twoje wydarzenia milosne, ktore tu opisalas kwalifikuja sie
> jedynie na milczenie z Twojej strony, zeby nie pogarszac
> sytuacji. Ty jednak nie mozesz powstrzymac sie od gadulstwa.
> Wspolczuc mozna jedynie Twojemu facetowi, bo widac glupi nie
> widzi w co sie wgramoli - wyrafinowanie i gadulstwo.


wiesz Look, tu sie z Toba do konca nie zgodze, nie mozesz oceniac kogos poprzez wypowiedzi na forum bo nie znasz tej osoby mimo tego, ze znasz pewna czesc jej zycia, ktora sie z nami podzielila - ale nie mow ze wspolczujesz jej facetowi bo nawet nie wiesz tak naprawde czy mu trzeba wspolczuc czy nie, a poza tym pomijajac wszystkie fakty i wypowiedzi, jesli on za nia biegal to chyba sie nie "wgramolił" co oznacza jesli sie nie myle ze wpadl jak sliwka w kompot, ale zauwaz ze on ja zdobyl czyli o wgramoleniu nie ma mowy,
a co do gadulstwa to troche smieszne co piszesz o Nefretete hehe - zważ, że forum jest od tego żeby rozmawiac, wymieniac poglady itp wiec nie widze w tym nic dziwnego ze sie dziewczyna wypowiada w temacie (zreszta Ty tez nie mniej :P)
aha i jeszcze mowisz, zeby Nefre "milczala bo pogarsza sytuacje" - ja uwazam zupelnie odwrotnie, wlasnie jesli jest temat i sie o nim rozmawia, ktos ma jakies watpliwosci, ktos je wyjasnia wiec ja mysle wlasnie nie powinna milczec ale jesli uwaza ze chce, to powinna pisac i odpisywac na nasze zapytania i oskarzenia rowniez.......


P.S NIE OCENIAJ KSIAZKI PO OKLADCE :)

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Voitec napisał(a):

> zauwaz ze on ja
> zdobyl czyli o wgramoleniu nie ma mowy,

Jesli Ci sie uda przespac z jakas panienka i wydaje Ci sie, ze ja zdobyles to mozesz byc w duzym bledzie. Ona mogla miec wlasnie taki kaprys i to ona mogla podjac dawno wczesniej decyzje, podczas gdy Ty jeszcze ciagle utrzymywany byles do konca w niepewnosci.

> forum jest od tego żeby rozmawiac, wymieniac
> poglady itp wiec nie widze w tym nic dziwnego ze sie dziewczyna
> wypowiada w temacie (zreszta Ty tez nie mniej :P)

Odkryla detale ze swojego zycia, ktore niekoniecznie swiadcza dobrze o niej samej, wiec dostaje zasluzona krytyke.

> P.S NIE OCENIAJ KSIAZKI PO OKLADCE :)

Otworzyla ksiazke i zdradzila wyrafinowanie, a szczegolnie piszac:

" > To on padł na kolana i błagał abym
> była jego żoną.

> ....Nie opłacałoby mu się kolejny raz rowodzić,bo
> nie wyrobiłby finansowo,nawet jako sailor :)))Póki co wszystko
> czego się dorobiliśmy jest na mnie,a jeszcze ślubu nie ma.
> Życzę sobie długiego życia tak szczęśliwego jakie mamy teraz
> :)))))
"

Twoje zdanie Voitec, proponujace pominiecie faktow jest smiesznie naiwne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look,
znasz powód rozpadu ich małżeństwa???Nie,a ja znam od niej i od niego.Małżeństwo przestało istniej już 5 lat temu!!!Ale formalnie byli ze sobą.On z nią nie mieszkał gdy poznał mnie.Także nie pisz,że to ja rozbiłam ich związek bo to nie prawda!!!!
Piszesz,że wracał do żonki na noc w któryms poście czy coś w tym rodzaju...Nie,nie wracał bo cały czas był ze mną 24h.A jak był na morzu to jak miał być z nią???Mieszkamy razem i wiem co robi.
Nie wieszam na nim szmat!!!To co opisałam to historia,która być może zdarzyła się już nie jednej dziewczynie,a mój facet jest tylko tego przykładem.I uwierz mi,albo i nie,że nie byłabym z nim gdyby chciał być z żoną.Nie odpowiada mi miano "tej drugiej".Pomimo,że nią byłam ale nie świadomie,bo nie poinformował mnie o tym.
A z drugiej strony jak miałam mu nie wierzyć kiedy byliśmy ze sobą 24h????Wszędzie razem byliśmy i jak miałam się domyslęć?Jak już doszłam do tego,zupełnie przez przypadek to cała akcja trwała max 2h.
On ma swiadomość tego co zrobił i wie że mnie skrzywdził.Wybrał jak wybrał to jego sprawa.Przecież gdyby chciał być ze swoją ex to by był.Ja go nie zmuszałam.Po prostu po tych 2h nie zobaczył by mnie więcej.A jak widać stało się inaczej.
To co napisałam na forum to tylko 1/4 tego co tak naprawdę miało miejsce.I tą historię naprawdę jest w stanie zrozumieć tylko ten kto miał coś podobnego.
Ja mu wybaczyłam,bo go kochałam i kocham nadal.Nie jestem z nim pomimo to,ale pomimo wszystko i to dla mnie jest najważniejsze.Nie rozmawiamy w domu o tej sytuacji,bo to jest dla nas etap życia już zamkęty.Chcemy być razem i bedziemy.Jest nam dobrze razem,jesteśmy szczęśliwi i oby tak dalej.
Na serio,nie życzę nikumu tego co ja doświadczyłam.To wcale nie jest fajne uczucie być okłamywanym przez kilka miesięcy.On wie,że źle zrobił.Zmienił się od tamtej pory o 180 stopni.Jest po prostu BOSKI a ja nie wypominam mu tego co było.
Myśl sobie o mnie co chcesz.Tak naprawdę to guzik mnie to ochodzi.Będę broniła swojej racji,bo wiem jak było i co przeżyła.Ty nie znasz faktów,wiesz tylko to co napiszałm a uwierz,ze to tylko bardzo mała część.Także możesz pisać sobie że jestem wredną wyrafinowaną suką która rozbiła rodzinę.Ja wiem,że tak nie było.

Pozdrawiam Look :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look,
powtórzę po raz któryś....z tego co napisałam,gdybyś porównywał to do Książki to przeczytałeś tylko wstęp.Rozwinięcie jest znacznie głębsze niż mógłbyś pomyśleć.A wiesz dlaczego???Bo nie znasz przyczyny rozpadu tego małżęństwa,a od tego należałoby zacząć całą historię.Ty przeczytałeś tylko fragment i to niewielki z początku i końca moje związku z nim.Nic poza tym.
A może raczyłbyś się zastanowić dlaczego ten facet odszedł od zony?
Co się takiego wydarzyło,że to zrobił?
Jak była przyczyna?Kto był winien temu?
I dlaczego szukał kogoś innego?
Dlaczego mnie okłamywał skoro mnie kochał?
Zadaj sobie te pytania i pomyśl zanim cokolwiek napiszesz.

Czepiasz się też tego,że napisałam "że to on padł na kolana i błagał abym była jego żoną".A co w tym złego?Przecież to nie ja prosiłabym go o rękę tylko on mnie.to chyba normalne,czy nie?
A może kwietki też powinno się facetowi kupować?Oświadczać się mu?Zapraszać do kina itp? (we wstępnej fazie związku,bo póżniej to spoko :) )

-------------------------------------------------------------------------
Doskonale wiem o co Ci chodzi.Co masz na myśli pisząc to co piszesz.Ale zadaj sobie w/w pytania i poszukaj odpowiedzi to być może zrozumiesz to wszystko co napisałam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiesz, Nef..pewnie dobrze, że tak go zmobilizowałaś do rozwodu.
Skoro to małżeństwo było już martwe...
Kto wierzy w jakieś tam zmartwychwastanie uczuć??.....

(Twój wątek nabrał znamion telenoweli;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bycie ta druga nie jest latwe ale zeby zajmowac sie tym tak dlugo......
Moze to i telenowela ale przynajmniej nasza,rodzima,a nie brazylijska czy hiszpanska.
Zreszta czy nasze zycie nie jest taka telenowela?


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest telenowelą.
Tak samo wciąga i jest tak samo smutno, gdy się skończy.;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci.
Zycie nigdy nie konczy sie wesolo.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nefretete23 napisał(a):

> gdybyś porównywał to do Książki to przeczytałeś tylko wstęp.

Biore pod uwage jedynie to co napisalas, i wystarczy zeby widziec przynajmniej jedno.

> A może ... ?
> Co się ... ?
> Jak była ... ?
> I dlaczego ... ?

To mnie nie interesuje.

> Czepiasz się też tego,że napisałam "że to on padł na kolana i błagał
> abym była jego żoną".

Nie manipuluj. Celowo opuscilas reszte cyctatu:

"...
> ....Nie opłacałoby mu się kolejny raz rowodzić,bo
> nie wyrobiłby finansowo,nawet jako sailor :)))Póki co wszystko
> czego się dorobiliśmy jest na mnie,a jeszcze ślubu nie ma.
> Życzę sobie długiego życia tak szczęśliwego jakie mamy teraz
> :)))))
"

> Nie odpowiada mi miano "tej
> drugiej".Pomimo,że nią byłam ale nie świadomie,bo nie
> poinformował mnie o tym.

Mozna sie latwo domyslac, ze jedynie nienawisc sie rozwinie miedzy Toba i jego dzieckiem, a Twoja jedyna metoda bedzie zakrzyczenie tego dziecka. Dziecko bedzie sie bronic jeszcze wiekszym wyrafinowaniem, bo dzieci lepiej potrafia sie przystosowywac, aby latwo Cie pokonac.

> A z drugiej strony .....

(tu nastepuje dluga historia prywatnego zycia, ktora jest jedynie nudna)

>a
> uwierz,ze to tylko bardzo mała część.

Zbyt duza dla mnie i nie mam czasu czytac wszystkiego.

> że jestem wredną

Tego nie napisalem.

> wyrafinowaną

Tak, bo reszta cytatu, ktora opuscilas, swiadczy o tym, bez wzgledu czy 10 ksiazek teraz napiszesz.

"...
> ....Nie opłacałoby mu się kolejny raz rowodzić,bo
> nie wyrobiłby finansowo,nawet jako sailor :)))Póki co wszystko
> czego się dorobiliśmy jest na mnie,a jeszcze ślubu nie ma.
> Życzę sobie długiego życia tak szczęśliwego jakie mamy teraz
> :)))))
"

> suką która rozbiła rodzinę.

Tego tez nie napisalem. Nie manipuluj.

> Ja wiem,że tak nie było.

Co bylo to juz napisalas i nastepne 10 ksiazek tego nie zmieni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zeby bylo calkowicie jasne to podsumuje o co chodzilo w moich postach:

> w co sie wgramoli - wyrafinowanie i gadulstwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
watek mnie nie dotyczy.
ale ostatnio lubie fraze(?)/zdanie:
Wszystko skoro jest jak jest tak miało być :)
wiem,ze ciekawosc to pierwszys topien
do piekla, ale ile on ma lat??
ps. Look jestes seksista? (juz 2 raz uzywam tego
slowa na tym forum dzisiaj- nie dobrze...)

Zimowe zumky yeah
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nefretete23 napisał(a):

> To wcale nie jest fajne uczucie być okłamywanym przez kilka miesięcy.On > wie,że źle zrobił.Zmienił się od tamtej pory o 180 stopni.

Sumienie mnie troche ruszylo i przeczytalem jednak reszte Twojego postu, zeby cos bardziej pozytywnego moze odnalezc. Ale im wiecej czytam tym gorzej to wyglada.

Przez kilka miesiecy Cie oklamywal, a wczesniej pisalas, ze Twoj marynarz byl 24 h z Toba, (przypuszczam, ze nie mowisz o jego 4 miesiacach w morzu, bo jak wtedy byc 24 h z Toba, a jak sie jest w morzu to tez trudno oklamywac) i przez ten caly czas nie widzial swojego dziecka tylko Ciebie przez 24 h?

"Milczenie jest zlotem" - babcia mowila, gadulstwo Cie tylko zdradza. Jedynie sympatie mozesz wzbudzac jako naiwna ofiara slepej milosci. Jakkolwiek sprzeczne by to bylo ze stopniem wyrafinowania jakie tu zaprezentowalas, wskazujacym, ze oczy masz dobrze otwarte.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zimzum napisał(a):

> ps. Look jestes seksista?

Czy mam dziekowac za komplement?

Dodam, ze tez sie rozwodzilem. Dopiero po rozwodzie moglem powaznie potraktowac inna kobiete, glownie ze wzgledu na szacunek do niej, jak rowniez do samego siebie i innych. A co jaka nie spotkam to zaraz do ozenku probuje przymuszac. "Pelno swiatu tego kwiatu" - babcia mowila. Jakies tam ultimatum, przymuszenia itp, jedynie moga popsuc wszystko i pozostawic watpliwosci. A w przypadku Nefrete, jeszcze dziecko po srodku, nie daj boze tego nikomu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie byl komplement.

Zimowe zumky yeah
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look napisał(a):

Voitec napisał(a):

> zauwaz ze on ja
> zdobyl czyli o wgramoleniu nie ma mowy,

Jesli Ci sie uda przespac z jakas panienka i wydaje Ci sie, ze ja zdobyles to mozesz byc w duzym bledzie. Ona mogla miec wlasnie taki kaprys i to ona mogla podjac dawno wczesniej decyzje, podczas gdy Ty jeszcze ciagle utrzymywany byles do konca w niepewnosci.

-----------------------------------------------------------------------------------------
1)---> ja nie wiem jak Ty czytales jej posty ale chyba niedokladnie ! gdzie tam byla mowa o przespaniu sie z jakas panienka? przeciez ona pisze ze jest z nim zwiazana, ze sa razem szczesliwi i maja zamiar byc ze soba dlugo wiec Twoje argumtny to czytsna kpina i przeinaczanie jej slow wynikajacych z czego? miales zle doswiadczenia zyciowe i teraz oceniasz kazda kobiete jak szmate ? troche samokrytyki oraz dystansu :)


> forum jest od tego żeby rozmawiac, wymieniac
> poglady itp wiec nie widze w tym nic dziwnego ze sie dziewczyna
> wypowiada w temacie (zreszta Ty tez nie mniej :P)

Odkryla detale ze swojego zycia, ktore niekoniecznie swiadcza dobrze o niej samej, wiec dostaje zasluzona krytyke.
----------------------------------------------------------------------------------
2)--> odkryla detale bo chciala sie z nami podzielic jej spostrzezeniami i zapytac nas o zdanie na ten temat - czy to takie dziwne? czy kazdy ktos sie przed kims otworzy od razu zasluguje na krytyke? moze ona szuka wlasnie tutaj na forum odpowiedzi na jej pytania badz po prostu sie tym z nami podzielila ? w zadnym przypadku nie zasluguje na krytyke tylko dlatego, ze sie otworzyla - wyobrazasz sobie swiat w ktorym nikt nie mowi nikomu co czuje, co mysli itp itd ? bo ja nie !

> P.S NIE OCENIAJ KSIAZKI PO OKLADCE :)

Otworzyla ksiazke i zdradzila wyrafinowanie, a szczegolnie piszac:

" > To on padł na kolana i błagał abym
> była jego żoną.
----------------------------------------------------
3) ---> stwierdzila fakt, widocznie byla lepsza niz zona, ktora moze sie nie sprawdzila ?

> ....Nie opłacałoby mu się kolejny raz rowodzić,bo
> nie wyrobiłby finansowo,nawet jako sailor :)))Póki co wszystko
> czego się dorobiliśmy jest na mnie,a jeszcze ślubu nie ma.
> Życzę sobie długiego życia tak szczęśliwego jakie mamy teraz
> :)))))
"
4) --> tu fakt materializm sie ujawnia, przynamniej dla mnie, moze nie o to jej chodzilo ale jednak, lecz zauwaz zdanie koncowe ze chce byc z nim szczesliwa jak teraz, wiec czy chec bycia szczesliwym to wyrafinowanie? nie sadze......

Twoje zdanie Voitec, proponujace pominiecie faktow jest smiesznie naiwne.

5)--> wiesz, taka roznica miedzy nami, ze ja staram sie byc obiektywny a Ty z tego co widze czepiasz sie Nef o kazdy szczegol nie starajac sie wogole jej zrozumiec i pomyslec nad pewnymi rzeczami a to niedobrze - rozumiem mozna miec swoje zdanie ale Ty pokazujesz swoimi wypowiedziami tylko to ze czujesz niechec do niej (tak ja to odczuwam) tylko za to ze zdobyla mezczyzne w sposob w jaki nam DOKŁADNIE przedsstawila i wychodzi z niego ze nie koniecznie trzeba jej tak jechac .....

6)--> pominiecie faktow - chodzilo mi o to co ona pisze, o to ze pisze a nie o tresc, ale zauwazylem ze Ty krytykujesz kazde slowo ktore one napisze ;/

7)--> moje zdanie nie jest smiesznie naiwne, jedyne co tu moze byc smiesznego to fakt, w jaki podchodzisz do ludzi .......a moze przykry :(


P.S. nie chce Cie obrazic moimi wypowiedziami, lecz zwroc uwage ze podejscie jakie Ty reprezentujesz nie jest fair i uczciwe.........przynamniej w moim mniamaniu

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Voitec napisał(a):

> 1) gdzie tam byla mowa o przespaniu sie z jakas
> panienka?

A Ty zrozumiales, ze to niby ona miala sie przespac z jakas panienka?
Nie zrozumiales mojego przykladu najwyrazniej. Widac, ze nie znasz jeszcze odmian wyrafinowania. Mam nadzieje, ze nie zaskoczy Cie i zebys pozostal optymista bez wzgledu na cokolwiek.

> przeinaczanie jej slow wynikajacych
> z czego?

Nie przeinaczlem, jedynie cytowalem slowo w slowo.

> miales zle doswiadczenia zyciowe i teraz oceniasz
> kazda kobiete jak szmate ?

Nie. Wlasnie odwrotnie. Sa tutaj bardzo popularne ruchy feministyczno-lesbijskie, ktore energicznie probuja ksztaltowac opinie, ze cokolwiek by sie nie dzialo to jedynie mezczyzna jest za to odpowiedzialny. Tak mniej wiejcej jak Nefrete pisze o swoim przyszlym mezu. Wg wspomnianych feministek to mezczyzna powinien byc traktowany mniej wiecej jak pies, ktory chce tylko jednego. Ich feministyczne magazyny podaja wskazowki jak trzeba postepowac z mezem przygotowujac sie na ewentualny rozwod, do ktorego On niewatpliwie doprowadzi. Podaja rady prawne, z ktorych wynika, ze najlepsze jest sprowokowanie, a jak sie nie da to upozorowanie pobicia. W takim przypadku sad nie bedzie sie litowal nad takim damskim bokserem i kobieta z latwoscia zagarnie prawie caly majatek. Co prawda Nefrete nie zaszla tak daleko w swoim wyrafinowaniu, ale przeczytaj dokladnie cytat, z ktorego wynika, ze juz sie zabezpiecza.

> troche samokrytyki oraz dystansu :)

> forum jest od tego żeby rozmawiac, wymieniac
> poglady itp

No to masz moje poglady.

> kazdy ktos sie przed kims otworzy od razu
> zasluguje na krytyke?

Nie, chyba, ze odkrywa wlasne wyrafinowanie. Musisz byc chyba slepy, zeby tego wyrafinowania nie widziec, albo jej gadulstwa o swoich prywatnych sprawach, ktre odkryly to wyrafinowanie. Czlowieku, czy Ty nie widzisz, ze jedynie wyrafinowanie i niepotrzebne gadulstwo jej zarzucam. Nie takie ogolne gadulstwo, ale gadulstwo o wlasnym prywatnym zyciu, ktore powoduje odkrywanie jej wyrafinowania.

> czy chec
> bycia szczesliwym to wyrafinowanie? nie sadze......

Bycie szczesliwym to co innego niz zabezpieczanie wlasnosci majatku na siebie. Nie myl pojec, pomimo ze wystepuja w tym samym zdaniu.

> 5)--> wiesz, taka roznica miedzy nami, ze ja staram sie byc
> obiektywny

Obiektywnym mozesz byc jedynie w ramach swojej subiektywnosci.

> czujesz niechec do niej (tak ja to odczuwam) tylko za to ze
> zdobyla mezczyzne w sposob w jaki nam DOKŁADNIE przedsstawila

Nie. Zauwazylem jedynie niewatpliwe wyrafinowanie w zabezpieczaniu majatku na siebie, ktorego dorobili sie niby razem.

> 7)--> moje zdanie nie jest smiesznie naiwne, jedyne co tu moze
> byc smiesznego to fakt, w jaki podchodzisz do ludzi .......a
> moze przykry :(

Pisze co widze. A wyrafinowanie jest niewatpliwe.

> P.S. nie chce Cie obrazic

Twoje slowa przyjmuje pozytywnie. Wyczuwam, ze jestes szlachetnym czlowiekiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znow sie klocicie?:P
Ktos procz tych walczacych czyta ten watek?
Poprosze o wnioski:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sobie to tlumacze tak:
Dziewczyna spotyka faceta.
Zakochuje sie w nim.
Facet to marynarz.
I wyplywa.
Spi z nim.
Po pewnym czasie dowiaduje sie ze jest zonaty.
Stawia mu ultimatum.
Albo ona albo zona.
Facet wybiera ja.
I wyplywa.
Potem przeprowadza rozwod.
Znow wyplywa.
Ale wraca i sa razem.
Tak jej sie wydaje.
Jest problem bo ma syna.
Syn nie akceptuje tej drugiej.
Albo ona nie potrafi bawic sie z synem.
Moze jest za mloda.
Albo syn za maly.
By to zrozumiec.
W tym problem.
Na szczescie nie nasz.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieki za tlumaczenie. Ja na jej miejscu to bym sie bal tego ze syn dorosnie. Ma chlopak pelne prawo uwazac ze ona zniszczyla jego rodzine. Unikalbym chlopaka. Zasnac z nim w jednym mieszkaniu to zasnacv snem wiecznym.....Ja to sie lepiej powstrzymam zanim powiem wiele zlych rzeczy.
Masz racje Manorze, wielkie to nasze szczescie ze to nie nasz problem.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry