Widok
tak.... chaos. :/
Co do meczów. Nie oglądałem ani wczorajszego, ani nie planuję następnych. Jakoś tak... niespecjalnie mnie to porywa.
Co do ..."Szanownej Małżonki, M, itd..." Z małżonką - dość głęboki kryzys.
Prawie się nie odzywamy, śpimy osobno, "komplementuje" mnie w sposób... mało elegancki.
W sobotę wieczór - idę do klubu z koleżankami - SAM, po prostu się zrelaksować.
Najśmieszniejsze, że ...od kilku dni, mam dwie dość gorliwe Wielbicielki. Jedna - szczególnie (akurat tak się złożyło, że ładniejsza... ;-D) ...dzwoni do mnie kilka razy dziennie, zwierza się z różnych problemów, próbuje umówić na spotkanie... Druga - chce mnie (za BARDZO ładne pieniądze) "zatrudnić" jako prawnika... w swojej firmie.
Dla Obu - jestem miły... Ale wiem, że te sytuacje się "nie rozwiną", bo... tęsknię do M.
A mam takie "fajne szanse" na "podryw"... :/
Bez sensu.
Ale "coś" widocznie w sobie mam, że ...przyciągam Kobiety. :-D
hiihi... (na pewno - zarozumialstwo, prawda?)
Eeee... życie. :(
(ależ mnie na zwierzenia wzięło...) Sorki.
Co do meczów. Nie oglądałem ani wczorajszego, ani nie planuję następnych. Jakoś tak... niespecjalnie mnie to porywa.
Co do ..."Szanownej Małżonki, M, itd..." Z małżonką - dość głęboki kryzys.
Prawie się nie odzywamy, śpimy osobno, "komplementuje" mnie w sposób... mało elegancki.
W sobotę wieczór - idę do klubu z koleżankami - SAM, po prostu się zrelaksować.
Najśmieszniejsze, że ...od kilku dni, mam dwie dość gorliwe Wielbicielki. Jedna - szczególnie (akurat tak się złożyło, że ładniejsza... ;-D) ...dzwoni do mnie kilka razy dziennie, zwierza się z różnych problemów, próbuje umówić na spotkanie... Druga - chce mnie (za BARDZO ładne pieniądze) "zatrudnić" jako prawnika... w swojej firmie.
Dla Obu - jestem miły... Ale wiem, że te sytuacje się "nie rozwiną", bo... tęsknię do M.
A mam takie "fajne szanse" na "podryw"... :/
Bez sensu.
Ale "coś" widocznie w sobie mam, że ...przyciągam Kobiety. :-D
hiihi... (na pewno - zarozumialstwo, prawda?)
Eeee... życie. :(
(ależ mnie na zwierzenia wzięło...) Sorki.
Jak to jest flirtujesz z coraz to nowszymi Kobietami, rozkochujesz je w sobie i zamieniasz na nowsze. Nie uwierzę, że ta nowa znajoma tak po prostu zauroczyła się Tobą i Ty ich nie podrywałeś, nie wysyłałeś sygnałów.
Czy Ty chłopie chcesz jakiś konkurs wygrać? Uwiodłem wiele kobiet i kopnąłem je w d...?
Może rozwalasz kolejne związki swoim "wyluzowaniem"?
Czy Ty chłopie chcesz jakiś konkurs wygrać? Uwiodłem wiele kobiet i kopnąłem je w d...?
Może rozwalasz kolejne związki swoim "wyluzowaniem"?
Krzywdzisz wszystkich naokoło:
1) żona słyszy telefony, będzie widzieć, że wychodzisz i to z kobietą
2) Zabierasz dwie kobiety na imprezę a każda z nich prawdopodobnie odbiera to jako randkę. Czyżby tak Cię kręciło to, że kobiety o Ciebie będą walczyły?
3) Krzywdzisz M bo opowiadasz jej banialuki jaką to Ona jest twoją miłością a latasz za każdą kiecką
4) No i na to wszystko patrzy dziecko i wierz mi ono wiele rozumie.
1) żona słyszy telefony, będzie widzieć, że wychodzisz i to z kobietą
2) Zabierasz dwie kobiety na imprezę a każda z nich prawdopodobnie odbiera to jako randkę. Czyżby tak Cię kręciło to, że kobiety o Ciebie będą walczyły?
3) Krzywdzisz M bo opowiadasz jej banialuki jaką to Ona jest twoją miłością a latasz za każdą kiecką
4) No i na to wszystko patrzy dziecko i wierz mi ono wiele rozumie.