Widok

Toksyczni ludzie.

Założyłam nowy wątek, ponieważ interesuje mnie wasze zdanie na temat ludzi, którzy mają zły wpływ na nas, nasze otoczenie.
Toksyczne osoby spotykamy wśród kolegów czy koleżanek w pracy, w rodzinie, wśród znajomych...
Jak sobie radzić, gdy ktoś, z kim spędzamy dużo czasu sprawia, że w jego towarzystwie czujemy się źle, nieswojo,a nawet samo spojrzenie czy głos wywołuje u nas poczucie winy, smutek czy agresję.
Temat nie jest wesoły, ale sądzę, że każdy z nas zna, lub spotkał się z taką osobą czy osobami
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie całkowicie z Tobą Anno.

Ja na szczęście nie mam toksycznych kolegow/kolezanek w pracy, bo pracuję sama.:))

Znam za to innych takich toksyków. I niestety to rodzina jest.
I ciężko było z nimi sie spotykać.
Pewnego dnia podjęłąm bolesną decyzje i nie spotykam sie z nimi, choć to b. bliska rodzina.
Uznałam, ze zdrowie psychiczne moje i mojej rodziny jest ważniejsze, niż wiecznie zazdrośni, narzekający i wyciągający łapy po pomoc, ktora potem niszczą, ludzie. Chocby to był brat........siostra...........najbliższa kuzynka.........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grażynko,
no to ja tez jestem toksyczna.
Potrafie dokuczyć. Mało tego, potrafię zranić. Potrafie powiedzieć słowa, których żałuję pozniej.
I potrafię marudzić.
Myślę, ze każdy z nas to robi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mnie tekst z wykopu się nie podoba. Mogę się zgodzić z niektórymi punktami. Tak gdzieś 50 procent jest dla mnie do przyjęcia. Nie wiem, czy dobrze go odczytałem, ale imo promuje źle pojęty humanizm, a poza tym nihilizm, egoizm i ateizm (czyli same izmy, z których rzadko wynika coś fajnego). Kolejne próby kreowania nowego człowieka. Znamy to z historii i nic dobrego z tego nie wynikło. Myślę, że pierwsza lepsza starowinka z Polesia, Podlasia albo Podkarpacia potrafiłaby wypisać lepsze recepty na udane życie. I wcale nie przeszkadzałaby jej w tym ani wyrozumiałość dla trudnego charakteru i oschłości męża, ani użeranie się z dorastającymi dzieciakami, ani chodzenie do kościoła. W końcu nikt nikomu nie powiedział, że będzie łatwo. Pozostaje pytanie, czy coś nam się należy, czy wszystko jest darem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jakoś tak uważam ze życie jest darem, drogocenna perłą, ktorej nie mozemy zmarnować.
Talentem, ktory należy rozwijać.
Mieć odwage, by zmieniać to, co można i godzić sie z tym, czego zmienić nie można-----------taka niby parafraza modlitwy alkoholika.

Wczoraj usłyszalam, ze slowo zmartwienie pochodzi od martwego czasu........coś w tym jest nie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mniej więcej zgadzam się z tym co napisal Yerba.
Brakuje mi cierpliwości, wyrozumiałości, miłosci. I jeśli ktoś jest marudny, ma trudna sytuacje o której wciąz i wciąż mówi, oczekuje ode mnie pomocy, łatwiej mi powiedzieć, że jest toksyczny i zamknąć przed nim swoje życie.
W końcu dziś jest modny taki i egoizm i liczy sie tylko to abym ja była szczesliwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak Anno, mnie też brakuje cierpliwośći, wyrozumiałości itp.
Jak każdemu z nas wszystkich.

Ale też od nas zależy czy damy sie wykorzystywać toksycznym koleżankom, rodzinie i sąsiadom.......

A ten tak modny dzisiaj indywidualizm, egoizm i inny izm jest na krotką mete. Szczęścia nie da:pp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anna, czytałaś tekst z linku Mansona? Polecam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Graszko, nie rozumiem podejścia, że o zmarłych nie powinno się źle mówić. Wytlumaczysz mi dlaczego? Bo nurtuje mnie to już tyle lat i zrozumieć tego nadal nie mogę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czytałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Toksyczny człowiek...dla mnie to ktoś,kto odbiera nam chęci do życia,węszący wszędzie podstęp,doszukujący się złego nawet w najlepszej sprawie,powoli zatruwający otoczenie swoim jadem i czerpiący radość z niepowodzenia innych...żal mi takich ludzi bo w gruncie rzeczy są bardzo nieszczęśliwi.
Czytałam tekst od Mansona i zgadzam się z tym tylko po części.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widziałaś po co w większości przypadków są dzieci? :-) Skoro dorosłe dzieci nie spełniają oczekiwań swoich rodziców, będących już w podeszłym wieku, tak właśnie się dzieje.
Niestety wielu ludzi oczekuje, że na starość ktoś będzie się nimi opiekował. Kiedy okazuje się, że jest inaczej, młodym zarzuca się egoizm. Ja nie mam dzieci. Bo nie chcę. Jak myślisz, jaki jest argument mojej mamy? "Bo na starość zostaniesz sama!"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niulka....ja mam dzieci i nigdy nie pomyślałam o nich w ten sposób,że to moja opieka na starość:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm
Nie wiem czy moja Babcia decydujac sie na kilkoro dzieci myślała o swojej starości. Za to wiem, że dzieci opiekowały się nią do końca.
Zresztą mieszkała z moja Mamą i ze mną. Umarła w domu. O zgrozo w tym samym domu byłam ja i moje dzieci w wieku od noworodka do wczesnoszkolnego.
Uważam, że miała piękną starość i piękna śmierć.
Nie mam pojęcia, czy moja Mama latami starała się o dziecko, aby ktoś sie nia zaopiekował na starość.
Wiem, że będę się opiekować, chyba, że to przekroczy moje umiejętnosci. Mam nadzieję, że tak nie będzie.
Nie wiem czy moje dzieci zaopiekuja się mną. Czas pokaże.
Z pewnościa zmuszac ich do tego nie będe.
Jeśli chodzi o mnie nie widze nic zlego w tym, że młodzi opiekują sie tymi, którzy juz tego potrzebuja.
Mało tego. Latami mieszkałam poza Polską i jedno z rzeczy, która mnie raziła to był brak więzi rodzinnych.
W wiekszości dzieci ani nie pomagały rodzicom ani nie utrzymywały kontaktów. Rodzice przestawali istniec, kiedy dzieci rozpoczynały swoje dorosłe zycie.
(czy zostawienie starych rodzicow samym sobie i nie interesowanie sie nimi nie jest egoizmem?)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak,czy mamy upodobnić się do "zachodniej mody" która aprobuje oddawanie rodziców do Domów Starców bo już nam nie pomogą lecz raczej przeszkadzają w życiu?A gdzie jest miłość do rodziców?Szacunek?Troska?Z wiekiem zmieniamy się w niepotrzebny mebel?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Inka, ale większość tak właśnie myśli. Brutalna prawda, której ludzie nie chcą znać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inko, przepraszam, ale Twój ostatni post właśnie pokazał Twoje oczekiwania wobec dzieci. Brutalna prawda...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inka, nie wiem dokładnie ale wydaje mi się że do Domów Starości są oddawani starsi ludzie którzy wymagaja całodobowej czy specjalistycznej opieki. Różnie sie życie układa i nie wszyscy są w stanie zapewnic im własną opiekę.
Daleka jestem od oceniania ludzi którzy tak postąpili, zresztą daleka jestem od oceniania kogokolwiek. Trzeba samemu być w danej sytuacji żeby zrozumieć drugiego czowieka. Czasami chyba zbyt pochopnie wydaje się opinie o drugim człoweku.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulka....nie wiem czy większość tak myśli,ja i ludzie z którymi jestem związana na pewno nie.
Moja córka kiedyś mi powiedziała,że widzi jak babcia się zmienia ale to jest naturalne i trzeba się z tym pogodzić aczkolwiek szanuje ją i kocha nadal tak samo.I mnie to wystarczy.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulko, moze to nie są oczekiwania Inki od Jej dzieci tylko od samej siebie?
Kosmitko, też nie oceniam, też nie wiem co bym zrobiła, gdyby np moja Babcia z nozem po domu biegała a ja nie mogłabym zapewnic jej 24 godzinnej opieki.
Nie wiem co bym zrobiła gdyby moja Babcia wymagała opieki hospicjum.
Oczywiscie, że sa sytuacje, w których moze dobre jest dla chorego znalezc sie w jakimś miejscu gdzie zajma sie nim specjalisci.
Ale mozesz byc pewna, ze Domy Pomocy Spolecznej pełne sa dość sprawnych osób.
Zajmuja sie nimi opiekunki.
Opiekunki zabieraja na spacery, do kina, urzadzaja wieczorki taneczne i teatrzyki (jak dla dzieci).
Tylko czy nie jest to smutne, ze musza to robić własnie opiekunki anie ktos bliski?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kosmitka
Może nie wyraziłam się zbyt jasno ale chciałam podkreślić ten brak zainteresowania,współczucia,miłości jaki występuje wobec najbliższych nam ludzi którzy zestarzeli się i stają się bezradni jak dzieci.Oni potrzebują naszej miłości i opieki a przede wszystkim zainteresowania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (370 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (230 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Bojano / Stołówka / Szkoła Podstawowa w Bojanie / investo pan Stopikowski (8 odpowiedzi)

Witam, zwracam się do Państwa z zapytaniem czy ktoś z korzystających i zamawiających posiłki dla...

do góry