Widok
Trafił mi się ogier...
Wiele tematów tutaj jest na ten temat tyle że zgoła z odmiennym problemem. Mój problem to facet ogier ciężki do zaspokojenia. Kochamy się średnio co dwa dni daje mi mnóstwo rozkoszy, mam trzy - cztery orgazmy podczas gdy on jeden. Nigdy nie kończy przede mną jest wstanie się wstrzymać aż mnie zaspokoi. Jest spełnieniem marzeń każdej kobiety jeśli chodzi o grę wstępną tzn może trwać i ona trzy godziny, zależy to w sumie od tego na jak długą ja mam ochotę. Zawsze po miłości jest dla mnie czuły i ma ochotę na przytulanie itd. Mój problem polega na tym że powiedział mi kiedyś że w łóżku najważniejsza jestem dla niego ja i najwięcej rozkoszy dostarcza mu jak mnie zaspakaja. Tyle że ja po takim zbliżeniu i czterech orgazmach nie mam potem ochoty na kolejne zbliżenie podczas gdy on na drugi dzień aż kipi z podniecenia. Pieszczę go wtedy oralnie ale jak mi kiedyś powiedział jeszcze bardziej go w ten sposób rozbudzam.
Jak go zaspokoić aby to on nie miał na drugi dzień ochoty ?
Jak go zaspokoić aby to on nie miał na drugi dzień ochoty ?
Twoje wątki w tej konwencji mi się nie podobają, wolę jednak te krótkie z pytaniem. To chyba nie jest najlepsze miejsce na opowieści w stylu "erotyczne zwierzenia". Chociaż ten jest przynajmniej krótszy niż to o podglądaniu kolegi na basenie.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Czasami to zastanawiam się czy mam płakać,czy raczej się smiać.
Dziecko drogie,twój facet nie jest żadnym ogierem,powiedziałabym nawet,że dużo mu do niego brakuje.
Poza tym widzę wiele nieścisłości w w/w tekscie i zaryzykowałabym stwierdzeniem: "Anko,a własciwie chłopaku o jakimś tam imieniu - dość tej samoreklamy".
Dziecko drogie,twój facet nie jest żadnym ogierem,powiedziałabym nawet,że dużo mu do niego brakuje.
Poza tym widzę wiele nieścisłości w w/w tekscie i zaryzykowałabym stwierdzeniem: "Anko,a własciwie chłopaku o jakimś tam imieniu - dość tej samoreklamy".
hahaha moze sie go pozbądź???hmm tylko zostaw jakies namiary na pana ja chetnie się nim zajmę , moj chłopak ma podobne potrzeby do twoich mozemy się wymienic nie mam nic przeciwko :) ja tez mam problem tylko w odwrotna stronę , mam poprostu tego za malo, za malo pieszczot ale nie wyplakuje sie na forum tylko szukam kochanka , hmmm wlasciwie juz chyba znalazlam mlodego wysportowanego hokeiste lubiącego pieszczoty mniam mniam