Widok
A pewnie, ze podziwiać. Co z tego, zę kawalerka? Ważne, żeby dzieci były zdrowe, nakarmione , zadbane i kochane.
Trzeba się cieszyć tym co się ma a większość tego nie potrafi dopóki los ich nie dotknie.
Znajoma ma 1 dziecko i 3 pokoje a ciągle jej mało, nic jej się nie miesci. Inna ma 3 dzieci w 2 pokojach i jest szczęscliwa że ma swój kąt.
Niektórym noigdy się nie dogodzi, zawsze mało i będą wiecznie nieszczęśliwi!
Trzeba się cieszyć tym co się ma a większość tego nie potrafi dopóki los ich nie dotknie.
Znajoma ma 1 dziecko i 3 pokoje a ciągle jej mało, nic jej się nie miesci. Inna ma 3 dzieci w 2 pokojach i jest szczęscliwa że ma swój kąt.
Niektórym noigdy się nie dogodzi, zawsze mało i będą wiecznie nieszczęśliwi!
Nie łam się. Moja koleżanka ma czwórkę dzieci rok po roku i radzi sobie lepiej niż nie jedna mama z dwójką dzieci. Dla wyjaśnienia to nie ma za dużo kasy bo wynajmuje kawalerkę. Wystarczy dobre zorganizowanie-tak jest w jej przypadku. Pierwszą dwójkę planowała a drugiej dwójki ponoć już nie ale ma wesoło w domu choć wiadomo, nie zawsze jest kolorowo. Ale podziwiam ją.
Nie przejmuj się,też to przerabiam,mam dwóch chłopców,6 lat i 16 miesięcznego,test zrobiłam w listopadzie i oczom nie wierzyłam kiedy ujrzałam 2 kreski.Nie jestem przygotowana na przyjście trzeciego dziecka,jeszcze nie teraz,starszy idzie we wrześniu do szkoły a w lipcu ma urodził się dzidzia,w domu wszystko na mojej głowie,odwożenie do szkoły,póżniej przedszkola,pakować całą ferajnę do auta,po południu do samej nocy jestem sama z dziećmi,plany miały być inne,mieliśmy wracać do Polski a teraz życie pokazało że trzeba jednak zostać.
ja też stosowałam - tabletki - pierwsza ciąża (jestem pewna że wszystkie tabletki były na czas i o żadnej nie zapomniałam - miałam akurat stresujący okres w pracy, ale to nie powinno wpłynąć), prezerwatywy - druga ciąża .... W obu przypadkach nie wiem co się stało.
Teraz stosuję dwie metody, bo dwójka dzieci mi wystarczy, a już żadnej metodzie w 100% nie wierzę.
Fajnie że są tacy, których te metody nie zawiodły, ale uwierzcie mi, nawet ich stosowanie nie da pewności że ciąża się nie pojawi.
Teraz stosuję dwie metody, bo dwójka dzieci mi wystarczy, a już żadnej metodzie w 100% nie wierzę.
Fajnie że są tacy, których te metody nie zawiodły, ale uwierzcie mi, nawet ich stosowanie nie da pewności że ciąża się nie pojawi.
No ja stosuję antykoncepcję hormonalną od ponad kilkunastu lat pigułki ,plastry i jeszcze mnie nie zawiodła .W ciążę zaszłam bez problemu po odstawieniu w drugim cyklu po kilkunastu latach stosowania.Wszystkie moje znajome które wpadkę zaliczyły tak naprawdę nie stosowały żadnej metody antykoncepcyjnej no chyba ,że taką metodą można nazwać stosunek przerywany lub kalendarzyk małżeński obecnie pod nową nazwą NPR.Parę moich koleżanek też sobie chwali spirale miedziane i też nie narzekają.
A faktycznie rozumiem ,dzięki Aga ,to nie 10 różnych partnerów w trakcie 8 lat małżeństwa bo chłopina by miał rogi jak stąd do Honolulu.To nic tylko ten cały kalendarzyk czy jak to to się zwie Asiu trzeba było stosować i nie byłabyś teraz taka załamana,no ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło.Po 3 dziecku obowiązkowo NPR.